środa, 13 sierpnia 2014

Warszawa: przerażające odkrycie na Służewie. Nawet tysiąc ofiar komunistycznych zbrodni

Cmentarz przy ul. Wałbrzyskiej jest drugim co do wielkości, po kwaterze "Ł" na Powązkach, stołecznym miejscem grzebania ofiar represji komunistycznych z lat 1945-1956. Może tu spoczywać nawet tysiąc ofiar komunizmu, foto: PAP/Radek Pietruszka

Kończą się prace poszukiwań ofiar komunistycznych zbrodni na warszawskim Służewie. Przez blisko trzy tygodnie eksperci Instytutu Pamięci Narodowej poszukiwali na cmentarzu przy Wałbrzyskiej szczątków osób zamordowanych w latach 1945 - 48. Według szacunków może tam spoczywać nawet tysiąc osób.


Prowadzący prace poszukiwawcze profesor Krzysztof Szwagrzyk z Instytutu Pamięci Narodowej wyjaśnia, że prace potwierdziły wcześniejsze informacje o tym, że właśnie przy ul. Wałbrzyskiej komuniści grzebali swoje ofiary. Udało się potwierdzić obszar dawnego pola więziennego oraz wydobyć szczątki 22 osób, które można było ekshumować.

Niestety setki szczątków nadal są pod ziemią i nie będzie można ich wydobyć ponieważ zostały na tej przestrzeni zbudowane pomniki, co uniemożliwia przeprowadzenie prac archeologicznych. 
Profesor Krzysztof Szwagrzyk wyjaśnia, że w wyniku badań nie ma wątpliwości, że odnalezione osoby to ofiary komunistów. Świadczy o tym choćby sposób ułożenia szczątków. Na niektórych z odnalezionych czaszek widoczne są ślady pęknięć, co świadczy o tym, że ci ludzie mogli ponieść śmierć w wyniku obrażeń. - Podobne dowody eksperci odnajdowali w innych miejscach, w których komuniści grzebali swoje ofiary - wyjaśnia profesor. 
Z wszystkich odnalezionych szczątków zostały pobrane próbki, które w przyszłości zostaną porównane z tymi znajdującymi w Polskiej Bazie Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów w celu ustalenia tożsamości ofiar. Zarazem IPN prosi osoby, które straciły najbliższych w czasie komunistycznego terroru o oddawanie próbek DNA do tej bazy.

 ''

IAR/asop

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz