piątek, 12 grudnia 2014

Komunista pochowany bez asysty wojskowej. Garnizon odmówił honorów

fot. Krystian Maj/FORUM

Odmowa pochowania z honorami komunistycznego prokuratora wojskowego na Powązkach to efekt zmian, których pomysłodawcą był MON – informuje „Nasz Dziennik”.


Chodzi o sprawę pochówku komunistycznego pułkownika i prokuratora, Józefa Jeża. Dowództwo Garnizonu Warszawa odmówiło mu asysty po zasięgnięciu opinii Instytutu Pamięci Narodowej – podaje „Nasz Dziennik”. Możliwość zasięgnięcia takiej opinii dała zmiana zasad udzielania takiej asysty, wprowadzona przez Ministerstwo Obrony Narodowej.

To pierwszy taki przypadek po zmianach prawnych wprowadzonych przez MON. Wcześniej szef resortu obrony, Tomasz Siemoniak, zdymisjonował komendanta Garnizonu Koszalin za przyznanie asysty podczas pogrzebu komunisty Wacława Krzyżanowskiego, współodpowiedzialnego za zabicie Danuty Siedzikówny „Inki".

Według katalogu sędziów i prokuratorów stanu wojennego Janusz Jeż jako sędzia Sądu Najwyższego Izby Wojskowej zajmował się między innymi sprawą karną przeciwko Andrzejowi Gwieździe, Karolowi Modzelewskiemu, Janowi Rulewskiemu i Marianowi Jurczykowi, oskarżonym o próbę obalenia ustroju PRL i przynależność do Solidarności.


Źródło: „Nasz Dziennik”, interia.pl
ged

czwartek, 11 grudnia 2014

Działacz mniejszości ukraińskiej - II Rzeczpospolita przyczyniła się do wołyńskiego ludobójstwa



W rozmowie z Gazetą Wyborczą Bogdan Huk - przemyski dziennikarz pisma mniejszości ukraińskiej w Polsce "Nasze Słowo" twierdzi, że "bez II Rzeczpospolitej nikt by Polaków na Wołyniu nie rżnął".



Gazeta Wyborcza opublikowała dziś obszerny artykuł "Zła flaga" na kanwie skandalicznego postępku ukraińskich studentów Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu, którzy fotografowali się z flagą OUN-UPA. Jednym z rozmówców autora artykułu był działacz mniejszości ukraińśkiej i współpracownik jej pisma "Nasze Słowo" Bogdan Huk. "Odżywa tamta II Rzeczpospolita, bez której nikt by Polaków na Wołyniu nie rżnął" - brzmią pierwsze cytowane przez GW słowa Huka.

Następnie Huk sugeruje, że wbrew wydanemu oświadczeniu ukraińscy studenci dobrze zdawali sobie sprawę, że flaga jest symbolem OUN-UPA. Jednak na pytanie dziennikarza "Nie powinni mówić prawdy?", Huk odpowiada "Absolutnie nie powinni mówić prawdy. Po takim ataku? Co mają jeszcze robić Ukraińcy, żeby przypodobać się Polakom? Jaką mieć ideologię, literaturę i bohaterów? Jak się o to zapyta Polaków, to się okaże, że Ukraina jest niemożliwa, że każde ukraińskie dążenie państwotwórcze jest potępiane, bo Polacy widzą w tym faszyzm. Jak się szuka wroga, to się go znajdzie. Ulica Kocyłowskiego? Odprawił jakąś mszę, co w tym złego?". Przypomnimy, że grecko-katolicki kapłan Jozofat Kocyłowski 10 lipca 1944 r. oficjalnie witał w mieście Wehrmacht a także odprawiał Mszę Świętą dla ochotników do ukraińskiej 14 Dywizji SS Galizien.

Nota bene słowa Huka pozostają w sprzeczności z oświadczeniem Związku Ukraińców w Polsce, który uznał zachowanie studentów za prowokację. Krytycyzm wobec ich działań Huk skwitował stwierdzeniem, iż "polska prawica zaczyna mówić językiem Rosji".

Pismo "Nasze Słowo" jest dotowane przez instycje państwowe RP.

Za: http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz%2Fdzialacz-mniejszosci-ukrainskiej-ii-rzeczpospolita-przyczynila-sie-do-wolynskiego-ludobojstwa#

środa, 10 grudnia 2014

Psy na służbie ewolucji? Złudzenie wojujących darwinistów!

Dodaj napis

Wolf-Ekkehard Lönnig, genetyk z Instytutu Maxa Plancka, w swojej najnowszej książce podważa jedno z zasadniczych przekonań wojujących ewolucjonistów. Pies domowy nie stanowi żywego dowodu potwierdzającego zachodzenie makroewolucji!


Praca pt. „Unser Haushund: Eine Spitzmaus im Wolfspelz?” Wolfa-Ekkeharda Lönniga podejmuje kwestię zróżnicowania ras psa domowego analizując problem pod wieloma różnymi aspektami. Lönnig prowadzi analizę porównawczą długości życia wilków i psów należących do różnych ras, ich budowy, wagi, zdolności do rozmnażania się; rozważa kwestie dziedziczności genowej i pozagenowej a następnie prezentuje wniosek. Zróżnicowanie psów domowych nie stanowi – jak od dawna chcieliby tego radykalni darwiniści – argumentu potwierdzającego zachodzenie makroewolucji.

„Na podstawie badań wielu ekspertów w tym zakresie Lönnig dowodzi, że niezwykłe zróżnicowanie naszego psa domowego w istocie wynika z redukcji i utraty funkcji wypełnianych przez geny wilków” – tłumaczy doktor Werner Gieffers. To nie makroewolucja, to redukcja. Praca niemieckiego badacza zbiera pochwalne recenzje, ich autorzy wskazują na jej wyczerpujący charakter i bogactwo przedstawianego materiału. Co więcej, jedno spośród przypuszczeń postawionych przez niemieckiego badacza (dotyczące trawienia skrobi przez wilki) zostało już potwierdzone przez inne badania. Zróżnicowanie psa domowego wynika najzwyczajniej z bogactwa genetycznego uposażenia pierwszych udomowionych wilków. Degenerację podobną do tej, która przyniosła tak szerokie zróżnicowanie psów, przeprowadzić można w stosunkowo krótkim czasie – potwierdza to eksperyment przeprowadzony przez Lönniga.

„Trzeba przyznać, że sama objętość przedstawionej dokumentacji czyni tę pracę nieco trudniejszą w lekturze, niż oczekiwałoby to wielu fanów psów. Lönnig zakłada także, że czytelnik dysponuje pewnym przygotowaniem naukowym. Z drugiej strony, po zakończeniu lektury bezstronny czytelnik nie może się nie zgodzić: chodzi o spektakularny przykład degeneratywnej mikroewolucji, nie ma ona nic wspólnego z makroewolucją, nie rzuca też żadnego światła na powstanie stałych i nieredukowalnie złożonych struktur i funkcji” – czytamy na łamach serwisu evolutionnews.org.

To smutna wiadomość dla darwinistów, w tym m.in. dla Richarda Dawkinsa. Rzeczywistość po raz kolejny nie sprostała oczekiwaniom „naukowych” ateistów.


Źródło: evolutionnews.org

mat

wtorek, 9 grudnia 2014

Teoria ewolucji to bajka dla dorosłych



Teoria ewolucji to fałsz. To właściwie bajka dla dorosłych oparta na starożytnej, pogańskiej, religijnej filozofii, w którą wierzy dużo ludzi na całym świecie. Większość ludzi myśli, że jak naukowcy tak twierdzą, to tak musi być.



1. Jeśli ewolucja jest prawdziwa, powinniśmy odkryć wiele milionów skamieniałości przejściowych, które pokazują rozwój jednego gatunku w inny gatunek. Zamiast tego mamy zero.

2.Kiedy Darwin ujawnił swoją teorię, przyznał, iż w tym czasie nie były odkryte żadne formy przejściowe, ale wierzył, że duża liczba takich form na pewno istniała i w końcu będzie odkryta.

[...] jeśli moja teoria jest prawdziwa, niezliczone odmiany pośrednie, łączące ze sobą gatunki z pewnością istnieją.Wobec tego, dlaczego nie znajdziemy ich osadzonych w skorupie ziemskiej?

3. Nawet jedni z największych ewolucjonistów na świecie przyznają kompletny brak przejściowych skamieniałości. Np. doktor Colin Patterson, były starszy paleontolog z brytyjskiego muzeum historii naturalnej napisał:

W pełni zgadzam się z twoim komentarzem nt. braku bezpośrednich ilustracji ewolucyjnych form przejściowych w mojej książce. Jeśli znałbym jakieś skamieliny lub formy życia, na pewno bym je przelał na papier… Ale nie ma takich skamielin, które jednocześnie byłby mocnym argumentem.

4. Stephen Jay Gould, profesor geologii i paleontologii na Harvardzie napisał:

Brak kopalnych dowodów etapów pośrednich między gatunkami sprawia, że nie możemy, nawet w naszej wyobraźni, skonstruować funkcjonalnych form pośrednich. Jest to trwały i dokuczliwy problem dla stopniowych dowodów ewolucji.

5. Ewolucjonista Stephen M. Stanley z Johns Hopkins University również skomentował brak kopalnych form przejściowych:

W rzeczywistości, zapis kopalny nie dokumentuje przekonująco pojedynczej formy przejściowej łączącej dwa gatunki…

6. Jeśli „ewolucja” trwałaby teraz, oglądalibyśmy miliony stworzeń z częściowo rozwijającymi się częściami ciała i organami. Zamiast tego mamy zero.

7. Jeśli teoria ewolucji byłaby prawdziwa, to nie powinniśmy widzieć mocno uformowanego, kompleksowego życia w skamielinach. Zamiast tego, to jest to dokładnie, co widzimy.

8. Paleontolog Mark Czarnecki, ewolucjonista, skomentował fakt, iż kompleksowe życie pojawia się nagle w skamielinach…

Głównym problemem w poparciu tej teorii są skamieliny, odciski zaginionych gatunków zachowanych w formacjach geologicznych. Nigdy nie pojawiły się odciski wariantów pośrednich Darwina – zamiast tego gatunki pojawiają się i znikają nagle. Te anomalia potwierdzają kreacjonistyczny argument – każdy gatunek został stworzony przez Boga.

9. Nagłe pojawienie się kompleksowego życia podczas badania skamielin jest niezaprzeczalne. Nawet Richard Dawkins był zmuszony to przyznać…

To tak jakby [skamieniałości] zostały tam osadzone, bez żadnej historii ewolucyjnej. Nie trzeba mówić, że to nagłe pojawienie się gatunków zachwyciło kreacjonistów. Obie szkoły (Punctuationists i Gradualists) gardzą tzw. kreacjonistami naukowymi, ale zgadzają się co do faktu, że największe braki w skamielinach są prawdziwe, a także są prawdziwymi niedoskonałościami w zapisie kopalnym. Jedynym alternatywnym wyjaśnieniem nagłego pojawienia się tak wielu kompleksowych typów zwierząt w erze kambryjskiej jest boska kreacja i obie grupy odrzucają tę opcję.

10. Nikt nigdy nie zaobserwował, że makroewolucja miała miejsce w laboratorium lub w środowisku. Innymi słowy, nikt nigdy nie zauważył, jak jedna istota przemienia się w inną. Cała teoria ewolucji jest oparta na ślepej wierze.

11. Ewolucjonista Jeffrey Schwartz, profesor antropologii na uniwersytecie w Pittsburghu otwarcie przyznaje, że „formowanie się nowych gatunków, przez jakikolwiek mechanizm, nigdy nie było obserwowane”.

12. Nawet ewolucjonista Stephen J. Gould przyznał, że skamieliny pokazują, że gatunki się nie zmieniają. Oto co powiedział podczas jednego wykładu…

Każdy paleontolog wie, że większość gatunków się nie zmienia. To uciążliwe… Może stają się trochę większe, ale pozostają tymi samymi gatunkami, a to nie z powodu niedoskonałości czy przerw, ale z zastoju. A jednak ten niezwykły zastój był ogólnie ignorowany jako brak danych. Jeśli się nie zmieniają, to nie mówmy o ewolucji.

13. Każdy, kto wierzy, że teoria ewolucji ma „naukowe pochodzenie”, to robi z siebie głupka. Jest to właściwie głęboko pogańska filozofia religijna, która może być datowana na tysiące lat wstecz.

14. Wszystko co możemy wykopać ma podobno ponad 250 tysięcy lat nie powinno zawierać w sobie żadnego radioaktywnego węgla. Zamiast tego, znajdujemy go we wszystkim, co wykopiemy – nawet w kościach dinozaura. To jasny dowód, że „miliony lat” ewolucji to kłębek bzdur…

Od dawna wiadomo, iż węgiel radioaktywny (który powinien zanikać w ciągu kilkudziesięciu tysięcy lat w większości) utrzymuje się niezawodnie w próbkach (jak węgiel, ropa naftowa, gaz), które mają mieć „miliony lat”. [...] Naukowcy z grupy RATE podsumowali istotne fakty. Najważniejsze jest to, że praktycznie wszystkie próbki biologiczne, nieważne jak „stare”, pokazują wymierny poziom C-14. To skutecznie ogranicza wiek wszystkich skamielin pochowanych do 250 tysięcy lat (w większości).

15. Szanse nawet pojedynczej komórki do „samoprodukowania się” przypadkiem są tak małe, że to nie jest temat warty rozmowy. Oto fragment z książki „Zakazany sekret” J.Graya…

Nawet najprostsza komórka wymaga nie mniej jak 100 tysięcy par zasad DNA i minimum 10 tysięcy aminokwasów, by utworzyć znaczący łańcuch białkowy. Nie wspominając o innych rzeczach, które mógłby być konieczne dla pierwszej komórki.

Każda pojedyncza para zasad w łańcuchu DNA musi mieć tą samą orientację molekularną. Jak również wszystkie aminokwasy muszą mieć przeciwną orientację. I każdy musi być bez błędów.

A teraz, jak uzyskać losowo te poprawne orientacje? Znasz szanse? 1 na 2 110 000 lub 1 033 113!

Inaczej, jeśli masz bilion, bilion, bilion kombinacji, co sekundę przez 15 miliardów lat, szanse, że osiągniesz wszystkie poprawne orientacje będą jedna na bilion, bilion, bilion… i te biliony będą trwać 2755 razy.

To by było jak wygranie ponad 4700 państwowych loterii z rzędu, tylko z jednym kuponem. Innymi słowy – niemożliwe.

16. Jak życie nauczyło się reprodukować? Na to pytanie ewolucjoniści nie znają odpowiedzi.

17. W 2007 roku rybacy złowili rzadkie stworzenie jak Coelacanth. Ewolucjoniści powiedzieli, że ta „żyjąca skamielina” wymarła 70 milionów lat temu. Okazało się, że pomylili się tylko o 70 milionów lat.

18. Według ewolucjonistów, starożytna Greenling Damselfly ostatni raz ukazała się w skamielinach około 300 milionów lat temu. Ale to stworzenie wciąż dziś żyje. Więc czemu nie wyewoluowało przez ten ogromny okres czasu?

19. Darwiniści twierdzą, że ludzki mózg rozwinął się bez pomocy żadnego projektanta. To jest tak śmieszne, że aż niesamowite, iż ludzie w to wierzą. Prawda jest taka, iż mózg jest niezwykle złożony. Poniżej fragment dokumentu PBS opisujący go:

Mózg zawiera ponad 100 miliardów komórek a każda z nich ponad 50 tysięcy połączeń nerwowych do innych komórek.

20. Pewien ewolucjonista pesymistycznie stwierdził brak dowodów na ewolucję ludzkości…

Nawet z danymi sekwencjami DNA, nie mamy bezpośredniego dostępu do procesów ewolucji, więc rekonstrukcję zaginionej przeszłości można osiągnąć tylko poprzez twórczą wyobraźnię.

21. Prawdopodobnie najbardziej słynna skamielina w historii teorii ewolucji – Piltdown Man – okazała się być wielkim oszustwem.

22. Jeśli neutron nie byłby o około 1,001 raza cięższy od protonu, wszystkie protony uległyby rozpadowi w neutrony, a wszystkie neutrony uległyby rozpadowi w protony, i życie byłoby niemożliwe. Jak to wyjaśnić?

a

23. Jeśli grawitacja byłaby silniejsza lub słabsza nawet biorąc bardzo mały margines, to podtrzymujące życia gwiazdy jak słońce, nie istniałyby. To również mogłoby uczynić życie niemożliwym. Jak to wyjaśnić?

24. Małpy i ludzie są bardzo różni genetycznie. DarwinConspiracy.com wyjaśnia, że „ludzki chromosom Y ma dwa razy więcej genów niż chromosom Y szympansa, a struktury chromosomów nie są w ogóle podobne”.

25. Jak wyjaśnić kreację nowych informacji, które są wymagane, by jedno zwierzę przekształciło się w drugie? Żaden proces ewolucyjny, który kiedykolwiek był ukazany nie był zdolny do wytworzenia nowych informacji. Jeden naukowiec napisał:

By zmienić bakterię w człowieka trzeba zmienić zawartość genetycznej informacji. Od ponad pół miliona „liter” DNA najprostszego, samo-powielającego się organizmu, do trzech miliardów „liter” w pojedynczej komórce człowieka.

26. Ewolucjoniści chcą, żebyśmy wierzyli, iż są ładne, schludne warstwy skamieniałości bliżej powierzchni ziemi (te nowsze) oraz położone głębiej (te starsze).

„Wiekowe” położenie warstw nie istnieje w naturze. Warstwy są ułożone w rzeczywistości w odwrotnej kolejności, do góry nogami, z przeplotem (młodsi i starsi na przemian) oraz brakujące (naukowcy oczekują, że tam będą). Skamieniałości „nie na miejscu” są regułą, nie wyjątkiem.

27. Ewolucjoniści wierzą, że u przodków ptaków obserwowało się rozwój kości pneumatycznych, by w końcu wzbić się w powietrze. To absolutnie nie ma sensu.

28. Jeśli dinozaury mają dziesiątki milionów lat, to czemu naukowcy odkryli kości dinozaura z tkankami miękkimi w nich? Z NBC report:

Przez ponad wiek, badanie dinozaurów zostało ograniczone do skamieniałych kości. Teraz naukowcy znaleźli tkankę miękką, mającą 70 milionów lat. Włączając w to, co mogłoby pełnić funkcję naczyń krwionośnych i komórek Tyrannosaurusa Rexa.

29. W procesie krzepnięcia krwi, więcej niż 20 złożonych kroków musi być podjęte, by proces zakończył się sukcesem. Jak ten proces mógł ewoluować?

30. DNA jest bardzo skomplikowane. Twierdzenie, że takie coś mogło powstać przypadkiem jest absurdem.

DNA to kod, to język.Wszystkie kody są stworzone przez świadome umysły. Nie ma takiego znanego naturalnego procesu w nauce, który tworzy kodowaną informację. DNA zostało stworzone przez umysł. Jeśli możesz dostarczyć empiryczny przykład kodu lub języka, który występuje naturalnie, to obalasz mój dowód.

31. Ewolucjoniści nie mogą wyjaśnić, dlaczego nasza planeta jest tak dobrze przystosowana, by wspierać życie.

32. Muszle żywych ślimaków zostały datowane węglem radioaktywnym i okazało się, że mają 27 tysięcy lat.

33. Ewolucjoniści mówią, że tylko dlatego, iż zostaliśmy zaprojektowani nie oznacza to, że tak naprawdę było. Mówią też o „iluzji projektowania”. To możemy powiedzieć, że to iluzja projektowania iPhona Apple lub Boeinga 747. A, oczywiście, ludzkie ciało jest o wiele bardziej złożone niż iPhone.

http://thetruthwins.com/archives/44-reasons-why-evolution-is-just-a-fairy-tale-for-adults

Opracował: Girion

Źródło: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/teoria-ewolucji-bajka-doroslych-2014-11

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Co tak naprawdę Hitler myślała o Polakach....

"Polacy są najbardziej inteligentnym narodem ze wszystkich, z którymi spotkali się Niemcy podczas tej wojny w Europie... Polacy, według mojej opinii i na podstawie obserwacji i meldunków z Generalnej Gubernii, są jedynym narodem w Europie, który łączy w sobie wysoką inteligencję z niesłychanym sprytem(...)  Polacy powinni być asymilowani do społeczności niemieckiej jako element wartościowy rasowo(...)"

Wycinek z "Głosu Wielkopolski"


W jednym z numerów "Głosu Wielkopolski" z  1947 roku, pojawił się  nietypowy artykuł, jak sam autor zaznacza oparty na informacji od agencji United Press. Pod koniec wojny Amerykanie mieli znaleźć w jednym z frankfurckich bunkrów tajny memoriał Hitlera, skierowany do  Heinricha Himmlera z 4 marca 1944 roku. Hitler wspominał tam o Polakach w sposób nietypowy, wręcz niewyobrażalny. A pisał mianowicie tak: 

„Polacy są najbardziej inteligentnym narodem ze wszystkich, z którymi spotkali się Niemcy podczas tej wojny w Europie... Polacy według mojej opinii, oraz na podstawie obserwacji i meldunków z Generalnej Gubernii, są jedynym narodem w Europie, który łączy w sobie wysoką inteligencję z niesłychanym sprytem. Jest to najzdolniejszy naród w Europie, ponieważ żyjąc ciągle w niesłychanie trudnych warunkach politycznych, wyrobił w sobie wielki rozsądek życiowy, nigdzie niespotykany. 


Na podstawie ostatnich badań, powadzonych przez Reichsrassenamt uczeni niemieccy doszli do przekonania, że Polacy powinni być asymilowani do społeczności niemieckiej jako element wartościowy rasowo. Uczeni nasi doszli do wniosku, że połączenie niemieckiej systematyczności z polotem Polaków dałoby doskonałe wyniki" - pisał kat Polaków.

Prócz wycinka z powojennej prasy, nie znajdziemy innych źródeł potwierdzających by Hitler coś takiego w ogóle napisał. Patrząc na okres wydania tej wiadomości (1947 rok, czyli w już dwa lata po wojnie) można się domyśleć, że być może dziennikarze chcieli pokazać jak to dzielny, dumny i waleczny naród dał się za skórę niemieckiemu agresorowi i sam Hitler miał bardziej ludzkie oblicze, doceniając polski ruch oporu. Z drugiej jednak strony, może Führer tak samo myślał jak jego poprzednicy: Fryderyk II i Otto von Bismarck, u których  obsesyjna nienawiść do Polaków  mieszała  się z mniej lub bardziej ukrytym podziwem.

Ciężko uwierzyć w informację, że Hitler okazałby się nagle zawziętym miłośnikiem Polaków, jako narodowi równemu niemieckiemu. Zwłaszcza po wszystkich opiniach wyniesionych z prywatnych rozmów czy też z jego głównego dzieła Mein Kampf. Jak i samych czynów; już w kilka miesięcy po napisaniu owego memoriału Hitler wydał rozkaz zrównywania Warszawy z ziemią. Pomimo tego, możemy potraktować tę notkę jako swojego rodzaju ciekawostkę. A Wy co o tym sądzicie?


Źródło:

Wycinek z Głosu Wielkopolski- " Co myślał naprawdę Hitler o Polakach z roku 1947