poniedziałek, 4 listopada 2013

Wywołują zmiany klimatyczne, a potem wydają miliony dolarów na walkę z nimi

Emitowane przez samoloty smugi kondensacyjne były jeszcze wczoraj przedmiotem najczęstszych dyskusji pojawiających się w kręgach konspiracyjnych. Tak było do niedawna. Obecnie hipotezy poświęcone chemtrails coraz rzadziej traktowane są jako absurdalne, wysuwane przez niegroźnych szaleńców teorie. Zagadnienie to coraz częściej poruszają natomiast politycy. Niektórzy z nich sugerują nawet, że chemtrails może być wykorzystywaną przez niektóre mocarstwa bronią pogodową.
Coraz większa burza wokół najsłynniejszej teorii spiskowych.
(fot. Thinkstock)

Niedawno wielką burzę wywołała informacja podana przez Edwarda Snowdena, wroga numer jeden Ameryki i byłego współpracownika NSA, który nie pozostawił wątpliwości co do prawdziwości teorii na temat chemtrails. Człowiek, który poważnie naraził się władzom swojego kraju, dał do zrozumienia, że białe smugi, które można zobaczyć na niebie po przelocie samolotu, nie są tak niewinne, jak mogłoby się zdawać. Snowden zdradził, że słynna teoria nie jest mitem. Program ten realizowany jest w wielkiej tajemnicy przed opinią publiczną. Zgodnie z założeniami ma on wpłynąć na zmianę sytuacji klimatycznej na świecie - teoretycznie ma przynieść pozytywne skutki w walce z globalnym ociepleniem, czyli zjawiskiem, którego występowanie jest negowane przez wiele środowisk naukowych.



To co powiedział Snowden, znajduje też coraz częściej odzwierciedlenie w ustach polityków. Przedstawicielka jednej ze szwedzkich partii udzieliła w ubiegłym roku wypowiedzi, która może być zaskakująca i szokująca dla wszystkich osób, które do tej pory podważały teorię, a zgodnie z którą za pośrednictwem smug kondensacyjnych celowo rozpylane są substancje, które mogą być szkodliwe zarówno dla zdrowia ludzi, jak i zwierząt.

Pernilla Hagberg, która reprezentuje szwedzkie ugrupowanie - Partię Zielonych - powiedziała na łamach dziennika "Katrineholms Kuriren", że ponad wszelką wątpliwość można stwierdzić, iż za pomocą widocznych smug kondensacyjnych dystrybuowane są środki toksyczne, zagrażające bezpieczeństwu organizmów żyjących na Ziemi. W ten sposób stała się ona pierwszym znaczącym politykiem, który w tak zdecydowany sposób wypowiedział się na temat prawdziwego charakteru pojawiających się na niebie śladów.

"To jeden z najpoważniejszych fenomenów, które można obserwować obecnie w Szwecji" - powiedziała Pernilla Hagberg. "Te smugi zawierają duże ilości chemikaliów, wirusów oraz metali ciężkich, takich jak aluminium, które wpływają na zmianę pogody".

Hagberg, która w swoim ugrupowaniu pełni ważną rolę, stwierdziła, że za zjawiskiem chemtrails stoją przede wszystkim: CIA oraz działająca w USA Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (NSA). Nie wyklucza ona jednak, że w podobne działania zaangażowany może być także szwedzki rząd. "Z tego, co słyszałam, zapadła decyzja zatwierdzająca chemtrails nad Szwecją" - powiedziała.

Rewelacje zaprezentowane przez członkinię Partii Zielonych stanowią pierwszy tak wyraźny głos polityka, który oświadczył, że toksyczne opryski z powietrza mają miejsce. Ale już od jakiegoś czasu przebijają się inne głosy, które w łagodniejszy sposób zaczynają utwierdzać ludzi w przekonaniu, że chemtrails to nie mit.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz