czwartek, 21 lutego 2013

Nowa broń w arsenale niemieckiej armii

(fot. zdjęcie producenta)

Za naszymi plecami rozgrywa się nowy wyścig zbrojeń. Największe militarne mocarstwa świata starają się skonstruować broń laserową, zdolną niszczyć odległe cele w zaledwie kilka sekund. Wydaje się, że w tej chwili na prowadzenie wyszli Niemcy. Nasi zachodni sąsiedzi zademonstrowali właśnie nowy laser, zdolny niszczyć nawet niewielkie pociski z odległości kilku kilometrów.



Firma Rheinmetall Defense z Dusseldorfu na swoim poligonie w Szwajcarii przetestowała niedawno 50 kW laser. Nowa broń ma być docelowo montowana na pojazdach wojskowych, co zapewni mobilną ochronę przeciw ostrzałowi artyleryjskiemu, jak również da możliwość niezwykle efektywnego niszczenia celów odległych nawet o kilka kilometrów.
Niesamowite możliwości

W warunkach pogodowych, które dalekie były od idealnych zademonstrowano możliwości nowego lasera. Pokaz rozpoczęto od przepalenia ustawionej w odległości 1 km stalowej, belki o grubości 15 cm. Następnie użyto lasera do zestrzelenia kilku dronów, które leciały z prędkością 50 m/s. Te cele znajdowały się 2 km od lasera. W śledzeniu dronów pomógł zintegrowany z laserem radar Skyguard, który pozwala śledzić cele oddalone o maksymalnie 3 km. Zwieńczeniem pokazu było zniszczenie stalowej kuli o średnicy 82 mm, która pędziła z prędkością 50 m/s. Miało to pokazać możliwość zastosowania lasera do obrony przed pociskami moździerzowymi.

Lasery będą montowane na pojazdach
Nowy laser niemieckiego producenta, to w rzeczywistości połączenie dwóch laserowych modułów o mocy 30 kW i 20 kW. Dopiero specjalna technologia powoduje połączenie ich promieni w jedną wiązkę. Docelowo firma planuje zbudować laser o mocy 100 kW i zamontować go na pojeździe opancerzonym TM170, a później również na innych pojazdach, biorących udział w rzeczywistych działaniach wojennych. To jednak nic w porównaniu z opracowywanym przez europejskich naukowców laserem o mocy 200 petawatów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz