wtorek, 22 października 2013

„Antychryst. Największa tajemnica piekła” – św. Hildegarda z Bingen o czasach ostatecznych i o Antychryście

Część pierwsza

„Pismo zaś, które dał Duch Święty, nie przeminie”. O „pociskach nakłaniacza nieprawości posłanych przodem”, czyli słów kilka od Doktor Kościoła św. Hildegardy z Bingen

Po przeczytaniu wpisu poświęconego przesłaniom podejmowanym przez Ojca Świętego Benedykta XVI:
http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/02/14/pontyfikat-w-swietle-apokaliptycznych-czasow-to-przeslanie-z-fatimy-jest-tlem-decyzji-benedykta-xvi/

postanowiłem dowiedzieć się więcej na temat tego, o czym pisała św. Hildegarda z Bingen.
Na półce odnalazłem książkę pt. „Antychryst. Największa tajemnica piekła” – jest to „pierwsza polska książka rozważająca całościowo postać Antychrysta, wedle rozumienia Pisma Świętego i Tradycji Kościoła Zachodniego. Ten swego rodzaju poradnik duchowego przetrwania w czasach ostatecznych tworzą autorzy: św. Ambroży, św. Hieronim, Kasjodor, św. Grzegorz Wielki, św. Izydor z Sewilli, św. Beda Czcigody [...] Hildegarda z Bingen [...] św. Tomasz z Akwinu, św. Brygida Szwedzka [...]”. Autorem zestawienia jest Jakub Szymański – angeolog oraz demonolog.



http://sanctus.com.pl/szczegoly/5496/antychryst_najwieksza_tajemnica_piekla

Książka zawiera również zbiór modlitw, począwszy od Modlitwy do św. Michała Archanioła, a skończywszy na Modlitwie za prześladowany Kościół. Wiele mówiąca jest dedykacja: „Niewieście, Która zmiażdżyła łeb węża”. Koniecznym wydaje się zaznaczyć, że „cytaty z Pisma Świętego pochodzą z Wulgaty lub innych wersji, jakimi posługiwali się święci autorzy tekstów źródłowych”.

Wszystkich zachęcam do pogłębionej lektury, po sięgnięcie po wspomnianą książkę lub inne źródła. Żaden krótki tekst – nie jest w stanie oddać niesamowitego języka św. Hildegardy, jej powiązań życia ludzkiego z naturą oraz światem duchowym. Nieraz przypominało mi się orędzie z Medjugorie, zachęcające do kontemplacji natury, jako pomocy do… odkrycia Boga.

Nie będę się rozpisywał o życiu wizjonerki znad Renu (1099-1179), gdyż na to można y poświęcić osobny wpis. Wspomnę jedynie krótko, iż Hildegarda usłyszała głos z nieba mówiący do niej: „Opowiadaj zatem o cudach tych i opisz to, w ten sposób pouczona i objaśniona”.

W 1141 roku, w wieku 42 lat i 7 miesięcy „przyszło z otwartego nieba ogniste światło wielkiego blasku, które przelało się całe w jej mózg, a serce i duszę tak roznieciło jak płomień, jednak nie płonący. ale ogrzewający, podobnie do tego, gdy słońce ogrzewa jakąś rzecz, na którą rzuca swe promienie. I natychmiast Hildegarda pojęła intelektem sens Ksiąg Starego i Nowego Testamentu. Było to też powodem rozpoczęcia spisywania przez nią wizji religijnych, znanych następnie pod nazwą księgi Scivis (czyli: Znajomość dróg Pańskich)”.

Jej rozwinięciem, pisanym w końcowej fazie życia, a zaczętym w 1163 roku jest Liber divinorum operum (Księga dzieł Bożych).  Z tego dzieła będę cytował fragmenty.

Hildegarda przepowiedziała dzień swojej śmierci: 17 września 1179 roku. Przy jej grobie działy się cuda, rozchodził się miły zapach, dokonywały się liczne uzdrowienia, które miały również miejsce za jej życia. Z powodu ogromnego tłumu nawiedzających grób – nie dawało się odprawiać nabożeństw oraz sprawować Mszy świętych. Przybył wtedy arcybiskup moguncki i stojąc przy jej grobie rozkazał Hildegardzie, aby cuda natychmiast się skończyły. Hildegarda usłuchała.

Podczas wojny trzydziestoletniej w okolicy pojawili się protestanccy Szwedzi, którzy niszczyli z zapamiętaniem katolickie miejsca kultu. W 1632 roku spalili klasztor zakonnic na górze św. Ruperta, gdzie znajdował się grób Hildegardy. „Nastąpiło wówczas coś, co dało Szwedom do myślenia pod względem ich haniebnego zachowania. Otóż zapomniane miejsce pochówku Hildegardy zostało ujawnione w nocy przez pojawiającą się tam światłość, co tak bardzo przeraziło Szwedów, iż pozwolili oni katolikom zabrać trumnę z doczesnymi szczątkami wizjonerki. Zostały one przeniesione do drugiej założonej przez nią  fundacji w Eibingen.”

Dlaczego Hildegarda została włączona w poczet Doktorów Kościoła w 2012 roku?
Co ma nam do przekazania? Czy heretycy nie wykorzystują jej dla swoich celów?
Poniższe słowa pochodzą z Księgi dzieł Bożych, część 3, wizja 10.

(nie zakładałbym porządku chronologicznego opisanych wydarzeń)

Słowa tegoż Chrystusa Pana, które, gdy prowadzony na śmierć, odpowiedział do lamentujących nad Nim, o zielonym oraz zeschłym drzewie, i w jaki sposób powinny być zrozumiane.

19. I dlatego Sam także powiedział do lamentujących nad Nim: Jeżeli z zielonym drzewem to czynią, cóż ze zeschłym się stanie? (Łk 23, 31). Której to sentencji zrozumienie jest przyjmowane  w ten sposób. Sam był zielonym drzewem, gdyż jest początkiem wszelkiej zieloności cnót, jednakże został wzgardzony od niewiernych; Antychryst zaś będzie zeschłym drzewem, gdyż depczący wszelką zieloność sprawiedliwości, te (cnoty), które są w sprawiedliwej zieloności, uczyni zeschłymi, stąd także doprowadzi się do nicości. W owych dniach były także zielone drzewa (cnót), w których ludzie mieli oparcie w naprawieniu wszelkich smutków, i w których nie bali się żadnego strachu przyszłego sądu czasów ostatecznych. Zaś suche drzewo pojawi się wraz z odstępstwem – o którym mówi Św. Paweł, Moje wybrane naczynie – (tuż) przed synem zatracenia, gdy także wszelki smutek nadejdzie wstrząsnąć niebem i ziemią. Niebo i ziemia zostaną oczywiście poruszone w przyszłym sądzie, w jaki to sposób zostało przedstawione w zielonym drzewie (tj. podczas śmierci Chrystusa), gdy okręg firmamentu, który to miał w sobie liczne znaki, z Jego śmiercią usuną blask światła, jak (to) jest ukazane także we wcześniejszych słowach proroków.

Jak będą przez trochę czasu użytkowane różne radości w Kościele z powodu odzyskania stanu sprawiedliwości oraz zasoby rzeczy doczesnych i obfitość dóbr duchowych w dniach przedostatecznych; wtedy część Żydów i heretyków, którzy będą trwali w złu, rozraduje się z domniemania bliskiego, a zgubnego nadejścia Antychrysta.

20. [...] W dniach bowiem owych (przedostatecznych) będzie prawdziwe lato przez Moc Bożą, gdyż wówczas wszyscy staną w prawdzie, to znaczy kapłani i zakonnice klauzurowe oraz pozostałe zakony będą stały w swoich cnotach, żyjąc sprawiedliwie i dobrze, porzucając wszelką wyniosłość i nadmiar bogactw, ponieważ jak przez pokrzepiające chmury i konieczną użyteczność powietrza zostaną wówczas wydane owoce, tak i zarodek życia duchowego przez łaskę Bożą stanie się wówczas jawnym (zostanie wówczas rozpowszechniony). Proroctwo [...] będzie wówczas jawne, mądrość radosna i mocna, wszyscy wierni rozważać się w niej będą jakby w zwierciadle, i wówczas także prawdziwie zażyle aniołowie przywiążą się do ludzi, widząc u nich nowy i święty sposób życia, gdy obecnie z powodu smrodu ich grzechów często odwracają się od nich. [...] Żydzi zaś i heretycy rozradują się wówczas bardzo, mówiąc: „Chwała nasza jest bliska, owych zdepczemy, którzy nas utrudzili i rozproszyli”. Lecz bardzo liczni poganie przyłączą się wówczas do chrześcijan, widząc mnóstwo ich honorów i bogactw, i ochrzczeni  wraz z nimi będą głosić Chrystusa, w jaki sposób działo się i w czasach Apostołów, a Żydom i heretykom powiedzą: „Co wy nazywacie waszą chwałą, to będzie śmiercią wieczną, a którego wy mianujecie panem waszym, owego koniec zobaczycie wraz z największym przerażeniem i zagrożeniem, i wówczas nawrócicie się ku nam, oglądając ów dzień, jak nam to ukazał potomek Jutrzenki, czyli Gwiazdy Morza, Maryi”. Dni w każdym razie owe będą mocne i chwalebne w pokoju i stabilności [...] będą zwiastować nadchodzącym ostatecznym dniom, że cokolwiek przepowiedziały dobrymi proroctwami lub łaską, to w nich zostanie wypełnione. Także mądrość, pobożność i świętość zostanie w nich potwierdzona, ponieważ jeżeli Syn Boży nie byłby przepowiedziany przez proroctwa i nadszedłby jakby w oka mgnieniu, przekazany byłby szybkiemu zapomnieniu, jak zatracony człowiek (tj. Antychryst), który nadejdzie jakby potajemnie (skrycie) i szybko zostanie zniszczony.

Iż ten spokój, odpoczynek i obfitość owoców ludzie będą przypisywali sobie, a nie Bogu, i względem religii (zaczną) na nowo stawać się odrętwiałymi, i ponownie nastąpią tak wielkie udręczenia, jakie nigdy przedtem nie podnosiły się na świecie.

21. [...] w owych dniach wśród tego wszystkiego, w jaki sposób to przedstawia koń w Księdze Scivias (…), wśród ludzi wielce powstaną: rozwiązłość obyczajów, chełpliwość umysłów, a także mnóstwo zmysłowości i innych próżności bez czci, gdyż oni (tj. ludzie) odpoczywający w spokoju pokoju i opływający w obfitości owoców, nie będą przestraszeni żadnym wtargnięciem wojny, ani ograniczeni brakiem owoców. Ale przypisujący je samym sobie, Bogu od Którego pochodzą wszelkie dobra, nie będą okazywali w nich należnej czci. Z tego powodu po wspomnianym spokoju i obfitości nastąpią takie niebezpieczeństwa, jakie wcześniej nie były widziane. Bowiem gdy ludzie [...] będą wypoczywać w tego rodzaju spokoju, nie obawiający się żadnego niebezpieczeństwa, nadejdą inne dni (pełne) wszelkich nieszczęść, w których wypełnią się żałosne głosy proroków i głos Syna Bożego, (gdy) ludzie ze strachu nieustannych cierpień pragnący śmierci i mówiący: „Po cóż się urodziliśmy?”, będą chcieli, aby upadły na nich góry. Wcześniejsze dni smutków i klęski miały niekiedy bowiem jakieś pocieszenie i naprawienie, te zaś wszelkich smutków i niegodziwości pełne, nie odstąpią od zła, lecz nagromadzi się w nich smutek na smutku, niegodziwość na niegodziwości, za nic będą uważane wszelka pora mordów i niesprawiedliwość, a w jaki sposób zabija się zwierzęta na pożywienie, tak i ludzie w szale będą zabijali innych w owych dniach. Gdy bowiem ludy pogańskie będą widzieć chrześcijan pozostających w pokoju i bogatych w dobra, okrutną ufność mając w moc swoją, powiedzą: „Najedziemy chrześcijan naszymi armiami, ponieważ są bez broni i bez siły i możemy ich złapać i zabić jak owce przeznaczone na rzeź”.

I tak z najodleglejszych regionów wezwą najdziksze i najnieczystsze ludy, z którymi się połączą w nierządzie i nieczystości i we wszelkim złu; a lud chrześcijański najadą wszędzie grabieżami i atakami i zniszczą liczne miasta i regiony. Także kościelną karność zbrukają bardzo licznymi próżnościami i nieczystościami, i wszystkich, których będą mogli, splamią w ten sposób. Stąd i dni owe objawią inne, (jeszcze) gorsze dni przyszłe, i będą zapowiadały także nadejście człowieka zatracenia, ponieważ jak nieczysty, który zawsze się plami w nieczystości, stąd (jest) nienasycony, tak i te dni będą pełne nieczystości, ani ich nie będą mogły nasycić. Co i przewidując Dawid, jasnym głosem powiedział:

Słowa Dawida z Psalmu 22, w Osobie Chrystusa i Kościoła zapowiadające prześladowanie bezbożnych, i w jaki sposób powinny być rozumiane.

22. Podzielili sobie szaty moje i los rzucili o moją suknię (Ps 22,19). Co chociaż z powodu pewności zdarzeń późniejszych dosłownie brzmi o przeszłych – o przyszłych jednak tak jest (następująco) przyjmowane. Niewierni poprzez wielki upadek bezbożności podzielą wedle swych chęci sprawowanie świeckich (światowych) godności i funkcji, którymi jakby szatami w Kościele byłem przyodziany; i na tych, którzy jak suknia Moja w życiu duchowym byli Mi bliżsi, ześlą bardzo liczne próżności przez to, że ich odwrócą od sprawiedliwości na drogi swoje i wszelkie prawa kościelne zniweczą przez niszczenie, aby, gdy ich wydadzą prawom niegodziwości, zdeptać zupełnie jako osamotnionych.

Lecz temu złu także ten sam Dawid odpowiada, mówiąc: Ty zaś o Panie nie zwlekaj z wspomożeniem Twoim, wejrzyj ku mojej obronie (Ps 22, 20). Której to sentencji zrozumienie przyjmowane jest w ten sposób: Ja, Kościół, która powinnam być Oblubienicą Twego Syna, o Ojcze Niebieski, chociaż zostałam osłabiona dopiero co, do Ciebie, Ojcze wszystkiego krzyczę, błagając, abyś nie zwlekał z wspomożeniem dla mnie ponieważ moje członki, które są członkami Twego Syna, idą na zniszczenie i rozproszenie. Dlatego jak najszybciej do obrony i mnie, i nich zwróć oczy Twego Miłosierdzia, abyśmy wzgardzeni od Ciebie, nie zostali zupełnie zmiażdżeni.

Także orędownictwo Syna do Ojca za uwolnieniem ciała Swego, którym jest Kościół.

23. Lecz i Syn tymi samymi słowy przemawia do Ojca: „Bądź pamiętający teraz, że pełnia, która została stworzona na początku świata, nie powinna wyschnąć, gdyż na początku świata oglądałeś koniec świata i nie przekazałeś (go) zapomnieniu, tak jak zapomnisz o tych, którzy idą na zatracenie, a że pełnia pokoleń ludzkich, która na początku czasu została przewidziana i stworzona w pierwszym człowieku, jeszcze nie powinna wyschnąć w bezwładzie, ponieważ nie było w Tobie, aby ludzie przed zarządzonym czasem całkowicie zginęli w swoich pokoleniach. [...] człowiek z powodu żadnego swojego nieposłuszeństwa nie zginie w całości, albo, że świat nie przestanie istnieć, tak długo jak (trwa) ciało Moje w członkach swoich, gdyż wierni są członkami Moimi za zarządzeniem Twoim, i zobaczyłbyś mnóstwo klejnotów, tj. doskonałości w tych wszystkich, którzy poprzez Mnie wierzą w Ciebie i Ciebie czczą, błyszczący niby klejnot w cnotach”.

Gdyż w tamtym czasie ludowi chrześcijańskiemu zwróconemu do pokuty i osłabionemu licznymi cierpieniami z powodu jego grzechów, łaska Boża nadejdzie mu z pomocą poprzez liczne cuda, jak to czyniła i Swemu dawnemu ludowi, a pokonawszy licznych wrogów, przyciągnie do Swojej wiary mnóstwo pogan.

24. Wreszcie, gdy niewierne i straszne ludy [...] przywłaszczające zewsząd majątki i własności kościelne, starając się doprowadzić do zupełnej zagłady, i tak jak sępy i jastrzębie poskramiając to, co mają pod skrzydłami i pod swoimi szponami; i gdy nimi lud chrześcijański na wszystkie sposoby osłabiony w pokucie za swoje grzechy, i ani nie przerażony śmiercią cielesną, spróbuje oprzeć się zbrojnie, (wtedy) nadejdzie najmocniejszy wiatr od północy wraz z olbrzymią chmurą i najgęstszą kurzawą, i powiew swój wypuści Bożym sądem przeciw nim tak, że ich gardła zostaną napełnione chmurą, a ich oczy kurzem w ten sposób, iż porzucający swoją dzikość nawrócą się w olbrzymim zdziwieniu. Święta Opaczność uczyni bowiem wówczas w ludzie chrześcijańskim znaki i cuda, tak jak uczyniła również z Mojżeszem w słupie obłoku, i jak Michał Archanioł walczył w obronie chrześcijan przeciw poganom (pod górą Gargano), tak, że wierni synowie Boży uciekający się pod jego opiekę, uderzyli na swoich wrogów i zwyciężyli ich poprzez Moc Bożą, niektórych zapewne przekazując śmierci, a innych zaś wyrzucając ze swoich granic. I dlatego przyłączy się wówczas w prawdziwej wierze do chrześcijan wielki tłum pogan, samych mówiących: „Bóg chrześcijan jest prawdziwym Bogiem, Który uczynił takie znaków nich”. Lecz i zwycięzcy, których Bóg będzie miał w Swojej opiece, będą chwalić Boga mówiąc: „Chwalmy Pana Boga naszego, prawdziwie bowiem jest czczony u nas, gdyż w Jego imieniu poczytujemy się zwycięzcami. Stąd także i moc nasza jest Jego chwałą, ponieważ przez Niego­­­ zwyciężyliśmy tak wrogów Jego, jak i naszych, gdy wiernie uwierzyliśmy w Niego”. I ponownie powiedzą: „Rozważmy także słowa Pańskie w Ewangelii: Powstanie lud pogan przeciw ludowi chrześcijan (Łk 21, 10), tak jak to się stało u nas.”

 Opracował JR
(ciąg dalszy nastąpi)

****************

Dziś, 16 września przypada rocznica urodzin św. Hildegardy z Bingen, a jutro 17 września wspomnienie kościelne Świętej Hildegardy z Bingen, dziewicy i doktor Kościoła- kliknij


Część druga

Że w owych dniach cesarze rzymscy odstąpią od dawnej siły, i pomału zbłąka się i osłabnie imperium (władza) w ich rękach, a także zostanie podzielona wyspa apostolskich honorów, i jedni postawią się drugim nauczycielami lub arcybiskupami w różnych miejscach.

25. W owych zaś dniach cesarze odstępujący od mocy rzymskiej godności, którą wcześniej gorliwie trzymali rzymskie imperium, staną się słabi w chwale swojej tak, aby Bożym sądem pomału zabłąkała się i osłabła władza w ich rękach, ponieważ sami żyjący w obyczajach swoich nieczyści i letni, i służalczy, i haniebni, we wszystkim będą nieużyteczni, i (choć) zapewne pragnęli będą być poważanymi od ludu, lecz pomyślności ludu nie będą poszukiwali, i dlatego także nie będą mogli być poważanymi i szanowanymi. I dlatego także królowie i książęta licznych ludów, które wcześniej były poddane rzymskiemu imperium, od niego się oddzielą, ani nie ścierpią dłużej jemu być poddanymi. I tak rzymskie imperium zostanie rozproszone w osłabieniu. Bowiem każdy naród i każdy lud ustanowi sobie wówczas króla, któremu będzie posłuszny, mówiąc, że bardziej sam był wcześniej obciążony szerokością imperium rzymskiego, niż honorami. Lecz po tym, (gdy) imperialne berło w ten sposób będzie podzielone, ani nie będzie mogło być naprawione, wówczas także zostanie podzielona infuła apostolskich godności. Gdyż ani książęta, ani pozostali ludzie, tak zakonnych, jak i świeckich porządków, w nazwie apostolskiej nie znajdą wówczas żadnej religijności, i umniejszą wtedy godność tej nazwy. Innych także nauczycieli i arcybiskupów pod inną nazwą będą sobie preferować w różnych regionach tak, aby ten zmniejszony apostolski honor w tamtym czasie odłożenia dawnej godności, otrzymał wówczas (jedynie) pod swoją infułę Rzym i niewielu jemu przylegających miejsc. Te zaś (wydarzenia) zdarzą się w części poprzez wtargnięcie wojen, w części zostaną także dokonane przez powszechne narady, i zgodę duchownych i świeckich ludzi, owych zachęcające, aby każdy świecki książę (władca) państwo i lud swój zabezpieczał i (nim) rządził, i aby każdy arcybiskup lub inny duchowny nauczyciel poddanych swoich pociągał do słuszności nauki, (aby) potem nie dręczyły ich zła, którymi za Bożym rozkazem byli wcześniej doświadczani.

Że ponownie w owych czasach nieprawość napiętnowana, a sprawiedliwość wzmocniona, zakiełkują znowu wychowanie w uczciwości i zgodność ze starymi prawami i będą przestrzegane, i będą liczni prorocy, a przed mądrymi staną otworem tajemnice Pism, niekiedy zakipią liczne herezje w różnych miejscach, które będą zapowiadały bliskość nadejścia Antychrysta.

26. I wówczas ponownie trochę osłabiona nieprawość będzie pogrążona, a niekiedy także będzie próbowała powstawać, lecz sprawiedliwość tymczasem będzie stała w swojej słuszności tak, aby ludzie w owych dniach nawrócili się do pierwotnych zwyczajów i ćwiczeń dawnych ludzi w uczciwości, i je utrzymywali i przestrzegali, jak starożytni zwykli je utrzymywać i zachowywać. Lecz także wówczas poprawiał będzie samego siebie w innym każdy król, i książę, i biskup kościelnej godności, gdy zaobserwuje innego sprawiedliwość i zobaczy uczciwe życie, i każdy lud przyjmie poprawienie od innego, gdy usłyszy o jego dojściu do dobra i o powstaniu do słuszności. Powietrze także wówczas ponownie będzie przyjemne i użyteczne (dla) owoców ziemi, ludzie staną się zdrowi i mocni. I w tych (samych) także dniach będą liczne proroctwa i liczni mądrzy, tak, aby stały się jasne wówczas w pełni tajemnice proroków i mądrości innych Pism, i będą prorokowali synowi i córki ich, jak przed wieloma czasami zostało zapowiedziane, i to stanie w takiej czystości prawdy, aby duchy powietrzne (tj. demony) nie mogły w tym wtedy czynić szydzenia. W tym samym bowiem duchu ludzie będą przepowiadali, w którym niegdyś prorocy oznajmiali tajemnice Boże, i na podobieństwo nauki Apostołów, których nauka była ponad wszelkim ludzkim intelektem. Tymczasem zakipią tak liczne herezje i tak rozliczne nieobyczajności wraz z innymi złami, które także będą ukazywały bliskość nadejścia Antychrysta tak, aby ludzie tamtych dni mówili, że nie bywało wcześniej takich zbrodni i takich nieczystości, jakie pojawią się w ich dniach. Co i przedstawia opis świni w Księdze Scivias, gdyż, gdy panuje niekiedy sprawiedliwość, atakuje ją nieprawość; a gdy krzewi się niekiedy nieprawość, zawstydza ją sprawiedliwość, ponieważ świat nie pozostaje nigdy w jednym stanie.

O jakości sądów Bożej Mocy objawiających się około końca świata, i że wówczas liczna część ludności porzucając uczciwość wiary katolickiej zwróci się do syna zatracenia.

27. Teraz zaś, o człowieku to, co widzisz – że wspomniana ostatnia część wzmiankowanego koła (jest) na koniec jak niespokojna i gwałtowna burza, to znaczy blisko końca jego środka, gdzie pojawiła się wspomniana linia przymocowana do tegoż koła – to przedstawia, że sądy Bożej Mocy będą niespokojne i gwałtowne w owych dniach, gdy nie znajdą około końca jego (tj. świata) mocy (trwania) ani czystości, ani w sercach niewiernych ludzi spokojności wiary katolickiej, w której (ten) świat żył niedawno. To znaczy, skoro Wola Boża tak jest zjednoczona z Jego Mocą, o tyle było w Woli Bożej, kiedy świat, i to, co jest w świecie, będzie zakończone przez Moc Jego , gdyż ludzie w czasach owych uciekną od szczerości i pewności (stabilności) prawdziwej wiary, i odstąpią od Prawdziwego Boga, a zwrócą się do syna zatracenia, który to buntując się (przeciw) wszelkim kościelnym instytucjom, spowoduje (z kolei) jemu się sprzeciwiającym wiernym największej gwałtowności wrogość. Bowiem, gdy po wielu uciskach, które ludzie byli znoszący od najazdów obcych ludów, i w sobie samych, wraz z podziałem imperium, już jakby w spokoju (je) powściągną – (gdy) nagle ponownie zakipią liczne herezje i najliczniejsze sprzeczności kościelnych stanowisk.

Źródło: http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/09/16/antychryst-najwieksza-tajemnica-piekla-sw-hildegarda-z-bingen-o-czasach-ostatecznych-i-o-antychryscie/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz