wtorek, 6 maja 2014

Brytyjska prasa o polskim księdzu ostrzegającym przed LEGO


Nauczanie polskiego księdza Sławomira Kostrzewy na temat demonicznego wpływu na dzieci zabawek lego okazało się jednym z najpopularniejszych tekstów najnowszego wydania brytyjskiej gazety „The Daily Telegraph”. Ks. Kostrzewa zarzucił duńskiej firmie, że niektóre jej zabawki, zwłaszcza mini figurki „Zombie Fighters” mogą wciągać dzieci w okultyzm.


Gazeta cytuje słowa kapłana przestrzegającego rodziców przez kupowaniem klocków Lego. Ksiądz odwołał się w szczególności do serii mini figurek „Zombie Fighters". Mówił, że przyjazne ludziki zostały zastąpione ciemnymi postaciami, różnego typu upiorami. Zabawki te mogą mieć negatywny wpływ na dzieci. Mogą zniszczyć ich niewinność i „prowadzić na ciemną stronę”.

W sprzedaży są figurki wampira, uzębionego Draculi i różne inne upiory. Duchowny dla uzasadnienia swojej nauki powołał się na badania nowozelandzkiego University of Canterbury, potwierdzające, że na przestrzeni lat wyraz twarzy figurek Lego zmienił się. Ludziki często przedstawiane są jako złe i „zawierają negatywny potencjał”.

„Wyraz twarzy może prowadzić do nieporozumień między dobrem i złem” – przekonywał  rodziców ks. Kostrzewa. Dodał, że „czarne charaktery” z serii zabawek Lego często mają zadowolony wyraz twarzy, co sugeruje, iż mogą cieszyć się z robienia złych rzeczy.

Ks. Kostrzewa przy innych okazjach zwracał uwagę na negatywny wpływ na dzieci także zabawek typu Hello Kitty i My Little Pony. Tłumaczył, że pod maską niewinności narażają one najmłodszych na kontakt ze złem. Przestrzegł również przed innymi niepozornie wyglądającymi produktami: przesiąkniętymi ideologią gender książeczkami, przekonującymi, że „w gejowskich związkach można normalnie wychowywać dzieci", serialem animowanym „Włatcy móch”, pluszakami z serii „Monster Chi Chi Love”, serialem „South Park”, książkami z serii „Harry Potter” (pojawiają się w nich „prawdziwe zaklęcia stosowane w czarnej magii i dosłowne cytaty z 'Biblii szatana’”) oraz muzyką zespołu Kiss.



Źródło: telegraph.co.uk, AS.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz