środa, 8 maja 2013

Leon Popek o UPA w Tomaszowie Lubelskim


9 kwietnia, w budynku Wydziału Zamiejscowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Tomaszowie Lubelskim, odbyło się spotkanie z dr. Leonem Popkiem z lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej – pt. „Sytuacja Polaków na Wołyniu w okresie II wojny światowej”. Inicjatywa spotkania wyszła ze środowiska zamojskiego Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu.

Leon Popek podczas
spotkania w Muzeum Niepodległości
Należy podkreślić, że władze tomaszowskiego KUL-u z dziekanem prof. Pawłem Marcem na czele bardzo pozytywnie podeszły do tej inicjatywy. Wielkie podziękowania należą się zwłaszcza dr. Marcinowi Paluchowi z Katedry Historii i Nauk Politycznych KUL za okazaną pomoc merytoryczną i logistyczną.

Dr Leon Popek jest znanym historykiem zajmującym się od lat kwestią ludobójstwa dokonanego na wołyńskich Polakach przez bandy UPA oraz zagładą wołyńskiego duchowieństwa rzymsko-katolickiego. Dwa lata temu jego publikacja „Ostrówki. Wołyńskie Ludobójstwo” została uznana przez IPN za – „Książkę historyczną 2011 r.” ! Praca ta przedstawia zagładę dwóch wołyńskich polskich (od ponad 5 wieków!) wsi Ostrówek i Woli Ostrowieckiej w powiecie Luboml, dokonanej 29 sierpnia 1943 r. przez ukraińskich nacjonalistów zgrupowanych w bandach UPA.



W spotkaniu wzięło udział ponad 100 uczestników ( przyjechało też kilka osób z Zamościa), z tego zdecydowaną większość – co bardzo ważne – stanowiły osoby młode, studenci KUL i uczniowie szkół średnich. Byli obecni także lokalni samorządowcy, m.in. szef delegatury w Zamościu Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie Jacek Grabek, sekretarz Rady Powiatu w Tomaszowie – Stanisław Cisło, dyr. Wydziału Oświaty starostwa powiatowego – Janusz Frykowski, wójt gminy Bełżec Andrzej Adamek czy też radny tomaszowski (były burmistrz) – Ryszard Sobczuk.

Dr Popek na początku wykładu przedstawił zwięźle historię Wołynia w pierwszych latach wojny, zwrócił uwagę że już we wrześniu 1939 r. miały miejsce mordy dokonywane przez Ukraińców na żołnierzach WP i uciekinierach z innych rejonów Polski. Następnie przedstawił tragiczną sytuację Polaków w czasach okupacji sowieckiej 1939-1941 oraz kwestię holokaustu wołyńskich Żydów. Popek zwrócił w tym momencie uwagę na bardzo ważną rzecz, tj. na to, iż mordowanie wołyńskich Żydów w 1942 r. miało miejsce na samym Wołyniu (tamtejszych Żydów nie wywożono do obozów koncentracyjnych), i było dokonywane nie tylko przez Niemców, ale także przez wysługującą się hitlerowcom ukraińską policję. Niedługo potem ci „zaprawieni w boju” ukraińscy policjanci zdezerterowali ze służby niemieckiej i przeszli do partyzantki UPA, która rozpoczęła „ostateczną rozprawę” z wołyńskimi Polakami. Nie była to żadna partyzanta, a bandy zwyrodniałych zbrodniarzy z tzw. UPA – partyzanci bowiem walczą z wojskami okupacyjnymi lub likwidują przedstawicieli wrogiego państwa, a nie – jak to robiła UPA – wyrzynają bezbronną polską ludność cywilną.

Lubelski naukowiec szczegółowo przedstawił kwestię zagłady polskiej wsi Parośle w wołyńskim powiecie Sarny w lutym 1943 r. – wymordowanej podstępnie przez tzw. „pierwszą sotnię UPA”. Następnie opowiedział o banderowskich mordach w powiatach kostopolskim i dubieńskim. Dr Popek zwrócił uwagę, na fakt, że atak w dn. 11 lipca 1943 r. na 100 polskich wsi musiał mieć charakter zaplanowany. Tego bowiem dnia hordy zbrodniarzy z UPA wymordowały ok. 10 tys. Polaków w powiatach włodzimierskim, horochowskim i kowelskim na zachodnim Wołyniu. Polskie wsie spłynęły niewinną krwią, w większości pomordowanych banderowskimi siekierami, bezbronnych kobiet i dzieci (mordy UPA miały miejsce także w świątyniach katolickich podczas mszy św., jak np. w Porycku, Chrynowie czy Kisielinie).

Ukraińskie ludobójstwo zostało powtórzone pod koniec sierpnia 1943 r., kiedy to bandy UPA wymordowały Polaków zamieszkałych – w przyległym do Buga – powiecie lubomelskim.

Dr Popek stwierdził, że na Wołyniu miało miejsce typowe ludobójstwo (także na Podolu tj. Tarnopolszczyźnie, Lwowszczyźnie i w Stanisławowskiem), natomiast inna sytuacja była już np. na Zamojszczyźnie czy na Podkarpaciu, gdzie sotnie UPA, które zimą 1944r. przekroczyły Bug, napotkały polskie oddziały AK i BCh. Wtedy na Zamojszczyźnie (według Ukraińców – Chełmszczyźnie) i w Przemyskiem doszło także do szeregu mordów band UPA (np. Tarnoszyn, Łubcze czy Poturzyn w powiecie tomaszowskim), tyle że tutaj Polacy odpowiadali odwetem na mordy zgrupowań banderowskich bandytów, jak np. w Sahryniu czy Szychowicach. Należy jednak zawsze pamiętać, że tylko na samym Wołyniu Ukraińcy spod znaku faszystowskiej UPA wymordowali minimum 60 tys. Polaków (szacuje się że ukraińscy nacjonaliści spod znaku banderowskiej UPA wymordowali w sumie min. 120 tys. Polaków !).

Pod koniec spotkania dr Popek zaprezentował zdjęcia z przeprowadzonych w Ostrówkach (w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej Ukraińcy z band UPA wymordowali min. 1050 bezbronnych Polaków – była to egzekucja na „modłę katyńską”) prac ekshumacyjnych związanych z poszukiwaniem ciał pomordowanych. Wszystkim z nas poruszyły zdjęcia przedstawiające szkielety pomordowanych dzieci, oraz odnalezione medaliki i warkoczyki dziewczynek ….

Po wykładzie wywiązała się dyskusja. W imieniu Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu podziękowałem władzom tomaszowskiego KUL za zgodę na zorganizowanie niniejszego spotkania oraz zapytałem dr Popka o kwestię patronatu prezydenta Bronisława Komorowskiego nad uroczystościami 70. rocznicy rzezi wołyńskiej. Niestety, Kancelaria Prezydenta odmawia jakichkolwiek komentarzy na ten temat – przypuszczalnie chce temat przemilczeć! Kilka innych osób pytało o sprawy związane z ukraińską propagandą dotyczącą Operacji „Wisła” z 1947 r. oraz o kwestie związane z upamiętnieniem miejsc pomordowania wołyńskich Polaków.

Obecny na wykładzie wójt gminy Bełżec Andrzej Adamek zadeklarował, że w trzecią niedzielę czerwca zorganizuje uroczyste obchody 69. rocznicy wymordowania przez bandę UPA polskich pasażerów pociągu relacji Bełżec-Lwów, dokonanego 16.06.1944 r. Będzie wtedy miała miejsce polowa msza św. obok cmentarza w Bełżcu ( znajdują się tam mogiły pomordowanych ) a następnie delegacje udadzą się z wieńcami pod pomnik pomordowanych w Zatylu k. Bełżca. Uroczystości te swoiście wpiszą się w scenariusz obchodów 70. rocznicy ludobójstwa band OUN-UPA.

Po zakończeniu dyskusji dr Popek jeszcze przez ok. pół godziny dyskutował ze znawcami tematu w kuluarach. Dowodzi to, że spotkanie było potrzebne i wypełniło pewną pustkę historyczną, która dotyczy przemilczanego i zafałszowanego ludobójstwa band UPA.

Jarosław Świderek
Stowarzyszenie Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu

http://sol.myslpolska.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz