poniedziałek, 3 lutego 2014

Polska rozpoczyna przemysłową produkcję grafenu



Grafen, złożona z jednej warstwy atomów, sześciokątna struktura węgla, może w wielu zastosowaniach zastąpić krzem i pozwolić na budowę procesorów taktowanych częstotliwością nawet 100 GHz. Potencjalnych miejsc, w których można by wykorzystać jego niezwykłe właściwości, jest wiele. Problem polega na tym, że choć można było go wyprodukować w laboratorium, nikt do tej pory nie produkował go w odpowiedniej jakości na skalę przemysłową. I tutaj na scenę wkracza Nano Carbon sp. z o.o.

Spółka Nano Carbon została powołana do życia w 2011, kiedy to postanowiono, że jej celem będzie komercjalizacja produkcji grafenu, ale przede wszystkim opracowanie nowych produktów opartych na jego bazie. Pieniądze na badania i opracowanie technologii wyłożyły KGHM, które za pośrednictwem swojego funduszu inwestycyjnego objęło 49 procent udziałów w spółce, oraz Agencja Rozwoju Przemysłu, a w prace rozwojowe włączyli się specjaliści z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME), w którym, również w 2011 roku, opatentowano technologię pozwalającą na przemysłową produkcję taniego grafenu.

Minęło kilka lat i dziś Nano Carbon, oficjalnie, w obecności premiera, ogłosiło, że produkcja polskiego grafenu na skalę przemysłową, ruszyła.

„Potrafiliśmy spiąć potęgę wynalazku, energię finansistów i pomoc państwa. To jest historyczny moment,” powiedział dziś premier Donald Tusk podczas uroczystości z okazji rozpoczęcia produkcji. „(…) Ten maleńki kawałek tego, czego do końca nie rozumiemy – a przynajmniej o sobie to mogę powiedzieć – może zmienić świat w wielu wymiarach, a naszą wielką satysfakcją jest to, że w magicznym przedsięwzięciu uczestniczą jako liderzy polscy naukowcy i, jesteśmy o tym przekonani, że niebawem także polscy przemysłowcy.”

Na czym polega polska metoda na przemysłowe otrzymywanie grafenu?

„Wykorzystuje te same urządzenia i procesy, które teraz powszechnie stosuje przemysł elektroniczny. Osadzamy atomy węgla w atomowej grubości warstewce na podłożu z węglika krzemu. Tak samo, warstwa po warstwie, tworzy się dziś krzem na mikroprocesory,” tłumaczy dr Włodzimierz Strupiński z ITME. „Z grafenem na węgliku krzemu do tej pory nikomu się to nie udawało.”

Choć istnieje kilka metod wytwarzania tego materiału, polska technologia pozwala na otrzymanie względnie dużych powierzchni wysokiej jakości grafenu. Czyli takiego, który nadaje się do zastosowania do budowy elektroniki. Aktualnie centymetr kwadratowy płatków grafenowych kosztuje 300 dolarów, a klientami spółki będą raczej zagraniczne instytucje badawcze, ale Nano Carbon nie zamierza ograniczyć się tylko do sprzedaży półproduktów:

„Idąc własną drogą nie musimy bezpośrednio  konkurować z takimi gigantami, jak Samsung czy IBM, które pracują nad wyświetlaczami dotykowymi lub mikroprocesorami grafenowymi. Koncentrujemy się na technologiach i aplikacjach, w których Nano Carbon i ITME mają realną szansę osiągnąć przewagę konkurencyjną,” wyjaśnia prezes ARP Wojciech Dąbrowski.

Kolejne grafenowe projekty spółki są na razie owiane tajemnicą, ale biorąc pod uwagę, że Polska, jako pierwszy kraj na świecie rozpoczęła już przemysłową produkcję grafenu tej klasy, mamy szansę na to, by po raz pierwszy w historii stać się liderem rewolucji technologicznej.

Zdjęcie: Wikipedia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz