piątek, 14 grudnia 2012

Pracownik firmy farmaceutycznej o szczepionkach



(…) Jeślibym miał teraz dziecko, to ostatnią rzeczą którą bym dozwolił, jest szczepienie. Przeniósłbym się do innego stanu, jeślibym musiał. Zmieniłbym nazwisko. Zniknąłbym. Razem z rodziną. Nie mówię, że musiałoby do tego dojść. Są sposoby, aby łagodnie obejść ten system, jeśli się wie, jak działać. Są wyjątki (zwolnienia), które można zdeklarować, w każdym stanie, oparte na religijnych przekonaniach czy filozoficznych poglądach. Jeśliby trzeba zadać cios, działałbym (…)
BYŁY PRACOWNIK FIRMY FARMACEUTYCZNEJ MOWI O SZCZEPIONKACH
śr., 9 stycznia 2002

JON RAPPOPORT – http://www.nomorefakenews.com/
Pytanie: Kiedyś był pan pewny, że szczepionki stemplem probierczym dobrej medycyny.
Odpowiedź: Tak, byłem, pomagałem w rozwoju kilku. Nie powiem, których.
Pytanie: Czemu nie?
Odpowiedź: Chcę zachować prywatność.
Pytanie: Myśli pan, że mógłby mieć problemy, jeśliby to wyszło na jaw?
Odpowiedź: Wierzę, że straciłbym emeryturę.
Pytanie: Z jakich powodów?
Odpowiedź: Powody się nie liczą. Ci ludzie mają sposoby, aby wpędzić cię w problemy, kiedy byłeś kiedyś częścią Klubu. Znam jednego czy dwóch, którzy są pod nadzorem i byli molestowani Pytanie: Przez kogo? Odpowiedź: Przez FBI.
Pytanie: Naprawdę? Odpowiedź: Pewnie. FBI użyło innych pretextów. IRS też może się zjawić. Pytanie: Tak wiele dla wolności słowa…
Odpowiedź: Byłem częścią „wewnętrznego kręgu.” Jeślibym teraz zaczął nazywać po imieniu i czynić szczegółowe oskarżenia przeciw badaczom, mógłbym znaleźć się w świecie kłopotów.
Pytanie: Co stoi u podstaw tych molestowań?
Odpowiedź: Szczepionki są ostatnią obroną (redutą) nowoczesnej medycyny. Szczepionki są ostatecznym usprawiedliwieniem ogólnej „świetności”(wspaniałości) nowoczesnej medycyny.
Pytanie: Wierzy pan, że ludziom powinno się pozwolić wybrać, czy brać szczepionki?
Odpowiedź: Na politycznym poziomie, tak. Na naukowym Ludzie potrzebują informacji tak, aby mogli wybrać właściwie. jedną rzeczą jest powiedzieć „wybór jest pewnym dobrem”. Ale kiedy atmosfera jest pełna kłamstw, jak możesz wybrać? Ponadto jeśli FDA (federalna administracja leków) byłaby zasiedlona uczciwymi ludźmi, te szczepionki nie powinny dostać licencji. Byłyby zbadane w każdym calu ich życia.
Pytanie: Istnieją historycy medycyny, którzy twierdzą, że powszechny spadek chorób nie był nastąpił z powodu szczepionek.
Odpowiedź: Wiem, przez lata ignorowałem ich prace.
Pytanie: Czemu?
Odpowiedź: Bałem się, co mógłbym znaleźć. Pracowałem w biznesie opracowującym szczepionki. Moje utrzymanie zależało od kontynuacji tej pracy.
Pytanie: A potem?
Odpowiedź: Poczyniłem własne badania.
Pytanie: Do jakich konkluzji pan doszedł?
Odpowiedź: Spadek chorób nastąpił z powodu ulepszenia warunków życia.
Pytanie: Jakich?
Odpowiedź: Czystsza woda. Zaawansowany system oczyszczania ścieków. Żywienie. Świeższa żywność.Zmniejszenie ubóstwa. Zarazki mogą być wszędzie, ale kiedy jest się zdrowym, nie łapie się tak łatwo choroby.
Pytanie: Co pan poczuł po skompletowaniu własnych badań?
Odpowiedź: Desperację. Zdałem sobie sprawę, że pracowałem w sektorze opartym o kolekcję kłamstw.
Pytanie: Czy niektóre szczepionki są groźniejsze niż inne?
Odpowiedź: Tak, DPT na przykład. Dalej MMR (odra-świnka-różyczka). Ale niektóre partie tej samej szczepionki są groźniejsze niż inne. Natomiast o ile wiem, wszystkie szczepionki są niebezpieczne.
Pytanie: Dlaczego?
Odpowiedź: Z kilku powodów. Wpędzają ludzki system immunologiczny w proces, który zmierza do narażenia na szwank odporności. Mogą właśnie spowodować chorobę, przed którą mają chronić. Mogą spowo dować inne choroby niż te, przed którymi mają chronić.
Pytanie: Czemu więc cytuje nam się statystyki, które wydają się dowodzić, jakoby szczepionki były wyjątkowo skuteczne w wykorzenieniu chorób?
Odpowiedź: Dlaczego? Aby dać iluzję, że szczepionki są użyteczne. Jeśli jakaś szczepionka tłumi widzialne objawy choroby takiej jak odra, każdy przypuszcza, ze ta szczepionka jest sukcesem. Ale pod po wierzchnią ta szczepionka może uszkadzać sam system immunologiczny. A jeśli spowoduje inne choroby – powiedzmy zapalenie opon mózgowych – fakt jest zamaskowany, ponieważ nikt nie wierzy, że to zrobiła szczepionka. Związek zostaje wtedy przeoczony.
Pytanie: Mówi się, że szczepionka na ospę zlikwidowała ją w Anglii.
Odpowiedź: Tak się mówi, ale kiedy studiuje się dostępne statystyki, otrzymuje się inny obraz.
Pytanie: Jaki?
Odpowiedź: Były miasta w Anglii, gdzie ludzie nieszczepieni nie zachorowali. A były inne miasta, gdzie byli szczepieni i doświadczali tam epidemii. Ilość przypadków ospy od lat stale malała, jeszcze zanim wprowadzono szczepionki.
Pytanie: Tak więc mówi pan, że byliśmy częstowani fałszywą historią.
Odpowiedź: tak, to dokładnie to, co właśnie mówię. To jest historia, która była podgotowana dla przekonania ludzi, ze szczepionki są niezmiennie bezpieczne i skuteczne.
Pytanie: Pracował pan w laboratoriach, gdzie priorytetem jest czystość.
Odpowiedź: Publika wierzy, że te laboratoria, zakłady wytwarzające są najczystszymi miejscami na świecie. To nie jest prawda. Zanieczyszczenia pojawiają się w każdym czasie. Dostają się do szczepionek wszelkiego rodzaju śmieci.
Pytanie: na przykład SV40 małpi wirus wkrada się w szczepionki polio.
Odpowiedź: Tak, to się zdarzyło. Ale to nie to, co mam na myśli. SV40 dostał się do szczepionki polio, ponieważ ta była produkowana z użyciem małpich nerek. Ale mówię o czymś innym. O aktualnych warun kach w laboratorium. O błędach. Niedbalstwie. SV40, który później znajdywano w guzach rakowych, to jest to, co nazwałbym problemem strukturalnym. To była akceptowana część procesu wytwarzania. Jeśli używasz małpich nerek, otwierasz drzwi dla zarazków, których nie znasz, a które są w tych nerkach.
Pytanie: OK, zostawmy te rozróżnienia pomiędzy różnymi rodzajami zanieczyszczeń na moment. Jakie zanieczyszczenia znalazł pan w czasie lat pracy ze szczepionkami?
Odpowiedź: Dobrze. Dam panu coś, do czego ja doszedłem i co znaleźli moi koledzy. To jest częściowa lista. W Rimavex – szczepionce p. odrze, znaleźliśmy różne kurze wirusy. W szczepionce polio – acanthamoebę, która jest zwana „pożeraczką mózgu. Małpie cytomegalovirusy w szczepionce polio. Małpie mgliste wirusy („foamy virus”) w szczepionce rotawirusowej. Wirusy ptasiego raka w szczepionce MMR (odra-świnka-różyczka). Różne mikroorganizmy w wąglikowej. Znalazłem potencjalnie niebezpieczne inhibitory enzymów w licznych szczepionkach. Kacze, psie i królicze wirusy w szczepionce p. różyczce. Wirusa ptasiej białaczki (Avian leucosis virus) w szczepionce na grypę. Pestiwirusa w szczepionce MMR (odra-świnka-różyczka).
Pytanie: Proszę mi pozwolić ująć to wprost. Te wszystkie zanieczyszczenia nie przynależą do szczepionki.
Odpowiedź: Tak jest. I jeśli próbujesz skalkulować, jakie zniszczenia mogą spowodować te zanieczyszczenia, naprawdę nie wiemy tego, ponieważ nikt tego nie testował, albo tylko odrobinę. To gra w ruletkę. Stawiasz swój los. Podobnie większość ludzi nie wie, że niektóre szczepionki polio, na adenowirusa, różyczkę czy wzw A i odrę były wyprodukowane z tkanki abortowanego ludzkiego płodu. Znalazłem to, co uważałem za fragmenty bakterii i poliowirusa w tych szczepionkach od czasu do czasu – które mogły pochodzić od tkanki płodu. Kiedy patrzy się na zanieczyszczenia w szczepionkach, można otrzymać materiał, który jest zagadkowy. Wie się, że nie powinno go tu być, ale nie wie się dokładnie, co się otrzymało. Znalazłem coś, co uważałem za bardzo mały „fragment” ludzkiego włosa czy śluzu. Znalazłem coś, co może być nazwane tylko „obcym białkiem”, które może znaczyć prawie wszystko. Może oznaczać proteiny z wirusów.
Pytanie: Słyszę dzwonki alarmowe zewsząd….
Odpowiedź: A jak pan myśli, jak ja się czułem? Pamiętajmy, że ten materiał wchodzi prosto do strumienia krwi nie przechodząc przez normalne bariery immunologiczne.
Pytanie: Jak przyjęto pańskie odkrycia?
Odpowiedź: Zazwyczaj to było „nie martw się”, „nie można temu pomóc”. W produkcji szczepionek, jeśli używasz tkanek różnych zwierząt, to jest miejsce, gdzie wchodzi ten rodzaj zanieczyszczeń. oczywiście nie wspominam tu nic o standardowych chemikaliach takich jak formaldehyd, rtęć i aluminium, które są celowo w recepturze szczepionek.
Pytanie: Ta informacja powala z nóg….
Odpowiedź: Tak. A wymieniłem tylko kilka z biologicznych zanieczyszczeń. Kto wie, jak wiele innych tam jest? Innych, których nie znajdujemy, bo ich nie myślimy, by ich tam szukać. Jeśli tkanka powiedzmy z ptaka jest używana do produkcji szczepionki, jak wiele możliwych zarazków może być w tej tkance? Nie mamy pojęcia. Ani czym mogą być, ani jakie efekty mogą mieć w ludziach.
Pytanie: A co poza sprawą czystości?
Odpowiedź: Mamy do czynienia z podstawowym fałszywym założeniem o szczepionkach. Że od wewnątrz
stymulują immunologiczny system do kreacji warunków dla odporności przeciw chorobie. To złe założenie. To tak nie działa. Szczepionki, przypuszcza się, że stwarzają przeciwciała, które pośrednio dają ochronę przeciw chorobie. Jednakże system immunologiczny jest o wiele większy i bardziej skomplikowany niż antyciała i związane z nimi „komórki zabijające” (killer cells).”
Pytanie: A co jest immunologicznym systemem?
Odpowiedź: Całe ciało, naprawdę. A także dusza. To jest cały immunologiczny system, można powiedzieć. To dlatego w środku epidemii są takie jednostki, które pozostają zdrowe.
Pytanie: A zatem poziom ogólnego zdrowia jest bardzo ważny.
Odpowiedź: Więcej niż ważny – po prostu nieodzowny dla życia.
Pytanie: Jak szczepienne statystyki są fałszywie prezentowane?
Odpowiedź: Na różne sposoby. Na przykład załóżmy, że 25 ludzi dostało szczepionkę na hepatitis B i zachorowało na to. Hep B jest chorobą wątroby. Ale możesz nazwać chorobę wątroby w różny sposób. Możesz
zmienić diagnozę. Wtedy ukryłeś przyczynę sprawczą problemu.
Pytanie: czy to się zdarza?
Odpowiedź: W każdym czasie. To MUSI się zdarzać, jeśli doktorzy automatycznie zakładają, że ludzie dostający szczepionki nie zapadają na choroby, od których, jak się przypuszcza, są chronieni. A to jest dokładnie to, co lekarze zakładają. To błędne koło w rozumowaniu. To system zamknięty. Nie dopuszcza błędów. Żadnego możliwego błędu. Jeśli osoba zaszczepiona na hepatitis zapada na hepatitis czy na jakąś inną chorobę, automatyczne założenie jest takie, że szczepienie nie ma związku z chorobą.
Pytanie: Ilu doktorów dopuszczających problematyczność szczepionek pan spotkał w latach pracy z szczepionkowym establishmentem?
Odpowiedź: Żadnego. Było kilku, którzy prywatnie kwestionowali to, co robią. Ale nigdy nie poszli do publiki, nawet wewnątrz swego towarzystwa.
Pytanie: Co było dla pana punktem zwrotnym?
Odpowiedź: Miałem przyjaciela, którego dziecko zmarło po szczepionce DPT.
Pytanie: czy pan badał sprawę?
Odpowiedź: tak, nieformalnie. Odkryłem, że dziecko było kompletnie zdrowe przed szczepieniem. Nie było żadnej przyczyny dla jego śmierci, z wyjątkiem szczepionki. To spowodowało moje wątpliwości. Oczywiście chciałem wierzyć, że dziecko dostało zły zastrzyk ze złej serii. Ale jak spojrzałem na to z perspektywy, odkryłem, że to nie był przypadek. Wciągnęło mnie to w spiralę wątpliwości, która zwiększała się w miarę upływu czasu. Kontynuowałem badania. Odkryłem, ze w przeciwieństwie do tego, co myślałem, szczepionki nie są testowane w naukowy sposób.
Pytanie: Co to ma znaczyć?
Odpowiedź: Przykładowo, żadne długoterminowe studia nie są przeprowadzane na żadnej ze szczepionek. Długoterminowe śledzenie nie jest przeprowadzane w żaden staranny sposób. Dlaczego? I znowu dlatego, że zakłada się, że szczepionki nie powodują problemów. Jeśli tak, to po co sprawdzać? Na szczycie tego, reakcja poszczepienna definiowana jest tak, że wszystkie złe reakcje pojawiają się wkrótce po tym, jak zostanie podana. Ale to nie ma sensu.
Pytanie: Dlaczego nie ma sensu?
Odpowiedź: Bo szczepionki działają w ciele przez długi czas po tym, jak zostały podane. Reakcja może być stopniowa. Zniszczenie może być stopniowe. Neurologiczne problemy mogą rozwijać się długo. Dzieje się to w różnych warunkach, nawet zgodnie z konwencjonalną analizą. Dlaczego miało by być inaczej w przypadku szczepionek? Jeśli chemiczne zatrucie może wystąpić stopniowo, czemu ma tak nie być w przypadku szczepionek zawierających rtęć?
Pytanie: I to jest to, co pan odkrył?
Odpowiedź: Tak. Mamy do czynienia z korelacjami w czasie. Korelacje nie są doskonałe. Ale jeśli weźmie się 500 rodziców, których dzieci cierpią na neurologiczne zniszczenia w okresie 1 roku po szczepionce, to powinno być wystarczające do wywołania intensywnego śledztwa.
Pytanie: Czy to wystarczyło?
Odpowiedź: Nie. Nigdy. To właśnie mówi panu coś.
Pytanie: Co takiego?
Odpowiedź: Że ludzie robiący takie badania naprawdę nie są zainteresowani w patrzeniu na fakty. Zakładają, że szczepionki są bezpieczne. Zatem jeśli badają, niezmiennie uwalniają szczepionki od zarzutów. Powiadają, „szczepionki są bezpieczne”. Ale na czym opierają swe sądy? Na definicjach i ideach, które automatycznie wykluczają potępienie szczepionek.
Pytanie: Są liczne przypadki, kiedy kampania szczepienna się załamywała. Gdzie ludzie zapadali na choroby, przeciw którym byli szczepieni.
Odpowiedź: Tak było wiele takich przypadków, ale oczywistość jest po prostu ignorowana i pomniejszana. Experci powiadają, jeśli w ogóle coś mówią, że to izolowana sytuacja, ale w ogóle szczepionki okazały się bezpieczne. Ale jeśli doda się wszystkie przypadki kampanii szczepiennych, w których pojawiły się choroby i zniszczenia, zdajesz sobie sprawę, że to NIE są izolowane sytuacje.
Pytanie: Czy kiedykolwiek dyskutował pan o tym, o czym my teraz, z kolegami, kiedy pan jeszcze pracował w szczepiennym establishmencie?
Odpowiedź: Tak.
Pytanie: I co się działo?
Odpowiedź: Kilka razy mi powiedziano, żebym siedział cicho. Postawiono jasno, że powinienem wrócić do roboty i zapomnieć o obawach. Czasami spotykałem strach. Koledzy próbowali mnie unikać. Czuli, że mogli być zaetykietowani jak „winni przez połączenie (związek).” Koniec końców pozostałem sobą. Upewniłem się, że nie stwarzam sobie problemów.
Pytanie: jeśli szczepionki szkodzą, czemu są podawane?
Odpowiedź: Po pierwsze nie ma żadnego „jeśli”. One szkodzą. Trudniejszą kwestią jest określić, czy szkodzą u tych ludzi, którzy nie wykazują oznak szkody. Trzeba by mieć do czynienia z badaniami, które powinny być wykonane, a nie są. Badacze powinni odkryć rodzaj mapy czy diagramu, który pokaże dokładnie, co robią szczepionki w ciele od momentu wejścia. Badania nie były przeprowadzane. Co do tego, dlaczego są dawane, możemy siedzieć tu dwa dni i dyskutować o powodach. Powiadał pan wielokrotnie, że na różnych miejscach w tym systemie ludzie mogą mieć różne interesy i motywy.
Pieniądze, strach przed utratą pracy, pragnienie prestiżu, nagród, promocji, awansu, błędny idealizm, bezmyślność, itd. Ale na najwyższych poziomach medycznego kartelu, szczepionki są na topie priorytetów, ponieważ powodują osłabienie systemu immunologicznego. Wiem, że to trudne do zaakceptowania, ale taka jest prawda. Medyczny kartel na najwyższym poziomie nie jest po to, aby pomóc ludziom, ale by ich osłabić i szkodzić im. Zabić ich. W jednym punkcie mej kariery miałem długą rozmowę z człowiekiem zajmującym wysoką pozycję rządową w Afrykańskim państwie. Powiedział mi, ze był tego dobrze świadom. Powiedział, że WHO jest na czole tych interesów depopulacyjnych. To jest podziemie w Afryce, można powiedzieć, utworzone z różnych oficjeli, którzy poważnie próbują odmienić los biednych. Ta sieć ludzi wie, o co chodzi. Że szczepionki zostały użyte, i są nadal, aby zniszczyć ich kraje i uczynić łatwym łupem dla globalistycznych potęg. Miałem możliwość rozmawiać z różnymi z tych ludzi z tej sieci.
Pytanie: Czy Thabo Mbeki, prezydent Południowej Afryki jest świadom tej sytuacji?
Odpowiedź: Powiedziałbym, że częściowo świadomy. Może nie jest do końca przekonany, ale jest na drodze odkrycia całej prawdy. Już wie, że HIV to oszustwo, że lekarstwa na AIDS są trujące i niszczą system immunologiczny. Wie, że jeśliby mówił otwarcie o problemie szczepionek, byłby zamianowany lunatykiem. Ma już dość kłopotów po swej postawie wobec problemu AIDS.
Pytanie: Co to za sieć, o której pan mówi?
Odpowiedź: Zgromadziła ogromną ilość danych o szczepionkach. Problemem jest, jak zmontować strategię, która doprowadzi do sukcesu. Dla tych ludzi to trudna sprawa.
Pytanie: A w krajach zindustrializowanych?
Odpowiedź: Medyczny kartel ma szpony, ale one się zmniejszają. Głównie z powodu ludzkiej wolności do kwestionowania lekarstw. Jednakże jeśli sprawa wyboru (prawo do zażycia lub odrzucenia jakiegokolwiek leku) nie nabierze pary, przyjdą obowiązkowe szczepienia przeciwko broni biologicznej. To ważny czas.
Pytanie: Strach przed szczepionką hepatits B wydaje się dobra okazją.
Odpowiedź: Tak tez i ja myślę. Powiedzieć, że dzieci muszą dostać tą szczepionkę i potem przy następnym oddechu, że człowiek zaraza się hep B z sexualnych kontaktów i wspólnych igieł jest śmiesznym zestawieniem. Medyczne władze próbują kryć się mówiąc, ze 20,000 czy coś około tego dzieci w USA łapie żółtaczkę B każdego roku z powodu nieznanych przyczyn i dlatego każde dziecko musi dostać szczepionkę. Kwestionuję tę liczbę 20,000 i tzw. „studia”, z których wynika.
Pytanie: Andrew Wakefield, Brytyjski Med. Dokt., który odkrył związek m. szczepionką MMR i autyzmem, właśnie wyleciał ze swej pracy w Londyńskim szpitalu.
Odpowiedź: Tak, Wakefield dokonał wielkiego dzieła. Odkryte przezeń korelacje pomiędzy szczepionką i autyzmem są kapitalne. Może wie pan, ze żona Tony Blaira zaangażowana jest w alternatywną medycynę.  Jest możliwość, ze ich dziecko nie dostało szczepionki MMR. Blair ostatnio ominął tę kwestię w wywiadach prasowych i sprzeciwił się wobec nich po prostu uznając to za wtrącanie się w „życie osobiste rodziny”. W każdym przypadku wierzę, że jego żona była uciszona. Jeśliby miała szansę wierzę, że przynajmniej współczułaby z tymi rodzinami, które wystąpiły i których dzieci były poważnie uszkodzone przez szczepionkę MMR.
Pytanie: Brytyjscy reporterzy powinni przedostać się do niej.
Odpowiedź: Próbowali. jednak myślę, że zawarła z mężem umowę milczeć, nieważne jaką. Mogłaby zrobić wiele, jeśliby złamała umowę. Powiedziałem, że jest pod presją, ale nie ze strony męża. na poziomie, jaki  zajmuje MI6 i Brytyjskie władze zdrowia wchodzą w grę. To materia uważana za domenę bezpieczeństwa narodowego.
Pytanie: Tak, to bezp. narodowe, a wcześniej mówił pan o medycznym kartelu.
Odpowiedź: To bezp. globalne. Kartel operuje w każdym narodzie. Zazdrośnie strzeże świętości szczepionek. Ich kwestionowanie jest na tym samym poziomie jakby watykański biskup kwestionował świętość sakramentu Eucharystii w kościele katolickim (Zatem bałwochwalstwo!!! – przyp. tłum.).
Pytanie: Wiem, ze w Hollywood gwiazda twierdząca publicznie, że nie weźmie szczepionki, popełnia samobójstwo w karierze.
Odpowiedź: Hollywood jest silnie związany z medycznym kartelem. Są różne tego przyczyny, ale jedna to po prostu taka, ze sławny aktor przyciąga uwagę wielkiej publiczności jeśli mówi COKOLWIEK. W 1992, byłem obecny na waszej demonstracji przeciw FDA w Los Angeles. Jeden czy dwóch aktorów mówiło przeciw FDA. Od tego czasu byłbyś mocno ściśnięty, jeślibyś miał znaleźć aktora mówiącego cokolwiek przeciw medycznemu kartelowi.
Pytanie: A co w Narodowym Instytucie Zdrowia, jaki jest nastrój i stan umysłów?
Odpowiedź: Ludzie konkurują ze sobą o pieniądze na badania. Ostatnią rzeczą, o jakiej myślą jest rzucić wyzwanie panującemu status quo. Są w stanie wojny międzyzakładowej o te pieniądze. Nie potrzebują dodatkowych kłopotów. To jest bardzo izolowany system. Zależy od idei, która mówi o tym, że nowoczesna medycyna jest bardzo skuteczna na każdym polu. Dopuścić systemowe problemy w jakiejś dziedzinie to rzucić wątpliwości na całe przedsięwzięcie. Można by zatem pomyśleć, że NIH jest ostatnim miejscem do organizowania demonstracji. Ale odwrotność tego jest prawdą. Jeśliby 5 000 ludzi pokazało się tam żądając pokazania aktualnych korzyści z takiego systemu badań, żądając wiedzy na temat realnych korzyści zdrowotnych, jakie odniosła publika z miliardów USD zmarnowanych na ten instytut, to może by coś się zaczęło. Może jakaś iskra by poszła. W wyniku dalszych demonstracji można by dostać różnego rodzaju „spady informacyjne”, ktoś mógłby zapoczątkować jakieś przecieki.
Pytanie: Dobra myśl.
Odpowiedź: Ludzie w garniturach stojący tak blisko tych budynków, na ile policja pozwoli. W garniturach biznesowych, dresach, matki i dzieci. Z dobrobytu i z biedy. Wszystkie rodzaje ludzi.
Pytanie: A co z połączoną destrukcyjną mocą licznych szczepionek dawanych dzieciom w dzisiejszych czasach?
Odpowiedź: To parodia i przestępstwo. Nie ma żadnych realnych studiów żadnego stopnia głębokości, które by były nad tym prowadzone. Zakłada się, że szczepionki są bezpieczne, a zatem dowolna ich ilość dawana dzieciom razem również jest bezpieczna. Ale prawda jest taka, że szczepionki nie są bezpieczne. Zatem potencjalne zniszczenie zwiększa się, kiedy daje się ich wiele w krótkim okresie czasu.
Pytanie: Właśnie mamy jesienny sezon szczepienny.
Odpowiedź: Tak, jakby tylko te zarazki na jesieni leciały do USA z Azji. Publika łyka tę przesłankę. Gdyby to zdarzyło się w kwietniu, to jest to przeziębienie. Jak w październiku – to grypa.
Pytanie: Czy żałuje pan wielu lat pracy na tym polu?
Odpowiedź: Tak, ale po tym wywiadzie trochę mniej. I pracuję na inne sposoby. Daję informacje pewnym ludziom kiedy uważam, że użyją ich dobrze.
Pytanie: Jaka jest jedna rzecz, którą chciałby pan, by była rozumiana przez publikę?
Odpowiedź: Że ciężar dowodu ustalającego bezpieczeństwo i skuteczność szczepionek spoczywa na ludziach, którzy je produkują i licencjonują dla publicznego użytku. Tylko tyle. Ciężar dowodu nie tkwi na mnie czy tobie. A dla dowodu potrzeba dobrze zaprojektowanych długoterminowych studiów. Potrzeba szerokiego śledzenia. Trzeba przeprowadzać wywiady z matkami i uważać na to, co mówią o dzieciach i co zdarzyło się po szczepieniach. Trzeba tych rzeczy – ale ich nie ma.
Pytanie: Nie ma tych rzeczy?.
Odpowiedź: Nie ma.
Pytanie: Aby uniknąć pomieszania, proszę o powtórzenie w krótkim przeglądzie jeszcze raz problemów chorobowych, jakie mogą spowodować szczepionki. Jakie choroby, jak to się dzieje.
Odpowiedź: Mówimy tu o dwóch potencjalnie szkodliwych sprawach. Pierwsza, że można dostać chorobę ze szczepionki, która jest uważana za coś, co go przed nią ochroni. Ponieważ jakaś wersja choroby jest w szczepionce – by od tego zacząć. Po drugie nie zachoruje na TĄ chorobę, ale w jakimś czasie później, być może zaraz, a może i nie zaraz, zachoruje na coś innego wywołanego przez szczepionkę. Może to być autyzm, coś, co będzie zwane autyzmem, a może jakaś inna choroba jak zapalenie opon mózgowych. Może zostać mentalnie ograniczony.
Pytanie: Czy jest jakiś sposób porównania względnej częstotliwości tych dwóch spraw?
Odpowiedź: Nie. Ponieważ ich śledzenie jest prawie żadne. Możemy tylko zgadywać. Jeśli się zapytać o to, czy z populacji 100 tys. dzieci zaszczepionych na odrę, jak wiele z nich zapadnie na nią, a u jak wielu rozwiną się inne problemy od szczepionki, nie ma wiarygodnej odpowiedzi. To jest to, co ja mówię.
Szczepionki to zabobony. A z zabobonami jest tak, że nie można z nich otrzymać użytecznych faktów. Można tylko dostać bajki, z których większość zaprojektowano po to, by podsycić zabobon. Ale po tak wielu kampaniach szczepiennych możemy połączyć w całość jakąś historię, która objawia bardzo niepokojące rzeczy. Ludzie zostali poszkodowani, a szkoda jest realna i może być głęboka i oznaczać śmierć. Szkoda NIE jest ograniczona do kilku przypadków, jak nas się chce przywieść do wiary. W USA istnieją grupy matek, które świadczą (zeznają) o autyzmie i dziecięcych szczepionkach. Przychodzą i występują na spotkaniach. Istotnie próbują wypełnić lukę stworzoną przez badaczy i lekarzy, którzy wypinają tyłki na całą sprawę.
Pytanie: Proszę mi pozwolić zapytać o to. Jeśli wziąć dziecko, powiedzmy z Bostonu i wychować je za pomocą dobrego jedzenia, ćwiczeń każdego dnia i byłoby kochane przez rodziców i nie dać mu szczepionki na odrę, jaki byłby jego zdrowotny status w porównaniu do przeciętnego dziecka z Bostonu jedzącego słabo i siedzącego 5 godzin przed TV dziennie, które dostanie szczepionkę na odrę?
Odpowiedź: Oczywiście grają tu rolę różne czynniki, ale założyłbym się o lepszy status zdrowotny pierwszego dziecka. Jeśli złapie odrę, jeśli będzie w wieku 9 lat, są szanse, że będzie o wiele lżejsza, niż w przypadku 2-go dziecka. Założyłbym się o pierwsze dziecko za każdym razem.
Pytanie: Jak długo pan pracował ze szczepionkami?
Odpowiedź: Więcej niż 10 lat.
Pytanie: Spoglądając teraz wstecz, czy może pan przypomnieć sobie jakąś dobrą przyczynę by powiedzieć, że szczepionki są skuteczne?
Odpowiedź: Nie, nie mogę. Jeślibym miał teraz dziecko, to ostatnią rzeczą którą bym dozwolił, jest szczepienie. Przeniósłbym się do innego stanu, jeślibym musiał. Zmieniłbym nazwisko. Zniknąłbym. Razem z rodziną. Nie mówię, że musiałoby do tego dojść. Są sposoby, aby łagodnie obejść ten system, jeśli się wie, jak działać. Są wyjątki (zwolnienia), które można zdeklarować, w każdym stanie, oparte na religijnych przekonaniach czy filozoficznych poglądach. Jeśliby trzeba zadać cios, działałbym.
Pytanie: Ale teraz istnieją wszędzie dzieci, które dostały szczepionki i wydają się być zdrowe.
Odpowiedź: Kluczowym słowem jest tu „wydawać się”. A co z tymi dziećmi, które nie mogą skoncentrować się na nauce? Które mają napady wściekłości od czasu do czasu? Które nie całkiem posiadają swe mentalne zdolności? Wiem, że jest wiele takich przypadków dla wszystkich tych upośledzeń, ale szczepionki są jedną przyczyną. Nie ryzykowałbym. Nie widzę racji, dla której można ryzykować. Mówiąc szczerze, nie widzę racji, aby pozwalać rządowi mieć tu ostatnie słowo. Rządowa medycyna z mego doświadczenia jest często sprzecznością w terminach. Można mówić o jednym czy drugim, ale nie o dwóch („You get one or the other, but not both”).
Pytanie: Tak dochodzimy do poziomu graczy na scenie.
Odpowiedź: Tak. Pozostawmy tych, którzy chcą brać szczepionki i skłaniających się do tego, by je brać. Ale jak powiedziałem wcześniej, nie ma poziomu graczy na scenie, jeśli scena jest usiana kłamstwami. I kiedy chodzi o dzieci, to rodzice podejmują decyzje. Ci rodzice potrzebują poważnej dawki prawdy.
A co z dzieckiem, o którym mówiłem, że zmarło od szczepionki DPT? Na podstawie jakiej informacji działają rodzice? Mogę wam powiedzieć, że to strasznie zaważyło. To nie była realna informacja.
Pytanie: Ludzie propagandy medycznej wespół z prasą, straszą rodziców piekłem strasznych scenariuszy o tym, co się zdarzy, jeśli ich dziecko nie dostanie szczepionki.
Odpowiedź: usiłują uczynić z tego przestępstwo, jeśli odmawia się wzięcia szczepionki. Przyrównują to do złego rodzicielstwa. Zwycięża się to lepszą informacją. To zawsze jest wyzwaniem, żeby buntować się przeciw władzom. I tylko ty decydujesz się, czy to zrobić. To jest zawsze odpowiedzialność każdej osoby, aby kształtować swą duszę. Medyczny kartel lubi ten zakład. On zakłada się, że strach zwycięży.
==================================
Dr. Mark Randall jest pseudonimem badacza, który pracował wiele lat w laboratoriach głównych farmaceutycznych firm i amerykańskiego rządowego Narodowego Instytutu Zdrowia. Mark odszedł na emeryturę w ostatniej dekadzie. Powiada, ze był zdegustowany tym, „co wykrył o szczepionkach”.
Jak wiecie, od startu serwisu „nomorefakenews” (nigdy więcej kanciarskich wiadomości), zapoczątkowałem atak przeciw nienaukowym i niebezpiecznym stwierdzeniom o bezpieczeństwie i skuteczności szczepionek. Mark był jednym z mych źródeł. Nie jest zbyt chętny do rozmów, nawet pod osłoną anonimowości, ale przy obecnym kroku, by uczynić szczepionki obowiązkowymi, z czyhającymi karami jak kwarantanna -zdecydował się przerwać milczenie. żyje komfortowo na emeryturze, ale jak wiele z mych długoterminowych źródeł, zyskał świadomość o swej poprzedniej robocie. Jest świadomy o zasięgu medycznego kartelu i jego celach depopulacyjnych, kontroli umysłów i ogólnego osłabienia populacji.
ŻADNA INFORMACJA TUTAJ UZYSKANA NIE JEST POMYŚLANA JAKO MEDYCZNA CZY PRAWNA PORADA. DECYZJA CZY SZCZEPIĆ JEST TWOJA I TYLKO TWOJA.

Źródło: www.monitor-polski.pl

czwartek, 13 grudnia 2012

Piramidy w Bośni całkowicie zmienią historię gatunku ludzkiego


Temat zapewne znany jest wielu z was, jednak ciągle jest niezbyt popularny w mediach tzw. mainstreamowych. Owszem, zaczyna się już o nich mówić, ale tylko dlatego, że dostępne już są liczne publikacje w internecie.
Piramidy w Bośni naruszają status quo nie tylko współczesnej historii, ale i antropologii, paleontologii oraz, fizyki.
David Icke w niedawnej 48-godzinnej audycji Alexa Jonesa „The money bomb”, świetnie określił naszą całą wiedzę jako projekcję, którą się nam przedstawia i którą uznajemy za prawdziwą. Jednak cała współczesna nauka jest wielką manipulacją, mającą na celu kontrolowanie społeczeństwa. Wg. Icke, kontrolowani jesteśmy przez agentów istot funkcjonujacych w innych częstotliwościach elektromagnetycznych, a więc dla nas niezauważalnych. Można się z tym zgodzić lub nie, ale jedno jest pewne – wiele spraw jest przed nami ukrywanych, a jak coś już wyjdzie na światło dzienne to działają potężne siły, które nie dopuszczają do tego by to dotarło do powszechnej świadomości.  Tak było np. z technologiami Tesli, tak jest też z prawdziwą historią piramid egipskich. To samo, a może szczególnie dotyczy to też piramid w Bośni.

Odkrycie w 2005 roku priramid w Bośni przez emigranta bośniackiego Semira Osmanagicha miało szybko stać się sensacją światową, jednak po 7 latach nadal niewiele się o tym mówi i pisze.  W badaniach archeologicznych uczestniczą niemal wyłącznie wolontariusze i ludność miejscowa, której Osmanagich płaci w własnej kieszeni i datków na fundację. Mimo że jest człowiekiem majętnym, jego firma w Teksasie zatrudnia pnad 50 osób, mimo, że miał poparcie rządu Bośni, niewiele może zrobić by piramidy w Bośni znalazły się na pierwszych stronach gazet. Przewodząca badaniom archeologicznym Włoszka dr Sara Acconci twierdzi wprost, że poświęciła swoją karierę, gdyż oświadczono jej wprost, że jeśli się tym zajmie, to już nigdy nie będzie mogła znaleźć pracy jako archeolog. Mimo to dołączają do niej kolejni śmiałkowie z tej profesji, także z Egiptu i inych państw. Notki w Wikipedii potwierdzają tylko, że znani i cenieni profesorowie powinni zostać zaliczeni już do skamieniałości, a nie do świata naukowego.

wyniki badań C14 potwierdzają szokujący wiek piramidy
Ponieważ archeologowie na zachodzie sprawę ignorowali, Osmanagich zdecydował się na zaangażowanie rosyjskiej Akademii Nauk Naturalnych, do której wstąpił jako zagraniczny członek. Wynik niedawnej rosyjskiej ekspertyzy z użyciem węgla radioaktywngo C14 przeszedł wszelkie oczekiwania. Materiał organiczny znaleziony w głębszych wartwach pokrywających piramidę ma ok. 25,000 lat. Odkrycie to całkowicie zaprzecza sumeryjskiemu i babilońskiemu pochodzeniu naszej cywilizacji, stawia też w innym świetle kulturę Egiptu i pochodzenia jego piramid.Po tym odkryciu możemy więc śmiało przypuszczać, że Słowianie mogą być najstarszym cywilizowanym narodem na Ziemi, choć jeszcze nie ma dowodów na to, że to my budowaliśmy piramidy w Bośni. Osmanagich przypuszcza, że piramidy budowali Illyrianie, tajemniczy lud zamieszkujący Bałkany na długo przed osiedleniem się tu Słowian. Badania węglem C14 stawiają jednak i tę hipotezę pod znakiem zapytania.
Co takiego odkryli badacze w bośniackich piramidach, że można mówić o odkryciu stulecia, a może i tysiąclecia? Otóż:
  • Piramidy Słońca i Księżyca (tak zostały nazwane przez  Osmanagich) są większe od piramidy Cheopsa. Piramida Słońca ma ponad 220 metrów, a jeszcze nie dokopano się do jej podstawy.
  • Budowle wykonała wysoko rozwinięta cywilizacja, która posiadła być może umiejętność posługiwania się siłą antygrawitacji. Trudno sobie wyobrazić by tysiące wielotonowych bloków można było przetransportować prymitywnymi narzędziami.
  • Pod piramidami wydrążone są dziesiątki mil podziemnych tuneli, prace badawcze są dopiero na etapie wstępnym, ale już odkryto np. wielkie ceramiczne bloki o masie prawie 9,000 ton. Współczesna technika nie zna sposobu by przemieszczać takie ciężary.
  • Archeologowie przyznają, że są tam struktury nigdy wcześnej przez nich nie widziane i że na pewno jest to twór człowieka.
  • Piramidy są pokryte warstwami wielkich bloków z polerowanego kamienia i ze specjalnej mieszanki na przemian z warstwą gliny. Mieszanka cementowa ma twardość przewyższają 5-krotnie współczesne materiały budowlane.
  • Że piramida Słońca jest dziełem człowieka świadczy także jej kształt i ułożenie. Jej forma jest symetryczna, a ustawienie względem kardynalnych punktów kompasu niemal dokładne - nawet dokładniejsze niż w przypadku piramidy Cheopsa. Inne wzgórze ma z kolei kształt trójkąta. Nie może być też przypadkiem, że położenie trzech głównych piramid wobec siebie tworzy trójkąt równoboczny.
  • Piramida Słońca emituje sygnał elektromagnetyczny 28 KHz w słupie o średnicy ok. 4 metrów. Co najdziwniejsze, siła sygnału się zwiększa wraz ze wzrostem odległości od piramidy. Być może jest to elektrownia wykorzystująca technologię podobną do odkrytej przez Nicola Teslę.
  • Odkrywane są kamienie z dziwnymi wyrytymi napisami, które czekają na rozszyfrowanie.
Jest to więc największy geo-technologiczny projekt świata, który powinien zaangażować specjalistów z każedej dziedziny nauki. I chyba tak się jednak stanie, gdyż informacji o piramidach nie da się już ukryć. Do miejscowości Vysoko już teraz przyjeżdżają setki tysięcy turystów rocznie, a przecież jest to dopiero początek.
Nie można mieć wątpliwości, że w przeszłości były wielkie cywilizacje, nawet poteżniejsze od obecnej. I coś powodowało, że upadały, a ludzkość musiała się odradzać niemal od początku. Zapisy na ten temat można znaleźć w księgach starożytnych z Biblią włącznie, jednak człowiek nie potrafi się uczyć na błędach i znów doprowadza do krytycznej sytuacji, gdy nasz los wisi na włosku.
O piramidach w Bośni i tej starożytnej cywilizacji wszyscy powinni wiedzieć. Powinniśmy też znać przyczynę zagłady tych ludzi – czy była to katastrofa naturalna, czy też wielka wojna? A może opuścili nasz glob z jakichś powodów?  Zdjęcia innych obiektów w naszym Układzie Słonecznym - Księżyca i Marsa, wskazują na to, że i tam mogą być piramidy. A niby dlaczego nie?
Materiały:

Źródło: http://www.monitor-polski.pl

Ciasteczkowy ma spore wątpliwości do tego typu rewelacji. Ale uważa, że wiedzy nigdy za wiele...

środa, 12 grudnia 2012

Wall Street i Rewolucja Bolszewicka


W historii powszechnej uczonej w szkołach podstawowych a nawet na studiach istnieją białe plamy, których nikt nie chce dotykać. Jedną z największych jest proces przeprowadzenia rewolucji bolszewickiej w Rosji. Według oficjalnej historii głównego nurtu Trocki i później Lenin udali się do szarganej protestami Rosji by wraz kilkoma tysiącami rewolucjonistów, oddanych sprawie, przeprowadzić rewolucję. Dalej możemy się dowiedzieć, iż rewolucję tą przeprowadzili ustanawiając pierwszy socjalistyczny kraj na świecie. Kręgosłup tej historii jest prawdziwy i nie ma sensu z nim polemizować. Natomiast proste pytania, np skąd rewolucjoniści mieli środki na przeprowadzenie rewolucji, dlaczego blok anglo-amerykański i Niemcy współpracowali przy przerzucaniu rewolucjonistów do Rosji, co robiły wojska amerykańskie w Syberii, dlaczego kapitał zachodni odbudował sowiecką Rosję, pozostają do dziś bez odpowiedzi.

Przynajmniej na część tych pytań możemy odpowiedzieć sobie po obejrzeniu poniżej zamieszczonego, krótkiego wywiadu z Anthonym C. Suttonem, brytyjskim ekonomistą, historykiem i pisarzem, który pracując dla Instytutu Hoowera/Uniwersytet Stanforda badał temat m.in. rewolucji i porewolucyjnej Rosji.

Cały proces od rewolucji, wojnę z carską Rosją, poprzez ustanowienie systemu sowieckiego, pierwszy plan pięcioletni aż do lat 80 był asystowany przez kapitał zachodni. Nie było by sowieckiej Rosji, Bloku Wschodniego, czy Polski Ludowej bez zaangażowania zachodniej finansjery w zbudowanie, utrzymanie i rozwój systemu poprzez pomoc finansową i technologiczną.

Dla przykładu wszystkie fabryki samochodów, traktorów, czołgów były zbudowane przez zachodnie firmy. W latach trzydziestych (1930) powstała fabryka Ził w Moskwie, później nazywała się AMO, potem fabryka Stalina. Rozbudowa fabryki była prowadzona przez firmę A. J. Brandt, Budd and Hamilton Foundry. Fabryka produkowała 30.000 ciężarówek rocznie. W 1931 USA buduje fabrykę traktorów/czołgów Stalingrad. W 1932 firma Caterpillar (USA), buduje fabrykę traktorów/czołgów w CharkowieCzelabińsku. W 1933 powstaje fabryka Gorkiego zbudowana przez Forda oraz General Electric. Dodatkowo powstały w Uliańsku-Fabryka UAZ, w Odessie fabryka produkująca model OAZ, w Pawłowsku PAZ, BBH-ZIL, w mieście Miass powstaje fabryka produkująca pojazdy Ural i Zis, w Dniepropetrowsku DAZ, w Kutaisi KAZ, w Lwowie ŁAZ, w MIńsku MAZ. Wszystkie były zbudowane przez zachodnie firmy i wszystkie produkowane tam pojazdy w czasie konfliktów były wyposażane w sprzęt wojskowy i funkcjonowały jako część armii. Już w 1940 sowiecki sprzęt montowany na traktorach Caterpillar był wykorzystywany podczas II wojny światowej i podczas wojny w Korei. Samoloty Rosyjskie wykorzystywały silniki na licencjach firm Francuskich (Gnome e Rhone, Hispano-Suiza), amerykańskich (Curtis Wright) i niemieckich (BMW).

W 1945 pierwszy plan pięcioletni był stworzony przez amerykańską firmę Kahn, Albert, Inc.!

W latach 60-70 powstaje w Wołgogradzie fabryka Togliatti-Fiat produkująca 600.000 pojazdów rocznie (Fiat przypomnijmy, iż był pod kontrolą City Bank i blisko działał z Chase Manchattan Bank Rockefellera) oraz powstaje Fabryka Kama.

W 1968 firma Gleason Company of Rochester, New York wysłała maszyny do Fabryki samochodów Gorki zbudowanej wcześniej przez Forda. Ten sprzęt został wykorzystany do produkcji sprzętu wojskowego. Samochody GAZ, GAZ-69 z silnikiem Forda były następnie wykorzystywane jako wsparcie dla Wietkongu. Przypomnijmy, że 80% wsparcia dla Wietnamu Północnego szło wtedy z Rosji.

W 1972 powstaje Fabryka Kama, wsparta 1 miliardem dolarów kredytu w licencjach dla rozbudowy fabryki. Na tamte czasy zbudowano największą fabrykę na świecie obejmującą 36 mil kwadratowych.

Jest to jedynie ułamek zaangażowania zachodu w budowę potęgi militarnej ZSRR. Była to pomoc przy pełnej akceptacji administracji USA, Wielkiej Brytanii i innych krajów Zachodu. Była to również pomoc, która pogrążyła Polskę na 50 lat wegetacji pod systemem sowieckim.

Więcej na ten temat można przeczytać w serii artykułów:
Wojna na sprzedaż. Załącznik nr.1 Rosja 1920-1930
Wojna na sprzedaż. Załącznik nr.2 Rosja 1929-1945
Wojna na sprzedaż. Załącznik nr.3 Rosja 1945-1965
Wojna na sprzedaż. Wywiad z Antonym C. Suttonem cz.1 i 2
Wojna na sprzedaż. Wywiad z Anthonym C. Suttonem cz.3 i cz.4
Film: Wojna na sprzedaż. Wywiad z A.C. Suttonem.
Wall Street i dojście do władzy Hitlera.

Źródło: Prison Planet


wtorek, 11 grudnia 2012

Nigel Farage a szkoła austriacka


Tekst udostępniony i przetłumaczony za zgodą portalu policymic.com (tytuł org. Austrian Economics Would Save Europe: Nigel Farage Debunks Keynesians)

Na królewską ironię zakrawa fakt, że podczas gdy Bruksela szuka sposobów, jak narzucić Europejczykom unię polityczną, jej najpopularniejszym przedstawicielem jest antyeuropejski obrazoburca i lider brytyjskiej partii UKIP (United Kingdom Independence Party) Nigel Farage. Jego przemówienie biją rekordy popularności na kanałach YouTube. Podczas gdy jest powszechnie lekceważony przez brytyjskich publicystów jako "ksenofobiczny prawicowiec", w Internecie można przeczytać masę podziękowań od zwykłych obywateli z Polski, Grecji, Irlandii i reszty Europy za to, że wreszcie jakiś polityk mówi prawdę o unijnych władzach.

W świecie szarych urzędników, jego wypowiedzi są niczym dłoń, która odsłania elegancką zasłonę, aby ukazać skryte za nią brudy. W swojej nie tak dawnej, dotyczącej hiszpańskiego "bailoutu" wypowiedzi, Nigel zwraca uwagę na głupotę wzajemnego zadłużenia. W tej niezwykłej sytuacji, Farage wskazuje, że ratowanie hiszpańskich banków sprawia, że dzieje się coraz gorzej, a nie lepiej: "Sto miliardów euro jest przeznaczone dla hiszpańskiego systemu bankowego, a 20% z tych pieniędzy ma pochodzić z Włoch. Włosi mają pożyczyć to hiszpańskim bankom na 3%, ale żeby zdobyć te pieniądze, sami muszą się zapożyczyć na 7%. Genialne, prawda?"



"Keynesizm"

Z ostatnich informacji wynika, że brytyjski kanclerz George Osborne zdecydował się wprowadzić dodatkowe bodźce stymulujące brytyjską gospodarkę. Okazało się to ogromnym rozczarowaniem dla przedsiębiorców - w tym Nigela Farage. Wynika to głównie z faktu, że polityczne i finansowe sceny Zachodu zostały opanowane przez keynesistów.

Keynesizm, nazywany tak od słynnego ekonomisty Johna Maynarda Keynesa, jest ideologią mówiącą, że kontrola państwa nad polityką pieniężną, ratowanie upadających przedsiębiorstw (w tym banków) i stymulowanie inflacji jest poprawną reakcją polityki publicznej na wszelką recesję gospodarczą. Polityka stosowana przede wszystkim przez prezydenta Franklina D. Roosevelta w czasie Wielkiego Kryzysku, której odrodzenie nastąpiło w latach 70.

Najgorsze jest to, że w obu przypadkach okazała się błędna. Wielki Kryzys trwał ponad 15 lat i dopiero II wojna światowa i drastyczne zmniejszenie rządu po niej go zakończyło. Za to lata 70. cechowały się dekadą stagnacji.

Według keynesizmu, to ciągły wzrost konsumpcji miał stanowić bodziec dla gospodarki. Jednak zdecydowana większość pieniędzy z bailoutów jest przeznaczona na sprawdzanie rachunków banków lub też zwyczajnie idzie na premie dla najwyżej postawionych urzędników. Większość małych przedsiębiorstw, które są prawdziwym motorem wzrostu i zatrudnienia, uważa, że uzyskanie pożyczki jest tak samo trudne jak wcześniej (mogę potwierdzić to z własnego doświadczenia).

Tymczasem ciągła inflacja uderza najbardziej w ubogich ludzi pracujących, ponieważ zmniejsza siłę nabywczą ich wynagrodzeń.

"Szkoła austriacka"

Analizując jego wypowiedzi, doszedłem do wniosku, że Nigel Farage jest zwolennikiem szkoły austriackiej. Ta gałąź filozofii ekonomicznej tłumaczy przyczyny kryzysów w cyklu koniunkturalnym następującymi elementami: malinvestment (przeinwestowanie), centralne banki i system częściowych rezerw bankowych. Teorie te są często ignorowane wśród ekonomicznego mainstreamu, jednak ich zwolennicy już kilkakrotnie przewidywali upadki baniek finansowych, na długo przed innymi.

Według "austriaków", cykl koniunkturalny, uważany przez keynesistów za nieuniknioną anomalię na firmamencie gospodarki wolnorynkowej, jest wynikiem działań karteli bankowych, takich jak FED, Bank Anglii, czy Europejski Bank Centralny. Przez ostatnie dziesięć lat, dla przykładu, w wyniku bańki Dot Com, prezes FED Alan Greenspan utrzymywał stopy procentowe w pobliżu zera. Tym samym dał zielone światło dla gospodarki, aby wykupywać tanie kredyty hipoteczne, co spowodowało nadmuchiwanie Bańki Mieszkaniowej. Bańka Mieszkaniowa jest przykładem malinverstmentu, kiedy to kapitał przepływa do nierentowej strefy gospodarczej.

Recesja jest nieuniknioną konsekwencją tego cyklu, ponieważ malinvestment musi pracować na swój sposób poza systemem, aby gospodarka odzyskała kondycję ekonomiczną. Oznacza to, że złym bankom należy pozwolić upaść, a nowe muszą wejść w ich miejsce. Jednak oczywiste jest, że lobby bankowe jest zdeterminowane, aby naruszyć tę naturalną kolej rzeczy, wprowadzając swoje sztuczne regulacje. W ten sposób rodzi się nowotwór w gospodarce.

W Anglii mówi się, że dowodem na istnienie puddingu jest jego zjedzenie. Islandia, która jako jedyna nie dała ani grosza na ratowanie banków w 2008, już teraz odzyskała swój normalny wzrost gospodarczy (choć sytuacja mogła być podobna jak w Grecji - przyp. tłumacza). Smutne jest to, że politycy mogliby uratować gospodarkę, gdyby robili to co najprostsze: nic.

Autor: Barry Lyndon
Tłumaczenie: Wojciech Mazurkiewicz
Źródło polskie: libertarianin.org / nwonews.pl


poniedziałek, 10 grudnia 2012

Odnośnie symboliki sowy & Bohemian Grove


Musimy tu wyjaśnić tak by nie było więcej nieporozumień. Sowa pokazywana przez iluminatów to nie Molech(moloch). Mam nadzieję, że to rozwieje wątpliwości raz na zawsze.

Jeśli weźmiemy pod uwagę najbardziej rozpowszechnione przez bractwo symbole trafimy na boginię. W Ameryce nazywamy ją Columbia, w Anglii znana jest jako Brittania, stąd British Columbia. W przeszłości znana była jako Semiramis, Ishtar, Anat, Asherah, Isis, Juno, Minerva, Aphrodite, Venus, i inni. Teraz spójrzmy na jej symbolizm. Znana jest jako triple goddess (potrójna bogini), Trójce odnoszą się do niej. W tarocie trzecia wielka arkana jest Cesarzowa. Symbolizuje ją powstający feniks oraz znana jest jako bigini oka. Tak jak venus, symbolizuje ją muszla (Shell) i pentagram. Większość z bogiń ma powiązania z merfolk (ludzie-ryby, syrenka...). Isis w egipskim Panteonie to symbol Syriusza, niedawno odkryty trójkowy układ gwiazd. Historia pokazuje powiązania Syriusza z ludziami-rybami.

Wreszcie, bogini jest reprezentowana przez sowę. Znajdziesz wiele wizerunków bogini i jej sowy:

http://www.flickr.com/photos/freemantv/sets/72057594089606623/show/


Niektórzy mówią, że to ze względu na korelację pomiędzy Sophia (mądrość) i starą mądrą sową. Ja nie wiem. Co wiem to to, że bogini była zawsze przedstawiana z sową. Molech to byk. On jest demiurgiem z ewentualnymi odnośnikami do Baala. Odnośnie bala mam więcej do powiedzenia ale do tego jeszcze wrócę.

Ok, jedziemy, ABC nie ma logo ponieważ litery te symbolizują trójcę, NBC to feniks zamieniony na pawia z powodu pawiego oka. CBS, Columbia Broadcasting Systems ma oko jako symbol. Interesujące, że w tarocie oko to litera ayin, która jest kartą diabła w wielkiej arkanie.




Venus jest znana jako gwiazda poranka co w biblii opisuje Lucyfera. Lucyfer jest również zapałką.

Phoenix pictures uderza lucifer (zapałka) i staje się słońcem nisko na horyzoncie i potem spala się do ognistego fenikasa, Lucyfera, uh, mam na myśli Feniks, Pictures treść ich filmów obejmuje: manipilacje genetyczne i klonowanie, obozy pracy dla dzieci, i kult nazistów. W tych filmach grają tacy aktorzy jak Schwartzenegger, Sigourney Weaver, i Stephen King, i są stowarzyszone z Columbia, Tri-Star oraz Disney. Hmmm. Ale to dygresja.


Gwiazda poranna jest symbolizowana przez pentagram ze względu na jej podróż po niebie obserwowana z ziemi. Rysuje pięcioramienną gwiazdę co osiem lat. Venus jest symbolizowana przez muszlę z powodu jej powiązania z życiodajnym morzem. Jest to odniesienie do bogini i to bogini reprezentuje Syriusza... skąd pochodzą ludzie-ryby.

Kontynuujmy. Sysco ma sześcian jako kształt symbolu co oznacza człowieka doskonałego, sześcian zawiera litery SYSCO.


Y formuje sześcian, sześcian i SS literuje ISIS, a CO tworzy księrzyc i wschodzące słońce (symbol, który zobaczycie na policyjnych samochodach Nowego Orleanu) bogini. 

Nasza stolica to Dystrykt Kolumbii a Biały Dom jest otoczony sową (zdjęcie)i łączy się z pentagramem. Oczywiście to może być tylko widziane z przestrzeni. Na kopule kapitolu w DK znajduje się bogini a i sama kopuła ją symbolizuje. Tu, w Austin nasza Columbia trzyma pentagram, tak samo jak w Galveston. Prącie, symbol Osiris(Orion) jest zawsze drugi po ISIS (Syriusz). W Denver bogini jest na obelisku i trzyma pochodnię Lucyfera. To samo się tyczy Statuy Wolności, która została zaprojektowana przez masona Eiffel'a, który wykonał duże prącie dla braci w Paryżu.

Tu w Austin mamy prącie jako wieżę zegarową z ozdobami sowy stojąc na północ od kopuły stolicy na szczycie której stoi bogini, trzymająca pentagram. Pomiędzy tymi dwoma symbolami stoi bogini z anielskimi skrzydłami, na łodzi ciągniętej przez ludzi-ryby.


Po jej lewej jest pentagram, po prawej muszla. Obok tego budynku znajduję się Harry Ransom Center, w którym mieści się "Book of the Law" (Księga Prawa); księga, którą Crowley napisał komunikując się z pozaziemskim Atlantianem zwanym, Aiwass. Ta książka zrobiła Alistera Crowleya najbardziej niesławnego magika na świecie.  Bo mówimy tu o magii, prawda? Rytuały, zaklęcia, gaje...


Bohemian Grove został przeniknęły przez Alexa Jonesa i chociaż myślałem, że powinien bardziej uwać swojej mocy "Jedi" to podziwiam tego człowieka za to, co on, i Mike Hanson, zrobili. Niestety, symbolizm nie był wysoki na priorytetach Alexa. Rozumiem, że ma misję do spełnienia. Tak więc, nadchodzi Freeman, z próbą wypełnienia luki i poprawić ten jeden błąd. Nie obserwujecie kultu Molocha. W biblii Aszera znaczy gaj (grove). Aszera jest również biblijną wersją Ishtar, która jest Isis, która reprezentuje Syriusz. To co widzisz może oznaczać przywiązanie do naszych pozaziemskich przodków z Oriona i Syriusza. Ta planeta i jej zasoby mogą być własnością innej rasy i tajnych stowarzyszeń, utrzymując wszystko w ryzach. Powszechnie wiadomo, że NASA jest założone przez nazistów i masonów. If you look into such things. Symbol, którym masoni opisują Syriusza to płonąca gwiazda. Jest to płonący pentagram. Nie należy mylić z pentagramu Venus, która nie jest palącym. To jest symbol na NASA. Nazwy promów kosmicznych uruchamia Endeavor Columbia za odkrycie Atlantydy i wszystkie Challengers (zawodnicy, przeciwnicy) zostaną zniszczone. Byli inni, poświęceni Kolumbii. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się co prom kosmiczny transportuje? Gdzie się podziało 30mln dolarów w złocie spod wieź, które oczyściły ciężarówki Cheney'a? Teraz wiesz dlaczego Kolumibia dokuje z ISS. Zawsze chodziło o złoto. 

Szczęśliwego Ishtar!
Columbia Video
Źródło: http://thefreemanperspective.blogspot.com/2006/04/concerning-owl-symbolism.html
Tłumaczenie: handsome dla nwonews.pl





Stanisław Łukasik “Ryś” – żołnierz niezłomny


Przez lata nie wiedzieliśmy, gdzie zakopano doczesne szczątki bohaterów Polskiego Państwa Podziemnego. Badania prowadzone przez ekipę IPN, kierowaną przez dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka, doprowadziły do ustalenia, że wśród 117 szczątków ekshumowanych z Łączki na Powązkach Wojskowych znajdują się także te kpt. Stanisława Łukasika “Rysia”. Daje to nadzieję, że ekipa IPN odnajdzie również szczątki Hieronima Dekutowskiego “Zapory” i innych zamordowanych wraz z nimi.


Bohater tego wspomnienia Stanisław Łukasik “Ryś” należy do pokolenia wychowanego w Polsce niepodległej. Wydaje się zaprzeczeniem tezy latami lansowanej przez komunistycznych historyków, jakoby opór stawiany po wojnie dyktaturze PPR – PZPR był wyrazem toczącej się w Polsce “walki klasowej”.

Urodził się 2 sierpnia 1918 r. w Lublinie, w rodzinie robotniczej – jego ojciec był robotnikiem kolejowym. Młody Łukasik wybrał drogę życiową będącą marzeniem wielu młodych ludzi w dobie dwudziestolecia międzywojennego, tj. zawodową służbę wojskową. Ukończył Szkołę Podoficerską dla Małoletnich w Koninie, uzyskując stopień kaprala. Służył w 23. pułku piechoty stacjonującym we Włodzimierzu Wołyńskim.

Wraz ze swoją jednostką uczestniczył w wojnie obronnej 1939 roku. Do niewoli nie poszedł, powrócił do rodziny mieszkającej w Motyczu (pow. Lublin) i jeszcze jesienią 1939 r. podjął konspiracyjną działalność niepodległościową. Początkowo działał w Związku Czynu Zbrojnego (jako komendant w gminach Bełżyce, Jastków, Konopnica, Wojciechów). Po wejściu ZCZ do Polskiej Organizacji Zbrojnej w końcu 1941 r. był członkiem tej struktury, z ramienia której organizował konspirację na znanych sobie terenach położonych na zachód od Lublina. Po scaleniu w 1942 r. POZ z Armią Krajową został podoficerem wyszkolenia I rejonu w Obwodzie AK Lublin-powiat i jednocześnie pełnił funkcję dowódcy rejonowego patrolu dywersyjnego. Dowodzony przezeń patrol prowadził m.in. akcje skierowane przeciwko niemieckiej administracji (niszczenie akt w urzędach gminnych).

W walce z dwoma okupantami

Gdy zimą 1943/1944 konspiracja akowska w rejonie Konopnicy i Motycza została zagrożona aresztowaniami i elewi kursu konspiracyjnej podchorążówki z tego terenu w obawie przed “wsypą” zdecydowali się na przejście “do lasu”, Łukasik stanął na czele grupy ochotników. Pierwszą akcję, na majątek pod zarządem niemieckim w Radawcu, wykonał z 19 na 20 stycznia 1944 roku. Dowodzony przez niego oddział bardzo szybko rozrastał się, osiągając w lipcu 1944 r. stan 126 żołnierzy. Grupa była silnie związana z terenem, na którym operowała. Jak oceniał historyk Lubelskiego Okręgu AK Ireneusz Caban, Stanisław Łukasik “Ryś”: “Był rzadkim przykładem dowódcy uwielbianego nie tylko przez swoich podkomendnych, ale i przez wiejską ludność cywilną, którą wspierał materialnie, chronił przed zagrożeniem i unikał niepotrzebnego narażania jej na represje niemieckie. Bardzo starannie przygotowywał wszystkie akcje bojowe”.

Gdy dowództwo Inspektoratu Lubelskiego AK próbowało dokonać “wymiany” komendanta oddziału na oficera (“Ryś” był wówczas tylko podoficerem – sierżantem), zamiar ten nie powiódł się. Nowy, nominalny dowódca, ppor. zaw. Adolf Kijowski “Antek”, widząc więź łączącą “Rysia” z żołnierzami, zachował się taktownie i rozsądnie. Nie wtrącając się do dowodzenia, ograniczył swą aktywność do reprezentowania oddziału przed przełożonymi.

Po utworzeniu w kwietniu 1944 r. zgrupowania Oddziałów Partyzanckich 8. pułku piechoty AK (OP 8) oddział “Rysia” stanowił V pluton tej jednostki (choć faktycznie dysponował siłą kompanii). Większość uzbrojenia oddziału pochodziła ze zdobyczy na Niemcach. V pluton OP 8. pp AK przeprowadził bowiem szereg udanych akcji przeciwko niemieckim siłom okupacyjnym, wśród których można wymienić m.in. ataki na zarządzany przez SS majątek Rury Jezuickie, posterunki wojskowe w majątkach Wrzelów i Zagłoba czy zasadzkę pod Kukawą k. Bełżyc. 28 lutego 1944 r. w zasadzce na drodze Bełżyce – Lublin pod Wojcieszynem oddział “Rysia” odbił z konwoju SS blisko 20 aresztowanych. W kwietniu 1944 r. wraz z innymi oddziałami osłaniał operację “Most I” (lądowanie alianckiego samolotu pod Bełżycami). Jedna z drużyn oddziału ochraniała pracę radiostacji Komendy Lubelskiego Okręgu AK.

“Ryś”, który w końcowym okresie okupacji został awansowany do stopnia podporucznika czasu wojny i odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, miał ze swymi żołnierzami w ramach planu Odtwarzania Sił Zbrojnych wejść wraz z oddziałami “Jemioły” i “Nerwy” w skład I batalionu 8. pułku piechoty Legionów. Uczestniczył w koncentracji zgrupowania OP 8. pp w Polanówce i na ultimatum sowieckie musiał złożyć broń. “Ryś” uniknął wówczas zatrzymania, ale już w sierpniu 1944 r. został aresztowany przez NKWD. Zdołał jednak uciec z aresztu przy ul. Chopina w Lublinie. Znów musiał się ukrywać. Kontynuował konspiracyjną działalność niepodległościową.

Samoobrona przed terrorem

Wiosną 1945 r. z ludzi zagrożonych aresztowaniem, ściganych przez NKWD i UB, ponownie zorganizował oddział partyzancki liczący około 40 żołnierzy. Jednostka ta weszła w skład zgrupowania dowodzonego przez cichociemnego – Hieronima Dekutowskiego “Zaporę”. Operowała jednak zazwyczaj samodzielnie. Latem 1945 r., w okresie zarządzonej przez Delegaturę Sił Zbrojnych akcji “rozładowywania lasów”, zgrupowanie “Zapory” zostało rozformowane. Dowódcy podjęli próbę wyjazdu “na Zachód”, która się nie powiodła. Dość szybko powrócili na Lubelszczyznę i wznowili zbrojną działalność niepodległościową – teraz w ramach Lubelskiego Okręgu Zrzeszenia WiN. “Ryś” został wówczas jednym z najbliższych współpracowników komendanta “Zapory”. Podczas tego etapu swej służby podziemnej miał zostać awansowany do stopnia kapitana. Nadal dowodził oddziałem w sile około 40 ludzi operującym głównie w powiecie lubelskim i na terenach sąsiednich. Jesienią 1946 r. podporządkował sobie także działający pomiędzy Lubartowem i Puławami oddział Kazimierza Wodniaka “Szatana” (komendę przekazał Janowi Flisiakowi “Chłopickiemu”, a następnie Edmundowi Tudrujowi “Mundkowi”).

Ten ostatni etap walki “Zapory”, “Rysia” i ich towarzyszy broni świetnie charakteryzuje mec. Grzegorz Wąsowski z Fundacji “Pamiętamy” w jednym ze swych tekstów:

“W wymiarze ideowym była to dla nich nadal walka o wolność prowadzona pod sztandarami Armii Krajowej, o czym świadczą niektóre wewnętrzne dokumenty zgrupowania i liczne, współczesne świadectwa tych żołnierzy “Zapory”, którzy doczekali odzyskania wolności przez Polskę w 1990 r. Natomiast w wymiarze praktycznym była to niezmienna od początku 1945 roku samoobrona przed terrorem komunistycznym, w tym przed przeciwpartyzanckimi operacjami organizowanymi przez NKWD, UB, MO i KBW”.

Proces przy drzwiach zamkniętych

Oddział WiN dowodzony przez “Rysia” działał do kwietnia 1947 r., kiedy to na rozkaz dowództwa większość partyzantów zakończyła walkę i ujawniła się. Wśród tych, którzy stanęli przed komisjami amnestyjnymi, nie było jednak ani “Zapory”, ani “Rysia”. Stanisław Łukasik wraz ze swym legendarnym dowódcą i grupą towarzyszy broni zamierzali przedostać się na Zachód. W wyniku zdrady zostali jednak we wrześniu 1947 r. aresztowani na punkcie kontaktowym w Nysie. Przewiezieni do Warszawy, przeszli ciężkie śledztwo w MBP i zostali skazani na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie podczas procesu toczącego się w listopadzie 1948 roku.

Składowi sędziowskiemu przewodniczył Józef Badecki (“morderca w todze” – skazał m.in. rtm. Witolda Pileckiego). Wyroki śmierci 15 listopada 1948 r. otrzymali: mjr cichociemny Hieronim Dekutowski “Zapora”, kpt. Stanisław Łukasik “Ryś”, ppor. Jerzy Miatkowski “Zawada” – adiutant “Zapory”, ppor. Roman Groński “Żbik”, ppor. Edmund Tudruj “Mundek”, Arkadiusz Wasilewski “Biały” i Tadeusz Pelak “Junak”. Jedynie sądzony z nimi kpt. Władysław Siła-Nowicki dzięki interwencji siostry Feliksa Dzierżyńskiego uniknął kary śmierci i został skazany na wieloletnie więzienie.

Zarówno w toku ciężkiego śledztwa, jak również procesu “Zapora”, “Ryś” i ich towarzysze niedoli nie załamali się. Zapewne z tego powodu proces grupy “Zapory” toczył się przy drzwiach zamkniętych. Kapitan Zdzisław Broński “Uskok”, który w tym czasie kontynuował partyzancką walkę, nawiązując do losu aresztowanych “zaporczyków”, w swym pamiętniku zanotował pod datą 1 grudnia 1948 roku:

“Z jak najwyższym uznaniem należy ocenić postawę aresztowanych. Był to bodajże jedyny z poważniejszych procesów, w którym nie udało się komunistom opluwać sądzonych przez samooskarżenie. Z tego powodu nie robili nawet rozgłosu z rozprawy. Niewątpliwie naszym bohaterom przez rok czasu nie oszczędzano prób zmierzających do zrobienia szmaty z człowieka, a jednak pozostali ludźmi!”.

Skazani na przełomie stycznia i lutego 1949 r. podjęli brawurową próbę ucieczki z więzienia MBP przy ul. Rakowieckiej. Wyskrobali otwór w suficie celi i tą drogą zamierzali przedostać się na dach więzienia, a stamtąd – na wolność. I tym razem nie dopisało im szczęście, zostali bowiem wydani przez jednego ze współtowarzyszy niedoli – więźnia skazanego za przestępstwo pospolite.

Major cichociemny Hieronim Dekutowski “Zapora”, kpt. Stanisław Łukasik “Ryś” i pięciu wymienionych wyżej oficerów i żołnierzy AK-WiN (“Zawada”, “Mundek”, “Żbik”, “Biały” i “Junak”) zostali zamordowani strzałem w tył głowy “w majestacie” komunistycznego prawa 7 marca 1949 roku. Do końca zachowali godną postawę. Ostatnie słowa komendanta “Zapory” brzmiały, że jeszcze “przyjdzie zwycięstwo, jeszcze Polska nie zginęła”. Egzekucję nadzorowali wiceprokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej mjr Stanisław Cypryszewski i naczelnik więzienia przy ul. Rakowieckiej kpt. Alojzy Grabicki. Obecny był ppłk Marek Charbicz (lekarz) i płk Michał Zawadzki (ksiądz). Bohaterów Polski podziemnej zabijał st. sierż. Piotr Śmietański.

Ostatni żołnierz z oddziału “Rysia” – Tadeusz Szych “Biały” – zginął 27 października 1955 r., powieszony w więzieniu w Chełmie Lubelskim “na mocy wyroku” sądu komunistycznego.

Dr Kazimierz Krajewski, Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Warszawie
http://naszdziennik.pl