środa, 27 listopada 2013

Psychuszki wciąż żywe? Nowy pomysł rządu

Sejmowa komisja pracująca nad projektem ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi zdecydowała, że każdy może być bezterminowo umieszczony w ośrodku psychiatrycznym, jeśli okaże się, że ma zaburzoną osobowość. Pomysł wywołuje znaczne kontrowersje, przypomina bowiem prawo ustroju totalitarnego.

Projektowana ustawa zawiera immanentne ryzyko nadużyć, polegających w szczególności na wymuszaniu zeznań, zmuszaniu do współpracy z policją i innymi służbami po odbyciu kary, a zatem stwarza zagrożenie dla funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego – napisał w opinii przekazanej sejmowej komisji dr Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

– Głupota, nonsens– komentuje prof. Janusz Heitzman, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego – Więzień przed wyrokiem nie był upośledzony i stwierdzono to dopiero w zakładzie karnym? Absurd, przecież upośledzenie rozwija się w zdecydowanej większości przypadków w dzieciństwie –mówi prof. Heitzman.

Projekt ustawy dotyczy osób, które zostały skazane na wyrok więzienia bez zawieszenia i „w trakcie postępowania wykonawczego stwierdzono u nich zaburzenia psychiczne w postaci upośledzenia umysłowego, zaburzenia osobowości lub zaburzenia preferencji seksualnych” – można przeczytać w przygotowywanej ustawie.

Zgodnie z art. 9 projektu ustawy o tym, czy ktoś powinien trafić do zakładu psychiatrycznego, zdecyduje dyrektor więzienia.


Źródło: niezalezna.pl

KRaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz