piątek, 22 lutego 2013

Jak walczyć z terrorem szczepionkowym?


Umieszczam ten wpis, ponieważ problem staje się coraz poważniejszy.
A jest to dopiero początek. Likwidatorzy Polski planują zaszczepienie bronią biologiczną całego naszego narodu, tak aby selektywnie uszkodzić tylko rodziny słowiańskie. Nie jest to nic nowego, to samo robili naziści, a obecni „szczepionkowcy” czyli Big Phrama i ich polityczne sługusy są ich ezpośrednią kontynuacją. Jest to starannie ukrywany fakt, ale podczas II wojny światowej zginęło, bądź zniknęło z rąk oprawców nazistowskich i sowieckich blisko 12 mln Polaków. Roczniki statystyczne nie kłamią, raport Pileckiego też.



Polska się jednak odbudowała, Polaków przybyło i jest nas tyle co przed wojną, plus cała wielka emigracja, z którą syjonaziści nie wieddzą jak sobie poradzić. Szczepionki są idealne – omijają podstawową barierę ochronną, którą jest nasza skóra, co gorzej, wykorzystują system immunologiczny do autodestrukcji, w wyniku czego ofiary straszliwie cierpią, a uleczenie jest niemożliwe metodami medycyny konwencjonalnej.

Dlatego ważne jest abyśmy zaczęli konkretnie dyskutować w jaki sposób można uniknąć przymusowych szczepień oraz jak się zachować, jeśli już nie daj Boże do nich dojdzie.
Co zrobić jeśli wasze dziecko zaczyna cierpieć na skutek wstrzyknięcia mu rtęci pod postacią timerosalu?
Co począć gdy wasz ojciec czuje ciągły pożar pod skórą, ma wyniszczające duszności, a paraliż konsumuje po kolei jego kończyny, a następnie mięśnie twarzy, płuc, struny głosowe?…
Znam ten problem z autopsji, więc mam prawo do ostrego sprzeciwu wobec tej nieludzkiej ludobójczej kampanii zatwierdzonej przez niemal WSZYSTKICH posłów, senatorów i Prezydenta RP.

Poniżej zamieszczam kilka przykładowych komentarzy jakie się ukazały na blogu na ten temat. Polecam jednak dokładne przestudiowanie wszystkich artykułów z komentarzami, jakie się tu ukazały na temat szczepień:
http://www.monitor-polski.pl/category/szczepionki/

======================================

Aja 2 stycznia 2013 at 17:42
To jest straszne ;(( Wiem na wlasnym przykladzie jak bezradny czuje sie rodzic kiedy jego dziecko jest tak chore ze osobiscie nie mozna mu pomoc, kiedy nasze wlasne dziecko dopiero urodzone umiera nam na rekach, widzialam oczy mojego meza kiedy corka umierala mu na rekach. Nie wiem kim sa „stwory” ktore wprowadzaja szczepienia noworodkow, dzieci itd. Ale nie przejawiaja zadnych ludzkich odruchow i uczuc. Bardzo dziekuje Markowi ze prowadzi te strone, wczesniej blog, dzieki niemu nigdy wiecej moje dzieci nie dostana trucizn.

edyta 7 stycznia 2013 at 13:27
Witam wszystkich Tak sobie siedzę i czytam to wszystko….Mam takie praktyczne pytanie. Jestem matką dwóch synów, jeden w wieku 15 lat, drugi 5,5 roku. Starszego nie szczepię od jakiś dwóch lat, młodszego szczepiłam tylko w pierwszym roku życia. Ścigają mnie jak psa, cała już jestem zdezorientowana czy na coś zaszczepić czy na nic, straszą mnie grzywną 7 tys. złotych. Współpracuję z prawnikiem w innych tematach, pytałam ostatnio czy mógłby mi przygotować taki kompletny raport na podstawie orzecznictwa itd. co ja jako rodzic mogę zrobić aby nie szczepić dzieci i czy mogą mnie do tego zmuszać, niestety okazało się, że to koszt ok. 1000 zł ;-( . Przy okazji wizyty w przychodni przyznałam się lekarzowi, że nie szczepię i chciałabym z nim na ten temat porozmawiać, jednak ok nie dał sobie nic powiedzieć, spytał tylko gdzie naczytałam się takich bzdur na temat szczepień i czy w internecie… Proszę o pomoc, może jest ktoś kto ma ten sam problem

ALFA 7 stycznia 2013 at 13:56
Tu masz pomoc prawną http://www.stopnop.pl/stowarzyszenie/pomoc/100-pomoc-prawna

ex student 7 stycznia 2013 at 13:54
masa ludzi ma ten problem, ale w wiekszosci one się rozwiazują. Aby się o wszystkim doinformować, wejdź na forum szczepienia.org.pl albo na stronę ludzi z forum, którzy założyli stowarzyszenie STOPNOP i działają juz bardziej formalnie, udzielają porad i pomocy prawnej. Adres stopnop.pl
AQQ 7 stycznia 2013 at 13:56
Ten pan wygrał z sanepidem. http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=sjLWbN4uBNI http://astromaria.wordpress.com/szczepienia/

Peryskop 7 stycznia 2013 at 15:03
edyta, z tego co do nas dochodzi to przy zdecydowanej postawie rodziców – np po zażądaniu pisemnej gwarancji nieszkodliwości szczepionek – sanepidy dają im spokój. Niekiedy jednak te bardziej pazerne sanepidy (bo część dochodów z dystrybucji szczepionek zasila ich fundusze płac!) przekazują sprawy do sądów i jak dotąd sądy w większości zwalniały rodziców od płacenia kar administracyjnych. Przymus jakichkolwiek eksperymentów medycznych (a wstrzykiwanie niesprawdzonych rzetelnie szczepionek podlega tej klasyfikacji) stoi w kolizji z Konstytucją RP. Sprawdź te wątki, proszę. Poszukaj też linków do publikacji dr Jerzego Jaśkowskiego i prof. Marii Majewskiej – w poprzednich edycjach Monitora albo STOPNOP.

mk 7 stycznia 2013 at 21:20
Drodzy państwo nikt nie ma prawa zmuszać was i waszych dzieci do szczepień obowiązkowych . Wystarczy jedna wizyta w waszej poradni dziecka Zgłoście jasny komunikat pielęgniarce lekarzowi Nie wyrażam zgody na szczepienie mojego dziecka + podpis opiekuna prawnego dziecka Taka adnotacja w karcie szczepień wystarczy by uniknąć jakiejkolwiek ścigania i ponaglania

Myśląca Gaja 8 stycznia 2013 at 17:28
„To co najprostsze jest najgenialniejsze – mówi doktor – neurolog i witarianka Ewa Hankiewicz.
W swojej specjalizacji neurologicznej spotykałam się z chorobami, w stosunku do których konwencjonalna medycyna jest całkowicie bezradna: stwardnienie rozsiane, Parkinsonizm, guzy mózgu, choroba Alzheimera, zresztą dotyczy to również „zwykłych” korzonków, czy migren. Sama cierpiałam na uporczywe migreny przez kilkanaście lat. Już jako neurolog codziennie brałam pyralginę w zastrzykach, aby pozbyć się bólów głowy. Wtedy właśnie nie mogąc pomóc ani sobie, ani wielu moim pacjentom, zaczęłam zastanawiać się nad tym, że tu chyba jest coś nie tak.
http://surowadieta.pl/to-co-najprostsze-jest-najgenialniejsze/
Przykład lekarza, który zmądrzał wyłącznie dlatego, że sam znalazł się w sytuacji krytycznej.
[Komentarz Monitor-Polski: Myśląca Gaja, dziękuję za ten link. Mój ojciec też zachorował na parkinsonizm, prawdopodobnie po szczepieniu na grypę - przeczytałem mu to - będzie jadł więcej surowizny]

czwartek, 21 lutego 2013

Nowa broń w arsenale niemieckiej armii

(fot. zdjęcie producenta)

Za naszymi plecami rozgrywa się nowy wyścig zbrojeń. Największe militarne mocarstwa świata starają się skonstruować broń laserową, zdolną niszczyć odległe cele w zaledwie kilka sekund. Wydaje się, że w tej chwili na prowadzenie wyszli Niemcy. Nasi zachodni sąsiedzi zademonstrowali właśnie nowy laser, zdolny niszczyć nawet niewielkie pociski z odległości kilku kilometrów.



Firma Rheinmetall Defense z Dusseldorfu na swoim poligonie w Szwajcarii przetestowała niedawno 50 kW laser. Nowa broń ma być docelowo montowana na pojazdach wojskowych, co zapewni mobilną ochronę przeciw ostrzałowi artyleryjskiemu, jak również da możliwość niezwykle efektywnego niszczenia celów odległych nawet o kilka kilometrów.
Niesamowite możliwości

W warunkach pogodowych, które dalekie były od idealnych zademonstrowano możliwości nowego lasera. Pokaz rozpoczęto od przepalenia ustawionej w odległości 1 km stalowej, belki o grubości 15 cm. Następnie użyto lasera do zestrzelenia kilku dronów, które leciały z prędkością 50 m/s. Te cele znajdowały się 2 km od lasera. W śledzeniu dronów pomógł zintegrowany z laserem radar Skyguard, który pozwala śledzić cele oddalone o maksymalnie 3 km. Zwieńczeniem pokazu było zniszczenie stalowej kuli o średnicy 82 mm, która pędziła z prędkością 50 m/s. Miało to pokazać możliwość zastosowania lasera do obrony przed pociskami moździerzowymi.

Lasery będą montowane na pojazdach
Nowy laser niemieckiego producenta, to w rzeczywistości połączenie dwóch laserowych modułów o mocy 30 kW i 20 kW. Dopiero specjalna technologia powoduje połączenie ich promieni w jedną wiązkę. Docelowo firma planuje zbudować laser o mocy 100 kW i zamontować go na pojeździe opancerzonym TM170, a później również na innych pojazdach, biorących udział w rzeczywistych działaniach wojennych. To jednak nic w porównaniu z opracowywanym przez europejskich naukowców laserem o mocy 200 petawatów!

wtorek, 19 lutego 2013

Prawda o rodzinie "obraża" homoseksualistów


Amerykańskie organizacje zrzeszające homoseksualistów wystosowały do prezydenta Baracka Obamy petycję z żądaniem zaklasyfikowania Kościoła katolickiego jako „grupy siejącej nienawiść”. Powodem wystosowania petycji jest konsekwentne nauczanie Kościoła katolickiego na temat natury małżeństwa i rodziny. Obrońcy rodziny nie mają wątpliwości, że akcja ma „ewidentnie polityczny cel”, jakim jest zamknięcie ust krytykom homoseksualizmu.


Zdaniem Petera Sprigga z Family Research Council (Rada Badań nad Rodziną) w Waszyngtonie, treść petycji ujawnia „leżący u jej podstaw projekt”, którego celem nie jest zwyczajne przeciwdziałanie przemocy, ale „piętnowanie jakiejkolwiek dezaprobaty dla homoseksualizmu” i „uciszenie” osób i instytucji głoszących prawdę o naturze rodziny i seksualności człowieka. Nie ma on wątpliwości, że celem stygmatyzacji instytucji, która ze względów moralnych sprzeciwia się próbom redefinicji małżeństwa jest wyeliminowanie Kościoła katolickiego z debaty publicznej.

Pod zainicjowaną w Internecie w dzień Bożego Narodzenia petycją do 3 stycznia br. podpisało się 1640 osób. Aby była rozpatrzona musi ją poprzeć do 24 stycznia 25 tys. osób.

Wściekłość amerykańskich homoseksualistów wzbudziło bożonarodzeniowe orędzie Papieża Benedykta XVI do Kolegium Kardynalskiego, w którym - ich zdaniem - Ojciec Święty „poniżał osoby homoseksualne i im uwłaczał”.

Uzasadniając swoje postulaty odnośnie Kościoła katolickiego, homoseksualiści wytoczyli przeciwko Papieżowi najcięższą artylerię. „Używając nienawistnego języka i dyskryminacyjnych uwag, Papież namalował portret, na którym geje są przedstawiani jako obywatele drugiej kategorii. Papież Benedykt powiedział, że geje zakładający rodziny stanowią zagrożenie dla społeczeństwa, a geje rodzice odbierają godność dzieciom. Papież insynuuje również, że gejowskie rodziny składają się z podludzi, ponieważ nie są one godne w oczach Boga” – skarżą się autorzy petycji, którzy wezwali administrację Obamy do uznania Kościoła katolickiego za „grupę siejącą nienawiść”, z zastosowaniem kryteriów określonych przez Southern Poverty Law Center i Anti-Defamation League - organizacji zrzeszających dewiantów seksualnych w USA.

Jednak powiedzieć o petycji, że – jak to ujął Peter Sprigg - „wypacza” słowa Papieża, to o wiele za mało. Petycja po prostu nie zawiera ani słowa prawdy o nauczaniu Benedykta XVI. Ojciec Święty nie tylko w swoim orędziu nie posługuje się słownictwem, które mogłoby wzbudzić do kogoś nienawiść lub kogoś obrażać ale w ogóle, nawet pośrednio słowem nie wspomina o homoseksualistach. W bożonarodzeniowym przemówieniu do kardynałów Benedykt XVI po prostu bronił chrześcijańskiego rozumienia seksualności i „autentycznej postaci rodziny, składającej się z ojca, matki i dziecka”. Tyle i, jak się okazało, aż tyle.

Ojciec Święty obala głoszone współcześnie poglądy na temat płci nie jako danego nam „pierwotnego faktu natury” i „cielesnej tożsamości, jako elementu określającego istotę ludzką”, lecz jako „roli społecznej, jaką sami sobie wybierzemy”. Wyjaśnił, że komplementarność mężczyzny i kobiety jest częścią „istoty ludzkiego stworzenia”, stojąc u podstaw natury człowieka i rodziny. I to właśnie wywołało furię homoseksualnego lobby.

Petycja jest więc nie tylko kłamliwa ale – jak trafnie zauważył Sprigg - „ma wyraźnie polityczny cel” – zastraszyć i zamknąć usta każdemu, kogo uzna się za przeciwnika. W tej sytuacji postuluje on aby dokonać jasnego rozróżnienia pomiędzy moralnym sprzeciwem wobec aktów homoseksualnych, a przemocą wobec osób o skłonnościach homoseksualnych. - Takie stygmatyzowanie może więc być niebezpieczne – powiedział Sprigg, dodając, że jak na ironię opatrzenie etykietą „grupa siejąca nienawiść” może faktycznie wywołać nienawiść jednakże wobec grupy, która zostanie tak określona.

Na poparcie swojej tezy Peter Sprigg przypomniał incydent z sierpnia ub. roku, kiedy 28-letni mężczyzna wtargnął do siedziby Family Research Council, wyrażając najpierw ustnie dezaprobatę dla działalności tej instytucji, a następnie zaczął strzelać do ochrony. Jest on przekonany, że atak ten nie był przypadkowy – wcześniej Family Research Council została określona przez Southern Poverty Law Center jako „grupa siejąca nienawiść”.

Po tym groźnym incydencie prezes Family Research Council, Tony Perkins powiedział, że takie lekkomyślne stygmatyzowanie osób czy instytucji może wywołać w uzbrojonym napastniku przekonanie, że użycie broni wobec takiej osoby czy grupy jest w pełni usprawiedliwione.

W kontekście całej sytuacji Peter Sprigg odwołał się do idei podkreślającej znaczenie możliwości pokojowego wyrażania swoich poglądów. Sugerowanie, że organizacje takie jak Kościół katolicki i Family Research Council są nienawistne tylko z powodu ich poglądów na temat seksualności człowieka generuje niebezpieczne nieporozumienie - powiedział.


Krzysztof Warecki, CNA

Francja: niebezpieczne pigułki antykoncepcyjne

Fot. pawel_231 / sxc.hu
Na wniosek socjalistycznego deputowanego i lekarza Gérarda Bapta, przewodnicząca Rady Nadzorczej Agencji Bezpieczeństwa Lekarstw (ANSM) Agnés Jeannet, postanowiła zwołać 14 stycznia nadzwyczajne posiedzenie poświęcone pigułkom antykoncepcyjnym trzeciej i czwartej generacji.

W liście skierowanym do ANSM Gérard Bapt domaga się przede wszystkim przeprowadzenia ekspertyzy „wyjaśniającej dlaczego o ostrzeżeniach dotyczących niebezpieczeństwa pigułek, nie są odpowiednio informowani aptekarze i lekarze?”. Deputowany z Górnej Garonny napisał, że „jest zdumiony faktem, że to po raz kolejny prasa a nie służby farmaceutyczne, informuje o ofiarach środków”.



W przeszłości ANSM wiele razy ostrzegała przed ryzykiem zachorowań na zatorowość płucną, ale nie miało to wpływu na ilość pigułek antykoncepcyjnych przepisywanych przez lekarzy. Tym razem Agencja Bezpieczeństwa Lekarstw nie czekając na dodatkowe ekspertyzy i nadzwyczajne posiedzenie oświadczyła, że przepisywanie pigułek trzeciej i czwartej generacji jest „przesadne, i być może, będzie ono zarezerwowane tylko dla specjalistów, by w ten sposób zmniejszyć ich zażywanie”.

Dyrektor Agencji Dominique Maraninchi wyjaśniał: „Jeżeli nasze działania ostrzegające lekarzy nie wystarczą, by przepisywali je tylko w określonych okolicznościach, żeby ograniczyć ich stosowanie, to trzeba będzie traktować te pigułki jako ostateczny środek i wtedy o ich przypisywaniu będą decydować specjaliści”.

- Specjaliści będą konsultowani w sytuacji kiedy pacjentki będą je źle znosić lub mieć przeciwwskazania przed stosowaniem pigułek pierwszej lub drugiej generacji. Można to wprowadzić bardzo szybko w życie, ale potrzebna jest wcześniejsza współpraca z kadrą medyczną, by nie doszło do zerwania dostępu do pigułek –deklarował Maraninchi.

Poinformował, że „w obliczu wzrostu uzasadnionego niepokoju dotyczącego pigułek, ANSM planuje skontaktować się bezpośrednio z ministerstwem zdrowia dla zwiększenia skuteczności obecnego systemu informacji i bezpieczeństwa”. Przypomniał, że ANSM ostrzegła ostatnio o ryzyku 80 tys. lekarzy, domagając się zmniejszenia częstotliwości przypisywania tych środków.

Agencja ma ocenić swoją zdolność do przeprowadzenia badań w celu określenia wpływu pigułek antykoncepcyjnych na globalną francuską sytuację zdrowotną. Dyrektor ANSM zapewniał, że „gdyby się okazało, że ich konsumpcja jest zbyt duża i stwarza specjalnie wysokie ryzyko we Francji, to zostaną podjęte bardziej radykalne rozwiązania”. Decyzje ANSM dobrze oecnił Gérad Bapt, członek jej Rady Nadzorczej.

- Teraz te pigułki muszą być przepisywane tylko sporadycznie, bo stwarzają dwa razy większe ryzyko niż pigułki dawniejszych generacji. Trzeba jednak pójść znacznie dalej, nawet do wycofania ich z rynku. Studia farmako-epidemiologiczne są bardzo ważne, bo po poinformowaniu społeczeństwa o złożeniu pierwszych skarg do sądu można się spodziewać lawiny takich wniosków, tak jak było to w przypadku Médiatoru – tłumaczył Gérard Bapt.

Przewodnicząca Rady Nadzorczej ANSM Agnés Jeannet oświadczyła, że  nadzwyczajne zebranie planowane na 14 stycznia traktuje jako „robocze spotkanie, którego celem będzie zastanowienie się nad systemem zarządzania ryzykiem, co pozwoli na skalowanie odpowiedzi ANSM  w przypadku kryzysu i wyposażenie jej w narzędzia umożliwiające lepiej pracować”. We Francji od 1,5 do 2 mln. kobiet stosuje pigułki antykoncepcyjne.

Minister zdrowia, Marisolo Touraine zdecydowała przyśpieszyć o sześć miesięcy, datę wstrzymania refundacji pigułek antykoncepcyjnych trzeciej i czwartej generacji, planowanej od września 2103 r. Minister zapowiedziała, że nie będą one refundowane począwszy od 31 marca br. Decyzyja tę przyśpieszyło skierowaniu do sądu skarg 30 kobiet, które doznały poważnych kłopotów zdrwotnych stosując pigułki antykoncepcyjne.

Franciszek L. Ćwik
http://www.pch24.pl

Idealne miejsce na konferencję naukową poświęconą dobroczynnemu wpływowi pigułek na zdrowie kobiety.
Proszę Państwa, pigułki antykoncepcyjne i wczesnoporonne absolutnie nie są szkodliwe. Wystarczy spytać dowolnego przedstawiciela firm farmaceutycznych produkujących takie pigułki – lub lekarza, któremu firmy owe  zasponsorowały dwutygodniowy wyjazd na konferencję naukową gdzieś na słonecznych wyspach oceanu.
Admin.





poniedziałek, 18 lutego 2013

Gdy atakuje duch bluźnierstw – świadectwo Paula i Chiary. Nigdy nie zwracajcie się bezpośrednio do złych duchów


Nigdy, pod żadnym pozorem żadna osoba świecka nie może zwracać się osobiście i bezpośrednio do złego ducha!
Nie odmawiajcie modlitw które zawierają bezpośredni zwrot
do złych duchów – to bardzo niebezpieczne.
Księża egzorcyści ostrzegają przed tym.



Paul pisze:
A propos zwracania się bezpośrednio do demona to ten problem dotyczy mnie
Kiedyś tu pisałem że pomagają mi rady Ks. Adama jak walczyć z duchami bluźnierstw. Jakieś 1,5 roku temu zaatakowały mnie pierwszy raz i myślałem ze wariuję i jestem nienormalny
Moja Babcia była umierająca i leżała w szpitalu i wtedy prawie każdy z nas się nad nią modlił i w pewnym momencie przychodzą mi do głowy bardzo złe myśli. Po prostu słyszę swój własny głos czy myśli – nie wiem, ciężko to określić. To są takie pojedyncze zdania wyzwiska na moją Babcie okropne wyzwiska od najgorszych przychodzące do głowy. Nie można nad tym zapanować powtarzające się co kilkadziesiąt sekund czy minut tu nie ma reguły w czasie. Pojawiają się w najmniej odpowiednich momentach takie dręczenia. To nie tylko chodzi o myśli ale widzi się tez przed sobą bardzo perwersyjne obrazki dotyczące np. właśnie babci. Jedyne co można wtedy zrobić to zacisnąć zęby i z całych sił wywalać to ze swojej głowy. To samo powtarzało się na pogrzebie i w kaplicy dzień wcześniej tylko że wtedy jeszcze mocniej. Z kaplicy wyszedłem wręcz wypompowany bo to się działo prawie cały czas a ja czułem się jak wariat zastanawiając się dlaczego? O co chodzi? Przecież lubiłem i szanowałem babcie niestety rzadko ją odwiedzałem ale zawsze traktowałem ją z wielkim szacunkiem:) Babcia była bardzo Maryjna i Kochała Matkę Bożą. Różaniec był często w jej rękach. Po pogrzebie był spokój ale nie na długo. Kilka tygodni później to paskudztwo z babci przeszło na samą Matkę Bożą. Nie mogłem spokojnie popatrzeć nawet na jej wizerunek na obrazku. Oczywiście to nie atakuje zawsze ale często. Wtedy bardzo bałem się szatana ale zobaczyłem przypadkiem jak koleżanka czyta o nim książkę i dużo o nim wie. Pisała nawet do szkoły jakąś prace na ten temat. Czułem że muszę tę książkę przeczytać więc pożyczyłem ją od koleżanki. Nie szukałem w niej odpowiedzi na ten problem bo przez myśl mi nie przeszło że to problem demoniczny. Potem zainteresowały mnie jeszcze bardziej te tematy i kiedyś słuchając wykładu egzorcysty bardzo się zdziwiłem bo opisywał dokładnie mój problem. Bardzo pomagają mi rady księdza i Różaniec przede wszystkim Różaniec albo wezwanie imienia Jezus. Kiedy zaniedbuje modlitwę i wpadam w grzechy zauważam że bluźnierstw jest mniej a kiedy  się modlę i walczę z pokusami wtedy więcej ale są mniej obrzydliwe .Te ataki tyczą się całej Trójcy Świętej ale najwięcej Maryi i Ducha Świętego:((
To właśnie podczas tych ataków zdarza mi się wpaść w złość i krzyczę na te złe duchy, by się wynosiły i dały Bogu spokój czy Maryi. Nie bronię siebie, że mnie dręczą tylko wtedy staję w obronie Jezusa i jego Matki. Nieraz mam ochotę słyszeć bluźnierstwa i wyzwiska na siebie i okropne obrazki niż na Boga bo naprawdę okropnie się z tym czuję:(
Jedno jest pewne to dzieje się przeze mnie a konkretnie przez jakieś moje grzechy:(Ostatnio wpadłem na pomysł pojechać na msze o uwolnienie i uzdrowienie, bo widzę, że bez kapłana sobie nie poradzę. Może jakoś dogrzebie się wtedy do głównej przyczyny tego problemu:(
Nigdy nikomu o tym nie mówiłem ani nie pisałem teraz robię to pierwszy raz. Głównie dlatego że jest to bardzo bolesny problem.

Chiara pisze:
Paul, mnie się to też zdarzyło, zupełnie niespodziewanie, kiedy przyjęłam Komunię świętą w intencji chłopaka zamieszanego w okultyzm – był zafascynowany aikido. Spodobał mi się, więc zdecydowałam się o niego zawalczyć dla Boga, i zaczęłam się za niego modlić, i na początku było ok, ale ten jeden raz jak przyjęłam Pana Jezusa w komunii św. zdarzył się po prostu horror – kilka minut straszliwych bluźnierstw przelatujących przez moją głowę (ja nawet ich nie znałam, bo nie przeklinam..) wyobraź to sobie – klęczę w adoracji po komunii, a w środku wołam na to wszystko ratunku, jednocześnie przepraszam w panice Pana Jezusa za te słowa w mojej głowie.. miałam ochotę zerwać się i uciec z kościoła, ale się wstydziłam, i po kilku minutach to przeszło
Na szczęście Pan Bóg zawsze stawiał na mojej drodze mądrych przewodników, więc i tym razem mogłam prosić o radę, i dowiedziałam się, że to, co się stało było efektem tak mocnej- jak intencja w komunii św. – modlitwy za osobę oddaną złu. Szatan się wtedy wścieka, i o nią upomina.. Tak było w moim przypadku, i piszę to jako świadectwo i ostrzeżenie dla innych – trzeba modlić się roztropnie, tzn. nie rzucać pereł przed świnie (tak i zostało dosłownie wytłumaczone), chyba że walczymy o zbawienie dla bliskiej osoby, związanej np. więzami krwi
Wiem też, że bluźnierstwa mogą się w nas pojawić jako odmiana dręczeni a – trzeba wtedy pomyśleć o porządnej spowiedzi generalnej, poprzecinać więzy z grzeszną przeszłością, wybaczyć wszystko wszystkim, czyli po prostu porządny proces oczyszczenia, jeżeli natomiast będzie to się nadal zdarzało, to może też być ostatni przejaw aktywności zła w nas, bo np. szatan chce nas zdenerwować w ważnej duchowo chwili, coś zepsuć, wpędzić nas w poczucie winy, a inaczej już nie może..
życzę cierpliwości na drodze uświęcania, pace e bene

Ze swojej strony zapewniamy o modlitwie za Paula i o to samo prosimy naszych Czytelników.

Za: http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/01/04/gdy-atakuje-duch-bluznierstw-swiadectwo-paula-i-chiary-nigdy-nie-zwracajcie-sie-bezposrednio-do-zlych-duchow/