piątek, 31 października 2014

Halloween, czyli strachy (nie) na Lachy

Potworne lampiony nie zastąpią zniczy na grobach.


Jak tylko sięgnę pamięcią, dzień 1 listopada zawsze kojarzył mi się z zapachem “zielonego” i palonych świec. Mieszkając nieopodal cmentarza nie mogłem tego wszystkiego nie zauważyć. Od dziecka wiedziałem, że jest to dzień Wszystkich Świętych. Po jakimś czasie zauważyłem, że oficjalne środki przekazu używały innego określenia: “Święto Zmarłych”. Całkiem niedawno rozpoczęto nachalne lansowanie kiczowatego amerykańskiego Halloween, przyniesionego na grunt amerykański przez imigrantów z Irlandii, a którego korzenie sięgają pogańskiego, staroceltyckiego święta Samhain.

Rok celtycki dzielił się zasadniczo na dwie części: zimę i lato (te dzieliły się również na połowy). Lato rozpoczynało się świętem Beltaine (1 maja) a zamykało je święto Samhain (1 listopada), najważniejsze ze świąt ery przedchrześcijańskiej. Po chrystianizacji celtyckiej Irlandii, wiele świąt pozostawiono, zmieniając ich charakter na chrześcijański. Tak właśnie stało się ze świętem Samhain, które w celtyckiej Irlandii i na terenach schrystianizowanych przez irlandzkich mnichów zamieniło się we Wszystkich Świętych (VII – X w.).

Oczywiście, jak w przypadku innych, “schrystianizowanych” świąt pogańskich i tu nie udało się do końca wyplenić różnorakich pozostałości pogaństwa, które przetrwały w postaci różnorakich guseł i zabobonów ludowych. Można zrozumieć fakt, iż nawet po wiekach wśród irlandzkiej diaspory gusła takie przetrwały, ale skąd taka ich popularność wśród np. amerykańskich protestantów, wśród których po dziś dzień zachowało się wspomnienie dawnego Samhain w postaci znanego przede wszystkim z parad makabrycznie ucharakteryzowanych przebierańców oraz licznych filmowych horrorów Halloween.

To prastare celtyckie święto, po dziś dzień obchodzone w swoisty sposób wśród protestanckich Anglosasów (oczywiście, w postaci zeświecczonej, przypominającej nasze “ostatki”), media od lat usiłują lansować jako alternatywę katolickich Zaduszek i święta Wszystkich Świętych.

Nachalna reklama (podobnie jak w przypadku “Walentynek”) służyć ma wylansowaniu nowej mody (i nowej “globalnej” obyczajowości), ta zaś ma spowodować powstanie nowego rynku zbytu na (w tym przypadku) makabryczne rekwizyty w rodzaju wampirzych kłów czy gumowych masek przedstawiających rozkładające się trupy.

Zalewająca rynek literatura New Age lansuje powrót do pierwotnych wierzeń ludowych jako alternatywę dla “narzuconego”, “obcego” kulturze danego ludu chrześcijaństwa.Zalewająca rynek literatura New Age lansuje powrót do pierwotnych wierzeń ludowych jako alternatywę dla “narzuconego”, “obcego” kulturze danego ludu chrześcijaństwa. New Age na każdym kroku podkreśla, jaki to gwałt zadano kulturze różnych ludów, niszcząc ją w imieniu Chrystusa. Stąd też raz po raz padają propozycję powrotu do “starej religii” (“old religion”, to brytyjski eufemizm oznaczający praktyki i wierzenia pogańskie).

Mnożą się przeróżne stowarzyszenia czarownic i druidów, przeróżne “kościoły rodzime” (jest taki w Polsce !), próbujące wskrzesić pogaństwo w imię “powrotu do korzeni”. W tym kontekście należy też (obok motywu czysto komercyjnego, który jest bardzo istotny) widzieć próby wylansowania na gruncie polskim Halloween, będącego – jak już wspomniano – bezpośrednim nawiązaniem do staroceltyckiego Samhain.

Samhain oznacza “koniec lata”, czyli zamknięcie okresu sprzyjającego człowiekowi i jego przedsięwzięciom. Był to zarazem koniec celtyckiego roku. Promienie słoneczne tracą swój żar, nadchodzą silne wiatry, deszcze, a wreszcie zima. Moce sprzyjające człowiekowi są osłabione, natomiast moce ciemności, reprezentowane przez zimę, rozpoczynają swoje panowanie. Nadchodzą krótkie, chłodnie dni i długie noce.

W wigilię Samhain na wzgórzach palono ogniska, które miały w magiczny sposób “zwiększyć moc” słabnącego Słońca. Ludzie skakali przez nie, wierząc że w ten sposób i oni zostaną wzmocnieni na zimowe miesiące magiczną siłą ognia (Słońca). Kończąc stary rok, wygaszano ogień w domowych paleniskach, co miało symbolizować wygnanie sił złych, po czym zapalano gałęzie w rytualnych ogniskach i zanoszono je do domów, by rozpalić nowy ogień. Mac Culloch, jeden z największych znawców tematu, sugeruje, że w tym dniu składano również ludzkie ofiary, odpowiadające znaczeniem hebrajskiemu kozłu ofiarnemu.

Źródła donoszą, że jeszcze w V wieku w miejscu zwanym Mag Slecht składano ofiary mieszkańcom świata podziemnego oraz bóstwu Cromm Cruaich. Miały one charakter makabrycznej daniny, o czym wspomina jeden z mitów opowiadający o tym, jak to synowie Nemeda (Nemedianie, reprezentujący ludzkość) musieli oddawać 2/3 zrodzonych w danym roku dzieci Fomorianom (reprezentującym złe, ciemne moce) w dniu Samhain (!), co w końcu wywołało bunt zdesperowanych Nemedian.

Aż do czasów św. Patryka w dniu tym składano ofiary z pierwocin włączając w to pierworodne dzieci. Święto Samhain miało zatem kończyć rok. Zaczynały się jesienne i zimowe miesiące, kiedy to słabła moc życiodajnych promieni słonecznych, nadchodziły krótkie dni, długie noce, mróz i śnieg, zaczynało się panowanie złych mocy, które należało sobie zjednać ofiarami. Noc z 31 października na 1 listopada była szczególną nocą. Pomiędzy starym a nowym rokiem występowała “luka” w której wszystko ulegało zawieszeniu. Nie istniał czas, znikała bariera dzieląca świat ziemski i świat nadprzyrodzony.

Ludzie musieli mieć się na baczności, gdyż wtedy właśnie mieszkańcy podziemnych sidh (kurhanów) mieli zwyczaj porywać co powabniejsze śmiertelniczki. Ci, którym akurat zdarzyło się przebywać w tę noc w pobliżu sidh widzieli otwarte kurhany, wchodzące i wychodzące istoty, słyszeli gwar uczt i muzykę. W tę noc na ziemię powracali także zmarli, co tak usilnie eksploatuje kinematografia racząc nas coraz to nowymi “Nocami żywych trupów”.

Ci, którzy zwalczają chrześcijańskie wspominanie zmarłych zarzucając mu kryptopogaństwo, powinni trochę więcej interesować się historią chrześcijańskich obrzędów. W pierwszych wiekach po Chrystusie do popularnych praktyk (chrześcijańskich !) należało spędzenie nocy na grobie męczennika w nadziei na uzdrowienie (w Biblii mamy nawet przykład wskrzeszenia zmarłego, którego zwłoki dotknęły ciała zmarłego proroka Elizeusza!). Praktykowano też uczty na grobach.

Starożytne chrześcijaństwo znało coś, co dziś ludzie mogliby określać mianem kultu zmarłych, choć słowo “zmarły” wydaje się w tym miejscu niewłaściwe.Starożytne chrześcijaństwo znało coś, co dziś ludzie mogliby określać mianem kultu zmarłych, choć słowo “zmarły” wydaje się w tym miejscu niewłaściwe. Jeśli bowiem uważniej przyjrzymy się starochrześcijańskim zwyczajom, to okaże się, że agapy odbywane na grobach męczenników nie miały nic wspólnego z pogańskim kultem zmarłych (czy tym bardziej “karmieniem” czy “pojeniem” nieboszczyków!), albowiem męczennik uważany był za żywego łącznika pomiędzy zmartwychwstałym Chrystusem a społecznością wierzących, sama zaś agapa miała być antycypacją uczty zbawionych przy stole Chrystusowym w Królestwie Bożym.

Dodać należy, że praktyki odbywania agapy na cmentarzach stopniowo zanikły, ponieważ częstokroć dochodziło przy tym do nadużyć (przypadki niewłaściwego zachowania, np. pijaństwa), zakłócających powagę uroczystości i mogących sprawiać wrażenie pogańskich obrzędów.

Widzimy wiec, że staroceltyckie święto Samhain nie ma nic wspólnego z chrześcijańskimi Zaduszkami czy dniem Wszystkich Świętych. Był to dzień składania krwawego okupu demonicznym siłom podziemia w nadziei na przetrwanie zimowych miesięcy, upiorna celebracja panicznego lęku. Chrześcijańskie Zaduszki i dzień Wszystkich Świętych (niezależnie od ich obecnego kształtu) miały pierwotnie radosny charakter, albowiem nie były bynajmniej celebrowaniem śmierci, lecz przypomnieniem, że w Chrystusie wszyscy żyją i że kiedyś wszyscy, którzy byli Mu wierni otrzymają nieśmiertelne, doskonałe ciała, po czym będą na wieki mieszkać w domu Ojca.

Wszystkich Świętych i Halloween. Mamy tu zasadniczą różnicę: celebracja śmierci i afirmacja życia; ofiary składane demonicznym mocom i wspominanie tych, którzy oglądają już Pana. Dobrze o tym pamiętać, niezależnie od wyznania.

Świadomi chrześcijanie nie znają kultu zmarłych, gdyż wierzą, że ci, którzy umarli w Chrystusie, żyją z Nim na wieki, natomiast Pismo św. mianem umarłych określa tych, którzy odrzucając Chrystusa i żyjąc bezbożnie, sami skazali się na wieczne potępienie.Przy okazji warto pamiętać, że nazwa “Wszystkich Świętych”, jest jak najbardziej chrześcijańska, gdyż kojarzy się z tymi, którzy poprzedzili nas w drodze do domu Ojca. Nie jest natomiast chrześcijańską nazwa “Święto Zmarłych”, wymyślona (podobnie jak np. “nadanie imienia” w USC) przez marksistów w celu zeświecczenia życia społecznego. Świadomi chrześcijanie nie znają kultu zmarłych, gdyż wierzą, że ci, którzy umarli w Chrystusie, żyją z Nim na wieki, natomiast Pismo św. mianem umarłych określa tych, którzy odrzucając Chrystusa i żyjąc bezbożnie, sami skazali się na wieczne potępienie.

Zwróćmy również uwagę na charakterystyczną rzecz: otóż w starych horrorach demony można było pokonać wzywając imienia Chrystusa, czyniąc znak krzyża czy zasłaniając się krucyfiksem. W tych najnowszych chrześcijańskie rekwizyty czy imię Pańskie “nie działają” na istoty z zaświatów! Trzeba natomiast znać odpowiednie formuły magiczne i pogańskie zaklęcia. Według jednego z żywotów św. Patryka, krwawe bóstwo Celtów, Cromm Cruaich zapadło się pod ziemię na znak krzyża, uczyniony przez świętego, oddawszy przedtem pokłon apostołowi Irlandii a magiczna moc druidów okazywała się nieprzydatna w walce z imieniem Chrystusa. To były czasy!

japa.JPGPotworne lampiony nie zastąpią zniczy na grobach.


Autor: 

Jan Przybył
Doktor teologii.
Przez 18 lat wykładał historię Kościoła i Historię kultury polskiej w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie.
Autor 2 książek o Kamieńcu Podolskim, pilot wycieczek na Kresy. Specjalność: Historia Kościoła (zwłaszcza dzieje duchowości), historia kultury polskiej (zwłaszcza myśl religijna i filozoficzno-społeczna polskiego Romantyzmu i kultura polska na kresach południowo-wschodnich dawnej Rzeczypospolitej), myśl teologiczna i filozoficzna Mikołaja Bierdiajewa.



Miroslava Berdnik: Ludobójstwo na własnym narodzie


Historycy są zgodni co do tego ,że o prymat okrucieństwa względem ludności cywilnej w trakcie Drugiej Wojny Światowej , "kokurowali" między sobą Ukrańcy , oraz chorwaccy Ustasze . Ci drudzy dążyli do zagłady Serbów , natomiast Ukraińcy z równą pasją mordowali Polaków , Rosjan i Żydów . Wsółcześnie , na przełomie wieków , taka "rywalizacja" zdaje się powracać ,


Chorwaci znów próbowali dokonać pogromu Serbów (i Bośniaków) podczas rozpadu Jugosławii , natomiast Ukraińscy szowiniści skierowali się przeciwko Rosjanom w Donbasie . Narazie zostawiając Polaków i Żydów we względnym spokoju .
Każdego dnia coraz więcej świadków donosi o zbrodniach kijowskiej junty , która wbrew standardom "cywilizowanego" świata dokonała zbrojnego zamachu stanu . Przy aplauzie tegoż "cywilizowanego" świata .

Świat ów chce byśmy zapomnieli o ludziach żywcem spalonych w Osessie , byśmy zapomnieli o ludziach zastrzelonych podczas Dnia Zwycięstwa w Mauriopolu , byśmy zapomnieli o ruinach Sławiańska i Kramatorska . Uwaga opini publicznej powinna wg nich się skupić na sukcesie sukinsynów i ich "wyzwoleniu" się spod włpływu Rosji , która konsekwentie stawia opór zachodnim standardom . Dziś , za sprawą odważnych rosyjskich i noworosyjskich korenspondentów wojennych , przez mgłę milczenia przebija się prawda o konflikcie na wschodzie dawnej Ukrainy . I jest to obraz makabryczny .

Ostatnie zbrodnie kijowskiej junty zatrwożyły nawet zazwyczaj gruboskórnych obrońców praw człowieka z zachodniej Europy . 23 wrzesnia , na terenie wsi Komunnaskaja odnaleziono świeże masowe groby cywilów , w tym kobiety będącej w takcie śmierci w zaawansowanej ciąży . Trwa przeszukiwanie grobów przez kryminalnych z DRL w celu zabezpieczenia terenu . Do niedawna te tereny były okupowane przez siły kijowskie , tuż przed ich nagłym odrotem przywieziono tutaj grupę pojmanych członków milicji , oraz osób , które żołnierze junty podejrzewali o sympatie względem Powstania . Kommunaskaja znajduje się zaledwie 30 km od Doniecka i do zeszłej soboty stacjonowały tutaj ukraińskie wojska , niezwłocznie po ich odwrocie mieszkańcy zawiadomili milicje DRL o zbrodniach jakich byli świadkami .

Pierwszy grób odnaleziono niemal natychmiast , znajdowały się w nim ciała pięciu zamordowanych milicjantów , grób nie został jeszcze zasypany . Być może był więc przeznaczony dla większej liczby planowanych ofiar . Odkrycie to stanowiło dopiero początek .

W następnym grobie znajdowały się cztery ciała , trzy z nich należały do kobiet w porwanych ubraniach , być może zostały zgwałcone przed egzekucją . Jedna z nich była w widocznej ciąży .

Milicja Donbasu wskazała dziennikarzom również grób w okolicach wsi Krynka Mniejsza , gdzie ujawniono ciała pięciu osób .

Służby kryminalistyczne DRL , oraz żołnierze przystapili natychmiast do przeszukania terenu i znależli conajmniej trzy kolejne ciała .Okoliczna kopalnia , była strategicznym celem junty , natomiast mieszkańcy zeznali , że często zwożono tutaj schwytanych powstańców i ich sympatyków . Prawdopodobnie zamierzano tutaj utworzyć obóz koncentracyjny . Większośc ludzi została zamordowana strzałem w tył głowy . Eksperci uznali , że były to strzały w pełni zamierzone . Wycofujące sie oddziały pozostawiły niemalże spaloną ziemię , samochody mieszkańców zostały zniszczone , domy ostrzelane a nie które zaminowane . Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w osobie Konstantina Dolgova domaga się zbadania tych zbrodni przez międzynarodową komisję , rozpoczęcia śledztwa przez neutralne organizacje międzynarodowe , oraz ścigania sprawców . Śledztwa domaga się również Michael Fedotov .Szef Komisji spraw zagranicznych rosyjskiej Dumy Alexy Pushkov ogłosił , że Rosja poruszy żadanie międzynarodowego śledztwa we wszystkich strukturach międzynarodowych takich jak min Rada Europy i OBWE .

"Rosja musi i podniesie pytanie o zbrodnie wojenne na forum organizacji międzynarodowych , będziemy głośno mówić o tym , że w Kijowie są osoby odpowiedzialne za te morderstwa , te zbrodnie przeciwko ludzkości " , powiedział Puskhov podkreślij również "jeżeli Kijów będzie się zasłaniaj niemożnościa przeprowadzenia dochodzenia , to powinny zostać wyciągnięte z tego właściwe wnioski i konsekwecje " .

Zdaniem Puskhova , zwierzchnictwo nad śledztwem powinien objać szef Rady Europy Thorbjorn Jagland

Według raportu OBWE na dzień 23 września , przy jednym z grobów został ustawiony krzyż z nazwiskiem ofiary , oraz szyderczy napis " zginął dla kłamstw Putina" . Z oględzin miejsc każni napływa coraz więcej drastycznych szczegółów , nie ma już watpliwości ,ekshumacje ciałwykazały że conajmniej trzy kobiety przed śmiercią zostały zgwałcone , brutalnie pobite , a następnie zabite strzałem w tył głowy .

W środę wieczorem premier DRL Alexander Zakharchenko mówił o pierwszych wynikach prac ekshumacyjnych . Wynika z nich jasno , że kilka ciał nie ma narządów wewnętrznych . Dotyczy to w szczególności ciał dwóch młodych kobiet znalezionych w rejonie kopalni Kommunaskaja 22 , okolicach Kryńki Niższej . Jeszcze za wcześnie , by mówić o przyczynie usunięcia narządów wewnetrznych , prawdopodobne są tylko dwie możliwości : zostały zniszczone w ramach tortur , albo wycięte dla czarnego rynku .

" Dwa takie ciała widziałem na własne oczy , ofiary miały rozcięte klatki piersiowe oraz brzuchu . Może to być przyczyną urazów , albo celowej operacji . Napływają do nas jednak informacje o konszachtach niektórych dowódców z półświadkiem przestępczym odpowiedzialnym za handel ludzkimi organami . " powiedział Zakharchenko
Niewątpliwie rząd w Kijowie byłby zainteresowany zatuszowaniem całej sprawy , albo próbowałby poraz kolejny przerzucić winę na powstańców , jednak szybka reakcją DRL uniemożliwiła takie kłamliwe manewry . Na miejscu dochodzenie prowadzi już OBWE i donieccy kryminolodzy , Rosja szeroko informuję o zbrodniach , tak samo niezależne media .

Historycy mogą porównać fotografie z Kryńki z tymi z Drugiej Wojny Światowej i mogą powiedzieć do czego doprowadzi milczenie . Zgodnie z zapisami międzynarodowego prawa , dowódca wydający rozkaz zabijania cywilów , bądż egzekucji na jeńcach ponosi odpowiedzialnośc przed Międzynarodowym Trybunałem . I chociaż zapewne to potrwa , to jednak w końcu sprawiedliwość dosięgnie neonazistowskich oprawców .

Miroslava Berdnik



czwartek, 30 października 2014

Polska może żądać od Niemiec odszkodowania za II wojnę światową?


Jak wynika z informacji zdobytych przez dr. Grzegorza Kostrzewę-Zorbasa, publicystę tygodnika „W sieci”, Polska formalnie nie zrzekła się odszkodowań za II wojną światową. Jak to możliwe?


Najważniejszym dokumentem poświadczającym zrzeczenie się przez Polskę odszkodowań był dokument dyplomatyczny – jak twierdzi MSZ – zarejestrowany i opublikowany w zbiorze umów międzynarodowych Organizacji Narodów Zjednoczonych w 1969 roku.

Czujność Kostrzewy-Zorbasa wzbudziło jednak to, że tekst pominięto w półoficjalnym zbiorze dotyczącym odszkodowań wydanym przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych. Dokument jest też niezbyt jasno odnotowany w MSZ, bo nie ma tam informacji na temat jego daty i tytułu. Co do tej pierwszej danej, jest jedynie ogólnikowa informacji o roku powstania dokumentu.

Najważniejsze jednak jest to, czy dokument znalazł się w rejestrze prowadzonym przez Sekretarza Generalnego ONZ w Nowym Jorku. Tylko wtedy bowiem miałby on skutek prawny. Jak twierdzi Kostrzewa-Zorbas w rejestrze tym nie ma takiego dokumentu. „Dokumentu, o który Pan prosi, nie ma w Biurze Spraw Prawnych” – taką odpowiedź na swoje pytanie otrzymał publicysta. Co to oznacza? „Zrzeczenie się przez Polskę niemieckich odszkodowań wojennych nie zostało zarejestrowane u Sekretarza Generalnego” – pisze Kostrzewa-Zorbas. A to oznacza, że takie zrzeczenie nie ma skutku prawnego.

Publicysta nie dał jednak za wygraną i usiłował znaleźć dokument. Szukał go w bazach danych, indeksach i publikacjach ONZ, dostępnych przez Internet. Żadnych efektów nie przyniosło też przeszukanie zbiorów biblioteki ONZ, co nie pozwala nawet na ustalenie jego losów. Może to sugerować, że dokument nigdy nie trafił do ONZ, ponieważ w bibliotece tej znajdują się wszystkie publikacje Organizacji w tym niedostępne w Internecie.

Źródło: „W sieci”

ged

środa, 29 października 2014

Święty Michał Archanioł



U progu dziejów miało miejsce potężne starcie między dobrem a złem, które opisuje święty Jan w Apokalipsie. Czytamy tam słowa: "I nastała wielka walka na Niebie: Michał i Jego Aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemogli i już się miejsce dla nich w Niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim straceni zostali jego aniołowie" (Ap 12, 7-9).



Ze względu na walkę, jaką stoczył Święty Michał Archanioł ze smokiem, o której mówi święty Jan w Księdze Objawień, jest On przedstawiany na obrazkach w postaci rycerza odzianego w hełm, pancerz, kolczugę, uzbrojony we włócznię (dzidę lub miecz), depczący pokonanego szatana - smoka. Nie wszystkie jednak obrazy tak Go przedstawiają. Istnieją inne, nie mniej liczne, ukazujące Świętego Michała w roli rządcy Nieba z wagą - symbolem sprawiedliwości w ręce. Waży dobre i złe uczynki duszy, która ma stanąć przed Bogiem, ale jako sługa Łagodnego choć Sprawiedliwego Sędziego Najwyższego, co może uczyni, by tylko spowodować wyrok jak najbardziej łaskawy.

Święci często mówią, że nawet w chwili śmierci, Święty Michał może przechylić szalę na naszą korzyść, może osłonić nas skrzydłami i wziąć nas w obronę. Zarówno czcigodna tradycja, jak i liturgia kościelna zgodnie głoszą, iż Święty Michał przywodzi dusze na Sąd Boży i przedstawia je Najwyższemu Sędziemu z jak największą dla nich przychylnością. Wiele dusz, nim dojdzie do Nieba, musi przejść przez Czyściec. Księciem i panem tych dusz oczyszczających się z wszelkiego pyłu grzechowego jest Święty Michał Archanioł. Dobroczynna władza Świętego Michała nad duszami czyśćcowymi przejawia się w dwóch kierunkach. Święty Michał porusza ludzkie sumienia i serca zobojętniałe i nieczułe na dotkliwe udręki tych dusz spragnionych wytchnienia, pokoju i miłości. W stosunku zaś do dusz cierpiących, pociesza je w ponurym więzieniu, że niedługo skończy się ich męka i łagodzi żar ognia.

Święty Michał Archanioł zstępuje do Czyśćca, by niektórym duszom zwiastować koniec kary i wprowadzić je w lśniącej szacie niewinności do Nieba. Jest On wzorem dusz dążących do doskonałości, dusz czystych i ofiarnych, zamiłowanych w modlitwie, zatopionych w Bogu. Z Jego cnót, najbardziej urzekającą wydaje się cnota pokory. Im wyższe dostojeństwo pokornego, tym piękniejszym blaskiem jaśnieje ta cnota. Hołdem uwielbienia i wdzięczności dla Boga, aktem miłości i głębokiej pokory jest Jego piękne hasło: "Któż jak Bóg!"

Święty Michał Archanioł wszystkich Aniołów prześciga swoją potęgą oraz rozmiarami udzielanej duszom pomocy. Jedna z antyfon mówi: "Burzyło się morze i drżała ziemia tam, gdzie Święty Michał zstępował z Nieba". A zstępował i zstępuje wszędzie, gdzie szatan podnosi swój łeb. Jak słońce obejmuje promieniami cały świat, tak każdego ogarnia opieka i skuteczna pomoc Świętego Michała. Jest On wielkim dobroczyńcą wszystkich, toteż szczęśliwy każdy, kto się pod Jego skrzydła garnie, bo z Jego pomocą wszystko przetrwa i zwycięży.


Źródło: Facebook / Nie wstydzę się św. Michała Archanioła

wtorek, 28 października 2014

Poroszenko: OUN-UPA to przykład heroizmu. Dostaną status kombatantów



„Działalność żołnierzy OUN-UPA to przykład heroizmu. Nadszedł czas aby rozpatrzyć przyznanie im statusu kombatantów” – oświadczył prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

Czwartkowa wypowiedź głowy państwa ukraińskiego najprawdopodobniej przekreśla możliwość potępienia przez Ukrainę ludobójstwo dokonanego przez banderowców.

– Kwestia przyznania weteranom OUN-UPA statusu kombatantów „to bardzo ważna kwestia i obecnie niezwykle aktualna. Wcześniej dzieliła ona nasz kraj i była zdejmowana z politycznej agendy. Teraz jest na to bardzo dobry czas” – podkreślił Poroszenko na konferencji prasowej w Kijowie.



Ukraiński prezydent dodał, że uważa „działalność żołnierzy OUN-UPA za przykład heroizmu”.

Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) była formacją zbrojną utworzoną przez frakcję banderowską Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Celem UPA było powstanie niepodległego, czystego etnicznie państwa ukraińskiego. Wraz z OUN, UPA jest odpowiedzialna za zorganizowanie i przeprowadzenie ludobójstwa cywilnej ludności polskiej na Wołyniu oraz w Małopolsce Wschodniej.

źródło: Kresy24.pl / interfax.com.ua
Za: http://pikio.pl/poroszenko-oun-upa-to-przyklad-heroizmu-dostana-status-kombatantow/

poniedziałek, 27 października 2014

Eurosodoma legalizuje kazirodztwo


Eurosodoma legalizuje kazirodztwo (TVC – rosyjska telewizja federalna). Nie wierzycie własnym uszom? I ja nie wierzę… Ale to prawda!

[Gajowy już dawno przewidywał, że po wywalczeniu "równych praw" dla psychopatycznych zboczeńców - pederastów - przyjdzie czas na pedofilię, kazirodztwo i zoofilię. Ten czas już się zaczyna.
Admin]

Ludzie będą za to karani. Kara będzie straszna. To jest nieuniknione jak wschód słońca. Coś podobnego już w historii miało miejsce. I to nie raz… Po pierwsze-prawda o prześladowaniach kobiet i mężczyzn w Eurosodomie (Unii Europejskiej). W Europie rozpoczęła się debata nad zalegalizowaniem kazirodztwa.

Transkrypt wolnego przekładu poniższego video.

A przecież wkrótce, tak to wygląda, trzeba będzie bronić się nie tylko przed propagandą sodomii ponieważ, po cichutku i niezauważalnie, rozpoczęło się w Europie omawianie projektu prawa legalizującego kazirodztwo czyli stosunki seksualne pomiędzy matką a synem, ojcem i córką a także pomiędzy braćmi i siostrami i pomiędzy wszystkimi krewnymi. Legalizującego to, co we wszystkich świętych księgach wszystkich religii (za wyjątkiem judaizmu – tłum.), we wszystkich kodeksach moralnych wszystkich cywilizacji (za wyjątkiem żydowskiej – tłum.) uważa się za najgorszą zbrodnię, która prowadzi do zwyrodnienia, degeneracji i wymarcia gatunku.

Teraz niektórzy politycy Europy, w pierwszej kolejności Skandynawii, nazywają kazirodztwo standardem (normą) genderową, przy czym, na podobieństwo homofobii, proponują wprowadzenie takiego pojęcia jak „incestofobia” (niechęć w stosunku do kazirodztwa – tłum.), która będzie karalna. Główni „bojownicy” za tę ideę to neoliberałowie i aktywiści ruchu sodomskiego, liczni deputowani lokalnych parlamentów, którzy przepychają swoje pomysły wszelkimi możliwymi metodami.

Szwedzkie i duńskie gazety publikują artykuły na ten temat, bynajmniej nie w krytycznym tonie, a w Norwegii i na Islandii kazirodztwo jest już, w rzeczywistości, zalegalizowane. W Norwegii incestofobów rejestruje się w specjalnie stworzonych ośrodkach, przy czym z 10 spraw dotyczących oskarżenia o incest, które wpływają na policję, 8 z nich nigdy nie jest rozpatrywanych. Liczni ludzie, którzy są sądzeni za kazirodztwo, otrzymują wyroki uniewinniające a ofiary kazirodztwa są leczone jako cierpiące na urojenia.

Właśnie tam, w Norwegii, szczególną popularnością cieszył się film zatytułowany „Ja śpię ze swoją siostrą”. Debaty na temat kazirodztwa miały miejsce w parlamencie Szwajcarii. Tam, nawiasem mówiąc, był już stworzony precedens. W 2010 roku rozgorzał skandal na skalę krajową po tym jak z nowego Kodeksu Karnego w cudowny sposób zniknął artykuł orzekający karę za kazirodztwo ale już po gwałtownym wzburzeniu społeczeństwa tenże artykuł wprowadzono do Kodeksu Karnego z powrotem, prawdopodobnie nie na długo.

Dla wszystkich, którzy chociaż trochę zajmują się tym tematem, jest oczywiste, że w konsekwencji legalizacji kazirodztwa będzie zalegalizowana pedofilia. W Holandii jest już partia, która o to walczy i już pojawili się w Europie ci, którzy stawiają kwestię prawa zawierania małżeństw z dziećmi.

Rysuje się straszliwy obraz. Z ludźmi z którymi, w zasadzie, nie ma o czym i nie ma po co rozmawiać, część europejskiego establishmentu gotowa jest do poszukiwania wspólnego języka. Na początku legalizują „małżeństwa” sodomskie, następnie legalizują adopcję dzieci przez te „małżeństwa” sodomskie” i wychowywanie dzieci w surowo określonym schemacie, zresztą podobne wychowanie jest już realizowane, i to nie tylko w „rodzinach” sodomickich. W jednej tylko Norwegii 19 tysięcy niepaństwowych stowarzyszeń wyjaśnia dzieciom, że pojęcia „mężczyzna” i „kobieta” są ciemnymi przesądami. Tam właśnie w przedszkolach dla dzieci działa specjalny program państwowy, zostały wycofane stare, dobre bajki braci Grimm, Andersena i Perrot’a. Na ich miejsce napisano nowe bajki, na przykład o królu i królu, książę zakochuje się w królu albo księciu, albo księżniczka marzy żeby ożenić się z królewną.

I właśnie w ten sposób seksualna mniejszość w Norwegii to już zupełnie nie mniejszość i, jak pokazują ostatnie wydarzenia we Francji, nie tylko tam. Ludzie normalni to już jest mniejszość, nie liczbowo, ale według prawa głosu, w tym sensie, że nikt już ich nie słucha. Tak jak nie usłyszał Hollande protestu milionów normalnych Francuzów. A tak na marginesie, według danych europejskich agencji statystycznych, rosyjskie wyobrażenie o sodomitach, lesbijkach, to już miniony wiek. Na Zachodzie zalegalizowano co najmniej 30 rodzajów „nietradycyjnego małżeństwa” a pojęcia „kobieta” i „mężczyzna” uporczywie się wypiera. Wkrótce zacznie się je uważać za wyjątki i to prześladowane.

A więc ochrona dziecka urodzonego w naturalnej, normalnej rodzinie, będzie niemożliwa. Cała machina władzy będzie ukierunkowana na wsparcie i ochronę „rodzin nietradycyjnych”. Są już na to przykłady. Według danych oficjalnych, w 2011 roku, niemiecki Jugendamt odebrał tradycyjnym, normalnym rodzinom, i przekazał „rodzinom sodomickim”, 38500 (trzydzieści osiem tysięcy pięćset) dzieci, w tym także rosyjskich. Jugendamt to jedna z najbardziej złowrogich służb świata z którą boi się zadzierać nawet niemiecka policja kryminalna.

UWAGA! Przed oglądaniem włącz tłumaczenie za pomocą automatycznego translatora.


.
Za: http://dsnmp.yomu.ru/tvts-ne-verite-svoim-usham-i-ya-ne-veryu-no-eto-pravda-video

http://wolna-polska.pl

W Polsce, jak każdy wie, nigdy do tego nie dojdzie.
Admin