środa, 8 stycznia 2014

Do 2050 Klub Rzymski planuje konwersję Chrześcijaństwa w zieloną religię. #1

Jak tworzyć etos
Aby tworzyć etos musimy opowiadać historie. Pracujmy z pisarzami, poetami, muzykami i aktorami. Użyjmy świata wyobraźni i wiary i miejmy zaufanie do odkrywania wspaniałych opowieści o religiach świata, które inspirowały i zmieniały życie od wieków.

Co może to oznaczać? Wierzę, że to może być jedno z najważniejszych pytań na jakie, Klub Rzymski może teraz szukać odpowiedzi. Niech mi będzie dane najpierw wyjaśnić pojęcia. Historia jest tylko historią. Narracja jest serią historii, które razem tworzą coś potężniejszego niż dobra historia. Biorąc Biblię hebrajską (Stary Testament używając terminologii chrześcijańskiej) jako przykład, opowieść o Noem i potopie lub Exodus to przykłady opowieści. Narracją Biblii hebrajskiej jest to, że Bóg troszczy się o swoich ludzi, że jest twórcą wszystkich, zna ich po imieniu i kocha ich. To grzech zakłóca naturalny porządek i ma swoje konsekwencje, ale także, że odkupienie i zbawienie są prawdziwe i że narody mogą być zmieniane, jak również jednostki, na lepsze.

Szersza narracja
Obecnie mamy wiele historii. Historia zmian klimatu; historia wymierania tygrysów; historia odzyskiwania populacji wielorybów; historia alternatywnych technologii energetycznych. To czego nam brakuje to nadrzędna, szersza narracja, która wykonuje następujące rzeczy:
• Przede wszystkim stawia nas jako gatunek w szerszym kontekście, którym jest prawdopodobnie wszechświat, ale musi skupiać się na tej planecie i naszym miejscu na i wewnątrz niej.
• Po drugie daje nam poczucie bycia częścią natury, a nie bycia poza naturą co obecne, opisane powyżej, dominujące ideologie i narracje robią.
• Po trzecie, ma sens względem ludzkich dążeń do przezwyciężenia ubóstwa, chorób, niesprawiedliwości i przemocy, ale robi to w szerszej narracji przedstawionej w dwóch kwestiach powyżej.
• Po czwarte, daje każdej społeczności i każdej jednostce poczucie celu, miejsca i znaczenia w większej, uniwersalnej narracji. To jest to, co określa się zwykle w religijnych narracjach jako zbawienie, wyzwolenie, oświecenie lub odkupienie.
• Po piąte, dostarcza modeli radzenia sobie z porażką, klęską, rozczarowaniem, cierpieniem, bólem a nawet śmiercią.
• Po szóste, daje nam wiedzę o tym, że jedyną stałą jest zmiana. Najstarszą książką jeszcze w codziennym użytku dzisiaj, jak to było ponad trzy tysiące lat temu, jest chińska książka nazywana I Ching. Co oznacza “Klasyka zmian”. Zmiana jest rzeczywistością tego świata i naszego istnienia, a jednak tak wiele ze współczesnego życia próbuje albo zatrzymać zmiany albo im zaprzeczyć.
• Wreszcie, narracja musi zabrać nas z powrotem ku szerszemu obrazowi. W sensie, że przyszłość, trudna, kłopotliwa, a nawet niebezpieczna, jest nadal jedynym potencjałem dla zrozumienia, nie tylko dla nas, ale dla wszelkiego życia.

Wnikliwe wartości
W kontekście takiej, szerszej narracji, wypełnionej szerokim wyborem historii, które każdy z nas przyniesie jako jednostka, wspólnota, ruchy, Kluby Rzymskie, organizacje pozarządowe itp zaczniemy dostrzegać wartości, które naprawdę mogą nami kierować i inspirować nas. Wartości, które pojawiły się, ponieważ mają narracyjny sens, a nie są jedynie listą zakupów cnót, które są czasem tak przedstawione.

Ta większa narracja zostanie również uzasadniona przez wartości, które obecnie nadal leżą u podstaw większości kultur, ale które są w niebezpieczeństwie erozji. Wartości takie jak świętość ludzkiego życia, potrzeba prawdy, osobistej uczciwości i szczerości, sprawiedliwości dla uciśnionych i zarówno potrzeba praw, ale również i obowiązków. Wartości te na ogół wyewoluowały ze starożytnych kultur gdzie idea, iż istota ludzka była bezpośrednim zagrożeniem dla samej natury była niewyobrażalna. Dlatego potrzebujemy szerszej narracji, aby pomóc nam odkryć, wyartykułować i ucieleśnić nowe wartości odnoszące się do reszty przyrody i naszego miejsca w niej, teraz gdy staliśmy się zagrożeniem. 



Obecnie praktycznie cały nasz język dotyczący rozwoju, technologii i środowiska jest obcy, jak język władców kosmosu. To sprawia, że ewolucja nowych wartości w odniesieniu do reszty natury jest trudna, ponieważ po prostu brak nam języka, aby to zrobić. To dlatego autorzy opowiadań są tak ważną częścią tego jak kultury wzrastają i zmieniają się - czy to artyści czy religijni autorzy - i często obydwoje są tym samym. Mogą eksperymentować, próbować nowych pomysłów, używać języka wykraczającego poza konwencję. Mogą być odważni i mogą angażować nas swoją odwagą.

Dlatego wyzwaniem jest pomoc w tworzeniu nowych historii, które razem mogą kształtować nową narrację, z której mogą powstać nowe wartości, zachowując to co najlepsze ze starych. Nie stanie się to w ciągu nocy. Nie stanie to z powodu jakiejś kampanii. Stanie się to wtedy, gdy będziemy czerpać z bogactwa ludzkiego doświadczenia, psychologii, wiary, dramatu, muzyki i sztuki, aby opowiadać o nowym sposobie patrzenia na siebie i nasz świat. To jest wyzwanie na następnych czterdzieści lat, i aby tego dokonać dane przyniosą nadzwyczajną, wiedzę i kryteria. Proponuję w związku z tym, by program wartości na czterdziestolecie Klubu Rzymskiego był zaproszeniem dla autorów opowiadań na całym świecie by do nas dołączyli. Nie przedstawiamy im tylko pustej strony i prosimy ich, aby ją zapisali, ale by podjęli siedem punktów przedstawionych powyżej jako wytyczne, zapraszając do zbadania ich samodzielnie, a następnie wspólnie i w końcu z szerszym świecie naukowców Klubu Rzymskiego, technologów i innych ekspertów. 

W takiej przygodzie rola mediów jako największego nośnika opowiadań w naszych czasach będzie niezmiernie ważna i myślę, że BBC na przykład byłoby bardzo zainteresowane byciem częścią tego eksperymentu. To jest bardzo nowy kierunek dla Klubu Rzymskiego, ale wierzę, że może się okazać jednym z najbardziej znaczących jakie może podjąć. I znajdzie wielu sojuszników, którzy będą chodzić, mówić, żartować, płakać, śmiać się i wspólnie knuć, by opowiedzieć naszą drogę ku przyszłości. Razem te światy narracji, wartości, przekonań, nadziei i wiedzy, mogą po prostu pozwolić nam by dosłownie wyobrazić sobie nasze wyjście z kryzysu.”

Czytając artykuł Palmera mamy więc przed sobą plan działania do roku 2050, powolnej, niemalże nienamacalnej konwersji chrześcijaństwa w nową religię w której nadrzędnym stworzeniem ma być szeroko pojęte środowisko, któremu służy, i podporządkowany jest człowiek- kult stworzenia jak niektórzy to określają. Ta zielona religia, która zrzuca z piedestału człowieka czcić będzie ziemię jako najwyższe dobro, realizując dziesięć przykazań zapisanych w 1991 roku w Karcie Ziemi. 




Choć wydawało się to niezbyt prawdopodobne 20 lat temu, to należy dziś stwierdzić, iż ruch ekologiczny emanujący ze spotkania w Rio de Janeiro w 1991 roku i raportów Klubu Rzymskiego miał od początku ambicję stania się zieloną religią. Wtedy dziwiły stwierdzenia Gorbaczowa, iż tworzy dziesięć nowych przykazań na kolejne stulecia. Dziwiły również tak groteskowe zdarzenia jak złożenie Karty Ziemi do arki nadziei i obwożenie jej po świecie jako relikwii. Czy powinno to nadal dziwić?



Obecnie więc marsz w kierunku globalizacji religii oraz unifikacji jej w jeden, zielony system wyznaniowy, pogłębiany i napędzany przez globalny kryzys gospodarczy, nabiera jasnych zarysów. Ruchy z początku XX wieku wypływające z religii Masonerii takie jak Teozofia czy New Age, postulujące połączenie wszystkich religii i powrót do systemów wierzeń sprzed czasów dominacji religii monoteistycznych wyznaczyły drogę, która obecnie przenika struktury religijne świata zachodu. 



Pomału tworzony jest nadrzędny ekologiczny mit, nowe credo stojące w sprzeczności z obecnym. Jeśli pozostanie niezauważone, przeniknie Chrześcijaństwo i inne religie i zdominuje je podporządkowując sobie człowieka. Jeśli zostanie w porę zauważone i zatrzymane to uratuje cywilizację przed globalną katastrofą depopulacji, realizowaną w imię ratowania świata.


Link do cytowanego artykułu:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz