piątek, 12 lipca 2013

USA włamują się do komputerów w Chinach

29-letni Edward Snowden, który ujawnił ogromny zasięg elektronicznej inwigilacji prowadzonej przez amerykański wywiad, powiedział w wywiadzie prasowym, że od 2009 r. Amerykanie namierzyli setki celów w Chinach.

Snowden zapewnił, że “nie przyjechał do Hongkongu, by ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości, lecz po to, by ujawnić przestępczą działalność”. Liczy się z tym, że rząd USA wystąpi o jego ekstradycję, ale zamierza zaufać miejscowemu wymiarowi sprawiedliwości i nie ma powodów, by w niego wątpić.



W wywiadzie dla “South China Morning Post”, wśród celów inwigilowanych przez systemy komputerowe wywiadu USA w Chinach i w Hongkongu wymienił urzędników, uczelnie, firmy i studentów. – Cele te są elementem ponad 61 tys. globalnych operacji hakerskich amerykańskich służb – zaznaczył.

Według niego hakerska aktywność amerykańskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA) przeciwko Chinom sięga 2009 r. NSA – jak wskazał – namierza routery będące najważniejszymi ogniwami systemu komputerowego, co daje dostęp do setek tysięcy komputerów bez potrzeby do włamywania się do każdego z nich osobno.

Na poparcie swoich twierdzeń przekazał dokument, którego gazeta jak dotąd nie opublikowała. Tłumaczył, że zdecydował ujawnić informacje, “by wykazać hipokryzję oficjalnych amerykańskich twierdzeń o tym, że USA, w odróżnieniu od swoich politycznych przeciwników, nie namierzają cywilnej infrastruktury”.

MM, PAP
http://naszdziennik.pl

A cenzura internetowa istnieje podobno tylko w Chinach, Rosji i na Białorusi – wszędzie tam, gdzie syjonistyczne szumowiny nie mają wystarczających wpływów.
Admin.

Źródło: http://marucha.wordpress.com/2013/06/13/usa-wlamuja-sie-do-komputerow-w-chinach/

czwartek, 11 lipca 2013

PRISM i budowa globalnego sytemu kontroli

Dla czytających serwis PrisonPlanet.pl i słuchających audycji Alexa Jonesa informacje na temat obecnego skandalu dotyczącego systemu PRISM- zbierania i zapisywania informacji przez prywatne firmy telekomunikacyjne i przekazywanie ich rządom nie jest niczym nowym.

Od lat 70` w zachodnim świecie funkcjonuje ten system i wraz z nowymi urządzeniami typu Fax, komputer, czy telefon komórkowy system ten rozszerza swoje możliwości przechwytywania, kategoryzowania i zapisywania informacji.

Jak podaje gazeta Guardian: “Agencja Bezpieczeństwa Narodowego uzyskała bezpośredni dostęp do systemów Google, Facebook, Apple i innych amerykańskich gigantów internetowych, według tajnego dokumentu otrzymanego przez Guardiana.

Dostęp NSA jest częścią wcześniej tajnego programu o nazwie PRISM, który pozwala urzędnikom na zebranie historii wyszukiwania, treści wiadomości e-mail, przesyłanych plików i czatów, czytamy w dokumencie.



Guardian zweryfikował autentyczność dokumentu, 41-stronicowej prezentacji PowerPoint - zaklasyfikowanej jako tajna, bez możliwości redystrybucji jej do zagranicznych sojuszników - która to prezentacja była najwyraźniej wykorzystywana do szkolenia agentów wywiadu na temat możliwości programu. Dokument stwierdza iż program zbiera "kolekcje danych bezpośrednio z serwerów" od głównych dostawców amerykańskich usług telekomunikacyjnych.”



Oznacza to oczywiście, że cała komunikacja elektroniczna jest monitorowana i zapisywana. Firmy telekomunikacyjne, rządy i producenci sprzętu nie są jednak jedynymi podejrzanymi. Jak pisaliśmy w serii artykułów pt "Czy twój telefon jest bezpieczny?" "Obywateli szpiegują również małe firmy poprzez aplikacje w telefonach czy komputerach. Aplikacje, które podsłuchują są na rynku od lat. Dla przykładu jeden rodzaj aplikacji korzysta z mikrofonu w telefonie do identyfikacji muzyki. Aplikacje takie jak Shazam i SoundHound mogą rozpoznać "nazwę utworu" w kilka sekund po prostu "podsłuchując" dźwięków w pokoju.  Aplikacje “budziki”/alarmy w telefonach wykorzystują mikrofon telefonu, aby słuchać jak śpimy. Jednym z przykładów jest aplikacja HappyWakeUp. Jeśli śpisz jak suseł, aplikacja będzie unikać obudzenia ciebie. Kiedy aplikacja słyszy, że się przekręcasz, wiercisz w pobliżu wyznaczonego czasu, to budzi cię alarmem.

Oczywiście, korzystanie z mikrofonu w tych aplikacjach jest dobrze rozumiane przez użytkowników, bo to jest ich główny cel. Nowe aplikacje często robią to bez wiedzy użytkownika. Zdecydowana większość osób korzystających na przykład z aplikacji "Color", nie maja o tym pojęcia, że ich mikrofony są aktywowane do zbierania dźwięków.

Max Kaiser o skandalu PRISM:


Obywatele są również szpiegowani przez firmy marketingowe. Poprzez nasłuch w telefonie, przechwytywanie "wzorów dźwięków", a następnie wysyłanie danych do serwerów, marketingowcy mogą ustalić następujące kwestie i sprzedawać je dalej na rynek:
Twoją płeć i płeć osób, z którymi rozmawiasz.
Twój przybliżony wiek i wiek osób, z którymi rozmawiasz.
O której godzinie idziesz spać, i o której się budzisz.
Co oglądasz w telewizji i słuchasz w radiu.
Jak dużo czasu spędzasz sam, a ile z innymi.
Czy mieszkasz w dużym mieście czy miasteczku.
Jakiej formy transportu używasz, aby dotrzeć do pracy."

Szpiegują również strony internetowe m.in. takie jak Facebook czy Google, które oficjalnie wiadomo, że były stworzone przez CIA. Śledzą one nie tylko użytkowników serwisu ale również inne osoby poza serwisem.





Jednym słowem jeśli chcesz korzystać z jakiejkolwiek metody elektronicznej komunikacji musisz mieć świadomość, że jest ona nagrywana i zapisana na zawsze. To samo ma miejsce w Polsce gdzie dane są przechowywane na 10 lat, a za kilka lat będą to przedłużali o kolejne lata, tak więc dane nigdy nie znikną.

Po co to wszystko?
Oczywiście oprócz wymiernych korzyści majątkowych wynikających z posiadania baz danych i ich sprzedaży całość informacji jest magazynowana aby budować profile wszystkich ludzi na świecie. Profile służą do budowy wirtualnych odzwierciedleń obywateli aby przeprowadzać symulacje zachowań w kontekście różnych zdarzeń. Nie mówimy tutaj o prostych symulacjach ale o modelu symulacji całej populacji ziemi w czasie rzeczywistym.

Jak pisaliśmy w 2011 roku w artykule ”Odbierający otaczający świat zmysłami, system globalnych gier wojennych.” Departament Obrony USA DOD posiada system symulacyjny obejmujący populację całej ziemi.
“DOD rozwija projekt równoległej ziemi, z miliardami poszczególnych "powiązań", aby odzwierciedlić każdego mężczyznę, kobietę i dziecko usuwając w ten sposób linię podziału pomiędzy realnym światem a sztuczną rzeczywistością.

Symulacja nazywana Sentient World Simulation (SWS), zgodnie z dokumentacją projektu będzie "syntetycznym lustrem realnego świata z automatyczną stałą kalibracją w odniesieniu do obecnych w świecie rzeczywistym informacji",

W dokumencie również czytamy, że "SWS zapewnia środowisko do testowania operacji Wojen Psychologicznych (ang. Psychological Operations (PSYOP))”, aby wojskowi mogli "opracowywać i testować kilka kierunków działań w celu przewidywania i kształtowania się zachowań przeciwników, osób neutralnych i partnerów".



SWS replikuje także instytucje finansowe, użyteczności publicznej, media i sklepy na rogu ulicy. Dzięki zastosowaniu teorii ekonomii i psychologii człowieka, jego twórcy wierzą, że mogą przewidzieć, jak osoby i tłumy reagują na różne czynniki stresogenne.

Po zniszczeniu krajowego zaopatrzenia w wodę czy etapie wojskowego zamachu stanu, SWS powie Ci co stanie się dalej. "Chodzi o to, aby wygenerować alternatywne scenariusze przyszłości z wynikami opartymi o interakcję między wieloma stronami", powiedział profesor Uniwersytetu Purdue Alok Chaturvedi, współautor konceptu SWS.”

Podobne systemy posiada ONZ gdzie w czasie rzeczywistym pobierane są dane z portali społecznościowych dla celów oceny zbiorowych nastrojów i symulowania wdrażania odpowiednich rozwiązań politycznych.

Dokąd zmierzamy?
Wraz z rozwojem technologii Internetu Rzeczy, NBIC oraz Smart Grid do roku 2030, na całym świecie, wszystkie urządzenia elektryczne i produkty oraz organizmy żywe (w tym ludzie) będą miały zaimplementowane nadajniki RFID lub po prostu mikrokomputery niewidoczne dla ludzkiego oka. Wszystkie te elementy będą podłączone do globalnej sieci podobnie jak to ma miejsce obecnie z komputerami i będą mogły być inwigilowane przez firmy, instytucje, rządy itd co zresztą ostatnio potwierdził szef NSA. Doprowadzi to do powstania wszechobecnego systemu inwigilacji i kontroli w skali całego świata, czyli planety więzienia- Prison Planet, z której nie będzie ucieczki.



Orwell w swojej książce pt "1984" opisał plany anglo-amerykańskiego etablishmentu, którego był częścią, kontroli mas i przejęcia w ten sposób władzy nad światem. Brzeziński w latach 70 pisał o tym samym planie w ten sposób: “W społeczeństwie technotronicznym tendencja wydaje się być ku gromadzeniu indywidualnego poparcia milionów niezorganizowanych obywateli, które są w łatwym zasięgu elektryzujących i atrakcyjnych osobowości, efektywnie wykorzystujących najnowsze techniki komunikacyjne by manipulować emocjami i kontrolować rozum.

[...] Mówiąc o przyszłości, co najwyżej kilka dekad przed nami, eksperymentator zajmujący się kontrolą inteligencji stwierdził: "Przewiduję, czas, kiedy będziemy mieć środki, a zatem nieuchronnie, pokusę by manipulować zachowaniami i funkcjonowaniem intelektualnym wszystkich ludzi poprzez środowiskową i biochemiczną manipulację mózgu."

[...] Inne zagrożenie, mniej jawne, jednocześnie nie mniej podstawowe, stawia czoło liberalnej demokracji. Bardziej bezpośrednio związane z wpływem technologii, zawiera stopniowe pojawienie się bardziej kontrolowanego i kierowanego społeczeństwa. Takie społeczeństwo będzie zdominowane przez elity, których roszczenia do władzy będą opierały się na rzekomo najwyższej naukowej wiedzy (know-how). Nieograniczone przez tradycyjne, liberalne wartości, elity te nie zawahają się przed osiągnięciem celów politycznych przy użyciu najnowszych technik wpływania na zachowanie społeczeństw, utrzymując społeczeństwa pod bliskim nadzorem i kontrolą. W takich okolicznościach, naukowy i technologiczny pęd kraju nie będzie odwrócony ale faktycznie będzie się żywił sytuacją, którą będzie wykorzystywał.”

“Utrzymujący się kryzys społeczny, pojawienie się charyzmatycznej osobowości, oraz wykorzystanie mediów do uzyskania zaufania publicznego będą krokami milowymi w transformacji Stanów Zjednoczonych w wysoko kontrolowane społeczeństwo.  * To może również stworzyć historyczny paradoks. Tradycyjnie demokratyczne społeczeństwo amerykańskie może, ze względu na jego fascynację techniczną wydajnością, stać się bardzo kontrolowanym społeczeństwem a jego humanitarne i indywidualistyczne cechy zostaną przy tym utracone. (Takie społeczeństwo jest przedmiotem powieści Kurta Vonneguta Piano Player.)"

Jednym słowem powoli, przy okazji skandali, zaczyna wyłaniać się na światło dzienne globalny system wszechobecnej kontroli, który uzyska swoją ostateczną formę do roku 2030.


|  Odbierający otaczający świat zmysłami, system globalnych gier wojennych.   |  FBI rozpoczyna instalację wartego 1 miliard dolarów systemu rozpoznawania twarzy w całej Ameryce.   |  Szef CIA: Będziemy szpiegować wszystkich Amerykanów poprzez urządzenia elektryczne.   |  FBI działa by wprowadzić monitorowanie w czasie rzeczywistym poczty Gmail, Google Voice, Dropbox i usług w chmurze.   |  Era technotroniczna.  |  FBI wprowadziło program zwalczania nadużyć finansowych, który skanuje wszystkie wiadomości e-mail.   |  Nowa konsola Microsoft Xbox One będzie monitorowała przeglądanie treści i liczbę widzów.   |  Wielki Brat: Program idealnego obywatela NSA.  |   Szef CIA: Będziemy szpiegować wszystkich Amerykanów poprzez urządzenia elektryczne.  |  Armia amerykańska chce wszczepiać żołnierzom nanoczipy.   |  Zarządzanie tożsamością: Naukowcy badają dlaczego nie chcesz przyjąć wszczepianego czipa identyfikacyjnego.   |  Nestle używa GPS wewnątrz batoników by śledzić swoich klientów.   |  Wystraszeni Meksykanie wypróbowują podskórne urządzenia lokacyjne.   |  Oni naprawdę chcą wszczepić czipy do twojego mózgu.   |  NBIC- zabawa w Boga. Obraz świata w 2025 roku.   |  Internet rzeczy. Planeta więzienie 2025.  |

Źródło i więcej: http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/prism_i_budowa_globalnego,p1898435138

środa, 10 lipca 2013

Prywatyzacja wody: Nestlé mówi, że dostęp do wody nie jest podstawowym prawem człowieka.

Obecny przewodniczący i były prezes Nestlé, największego producenta artykułów spożywczych na świecie, uważa, że odpowiedzią na globalne problemy z wodą jest jej prywatyzacja. Jest to oświadczenie na piśmie, tej wspaniałej firmy, która handlowała fast foodami w Amazonii, zainwestowała pieniądze w celu udaremnienia etykietowania produktów zawierających GMO, ma niepokojącą etykę związaną z produktami dla niemowląt i wdrożyła cyber armię by monitorowała internet pod kontem krytycznych dyskusji na jej temat w mediach społecznościowych.

To jest najwyraźniej firma, której powinniśmy ufać przy zarządzaniu naszą wodą, pomimo faktów, że duże rozlewnie takie jak Nestlé są odpowiedzialne za tworzenie niedoborów:
Duże międzynarodowe firmy produkujące napoje dostają zazwyczaj uprawnienia do wykonywania odwiertów (a nawet dostają ulgi podatkowe) w odróżnieniu do obywateli, ponieważ tworzenie nowych miejsc pracy, jest najwyraźniej bardziej istotne dla samorządów niż prawa dostępu do wody dla innych obywateli płacących podatki. Te firmy, takie jak Coca Cola i Nestle (które butelkują w podmiejskim ustępie wodnym w Michigan pod nazwą Poland Spring) wypompowały miliony litrów, pozostawiając społeczeństwo z problemami braków wody.


Ale prezes, Peter Brabeck-Letmathe, uważa, że "dostęp do wody nie jest powszechnym prawem." Nie jest też prawem człowieka. Więc jeśli prywatyzacja jest odpowiedzią, to czy jest to spółka, w której społeczeństwo powinno pokładać zaufanie?

Oto jeden z przykładów, spośród wielu, tego jak dotychczas firma troszczyła się o społeczeństwa:
W małej społeczności pakistańskiej w Bhati Dilwan, były radny wsi mówi, że dzieci chorują od brudnej wody. Kto jest temu winny? Mówi on, że to producent wody butelkowanej Nestlé, który wykopał odwiert głębinowy, który pozbawia mieszkańców wody pitnej. "Woda jest nie tylko bardzo brudna, ale poziom wody opadł od 100 do 300, 400 stóp," mówi Dilwan. 

Dlaczego tak się dzieje? Bo jeśli wspólnota miała by świeżą wodę we własnych rurach to pozbawiłoby to Nestlé jego lukratywnego rynku wody butelkowanej pod marką Pure Life.

W wideo poniżej, z kilku lat wstecz, Brabeck omawia swoje poglądy na temat wody, a także ma kilka ciekawych uwag dotyczących natury/środowiska - które jest "bezlitosne" - oczywiście obowiązkowo oświadczając, że żywność ekologiczna jest zła a GMO wspaniałe. W rzeczywistości, według Brabecka, jesteś zasadniczo ekstremistą jeśli nie podzielasz jego poglądów. 



Jest istotnym aby rozważyć jego wypowiedź, w kontekście tego jak świat wokół nas zostaje przekształcony w bardziej zmechanizowane środowisko, aby okiełznać bezlitosną naturę, do której się odnosi. 

Robo pszczoły jako mechanizacja środowiska i ratunek dla wymierających populacji pszczół:


Konkluzja tego tematu jest być może najbardziej odkrywcza jeśli chodzi o światopogląd Brabecka, kiedy pokazuje film z jednej z jego fabryk (pokazuje fabrykę w Japonii mówiąc "Możecie zobaczyć... jak nowoczesne są te fabryki, zrobotyzowane, prawie bez ludzi."). Czy zatem powinniśmy radośnie przywitać Grupę Nestlé jako firmę zapewniającą zdrowie ludności świata?


Link do oryginalnego artykułu: LINK

wtorek, 9 lipca 2013

Golfsztrom zanika



Źródło: pogoda.wp.pl

Niestety wygląda na to, że wieści o rychłej śmierci Golfsztromu mogły nie być mocno przesadzone – parafrazując Marka Twaina. Swoją drogą, ten znakomity pisarz stwierdził kiedyś, że najgorszą zimą jaką przeżył, było lato w San Francisco. To jednak nie pora na dygresje, ponieważ wygląda na to, że mamy bardzo poważny problem, który może przynieść opłakane konsekwencje.

Golfsztrom to spolszczone “Gulf Stream”, a więc prąd zatokowy. Jest to prąd morski płynący pod północnym Atlantykiem. Jego znaczenie dla klimatu Europy oraz wschodnich wybrzeży Ameryki Północnej jest niebagatelne. Golfsztrom pompuje bowiem ciepłą wodę m.in. z Zatoki Meksykańskiej – później owa woda nagrzewa europejskie powietrze, dodając nam zimą kilka, do nawet kilkunastu stopni. Latem jego działanie jest mniejsze, może jednak pełnić rolę chłodzącą.


Najnowsze badania amerykańskich naukowców z NASA i NOAA dowodzą, że Golfsztrom, który do tej pory pełnił funkcję “grzejnika” dla północno-wschodniej Europy, od jakiegoś czasu zdecydował się płynąć w okolice Islandii i Grenlandii. Efekt jest porażający – zimy w tych miejscach staną się cieplejsze, a takie kraje jak Polska, Niemcy, Szwecja, czy Wielka Brytania, staną się zimniejsze niż kiedykolwiek.



Następstwem zmiany kierunku prądu zatokowego (który nawet po zmianie kierunku ciągle jednak ma pozytywny wpływ na nasz klimat), może być niestety jego zupełne zagaśnięcie. Wtedy będziemy mieli bardzo poważny problem, ponieważ zimy staną się nieznośnie mroźne, Bałtyk będzie zamarznięty przez pół roku, a lata dla odmiany przyniosą wielkie fale upałów, będą jednak bardzo krótkie. Wzrośnie amplituda temperatur w Polsce, możliwe staną się zarówno 45-stopniowe mrozy w styczniu, jak i 45-stopniowe upały w lipcu. Niezbyt to korzystna perspektywa.

Niestety, pojawił się kolejny dowód na słabnięcie Golfsztromu. Zachód Europy w 2013 roku przeżywa niemalże epokę lodowcową. W Wielkiej Brytanii już siódmy z ostatnich dwunastu miesięcy zapisuje się jako wyjątkowo zimny. W Szkocji, w górach, pada śnieg, co do tej pory było w maju na Wyspach Brytyjskich zjawiskiem niewyobrażalnym.

Do absolutnej meteorologicznej paranoi dochodzi natomiast na Wyspach Kanaryjskich. Jest to miejsce na Ziemi, które do tej pory uchodziło za pogodowo idealne. Temperatura jest tam stabilna, zimą rzadko spada poniżej 15 stopni (nawet w nocy), latem w dzień notuje się przyjemne 25 stopni. Tym razem jest inaczej – temperatury z trudem przekraczają 20 stopni w dzień, do tego wieje zimny i porywisty wiatr.

Niezwykle zimno jest także we Francji oraz w kontynentalnej części Hiszpanii, a także w Portugalii. Dość powiedzieć, że już od wielu dni utrzymują się tam wskazania termometrów dużo niższe niż choćby w Polsce. Na przełomie kwietnia i maja w Madrycie ludzie poczuli nawet zaledwie… 3 stopnie, a więc znacznie mniej niż nawet w środku zimy.

W Polsce maj jest zupełnie ładny, ale tak naprawdę nie mamy z czego się cieszyć. O tej porze roku Golfsztrom nie ma aż tak wyraźnego wpływu na nasz klimat jak zimą. Polacy tradycyjnie przeżyją swój pogodowy dramat w okresie od listopada do marca i najnowsze odkrycia naukowców, podobnie jak praktyka, każą nam sądzić, że mrozy będą wraz z kolejnymi latami coraz silniejsze.

Zobacz także:

Pogoda zwariowała!

Pogodowa paranoja, śnieg w maju w Hiszpanii

____________________________________________________________________________________

Poniższy artykuł pochodzi z roku 2010 (globalnaswiadomosc.com):

Naukowcy: Golfsztrom zanika ! – Ostrzeżenie przed ostrą i długą zimą  9-9-2010

Naukowcy dopiero co potwierdzili informacje, iż prąd zatokowy “Golfsztrom” został zablokowany, co doprowadziło do rozbicia (globalnego) oceanicznego pasa transmisyjnego (cyrkulacji termohalinowej). Skutki takiego stanu rzeczy mogą być już tej zimy katastrofalne dla całego globu. Zdjęcia satelitarne nie pozostawiają złudzeń, a naukowcy całkiem na poważnie dyskutują o scenariuszu podobnym do tego z filmu “Pojutrze”. W wielu regionach świata zanotowano najzimniejszy sierpień od setek lat, a w Skandynawii, Alpach i w Tatrach spadł już śnieg. Także prognozy na wrzesień nie są niestety najlepsze, a sytuacja może się bardzo szybko pogorszyć, czyniąc z tej zimy: zimę tysiąclecia.



 Niedawno pisaliśmy o wybuchu w Zatoce Meksykańskiej (link) i potencjalnych skutkach tej katastrofy. Wspominaliśmy przy tym o informacji pochodzącej od włoskiego naukowca, wg. którego znany większości z nas prąd zatokowy “Golfsztrom” spowolnił swój bieg, tracąc 2/3 swojej siły. Właśnie otrzymaliśmy potwierdzenie tego faktu, wraz z opisem możliwych skutków takiej zmiany.

Zdjęcia satelitarne oraz wzajemnie potwierdzające się dane z NOAA (National Oceanic & Atmospheric Administration), CCAR (Colorado Center for Astrodynamics Research) i US Naval Sattelites pokazują jednoznacznie: Prąd Północnoatlantycki (link) oraz Prąd Norweski (link), będące przedłużeniem Golfsztromu praktycznie przestały istnieć !

Oba prądy były dotychczas odpowiedzialne za ogrzewanie wybrzeży Wielkiej Brytanii i Norwegii oraz były głównym regulatorem umiarkowanego klimatu w Europie. Ich zniknięcie, spowodowane oderwaniem prądu oceanicznego w Zatoce Meksykańskiej  (Loop Current) od Prądu Florydzkiego oraz zablokowaniem części prądu Zatokowego (Golfsztrom), w odległości ok. 400 km od wybrzeży Północnej Karoliny (USA), otworzyło Europę na nieprzerwany napływ mas polarnego powietrza.  

Proces ten wciąż przyspiesza, czego dowodzą najnowsze analizy satelitarne, ukazujące systematyczne zanikanie Prądu Zatokowego w wodach Oceanu Atlantyckiego. Taka sytuacja oznacza tylko jedno: nową epokę lodowcową dla Europy i gigantyczne zmiany klimatyczne na ziemi. Jedyną niewiadomą dla naukowców jest tylko to, czy proces schładzania Europy przebiegnie błyskawicznie (już tej zimy), czy też rozciągnie się na kilka lat.



Wikipedia podaje iż “Ta globalna cyrkulacja oceanu jest związana z wymianą energii pomiędzy tropikami i obszarami biegunowymi. Małe zmiany we własnościach cyrkulacji termohalinowej mogą powodować duże zmiany klimatyczne ze względu na dużą pojemność cieplną oceanu.“





Golfsztrom jest bardzo ważnym elementem cyrkulacji termohalinowej i utrata 2/3 jego siły, wraz ze zmianą kierunku cyrkulacji, nie jest wspomnianą wyżej “małą zmianą”. To jest gigantyczna zmiana, prowadząca do bardzo szybkich i potężnych zmian klimatycznych. “To nie jest już efekt motyla, lecz efekt słonia“ – stwierdził Dr. Gianluigi Zangari, z Istituto Nazionale di Fisica Nucleare (Krajowy Instytut Fizyki Nuklearnej), który wspólnie z grupą innych naukowców, przez kilka kolejnych lat badał wpływ  Golfsztromu na cyrkulację termohalinową.

Wszystko zaczęło się pod koniec lipca, kiedy to stwierdzono oderwanie się prądu wewnątrz Zatoki Meksykańskiej od Prądu Florydzkiego. Takie przypadki się już wcześniej, krotko-okresowo zdarzały, więc naukowcy nie przykładali do tego faktu specjalnej uwagi. Dopiero zdjęcia satelitarne, pokazujące długą na kilkaset kilometrów przerwę w Prądzie Zatokowym, u wybrzeży Karoliny Północnej, zwróciły ich uwagę i wtedy zaczęli oni ten proces pilnie obserwować.



Poniżej przedstawiamy aktualne zdjęcie pokazujące temperatury wód Oceanu Atlantyckiego w jego północnym obszarze. Na zdjęciu wyraźnie widać wysoka temperaturę wód Zatoki Meksykańskiej oraz pas oziębiania się wód w miejscu gdzie powinien płynąć ciepły Golfsztrom. Kiedy porównacie powyższe zdjęcie termohaliny z poniższym zdjęciem to zobaczycie, że rejon północny wschodniego wybrzeża USA, który powinien być chłodniejszym akwenem, teraz jest bardzo ogrzany, co wpłynęło na falę niespotykanych upałów w tym rejonie (w tym w Nowym Jorku):



Pod koniec sierpnia nie było już wątpliwości. W Zatoce Meksykańskiej utworzył się stały prąd wirowy o zamkniętym obiegu, a temperatura wody w tym regionie podniosła się aż o 7 stopni. Stały brak zasilania prądu Florydzkiego z wód Zatoki Meksykańskiej oraz rozległa plama ropy doprowadziły do obniżenia temperatury wód oceanicznych u wschodnich wybrzeży USA i zaniku Golfsztromu. Ten znowuż nie był w stanie zasilać Pradów: Północnoatlantyckiego i Norweskiego, co doprowadziło w sierpniu do gwaltownych zmian temperatur w Europie. Utrzymanie się tej sytuacji może doprowadzić do jeszcze gwałtowniejszych zmian w najbliższych tygodniach, sprowadzając na całą Europę, katastrofalną w skutkach zimę.


Zdjęcie poniżej przedstawia wygląd Prądu Zatokowego we wrześniu 2004 roku:




A tak wyglądał ten sam Prąd Zatokowy 22 sierpnia 2010 roku:





Jak potężny był Golfsztrom niech uświadomi wszystkim fakt, iż niósł on więcej (ciepłej) wody, niż wszystkie największe rzeki świata razem wzięte. Był to potężny strumień energii cieplnej, który opływając Europę od zachodu i północy, oddawał ciepło do atmosfery, tworząc tam pas cieplejszego powietrza i tym samym stale chroniąc nas od napływu bardzo mroźnego, polarnego powietrza. To wszystko przyczyniło się także do zablokowania tzw. Jet Stream-u (link) i przyczyniło się do upałów i pożarów w Rosji, a także powodzi w Azji Południowej.

Zarząd koncernu BP i administracja amerykańska doskonale zdawali sobie sprawę, tak z możliwych konsekwencji katastrofy w Zatoce Meksykańskiej, jak i z przebiegu zdarzeń (zanik Golfsztromu). Chęć uniknięcia odpowiedzialności (w tym finansowej) była podstawą odmówienia pomocy zagranicznej w akcjach ratowniczych i użycia Corexitu. Ten silnie toksyczny środek, mieszając się z ropą, doprowadza do jej tonięcia i osadzania się tuż nad dnem morskim, przez co wizualne efekty akcji ratowniczej są szybkie, a zalegające na dość dużych głębokościach, w Zatoce Meksykańskiej miliony ton ropy nie ma jak wykazać, przynajmniej do czasu kiedy obszar ten jest pod kontrolą USA. Jeśli ktoś przy tym myśli, że szkody ekologiczne będą z tego powodu mniejsze to bardzo się myli, ale to już inny temat.

Podczas akcji ratowniczej w zatoce, administracja Obamy uniemożliwiała mediom dostęp do obszaru objętego tą akcją, tak jak i dostęp do danych dot. wpływu katastrofy na środowisko. Nie obyło się też bez ujawnionych w międzyczasie fałszerstw w podawanych mediom informacjach. Nie jest zatem dziwne, że tak samo próbują wywierać nacisk na media w kwestii zaniku Golfsztromu, aby nikt bezpośrednio nie połączył tych zdarzeń.

Jak na razie więc oficjalne media milczą, mimo iż do ostrzeżeń Dr. Gianluigi Zangari przyłączyli się już inni – Dr. Deagle z NutriMedical, Matt Simmons (link) i BK Lim (link).

Także wielu specjalistów z  Cameron Ironworks, Tranocean Marine i Oceaneering International podziela ich zdanie, pozostając anonimowi ze względu na obawę przed utratą pracy. Tak przynajmniej twierdzi Lord Stearling Evansville (link) – polityk Kanadyjski, którego pradziad był współzałożycielem kolonii angielskiej w Kanadzie, w XVII wieku.

Za kilka lub kilkanaście tygodni, borykając się z katastrofalną sytuacją w Europie i na świecie, w krajach zajętych ratowaniem tego co można nikt już nie będzie się zastanawiał , kto jest winny całej tej sytuacji.

Powyższe ostrzeżenie Dr. Zangari może okazać się tylko częściowo słuszne, choć aktualna aura w Europie zdaje się raczej w pełni potwierdzać jego obawy. Może jednak nie będzie tak źle jak on przypuszcza. Jeśli jednak to on ma rację, to tzw. mass-media poinformują nas o tym jak zwykle za późno, kiedy to cały proces zmian klimatycznych, w tym drastycznego oziębiania naszego regionu, będzie już w toku. Można tylko przypuszczać co się wtedy będzie działo. pamiętajmy że jest to kwestia zaledwie kilku do kilkunastu tygodni.najgorszy scenariusz zakłada nawet zagrożenie życia dla 2/3 populacji na ziemi, zaledwie w ciągu jednego roku. Inny scenariusz mówi o okresie 5 letnim.

Australia – jeden z największych eksporterów pszenicy na świecie, boryka się właśnie  z potężną plaga szarańczy (link). Jak zachowa się Rosja, która już wstrzymała eksport zbóż ? W tym samym czasie nasz rząd informuje nas, że nie musimy się martwic o zapasy zbóż.

Czy Rosjanie nie przykręcą nam kurka z gazem ? Jak Polska jest przygotowana na prawdziwie polarną zimę ? Znów będzie pełne zaskoczenie ?  Kto pomoże setkom tysięcy Polaków i ludzi w innych krajach, w tak trudnych warunkach ?

Według nas lepiej “dmuchać na zimne”, niż później wspólnie ponosić tragiczne konsekwencje lekceważenia ostrzeżeń i zaniedbań. Być może odpowiednia (jak najszybsza) reakcja społeczna, zmusi nasz rząd do ustosunkowania się do powyższego ostrzeżenia, a przynajmniej do określenia stopnia przygotowania się do ewentualnie bardzo mroźnej zimy.


poniedziałek, 8 lipca 2013

Konspiracja się sypie. Bilderberg pod lupą mediów!

Kilka dni temu Alex Jones w swojej audycji nawoływał przedstawicieli światowej prasy oraz zwykłych oburzonych obywateli, do protestów przeciwko spotaniu tajnej grupy tzw. Bilderberga. „Powinniście się tam pojawić w liczbie tysięcy ludzi i demonstrować, że nie zgadzacie się z tym co się dzieje”. Na spotkaniach Bilderberga uchwalana jest taktyka działania dla całego świata tzw. „zachodu”, stąd podobne niehumanitarne podejście do społeczeństwa w tak odległych krajach jak Polska czy Hiszpania. Czy nie dziwi was, że wszędzie wprowadzane są przepisy zmuszające do zabójczych szczepień? Że niebo w różnych miejsach globu usiane jest opryskami chemicznymi? Że wszędzie promuje się jako normalne zachowanie homoseksualne, podczas gdy kilka lat temu uznawane było to jeszcze za zboczenie?
Bilderberg jest jedną z głównych macek światowej syjonistycznej ośmiornicy, która oplotła glob spiskiem bankiersko – satanistycznym. Cel ostateczny jest już znany – depopulacja, masowa eksterminacja niemal całej populacji globu. Media, które dotąd udawały, że nic się nie dzieje, tym razem zostały zmuszone do prowadzenia relacji ze spotkania tajnej grupy Bilderberg. I, jak się okazuje, nie było to zupełnie po myśli globalistów!


Oto co mówił Alex Jones na początku swojej długiej relacji (MSM Joins Alex Jones in Exposing Bilderberg):



Jesteśmy na żywo z Watford na wschód od Londynu, jesteśmy świadkami historycznych wydarzeń. Setki przedstawicieli międzynarodowych mediów – niemieckie, włoskie, rosyjskie, francuskie, brytyjskie, Associated Press z USA, itd. są tutaj i przekazują relacje ze spotkania grupy, o której mówiło się, że „nie istnieje”. Dzieją się niezwykłe rzeczy, takie jak oficjalne wystąpienie David Camerona, brytyjskiego premiera, który na Sky News Murdocha przyznał się, że jedzie na to spotkanie. Tak więc odtąd zmieniła się wersja z tej, że grupa nie istnieje, na taką, że owszem jest, ale nie taka znacząca jak to się mówi, że nie jest to żadna konspiracja, a coś w rodzaju spotkania G20. Zdyskredytowało to całą strukturę władzy, gdyż w tej chwili udają, że nigdy nie krytykowali ludzi, którzy o tym mówili. A dzieje się to w czasie wielkiego skandalu lobbyingowego w Wielkiej Brytanii.
Byliśmy na barce i gdy tylko wysiedliśmy na ląd, policja spanikowała (…) musiałem wracać 3 kilometry na piechotę, co zresztą mi się przydało jako ćwiczenie. ale co najważniejsze, jest tutaj ze mną osobiście David Icke. Udaje się nam w końcu realizacja planu przebudzenia społeczeństwa – dzięki właśnie takim ludziom jak David Icke, Jim Tucker, ja, George Noory, który reprezentuje pierwsze wielkie media poza mną w USA (…)
Z Davidem Icke po raz pierwszy spotykam się osobiście, jest bardzo miły, podobnie jak jego syn teżsiedzący obok mnie, który zajmuje się stroną davidicke.com.
Jestem pod wrażeniem ilości wydarzeń jakie się tu dzieją… Ludzie są zdumieni tym, że ustawodawcy spotykają się z bankierami, którzy dysponują naszymi bilionami … dlaczego policja próbuje powstrzymać protestujących, których przyszłość jest zniszczona, przed dostaniem się na to miejsce. Jest to niesamowite oszustwo establiszmentu, który próbował ukryć przed nami, że to nie istnieje – to oszustwo zawala się na naszych oczach. Teraz więc rozpoczyna się otwarta debata czemu mają służyć naprawdę takie spotkania.
Jedna rzecz trafiła do policji, jak z nimi rozmawiałem. Jest tylko jeden kraj, w którym liczba zachorowań na raka jest taka jak w USA, jest to Wielka Brytania, z Rosją zaraz za nią – tam średnia życia spadła z 76 lat do 50-coś tam… czyli umierają szybciej niż gdziekolwiek na Zachodzie. Powiedziałem im o wirusach raka, które są umieszczane w szczepionkach, gdyż złapano ich na tym na gorącym uczynku. Mówiłem także o sterylizacji i o tym, że jest to program ustalany na konferencjach Bilderberga. Powiedziałem: „założę się, że twoje dzieci umierająna raka, to samo z twoją żoną czy synem, twoja rodzina nie żyje długo…”.
Policjanci zdumieli się „skąd ty to wiesz?”.
Mówię to już od kilku dni uprzedzając to co napisano na stronie tytułowej w dzisiejszym londyńskiej gazecie Independent: „Połowa Brytyjczyków w 2020 będzie chora na raka”. Ale nigdy nie było dyskusji dlaczego tak się dzieje. Ale przyznają, że to eksploduje! Rak dziecięcy w USA średnio wzrost 10,000 procent! Autyzm to samo. Tak więc program dehumanizacji i depopulacji się rozwija. (…)

Jesteśmy w przełomowym momencie historycznym, gdy ludzkość zauważyła istnienie skorumpowanej władzy, że realizowane są tajne plany ucisku. Niesamowite jest, że media alternatywne stają się tymi głównego nurtu i cała fasada, jak ta w Rumunii za Ceaucescu, upada. Nie przesadzę jeśli powiem, że dzisiaj dałem 15 wywiadów, wczoraj 10, dla mediów międzynarodowych. Większość z nich zgadzała się z tym co mówiłem, jak że NSA szpieguje i jest to nielegalne, że istnieje nielegalny lobbying. Ale pojawili się ci z BBC wyśmiewając wszystko, że nie ma żadnego nielegalnego spotkania, było to jak z komedii. Mówię im – to dlatego was tak nienawidzą, spójrzcie na tytuły jak w Drudge Report (największy internetowy serwis informacyjny w USA) – ludzie już wiedzą! „Internet z piekła. NSA wraz z FBI szpiegują firmy przez internet i wyciągają o nich informacje” – mogą dosłownie śledzić wszystko w momencie gdy piszesz. To jest cytat z mainstreamowych wiadmości. To co mówiłem już 18 lat temu. To wyszło z ustawy telekomunikacyjnej i zostało wprowadzone jako standard na całym świecie przez globalistów by wprowadzić scentralizowaną tyranię korporacyjną. „Program tajnych więzień”,  ”Wielka baza danych” – wszsytkie rozmowy telefoniczne nagrywane na porządku dziennym, New York Times – „Obama nie może więcej już przewodzić”, to było wczoraj. A Obama otwarcie mówi, że „nikt nie podsłuchuje waszych telefonów”. Przecież jest to już jawne, a ten mówi, że jest OK. (…)

To wszystko wychodzi, nie działa już zastraszanie reporterów aresztem by nie informowali o tym szpiegowaniu, represjach, działa w przeciwną stronę. Ich agenci, którzy pracują w systemie departamentowym, przez to zastraszanie występują przeciwko nim. Tak więc sytuacja się odwraca…


Źródło: http://www.monitor-polski.pl/konspiracja-siesypie-bilderberg-pod-lupa-mediow/#more-6413