środa, 19 lutego 2014

Pornografia i wojna kulturowa.


Wszechogarniający erotyzm i pornografia w mediach, gazetach czy internecie rozlewająca się również po Polsce traktowana jest przez większość obywateli jako nowum z zachodu, które jest częścią współczesnej kultury. Generalnie mimo, iż u niektórych wzbudza niesmak czy zażenowanie pornografia/erotyka jest dostępna niemalże wszędzie. Trudno przejść ulicami miasta nie obserwując rozkraczonych, roznegliżowanych kobiet z otwartymi w ekstazie ustami a wchodząc do sklepu nie zauważyć prezerwatyw koło gum do żucia czy cukierków dla dzieci.



Ruch w kierunku hiperseksualizacji społeczeństwa powoli nabiera tempa i coraz trudniej będzie się można przed nim ustrzec, w związku z planowanymi przez Szkołę Frankfurcką zmianami (normalizacji homoseksualizmu, następnie pedofilii, zoofilii, i ostatecznie nekrofilii). Obecnie w Wielkiej Brytanii puszczane są już godzinne pornograficzne programy w telewizji BBC, gdzie pary kopulują na żywo wyznaczając nowe normy. Podobnie w Szwecji zalegalizowano publiczną masturbację jeśli nie jest ona wymierzona w konkretną osobę. Nowy podręcznik chorób psychicznych DSM5 zredefiniował pedofilię z choroby na "orientację seksualną". A ONZ jawnie propaguje z Polskim rządem pedofilię.

Cały ten ruch oprócz oczywistych cech deprawacji społeczeństwa ma na celu przejęcie kontroli nad masami. Jest to coś co opisała wnikliwie amerykańska armia jako "Atak kulturowy" pisząc m.in. o ekspansji kulturowej z Hollywood, że "De facto rolą sił zbrojnych USA będzie utrzymanie świata bezpiecznym dla naszej gospodarki i otwartym na nasz kulturowy atak." [...] "Siła naszej kultury będzie przeszkadzać nawet tym kulturom, których nie będziemy atakować. Nie mamy konkurenta w dziedzinie kultury i wojny. Nasze kulturowe imperium uzależniło - mężczyzn i kobiety na całym świecie - chcą więcej i są w stanie zapłacić za przywilej ich rozczarowania."

Film: Niewidzialna wojna. Wykład o procesach destabilizacji:


OGLĄDAJ DALEJ>>>

Wracając do pornografii, to mechanika procesu przejęcia kontroli nad masami wykorzystując to narzędzie oparta jest na fakcie znanym od tysięcy lat i wykorzystywanym przez rządzących masami, a mianowicie, iż podobnie jak opium czy wino pornografia uzależnia równie łatwo i szybko. Niektórzy lekarze twierdzili dotychczas, że ludzie intensywnie korzystający z pornografii wykazują te same cechy uzależnienia jak alkoholicy czy narkomani. Przed Kongresem Stanów Zjednoczonych w 2008 roku, psychiatra Jeffrey Satinover powiedział: "Współczesna nauka pozwala nam zrozumieć, że ogólny charakter uzależnienia od pornografii jest chemicznie prawie identyczny do uzależnienia od heroiny: jedynie system dostarczania jest inny."

Obecnie badania neurologiczne potwierdzają wcześniejsze słowa Satinovera. W artykule dailymail.co.uk czytamy, iż “Według badaczy kompulsywni użytkownicy pornografii wykazują takie same objawy uzależnienia w ich mózgu jak osoby uzależnione od alkoholu lub narkotyków. Mózgi młodych ludzi, którzy mają obsesję na punkcie pornografii “świecą się jak lampki choinkowe" gdy pokazane im są erotyczne zdjęcia, pokazały pionierskie badania. Obszar stymulowany- część mózgu zaangażowana w przetwarzanie nagrody, motywacji i przyjemności- to ta sama część, która jest bardzo aktywna u uzależnionych od narkotyków i alkoholu."


Wszechogarniający erotyzm i pornografia są tym samym atakiem na nieświadome społeczeństwo, atakiem tym bardziej nieświadomym, że nie wymaga użycia substancji odurzających. Istnieje niekończąca się debata o legalizacji narkotyków, alkoholu, hazardu i innych używek, nikt jednak nie widzi problemu z pornografią, choć jak z technicznego punktu widzenia obserwujemy posiada ona dokładnie taki sam efekt. Można to porównać do dodawania heroiny do produktów spożywczych by uzależnić od nich ludzi, gdzie w tym wypadku obraz jest narkotykiem.

Brytyjski system, którego przedłużeniem jest obecne imperium Amerykańskie stosował skutecznie uzależnienie od opium całej populacji w Chinach aby przejąć kontrolę nad krajem w XVIII wieku. Wydaje się, że obecny atak pornografią jest dokładnie takim samym narzędziem dążącym do takich samych efektów. Państwa które otwierają się na taki atak kulturowy, tworzą z własnego narodu skrajnie uzależnionych narkomanów, tym bardziej przeświadczonych o własnej niezależności im bardziej są uzależnieni, tym bardziej walczących o swoją seksualną ekspresję im bardziej potrzebują kolejnej “dawki”.


Źródło: http://www.prisonplanet.pl/kultura/pornografia_i_wojna_kulturowa,p150290202

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz