piątek, 21 marca 2014

Belgia jako pierwszy kraj na świecie zezwoli na eutanazję dzieci


Parlamentarzyści przyjęli kontrowersyjną ustawę, przygotowaną przez socjalistów. Chcą oni nowelizacji przepisów z 2002 roku, kiedy w Belgii zalegalizowano wspomaganą śmierć osób pełnoletnich. Legalizację eutanazji najmłodszych poparło 86 deputowanych, 44 było przeciw, 12 wstrzymało się od głosu.



Projekt ustawy dopuszcza eutanazję dzieci, uznanych przez lekarzy za nieuleczalnie chore, a ich cierpienie za niemożliwe do uśmierzenia. - Sprawa, którą się zajmujemy, jest wyjątkowo bolesna, trudna, nie pozostawia nikogo obojętnym - mówiła podczas debaty w parlamencie jedna z belgijskich posłanek.

Nieuleczalnie chore dzieci, które odczuwają nieznośny ból fizyczny i są w ostatnim stadium choroby, będą mogły poprosić o eutanazję, pod warunkiem że opiekunowie wyrażą na to pisemną zgodę. Wymagana będzie również opinia psychologa, że dziecko jest świadome konsekwencji takiej decyzji.


"To jak zdrada chorych dzieci"


Deputowani nie posłuchali apeli płynących z różnych stron o odrzucenie kontrowersyjnej ustawy. Jej przeciwnicy demonstrowali w ostatnich dnia na ulicach Brukseli z transparentami „Trzeba leczyć, nie zabijać”.
- Dla mnie to barbarzyństwo - mówił przeciwnik eutanazji, który protestował przed parlamentem. - To znieczulica. Kto będzie następny? Noworodki, wcześniaki, i będziemy to tłumaczyć praktycznym podejściem? Rola rodziców polega na opiece, a nie uśmiercaniu własnego dziecka. Nasz syn przed śmiercią ciężko chorował, ale nie wyobrażam sobie, że mógłbym się zgodzić na jego eutanazję - mówił jeden z protestujących.


Przeciwnicy kontrowersyjnej ustawy podkreślali, że dzieci, podatne na wpływy z zewnątrz i niedojrzałe, nie są w stanie świadomie zgodzić się na śmierć.


Przeciwnicy eutanazji do ostatniej chwili próbowali odwieść zwolenników od decydowania o śmierci osób niepełnoletnich. Apel wystosowało między innymi 39 pediatrów-naukowców. - Nie widzę powodu, by tak pospieszenie zajmować się tym tematem. To jak zdrada chorych dzieci, które nie są zdolne do wyrażenia świadomej zgody na eutanazję - argumentował profesor Stefaan Van Gool z Uniwersytetu w Leuven.

Do wspólnej modlitwy i obrony życia najmłodszych wzywał prymas Belgii, apelując do sumień posłów. Arcybiskup Andre-Joseph Leonard liczy na to, że wspólna modlitwa poruszy sumienia ustawodawców i zwykłych Belgów, by sprzeciwili się planowanym zmianom. Zwolennicy nowej ustawy uznają to z kolei za zbyt dużą ingerencję hierarchy w debatę polityczną.




Z podobnym apelem zwracał się też wielki rabin Brukseli. Przeciwko eutanazji zaprotestowali również przedstawiciele społeczności prawosławnej, protestanckiej i muzułmańskiej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz