piątek, 22 listopada 2013

Chiny chcą powrotu do standardu złota



Od pewnego czasu z ust chińskich wysokich przedstawicieli świata finansów padają sugestie zastąpienia dolara jako światowej waluty rezerwowej. Wobec postępującego upadku amerykańskiej waluty, wspomina się o nowym systemie z Bretton Woods, który miałby stworzyć walutę rozliczeniową i rezerwową.



O takim rozwiązaniu wspomniał ostatnio członek Komitetu Polityki Pieniężnej Ludowego Banku Chin Yao Yudong. Z kolei Zhou Xiaochuan, szef Ludowego Banku Chin już w 2009 r. proponował nową, globalną walutę w miejsce dolara. Miałyby nią być tzw. SDR-y, czyli specjalne prawa ciągnienia, jednostki używane obecnie w rozliczeniach przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Od tego czasu pozycja dolara na tyle osłabła, że dyskusje na temat przyszłości światowej waluty przybierają na sile.

Teoretycznie, Chiny, poprzez powiązanie swej waluty, renminbi, z dolarem, są beneficjentem obecnego systemu, ponieważ drukowane przez FED dolary tracą na wartości, a w ślad za tym i chińska waluta, dzięki czemu chińskie towary są tanie, a jak wiadomo, eksport jest podstawą chińskiej gospodarki. By jednak powiązanie walut amerykańskiej i chińskiej było możliwe, Chiny muszą stale zwiększać swoje rezerwy dolarowe. Wynoszą one obecnie 3 bln dolarów, z czego niemal trzy czwarte stanowią amerykańskie papiery dłużne. Rezerwy te są niezdywersyfikowane, a więc narażone są na utratę wartości w przypadku deprecjacji dolara. Co więcej, prowadzenie luźnej polityki monetarnej, podobnie, jak USA, na dłuższą metę nie wyjdzie Chinom na dobre.

Oficjalne szacunki dotyczące chińskich rezerw złota mówią nawet o 10 tys. ton. Niewykluczone, że gdyby doszło do tworzenia nowego parytetu złota, okazałoby się, że złote rezerwy Chin są jeszcze większe. Niewątpliwie Chiny zyskałyby potężnego sojusznika w postaci swego sąsiada, Rosji, która również posiada ogromne rezerwy w złocie i, podobnie jak Chiny, zainteresowana jest osłabieniem supremacji amerykańskiej waluty. Państwo Środka już od dawna dystansuje się wobec pośrednictwa dolara w stosunkach handlowych. W podpisywanych przez nie umowach handlowych z różnymi państwami nie trzeba przeliczać renminbi na dolary. Rozwiązania takie mają wkrótce zacząć obowiązywać również w stosunkach handlowych z Australią i Francją.


Tomasz Tokarski



Źródło: obserwatorfinansowy.pl

 Za: http://www.pch24.pl/chiny-chca-powrotu-do-standardu-zlota,18239,i.html#ixzz2h7hpQnui

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz