czwartek, 9 maja 2013

Postępowy problem w formule MMA. Zawodnik zawieszony za szczerą wypowiedź.


Matt Mitrione, zawodnik MMA, został zawieszony przez federacją UFC. W niepoprawny politycznie sposób skomentował obecność w ringu Fallon Fox, transseksualistki, która wyznała niedawno, że przeszła operację zmiany płci i w przeszłości była mężczyzną. Od tego momentu zaczęły się dyskusje, jak interpretować podobny przypadek. Swoje opinie wyrazili już chyba wszyscy celebryci, znani i nieznani sportowcy.



Dla postępowców jest to nie lada gratka, bowiem pozwolić Fox walczyć, to pozwolić by facet bił kobiety. Zabronić, to jakby uznać, że facet po operacji zmiany płci jest nadal facetem.



Tymczasem Matt Mitrione nie zamierzał długo nad tym dywagować i po jednej ze swoich walk w sposób zdecydowany przedstawił swoje stanowisko:

On jest kłamliwym, chorym, socjopatycznym, obrzydliwym dziwadłem. Na dodatek dostał licencję, dzięki której zgodnie z prawem może bić kobiety. To straszne. Powinieneś się wstydzić siebie. Dla wszystkich wojowników to policzek, że ktoś taki jest traktowany podobnie jak my. Powinniśmy przeciwko podobnym praktykom protestować. Mam tylko nadzieję, że niebawem któraś z kolejnych rywalek tak nakopie mu w d…, że zniknie raz na zawsze z tego sportu.

Jego szczerość i bezpośredniość została błyskawicznie ukarana. UFC wystosowała specjalne pismo, w którym przeprosiła za słowa swojego zawodnika i zapowiedziała specjalne śledztwo w całej sprawie. Na razie – w ramach represji za nieodpowiedzialny ponoć wywiad – kontrakt Mitrione został zawieszony, więc nie będzie on brany pod uwagę przy tworzeniu rozpisek na kolejne gale. Fallon Fox tymczasem szykuje się do kolejnej walki zaplanowanej na maj.

http://aktyw14.net

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz