środa, 6 marca 2013

Sir David Attenborough: ludzie są plagą i zagrożeniem dla samych siebie

]Sir David Attenborough, brytyjski zoolog i antropolog stwierdził, że “ludzie są plagą” i “stanowią zagrożenie dla swojego własnego istnienia”. Według niego jedynym ratunkiem dla nas i innych gatunków, a także dla naszej planety, jest kontrola rosnącej populacji.




 – Jesteśmy plagą na ziemi. Zmieniamy klimat, kurczy się przestrzeń, gdzie mogłaby rosnąć żywność dla takiej ogromnej hordy. Albo zaczniemy kontrolować naszą populację, albo planeta zrobi to za nas, a właściwie robi to już teraz – ostrzega Attenborough, cytowany przez teleghaph.co.uk.

Ekspert już wcześniej mówił o “przerażającym wzroście liczby ludzi” i potrzebie inwestycji w edukację seksualną i inne sposoby ograniczenia wzrostu populacji w krajach rozwijających się.



– Ciągle mówi się o problemie głodu w Etopii. To jest właśnie to – zbyt wielu ludzi, którzy nie są w stanie się wyżywić. Dopóki ludzkość się nie uporządkuje, będzie tylko gorzej i gorzej – twierdzi.

Attenborough, którego programy pokazywane są co poniedziałek w BBC, ma już 86 lat. W związku z tym powiedział, że nie się sądzi, że “potrzebny jest jakiś nowy Attenborough”, bo niedługo po prostu nie będzie już natury, którą można by pokazać przed kamerami.

Słowa te kłócą się z ostatnimi doniesieniami. “Time” stwierdził bowiem, że przeludnienie i głód już nam nie grożą, że “nie zaczniemy zjadać się nawzajem”, bo przyrost naturalny rośnie coraz wolniej i zacznie spadać jeszcze w ciągu naszego życia.

W filmie “Soylent Green” (“Zielona Pożywka”) z roku 1973 roku przedstawiono przerażający obraz. W 2022 świat miałby być tak przeludniony, że wygłodniałe masy zwróciłyby się w stronę kanibalizmu. Jednak nie musimy się martwić. Przyrost naturalny zaczyna spadać – pisał “Time”.

Człowiek, który sprawił, że licznik dobił do siódemki i dziewięciu zer, urodził się mniej więcej w marcu zeszłego roku. Ta liczba sprawiła, że świat zaczął się martwić, czy przypadkiem nie zabraknie żywności i zasobów dla ciągle rosnącej ludzkiej masy.

Ludzie zaczęli się tym przejmować już w XVIII wieku, kiedy to brytyjski ekonomista, Thomas Malthus, po raz pierwszy wysnuł teorię, że niekontrolowany wzrost liczby ludności doprowadzi w końcu do klęski głodowej. Na fali tych niepokojów w 1979 roku Chiny ustanowiły limit jednego dziecka, nakładając na rodziny nie stosujące się do tego nakazu, wysokie kary.

Liczba ludności nie rośnie już jednak tak szybko, jak kiedyś. Eksperci prognozują, że licznik będzie przesuwał się coraz wolniej, aż w końcu – prawdopodobnie jeszcze w ciągu naszego życia – zacznie spadać.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/sir-david-attenborough-ludzie-sa-plaga-i-zagrozeni,1,5402483,wiadomosc.html

Ciasteczkowy zwraca uwagę panu Dawidowi  że najlepszą formą przekazu swych przemyśleń jest pokazać na własnym przykładzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz