piątek, 19 września 2014

Precz z pomnikami UPA!


Nielegalnie postawione ukraińskie pomniki w Białymstoku (gm. Dołhobyczów) i Wierzbicy (gm. Lubycza Królewska) prawdopodobnie nie zostaną rozebrane. Skończy się na korekcie napisów. Ale kiedy to nastąpi, nie wiadomo



Na początku sierpnia nieznani sprawcy zniszczyli nielegalny pomnik upamiętniający UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu. Na postumencie znalazły się napisy „Śmierć katom Wołynia i Donbasu”, „Falanga”, a także symbole ręki z mieczem i odwróconego tryzuba. Tablica z napisem „Chwała bohaterom UPA, bojownikom o wolną Ukrainę” i nazwami sotni została rozbita.
Pomnik pod Przemyślem postawiono nielegalnie 20 lat temu. Pomimo nakazów rozbiórki, próby jego zlikwidowania kończyły się fiaskiem.

UPA wiecznie żywa
Na Zamojszczyźnie nie brakuje podobnych upamiętnień, o czym obszernie pisaliśmy w „Kronice Tygodnia”. Przypomnijmy. W Białymstoku (gm. Dołhobyczów) na nielegalnie postawionym przed kilkoma laty pomniku znajduje się napis w języku polskim i ukraińskim: „POLEGŁYM ŻOŁNIERZOM UPA ZA WOLNOŚĆ UKRAINY 26 LUTEGO 1946 ROKU”. Niżej jest lista 41 zabitych banderowców, a pod nią napis „Wdzięczni potomkowie”.
Ustaliliśmy, że samowolą budowlaną jest też pomnik upamiętniający ponad 100 banderowców na cmentarzu greckokatolickim w Wierzbicy (gm. Lubycza Królewska). Znajduje się na nim napis w języku ukraińskim: „W WALCE ZA WOLNOŚĆ UKRAINY WE WSI WIERZBICA I Z RÓŻNYCH ODDZIAŁÓW UPA ZGINĘŁO PONAD 100 OSÓB. WIECZNA IM PAMIĘĆ”. Wykaz zabitych banderowców jest po dwóch stronach pomnika.
Gdy o Hruszowicach, Białymstoku i Wierzbicy zrobiło się głośno w całym kraju, Andrzej Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, zapowiedział zdecydowane działania zmierzające do likwidacji nielegalnych upamiętnień.

Źródło: http://kronikatygodnia.pl/precz-z-pomnikami-upa/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz