wtorek, 30 września 2014

Koniec mitu filantropii? Owsiak tłumaczy się przed sądem za WOŚP.

Sąd w Złotoryi zażądał od fundacji WOŚP i „Złoty Melon” przedłożenia odpowiednich wydruków z ksiąg rachunkowych. Choć decyzja została wydana w czerwcu, jednak do dzisiaj jej nie wypełniono.

We wtorek, przed Sądem Rejonowym w Złotoryi, odbyła się kolejna rozprawa w procesie karnym, który Jerzy Owsiak wytoczył blogerowi Matka Kurka. Bloger został pozwany za treści zawarte we wpisie „Jerzy Owsiak – król żebraków i łgarzy, złoty melon sekty WOŚP”.

Wyliczając wątpliwości związane z funkcjonowaniem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, bloger publicznie wezwał Owsiaka do ujawnienia faktur. Matka Kurka miał zastrzeżenia do rozliczeń i finansowania WOŚP, a także jej spółki „Złoty Melon”. W odpowiedzi dostał pozew sądowy. Proces toczy się od listopada 2013 roku.

We wtorek podczas rozprawy okazało się, że fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy oraz spółka „Złoty Melon” nie wypełniły czerwcowego zarządzenia sądu i nie nadesłały kolejnej porcji dokumentów księgowych.

„Dziś pan mecenas tłumaczył się przed sądem, dlaczego WOŚP i „Złoty Melon” złamali prawo i nie dopełnili obowiązku procesowego, poprzez niezrealizowanie zarządzenia sądu dotyczącego przesłania wydruków z ksiąg rachunkowych. W odpowiedzi sąd wysłuchał i obejrzał tańczącego mecenasa, który 156 raz powtórzył serię kłamstw dotyczących stanu mojej wiedzy i po raz 243 oświadczył, że WOŚP i „Złoty Melon” nie mają nic do ukrycia i właśnie dlatego ksiąg rachunkowych nie pokażą, bo inni „blogierzy” będą analizować wydatki” – w ten sposób Matka Kurka skomentował na swoim blogu ostatnią rozprawę. Jego zdaniem „te dokumenty to wyrok, koniec mitu Jerzego Owsiaka jako filantropa”. Kolejną rozprawę wyznaczono wstępnie na 23 września.

Źródło: niezalezna.pl
KRaj
http://www.pch24.pl

*                                *                                     *

WOŚP i Złoty Melon złamali prawo – rozpaczliwa obrona ksiąg rachunkowych

Minął kolejny dzień procesu i kto chce niech mi wierzy, kto nie ma ochoty, daj mu Boże, ale na samą myśl, że mam „enty” raz pisać o manipulacjach i poczuciu bezkarności Owsiaka, cała treść żołądka podchodzi mi pod samą grdykę.

Niestety nie mam wyjścia, bo to co się dzieje w Sądzie Rejonowym w Złotoryi przypomina bieganie po stole z wypiętymi pośladkami, w poszukiwaniu słoika. Sam nie wiem kto w całej tej sprawie jest bardziej groteskowy i żenujący, Owsiak, czy jego mecenas, Jacek Zagajewski, wspomagany przez najwierniejszych propagandystów.

Dziś pan mecenas tłumaczył się przed sądem, dlaczego WOŚP i Złoty Melon złamali prawo i nie dopełnili obowiązku procesowego, poprzez niezrealizowanie zarządzenia sądu dotyczącego przesłania wydruków z ksiąg rachunkowych. W odpowiedzi sąd wysłuchał i obejrzał tańczącego mecenasa, który 156 raz powtórzył serię kłamstw dotyczących stanu mojej wiedzy i po raz 243 oświadczył, że WOŚP i Złoty Melon nie mają nic do ukrycia i właśnie dlatego ksiąg rachunkowych nie pokażą, bo inni „blogierzy” będą analizować wydatki.

Dziękować Bogu sędzia Misiak odpowiedział krótko: „Tak czy nie, panie mecenasie. Proszę o odpowiedź i ma pan na to 14 dni”. Sąd wydał następne zarządzenie dotyczące ksiąg rachunkowych, mają się pojawić w Złotoryi w ciągu 14 dni albo w tym samym terminie Zagajewski ma odpowiedzieć na piśmie dlaczego się nie pojawią. Jeśli dokumenty nie dotrą to sąd rozważy inne kroki, między innymi zwrócenie się do banków i urzędu skarbowego.

Oddzielny kabaret urządza sobie księgowa Pilarska, która w piśmie przewodnim do sądu napisała, że wykonała coś, czego producent programu finansowo księgowego nie przewiduje. Pilarska twierdzi, że wydrukowała rozrachunki w programie Finanse i Księgowość PRO z użyciem opcji: „brakujące i istniejące rachunki”. Demo tego programu jest do ściągnięcia, reszty nie che mi się tłumaczyć. Ale to dopiero początek. Dalej mamy księgowanie na tych samych nr ewidencyjnych różnych kwot, prawdziwy przełom w rachunkowości, zwłaszcza, że spora część dotyczy przelewów bankowych. Takie cuda i wesoła jazda ”bez trzymanki”, tylko u pana Jurka.

Przypomnę dla porządku, że proces zaczynał się od następującego stanowiska: „Jurek Owsiak nie bierze ani grosza z WOŚP, on wszystko robi za darmo i ma do tego chu…e OFE”. Po blisko roku i tylko na podstawie przesłanych „dokumentów” wiemy, że „Jurek” do spółki z żoną z WOŚP i Złotego Melona przelali do własnej kieszeni około 3 milionów złotych, z tego większość zarobiła „Dzidzia”. Około 1,3 miliona poszło do Mrówki Całej, najmniej drugie tyle na wypłaty Lidii Niedźwiedzkiej-Owsiak, którą w WOŚP zatrudnił Jerzy Owsiak i do tego ponad 230 tysięcy wypłat dla Owsiaka ze Złotego Melona.

Oczywiście dla wyznawców „Jurka” stwierdzenie „nic nie zarabia” jest tożsame z „co to jest 3 bańki dla filantropów, za tyle dobrego co mistrzu zrobił”. Kłamstwo i manipulacja to ulubione narzędzia tej ekipy, zaczyna się od zera i wcale nie kończy na blisko 3 milionach, bo reszty się zwyczajnie nie pokazuje i tyle. Zaczyna się od mieszkania w bloku na Ursynowie, potem oglądamy skromny apartament za kolejną bańkę. Biedny Jurek jeździ furą za ćwierć miliona, ma do dyspozycji 4 nieruchomości, wszystko dzięki pieniądzom podatnika oraz donatora, ale wara od „źródeł dochodu” pana prezesa. Wara i pod sąd oszołomy!

Zmęczony blisko rocznym pajacowaniem Owsiaka, Zagajewskiego i wierzących w WOŚP, zachowam się naiwnie i przywołam słowo normalność. Przybywaj normalności! Proces w Złotoryi powinien się skończyć, góra na drugim posiedzeniu sądu, po którym z Matki Kurki lecą trociny i to tak, że się z rozumem nie zbiera i we wsi nie ma odwagi się pokazać.

Powiedzmy, że Piotr W. bredził niczym potłuczony, pisał nie mając pojęcia o czym pisze, dysponował szczątkowymi danymi i podparł je serią domysłów. Z drugiej strony wiemy, że Złoty Melon i WOŚP mają wszystkie szczegółowe dane, każdy kilogram cukru, saszetkę herbaty i litr benzyny policzony. Pełna lista dostawców, lista zakupionych towarów, delegacje, słone paluszki, ośmiorniczki, policzki i Coca Cola wypitą na służbowych spotkaniach. Wysoki sądzie! Proszę bardzo! Oto faktura na orzeszki ziemne, za cały rok 75,45 zł. Oto wydatki na hotele – 1200 zł w zeszłym roku. Tutaj mamy delegacje „Jurka” – 2500 zł za ostanie półrocze. Asceza proszę wysokiego sądu i pełna filantropia, wnoszę o 3 lata w ciupie dla oszołoma Piotra W. Proste? Wręcz genialne w prostocie.

To co się dzieje, że nic się nie dzieje? Skąd tańce na stole, pudła na sali sądowej, cały sztab propagandowy piszący coraz większe brednie? Odpowiedź dla każdego, kto potrafi policzyć do 30, powinna być oczywista. Poziom życia takich „filantropów” jak „Jurek” Owsiak zawsze wyznaczała: „fura, skóra i komóra”.

Wskazałem na kwoty, które nigdy nie zostały wydane na ratowanie dzieci i to jest te 46 Złotych Melonów wyjętych z WOŚP na huczne imprezy Woodstock i Finały WOŚP, zabawki obite skórą i okute w alufelgi oraz nieruchomości do pełnej dyspozycji Owsiaka. Czego broni Owsiak i Zagajewski? Jednostkowych cen za dobrą zabawę „Jurka” z ekipą. Po ujawnieniu ksiąg rachunkowych każdy donator i podatnik mógłby wiedzieć, na co WOŚP i Złoty Melon KONKRETNIE wydają pieniądze.

Tajemnica poczucia bezkarności i łamania prawa przez Złotego Melona i WOŚP tkwi w obronie słodkiego życia. Przypomnę, że bardziej bezczelnych od Owsiaka załatwiła jedna faktura na 1200 złotych. Kto ma rozum i odrobinę odwagi zobaczy gołym okiem z jakimi ludźmi mamy do czynienia i skąd ta determinacja.

Owsiak nie może pokazać na co wydaje pieniądze i nie pokaże, ale to widać gołym okiem. Do Złotoryi wraz z Owsiakiem przyjechał konwój Mercedesów i BMW, z wozów wysiadła drużyna z kamerami i komórami, dzień wcześniej bawili w hotelu i na imprezach lokalnych. Kto za to zapłacił? Zagajewski? Owsiak? Dzidzia? Czy może Ty nieszczęśniku pod drugiej stronie monitora? A to tylko jedna skromna Złotoryja, jeden skromny hotel i kilkaset litrów paliwa. Największe pieniądze robi się na ustalaniu co jest prywatne, a co służbowe.

MatkaKurka

http://kontrowersje.net

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz