piątek, 7 grudnia 2012

Korporacjonizm to nie kapitalizm


7 faktów o monolitycznych, drapieżnych korporacjach, które dominują w naszej gospodarce i o których każdy obywatel powinien wiedzieć.0

Właśnie dzisiaj, bardzo dużo mówi się o tym, jakim złem jest "kapitalizm". Ale nikt nie zwraca uwagi na to, że my wcale nie żyjemy w systemie kapitalistycznym. Raczej, system który mamy dziś w Stanach Zjednoczonych, i który dominuje w większej części świata, powinno się opisywać jako "korporacjonizm". Korporacjonizm to system, w którym największe bogactwo oraz władza są skoncentrowane w rękach gigantycznych korporacji, i w którym funkcjonuje rozrośnięty rząd, służący jako narzędzie w rękach tych korporacji, do jeszcze większej konsolidacji bogactwa i władzy. W systemie korporacyjnym, bogactwo i wpływy indywidualnych i małych przedsiębiorstw są obniżane przez zdecydowaną dominację korporacji. Ostatecznych celem jest dojście do sytuacji, w której niemal wszystkie dobra są posiadane przez korporacje i w której kontrolują one niemal każdy aspekt życia społecznego. Jak zobaczycie dalej, jest to bardzo dokładny opis dzisiejszej Ameryki. Korporacjonizm zabija ten kraj i nie jest tym, czego chcieli nasi ojcowie założyciele.


Zaczerpnijmy definicje korporacjonizmu ze słownika Merriam-Webster:

"organizacja społeczeństwa przez przemysłowe i profesjonalne korporacje, służące jako organy reprezentacji politycznych i sprawujące kontrolę na ludźmi i działaniami, będącymi pod ich jurysdykcją".

Korporacjonizm tak naprawdę niewiele różni się od socjalizmu i komunizmu. Wszystkie one to "kolektywistyczne" systemy gospodarcze. W korporacjonizmie, bogactwo i władza mogą być jeszcze bardziej skoncentrowane niż w socjalizmie i komunizmie, i tak naprawdę, jest on systemem równie egalitarnym. W ramach wszystkich systemów kolektywistycznych, niemal zawsze większość zysków czerpie wąska elita, podczas gdy reszta populacji cierpi.

Protestujący z Occupy Wall Street zdają sobie sprawę, że nasz system ekonomiczny jest na wiele sposobów niesprawiedliwy, ale większość z nich nie rozumie problemu i jedyne czego chce, to zamienić jeden system kolektywistyczny na inny (np. wprowadzając rozrośnięte państwo opiekuńcze - przyp. tł.).

Nasi ojcowie założyciele nigdy nie zaakceptowali żadnego systemu kolektywistycznego. Zamiast tego, przeznaczyli dla nas, abyśmy cieszyli się z systemu kapitalistycznego, gdzie prawdziwa konkurencja i wolna przedsiębiorczość pozwoliłaby na rozwój indywidualnych i małych firm.

W artykule opublikowanym na początku roku w Addicting Info, Stephen D Foster Jr. szczegółowo opisał, co nasi ojcowie założyciele rzeczywiście myśleli o korporacjach:
"East India Company była największą korporacją w tamtych dniach, a jej dominacja w handlu rozgniewała kolonistów tak bardzo, że pozbyli się ładunku herbaty ze statku w porcie Boston, co dziś jest powszechnie znane jako Boston Tea Party. W tym czasie, wiele korporacje szczodrze finansowały wybory w Wielkiej Brytanii i sprawowały kontrolę nad niemal całym parlamentem. Ojcowie założyciele nie myśleli zbyt dobrze o tych korporacjach, które miały wielkie bogactwo i istotne wpływy w rządzie. I właśnie dlatego narzucili na nie ograniczenia, kiedy rząd został zorganizowany w wyniku podpisania Konstytucji. 

Po stworzeniu republiki konstytucjonalnej, korporacje uzyskały czartery od państwa, funkcjonujące do dzisiaj. Jednak w przeciwieństwie do dzisiejszej sytuacji, istnienie korporacji było kontrolowane w okresach 20 lub 30 letnich i mogły się one zajmować tylko jednym rodzajem towaru, nie mogły posiadać akcji w innych spółkach, a ich gospodarstwa własności zostały ograniczone do tego, co było potrzebne do osiągnięcia celów biznesowych. A najważniejsze w tym wszystkim było to, że większość stanów, w pierwszych dniach funkcjonowania narodu, miało zapisane w ustawach prawnych, że jakiekolwiek finansowanie polityków przez korporacje jest przestępstwem".


Nasi ojcowie założyciele, nigdy nie zaakceptowaliby żadnej formy kolektywizmu. Zdawali sobie sprawę, że wszelkie wielkie stężenie bogactwa i władzy stanowi poważne zagrożenie dla wolności i swobody zwykłych obywateli.

Czy nie jesteś teraz przekonany, że żyjemy w systemie korporacyjnym?

Oto siedem faktów o monolitycznych, drapieżnych korporacjach, który dominują w naszej gospodarce, o czym każdy Amerykanin (i nie tylko - przyp. tł.) powinien wiedzieć.

1. Korporacje nie tylko całkowicie zdominowały amerykańską gospodarkę, ale również światową gospodarkę. W świeżo opublikowanym raporcie z Zurychu, zbadano ponad 43 000 głównych międzynarodowych korporacji. Studium odkryło ogromną sieć zazębiających się powiązań, których rdzeń jest kontrolowany przez 1318 największych korporacji.

Ale ten rdzeń sam w sobie jest kontrolowany przez "super-bossów", z 147 monolitycznych korporacji, które są bardzo ściśle związane ze sobą. Niedawny artykuł w NewScientist wykazał, że te 147 korporacji kontroluje około 40 procent całego bogactwa.
"Kiedy prześledzimy sieć własności stworzoną przez taki zespół, to widzimy, że całość sprowadza się do "super-jednostki", złożonej ze 147 jeszcze bardziej zwartych przedsiębiorstw - cała ich własność jest kontrolowana w pewnym stopniu przez ową "jednostkę" - oni kontrolują 40 procent całkowitego bogactwa w obiegu. "W efekcie, mniej niż 1 procent firm jest w stanie kontrolować 40 procent całej sieci" - mówi Glattfelder. Najczęściej były to instytucje finansowe. Na samym szczycie znajdują się Barclays Bank, JPMorgan, Chase & Co, czy Goldman Sachs Grupa".


Nie jest zaskoczeniem, że owa "super-jednostka" 147 korporacji to głównie międzynarodowe banki i duże instytucje finansowe. Na przykład, JP Morgan Chase, Goldman Sachs, Morgan Stanley i Bank of America są wszystkie w top 25 największych korporacji.

2. Zdominowanie globalnej gospodarki przez korporację pozwoliło na skoncentrowanie globalnego bogactwa w bardzo przerażającym stopniu.

Według Credit Suisse, wymienione korporacje kontroluję ponad 38.5% całego bogactwa na świecie. Rok wcześniej, było to 35.6%. Jak widać, trend gwałtownie podąża w złym kierunku. Dominacja korporacji jest również jednym z głównych powodów, przez które jesteśmy świadkami szybko rosnących nierówności w dochodach w Stanach Zjednoczonych. Poniższy cytat pochodzi z artykułu z Los Angeles Times:

"Ekonomiczna migawka z Instytutu Polityki Gospodarczej pokazuje, że po uwzględnieniu inflacji, dochody 1% przedsiębiorstw (z top listy) wzrosły o 224% od 1979 do 2007, podczas gdy dochody 90% przedsiębiorstw figurujących niżej, wzrosły tylko o 5% w tym samym okresie. Jeśli weźmiemy tylko te ze ścisłej czołówki (0.1%) rozbieżność jest jeszcze większa - ich dochody wzrosły o 390% w tym okresie".

Wykres, który pokazuje te liczby, możesz zobaczyć poniżej (za Economic Policy Institute):


3. Skoncentrowanie całego bogactwa w rękach nielicznych ludzi oznacza, że istnieje poza nimi mnóstwo biednych ludzi.

W czasach, kiedy technologia powinno umożliwiać podnoszenie standardów życia na całym świecie, cały czas rozprzestrzenia się bieda. Według tych samym badań Credit Suisse, najbiedniejsze 2/3 światowej populacji, kontroluje tylko 3.3% wszystkich bogactw.

Do tego, więcej niż 3 miliardy ludzi żyje obecnie za mniej niż 2 dolary dziennie.

Choć ultra-bogaci prowadzą życie ponad stan, niewyobrażalne tragedie rozgrywają się na całym świecie każdego dnia. Co 3.6 sekund ktoś umiera z głodu, a 3/4 z tych ludzi to dzieci do 5 roku życia.

4. Gigantyczne korporacje stały się tak dominującą siłą, że konkurowanie i przetrwanie mniejszych firm stało się bardzo trudne w Stanach Zjednoczonych.

Dzisiaj, chociaż populacja wzrasta, ilość małych firm cały czas maleje.

Według Biura Statystyk Pracy, w 2006 liczba samozatrudnionych Amerykanów wynosiła 16.6 mln. Dzisiaj ta liczba spadła do 14.5 mln.

Jest to dokładnie przeciwieństwem tego, co powinno dziać się w systemie kapitalistycznym.

5. Wielkie korporacje całkowicie zdominowały media. Prawie wszystkie wiadomości, które możesz dostać i prawie wszystkie rozrywki, które lubisz, są podawane przez gigantyczne korporacje.

Wróćmy do 1983 roku, gdzie około 50 korporacji kontrolowało zdecydowaną większość wszystkich mediów w Stanach Zjednoczonych.

Dzisiaj, kontrola mediów informacyjnych jest skoncentrowana w rękach zaledwie sześciu niezwykle potężnych korporacji medialnych.

6. Wielkie korporacje kompletnie zdominowały nasz system finansowy. Owszem, istnieją setki wyborów w świecie finansów, ale tylko garstka kontroluje większość aktywów.

Wróćmy do 2002; największe 10 banków kontroluje wszystkie 55% amerykańskich aktywów. Dziś te 10 banków kontroluje 77% wszystkich aktywów bankowych.

"Zbyt duże by upaść", banki są coraz bardziej wydajne. Na przykład, "wielka szóstka" amerykańskich banków (Goldman Sachs, Morgan Stanley, JP Morgan Chase, Citigroup, Bank of America i Well Fargo) obecnie posiada około 60 procent amerykańskiego produktu krajowego brutto.

7. Duże korporacje całkowicie zdominowały nasz system polityczny. Ponieważ mają tyle pieniędzy i władzy, korporacje mogą wywierać przytłaczający wpływ na nasze wybory. Badanie wykazały, że w wyborach federalnych, kandydat który wydaje najwięcej pieniędzy, wygrywa w 90% przypadków.

Politykom w Ameryce nie chodzi o to, aby pociągnąć za sobą serca i umysły ludzi. O wiele istotniejsze jest zgromadzenie jak największej ilości gotówki.

Czasami zdarza się, że niewygodne fakty wyciekną w mediach głównego nurtu. Na przykład, podczas niedawnego show na MSNBC, Dylan Ratigan złożył następujące oświadczenie:

"Największy udział w kampanii prezydenckiej Baracka Obamy miał Goldman Sachs. Podstawowym zadaniem tego prezydenta, w stosunku do banków, jest ochrona lukratywnych aspektów ich działalności, taki jak ciemny rynek wymiany ryzyka kredytowego i tym podobnych. Był to precyzyjny program działanie jego sekretarza skarbu. To prezydent jest zwolennikiem umów handlowych, które umożliwiają większą tajemnicę bankową w Panamie, mordowanie na szeroką skalę związkowców w Kolumbii, czy refundację północnokoreańskich niewolników".

Następnie, Ratigan kontynuować oskarżenia, w których stwierdził, że obie partie są na usługach złych ludzi:

"Sądzę, że problemem jest fakt, że nasz prezydent pracuje dla złych ludzi. Demokraci pracują dla złych ludzi. Tak samo Republikanie. Demokraci odżegnuję się od tego mówiąc: "Zobacz, jak szalone są pomysły Republikanów; głosuj na Demokratów, bo to my dbamy o ludzi". Ale prawda jest taka, że nasz system dwupartyjny to totalna fikcja".


Zadziwiające - nikt nie powinien tak naprawdę mieć możliwość powiedzenia czegoś takiego w telewizji.

Dzisiaj, większość z naszych polityków jest przez kogoś przekupiona, i większość z nich aktywnie pomaga monolitycznym korporacjom w gromadzeniu jeszcze większego bogactwo i jeszcze większej władzy.

W rzeczywistości, wielkie banki z Wall Street już dawno próbują kupić sobie wybory w 2012.

Na szczęście, wygląda na to, że Amerykanie zaczynają się budzić. Według jednego z ostatnich sondaży, tylko 23 procent wszystkich Amerykanów ma zaufanie do obecnego systemu finansowego, a 60 procent Amerykanów uważa, że nasz obecny system gospodarczy jest "zły" lub "bardzo zły".

Niestety, wielu z nich przyłącza się do oburzonych ruchów protestacyjnych pokroju Occupy Wall Street, które nie rozumieją obecnej sytuacji gospodarczej, i chcą zamienić jeden system kolektywistyczny na inny.

Amerykanie są cały czas faszerowani fałszywymi alternatywami. My wcale nie musimy wybierać między korporacjonizmem a socjalizmem. Wcale nie musimy wybierać między wielkimi korporacjami a wielkim rządem. Celem naszych ojców założycieli było stworzyć system, w którym zarówno władza korporacji, jak i władza rządu, jest maksymalnie ograniczona. Podążając na słynnym cytatem Thomasa Jeffersona:

"Mam nadzieję, że w chwili naszych narodzin, skruszymy arystokrację monolitycznych korporacji, które odważyły się już namówić nasz rząd do użycia siły i działaniu wbrew prawom obowiązującym w naszym kraju".


Niestety, nic nie wyszło tak jak chciał Jefferson. Zamiast naszej kontroli nad korporacjami, to one kontrolują nas. Kolejny cytat jest z Johna Adamsa:

"Banki wyrządziły więcej szkody dla religii, moralności, spokoju, dobrobytu, a nawet bogactwa narodowego, niż mógł zrobic to ktokolwiek inny".


Kto teraz dominuje naszą gospodarką? Wielkie banki. Bankowość centralna. Może powinnyśmy dalej słuchać ojców założycieli, takich jak John Adams. Wreszcie, mamy kolejny cytat z Thomasa Jeffersona:

"Jeśli Amerykanie pozwolą kiedykolwiek kontrolować prywatnym bankom podaż pieniądza, najpierw przez inflację, a następnie przez deflację, banki i korporacji wokół nich wykorzystają to, pozbawiając ludzi ich własności, aż ich dzieci obudzą się bezdomne na kontynencie, który podbili ich ojcowie".


Jak bardzo proroczy był ten cytat? Ostatniego roku, ponad milion amerykańskich rodzin zostało wyrzuconych ze swoich domów przez wielkie banki. Instytucje finansowe posiadają w tej chwili tak naprawdę więcej kapitału w naszych domach niż my sami.

Bezrobocie rośnie, a mimo to zyski korporacyjne również rosną. Liczba Amerykanów korzystających z bonów żywnościowych wzrosła o ponad 70 procent od 2007 roku! Mimo to, dochody tych na górze łańcucha pokarmowego cały czas wzrastały.

Potrzebujemy systemu, który pozwoli wszystkich Amerykanom na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej, stworzy uczciwą konkurencję, i pozwoli czerpać owoce z własnej pracy. Zamiast tego, mamy korporacyjny system, w którym wielkie korporacje trzymają większość bogactw, większość władzy i większość wpływów. Amerykanie muszą zrozumieć, że korporacjonizm to nie jest kapitalizm. Korporacjonizm to kolektywistyczny system, który pozwala gromadzić elicie gigantyczne zasoby bogactwa i władzy. Odpowiedzią na taki system, nie może być inny kolektywistyczny system. Musimy oddać tak wiele wolności i swobody jak to tylko możliwe, dla indywidualnych i niezależnych przedsiębiorców.

Nasi ojcowie założycie przeznaczyli dla nas życie w kraju, w którym władza jest maksymalnie zdecentralizowana. Dlaczego nie chcemy ich słuchać?

źródło: PrisonPlanet
źródło polskie: Libertarianin.org
tłumaczenie: Wojciech Mazurkiewicz

Tekst wolno rozpowszechniać dla celów niekomercyjnych. W przeciwnym razie potrzebna jest zgoda strony prisonplanet.com

Za: http://nwonews.pl






czwartek, 6 grudnia 2012

”Ten błazen przyjeżdżający na saniach z Laponii to nie św. Mikołaj”

Biskup z Miry był autentyczną postacią, osadzoną w konkretnych historycznych realiach – przypomina ks. kan. Jerzy Horzela, kustosz największego polskiego sanktuarium św. Mikołaja w Pierśćcu na Śląsku Cieszyńskim.


Do świątyni przybywają dziś kolejne grupy pielgrzymkowe, pragnące modlić się za wstawiennictwem patrona chorych i ubogich.
Zdaniem ks. Horzeli, trzeba ciągle przypominać, że św. Mikołaj był człowiekiem z krwi i kości, żyjącym na przełomie III i IV wieku na terenie dzisiejszej Turcji. – Oczywiście wokół tej postaci z czasem narosły jakieś legendy. Jednak ostatnio robi się niej produkt marketingowy, który nie ma nic wspólnego ze św. Mikołajem. Ten błazen przyjeżdżający na saniach z Laponii to nie św. Mikołaj. To swoista desakralizacja świętości – zauważa kapłan.

Główne uroczystości odpustowe w Pierśćcu odbędą się w niedzielę 12 grudnia. Do tego czasu sanktuarium na Śląsku Cieszyńskim odwiedzi kilkanaście grup pielgrzymkowych – przede wszystkim z najbliższego dekanatu skoczowskiego, ale i z innych zakątków Podbeskidzia. Dziś przed cudowną figurą św. Mikołaja, przy której wierni od lat wypraszają łaski zdrowia dla siebie i swoich bliskich, modlą się wierni z pobliskiego Chybia i Zabrzega..

Pielgrzymi przywożą często ze sobą chusteczki i bieliznę osób chorych, którymi dotykają figury św. Mikołaja. W ten sposób proszą o wstawiennictwo świętego i modlą się o uzdrowienie bliskich. Zdaniem ks. Horzeli jest to dowód, jak bardzo żywy jest tu kult św. Mikołaja. – Przez tyle wieków przychodzą tutaj pielgrzymi i autentycznie się modlą. Świadczą o tym wota zostawione przy ołtarzu. Wielu mówi o licznych łaskach, jakie doznali dzięki modlitwie w tym miejscu – opowiada kapłan.
Historia Pierśćca związała się z kultem figury św. Mikołaja. Pierwsza kaplica poświęcona św. Mikołajowi powstała prawdopodobnie w XIV wieku. W 1616 r. pożar strawił całą wieś. Z żywiołu uratowano jedynie figurę św. Mikołaja, co uznano za cudowny znak. W 1618 r. protestanci wybudowali nowy kościółek pw. św. Mikołaja, co jest ewenementem w historii reformacji na Śląsku Cieszyńskim, gdyż luteranie nie dedykują swych świątyń świętym.

W 1718 r. kościółek przeszedł z powrotem w ręce katolików. Wkrótce postanowiono wybudować nowy, większy kościół. Świątynia powstała w ciągu jednego roku. Poświęcona została w 1888 roku, a konsekrowana w 1889 r. przez biskupa cieszyńskiego Franciszka Śniegonia.
Relikwie świętego z Bari przywiózł do Pierśćca w 1964 roku bp Bolesław Kominek, wracający z obrad II Soboru Watykańskiego.

Źródło: KAI
Święty Mikołaj, biskup


Mikołaj urodził się w Patras w Grecji ok. 270 r. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców, uproszonym ich gorącymi modłami. Od młodości wyróżniał się nie tylko pobożnością, ale także uczuleniem na niedolę bliźnich. Po śmierci rodziców, swoim znacznym majątkiem, chętnie dzielił się z potrzebującymi. Tak np. ułatwił zamążpójście trzem córkom zubożałego szlachcica, podrzucając im skrycie pieniądze. O tym wydarzeniu wspomina Dante w swoim eposie. Wybrany na biskupa miasta Miry (obecnie Demre) podbił sobie serca wiernych nie tylko gorliwością pasterską, ale także troskliwością o ich potrzeby materialne. Cuda, które czynił, przysparzały mu większej jeszcze chwały. Kiedy cesarz Konstantyn I Wielki skazał trzech młodzieńców Miry na karę śmierci za jakieś wykroczenie, nieproporcjonalne do aż tak surowego wyroku, św. Mikołaj udał się osobiście do Konstantynopola, by uprosić dla swoich wiernych ułaskawienie.
Kiedy indziej miał swoją modlitwą uratować rybaków w czasie gwałtownej burzy od niechybnego utonięcia. Dlatego odbiera cześć również jako patron marynarzy i rybaków. W czasie zarazy, jaka nawiedziła także jego strony, usługiwał zarażonym z narażeniem własnego życia. Podanie głosi, że św. Mikołaj wskrzesił trzech ludzi, zamordowanych w złości przez hotelarza za to, że mu nie mogli wypłacić należności. Św. Grzegorz I Wielki w żywocie św. Mikołaja podaje, że w czasie prześladowania, jakie wybuchło za cesarza Dioklecjana i Maksymiana (pocz. wieku IV) Święty został uwięziony. Uwolnił go dopiero edykt mediolański w roku 313. Święty Mikołaj uczestniczył także w pierwszym soborze powszechnym w Nicei (325), na którym potępione zostały przez biskupów błędy Ariusza.
Po długich latach błogosławionych rządów Święty odszedł po nagrodę do Pana 6 grudnia (stało się to między rokiem 345 a 352). Ciało Świętego zostało pochowane ze czcią w Mirze, gdzie przetrwało do roku 1087. Dnia 9 maja tegoż roku zostało przewiezione do miasta włoskiego Bari. Dnia 29 września 1089 roku uroczyście poświęcił jego grobowiec w bazylice wystawionej ku jego czci papież bł. Urban II.
Najstarsze ślady kultu św. Mikołaja napotykamy w wieku VI, kiedy to cesarz Justynian wystawił Świętemu w Konstantynopolu jedną z najwspanialszych bazylik. Cesarz Bazyli Macedończyk (w. VII) w samym pałacu cesarskim wystawił kaplicę ku czci Świętego. Do Miry udawały się liczne pielgrzymki. W Rzymie św. Mikołaj miał dwie świątynie, wystawione już w wieku IX. Papież św. Mikołaj I Wielki (858-867) ufundował ku czci swojego patrona na Lateranie osobną kaplicę. Z czasem liczba kościołów Św. Mikołaja w Rzymie doszła do kilkunastu! W całym chrześcijańskim świecie św. Mikołaj miał tak wiele świątyń, że pewien pisarz średniowieczny pisze: “Gdybym miał tysiąc ust i tysiąc języków, nie byłbym zdolny zliczyć wszystkich kościołów, wzniesionych ku jego czci”. W XIII wieku pojawił się zwyczaj rozdawania w szkołach pod patronatem św. Mikołaja stypendiów i zapomóg.
O popularności św. Mikołaja jeszcze dzisiaj świadczy piękny zwyczaj przebierania ludzi za św. Mikołaja i rozdawanie dzieciom prezentów. Odbywa się to w różnych formach: “Św. Mikołaj” przychodzi w przebraniu biskupa do domów, przyjeżdża na saniach. W sklepach przez cały już Adwent “Mikołaje” wręczają podarki dzieciom, kupione przez rodziców. Podobiznę Świętego opublikowano na znaczkach pocztowych w wielu krajach. Postać św. Mikołaja uwieczniło wielu malarzy i rzeźbiarzy. Wśród nich wypada wymienić Agnolo Gaddiego, Arnolda Dreyrsa, Jana da Crema, G. B. Tiepolo, Tycjana itd. Najstarszy wizerunek św. Mikołaja (z VI w.) można oglądać w jednym z kościołów Beyrutu.



W Polsce kult św. Mikołaja był kiedyś bardzo popularny. Jeszcze dzisiaj pod jego wezwaniem jest aż 327 kościołów w naszej Ojczyźnie. Po św. Janie Chrzcicielu, a przed św. Piotrem i Pawłem najpopularniejszy jest św. Mikołaj. Do najokazalszych należą kościoły w Gdańsku i w Elblągu. Ołtarzy posiada Święty znacznie więcej, a figur i obrazów ponad tysiąc. Święty odbierał kult jako patron panien, marynarzy, rybaków, dzieci, więźniów i piekarzy. Zaliczany był do 14 Orędowników. Zanim jego miejsce zajął św. Antoni Padewski, św. Mikołaj był wzywany we wszystkich naglących potrzebach.
Postać Świętego, mimo braku wiadomości o jego życiu, jest jedną z najbardziej barwnych w hagiografii. Jest patronem Grecji, Rusi, Antwerpii, Berlina, Miry, Moskwy, Nowogrodu; bednarzy, cukierników, dzieci, flisaków, jeńców, kupców, marynarzy, młynarzy, notariuszy, panien, piekarzy, pielgrzymów, piwowarów, podróżnych, rybaków, sędziów, studentów, więźniów, żeglarzy.
W ikonografii św. Mikołaj przedstawiany jest w stroju biskupa rytu łacińskiego lub greckiego.
Jego atrybutami są m. in.: anioł, anioł z mitrą, chleb, troje dzieci lub młodzieńców w cebrzyku, trzy jabłka, trzy złote kule na księdze lub w dłoni (posag, jaki według legendy podarował biednym pannom), pastorał, księga, kotwica, sakiewka z pieniędzmi, trzy sakiewki, okręt, worek prezentów.

Źródło: Internetowa Liturgia Godzin
Za:
Sanctus.pl
Za:
http://www.bibula.com/?p=29028

Admin z oburzeniem odnosi się do próby przywłaszczenia sobie przez Kościół Katolicki postaci wesołego, grubego krasnala, kochanego przez wszystkie dzieci na całym świecie – którego, jak wszystkim wykształconym osobom z wielkich miast wiadomo, wymyślił koncern Coca Coli.


środa, 5 grudnia 2012

Jemioła czy szakal?


Pani Zofia i jej brat nie życzą sobie, żeby ktoś – wbrew woli rodziny – monopolizował pamięć o Rotmistrzu.
Po śmierci mego męża wiele zupełnie nieznanych mi (i prawdopodobnie mężowi osób szeroko opisywało głębokie z nim relacje. Począwszy od sąsiada z podwórka, który twierdził, że to on właśnie odkrył i podsunął mężowi sprawę FOZZ, a skończywszy na pewnej działaczce chłopskiej, postury pani prezydentowej, która publicznie dała do zrozumienia, że łączyły ją z moim mężem relacje intymne.
Nie prostowałam, nie protestowałam, nie komentowałam. Ćwiczyłam chrześcijańską pokorę. Wytłumaczyłam sobie, że to specyficzna forma psychicznej nekrofilii – tulenie się (przenośne) do osoby nieżyjącej.

Być może działa tu podobny mechanizm psychologiczny, jaki skłania ludzi do uczestniczenia w theatrum katastrofy kolejowej czy wypadku samochodowego (w charakterze greckiego chóru) czy pozwala nam rozkoszować się horrorami i filmami katastroficznymi. Wypłatą – jak mówią psychologowie – jest krzepiąca świadomość, że tym razem jeszcze nie na nas trafiło.
Bywa też, ze ktoś przykleja się do osoby zmarłego, aby na kultywowaniu jego pamięci budować własna karierę. Taka osoba godzi się na rolę księżyca, na dożywotnie świecenie światłem odbitym. Co gorsza zdarza się, że taka osoba działa wbrew woli i intencjom rodziny.
To właśnie spotkało panią Zofię Pilecką–Optułowicz, córkę rotmistrza Pileckiego.
Otóż pewien pan o nazwisku Michał Tyrpa, założyciel fundacji Paradis Judeaorum, od kilku lat wbrew woli i wiedzy rodziny rotmistrza zajmuje się propagowaniem jego pamięci i forsowaniu ewentualnego złożenia jego szczątków na Wawelu. Otóż pani Zofia i jej brat Andrzej absolutnie sobie tego nie życzą. Nie życzą sobie również, żeby ktoś monopolizował pamięć o rotmistrzu , a w szczególności aby zbierał na ten cel pieniądze.
Nie wtrącałabym się w tą sprawę, gdyby nie fakt, że zostałam o to poproszona czy wręcz do tego zobowiązana.
Izabela Brodacka Falzmann

Dlaczego Fundacja RAJ DLA ŻYDÓW zawłaszcza pamięć rtm. Pileckiego?
Jak nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze. Albo o politykę, czyli o bardzo duże pieniądze.
Ostatnio coraz agresywniej działa Fundacja Paradis Judaeorum p. Michała Tyrpy.
Zawłaszcza pamięć o Rotmistrzu, żąda Jego pochówku (po ewentualnym odnalezieniu szczątków) na Wawelu, rozsyła na wszystkie strony świata listy z prośbą o poparcie ich inicjatywy.
Rodzina Rotmistrza jest zdecydowanie przeciwna działaniom Fundacji.
Czując się wręcz zaszczutą przez Fundację córka Rotmistrza poprosiła p.Izę Brodacką-Falzman o opublikowanie swego oświadczenia w tej sprawie:
Nic to nie dało.
P. Michał Tyrpa dalej sobie uzurpuje prawo do reprezentowania pamięci rtm. Pileckiego.
Bezwzględność z jaką Fundacja Paradis Judaeorum zawłaszcza pamięć Rotmistrza wskazywałaby na akcję obmyślaną, której cel jest niejasny.
Bo co w końcu ma wspólnego rtm. Pilecki z Fundacją Raj dla Żydów p. Tyrpy?
Po raz pierwszy tak nazwał Polskę XVI-wieczny naczelny rabin krakowskiej gminy żydowskiej Remu. Nazwał XVI[-wieczną] Polskę „rajem dla Żydów” (paradis Judaeorum) ze względu na otwarcie Polski dla osadnictwa żydowskiego.
Jak nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze. Albo o politykę, czyli o bardzo duże pieniądze.

Źródło: http://marucha.wordpress.com

wtorek, 4 grudnia 2012

Powstał hymn ku czci Chrystusa Króla Polski – Jezus Christus Rex Poloniae!


8 września otrzymaliśmy maila i powstał wpis:  kliknij
Szczęść Boże.
Nazywam się Tomasz. Często wchodzę na stronę ” W obronie wiary i tradycji”, która jest mi światłem na drodze do wiecznej szczęśliwości.
Chciałbym zakomunikować że właśnie powstaje hymn pochwalny na cześć Chrystusa Króla na orkiestrę i chór, którego twórcą jest Michał Kościelny i częściowo moja skromna osoba. (orędzie Adama-Człowieka 20.11.2011 aniołowie śpiewają hymn pochwalny oraz do fragment z Apokalipsy św.Jana 19.6). 
Tomasz pisze:
Od 3.39 sek zaczyna się śpiew aniołów
ANIOŁOWIE:
Śpiewajcie Panu pieśń nową,
Oddajcie cześć Jego Imieniu, które zbawia!
On jest Królem narodów!
Upadnijcie wszystkie narody na twarz przed Nim
I zegnijcie kolana przed Jego potężnym Majestatem!
Pan Jest wielki i uczynił narody, aby cześć Mu oddały.
On obwieszcza Swoje zbawienie wobec wszystkich narodów
I okazuje moc swojego Ramienia.
Król chwały zasiada na swoim Tronie,
by objawić narodom Swoją Sprawiedliwość.
Będzie sądził ludy i narody sprawiedliwie
według swojego upodobania.
Przyjdź Panie, bo całe stworzenie tęskni za Tobą!
Przyjdź Panie, bo ciemność okryła ziemię!
Przyjdź Panie, by podźwignąć upadających i wątpiących!
Przyjdź Panie, bo tylko w Tobie wszystko może zostać odnowione.
Od 7 .10 sek. Apokalipsa św Jana 19.6 Alleluja
bo zakrólował Pan Bóg nasz,Wszechmogący.
Jest to suita czteroczęściowa pod wspólnym tytułem “CHRISTUS REX POLONIAE”  przeznaczony na chór i orkiestrę do tekstów ks.dr.Adama Skwarczyńskiego,Apokalipsy św.Jana 19,6 i orędzia Adama-Człowieka z dn.20.11.2011
1. Introdukcja.
2. Hymn aniołów.
3. Alleluja.
4. Hymn intronizacyjny
Pozdrawiam Tomasz
No i hymn powstał
Autorem muzyki jest Michał Kościelny i Tomasz Król




Za: http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Demony boją się prawdziwych uczniów Chrystusa – rozmowa z egzorcystą jasnogórskim


Ojca Anzelma nie sposób nie słuchać 



Rozmowa z o. Anzelmem Frączkiem, paulinem, egzorcystą.
Współcześnie często neguje się osobowe istnienie diabła. Jakie są Ojca prywatne dowody na jego istnienie?

Pamiętajmy! Najważniejszy jest Bóg. Szatan jest Bożym stworzeniem, które się zbuntowało wobec Boga. Moje dowody? Pismo Święte, nauka Kościoła, wypowiedzi Papieży, Katechizm Kościoła Katolickiego… Zobaczmy, co na ten temat mówi Biblia. W Ewangelii według św. Marka jest opis takiego wydarzenia: Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne (Mk 1, 23-27). Lecz On rzekł do nich: Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy (Mk 1,38-39). W życiu niektórych świętych, jak: św. o. Pio; św. Jan Maria Vianney – proboszcz z Ars; św. Teresa od Jezusa; św. Faustyna Kowalska; których diabeł nie może dosięgnąć inaczej, pojawia się w walce z nimi twarzą w twarz. Nie mogąc dosięgnąć ich inaczej, musi pokazać im swoje oblicze. Błogosławiona Maria od Jezusa Ukrzyżowanego – Mała Nic – karmelitanka, doświadcza ogromnego opętania, doświadcza piekła z woli Bożej. Pytasz Ojcze o moje dowody na osobowe istnienie diabła? Jak każdy człowiek doświadcza wielu pokus i różnego rodzaju ataków zła, tak również i ja ich doświadczam. Natomiast jako kapłan, zakonnik, egzorcysta doświadczam szczególnych ataków zła zwłaszcza po egzorcyzmach. Kiedy pracowałem na jednej z naszych paulińskich parafii, w czasie rozmowy z jedną z naszych parafianek, usłyszałem od niej takie słowa: “Proszę ojca, nas ludzi kusi diabeł, a was księży i zakonników kusi całe piekło, bo diabeł wie doskonale, że jeśli skusi księdza, to wtedy powstaje o wiele więcej zła, niż od ‘zwykłego’ człowieka“. To prawda. Podczas egzorcyzmów dostrzega się działanie diabła, słyszy ogromny krzyk i wrzask, jego ironiczne śmiechy, bluźnierstwa, szyderstwa. A jaka jest siła w osobie opętanej? Nadludzka siła, siła nie z tej ziemi. Św. Faustyna Kowalska, powie: “Straszna jest złość szatana” – (Dz. 713).Lękać się powinien nas wróg, a nie my wroga. Szatan tylko pysznych i tchórzliwych zwycięża, bo pokorni mają moc” – (Dz. 450).
Kultura popularna – poprzez muzykę, film – często eksponuje siłę zła. Jaki jest sposób, aby nie ulegać tym sugestiom i nie dać się im zastraszyć?
Muzyka satanistyczna i przeróżnego rodzaju złe filmy ukazujące przemoc, pornografię wprowadzają ogromne spustoszenie w naszym wnętrzu i sprowadzają nas na złe drogi. Trzeba kategorycznie odciąć się od tego i ciągle do Boga powracać poprzez modlitwę i życie sakramentalne. Pamiętajmy, że sami nie potrafimy, z Bogiem zaś tak, bo u Boga nie ma rzeczy niemożliwych.
Diabeł nęka nas na różne sposoby. Czy mógłby je Ojciec pokrótce scharakteryzować?
Przy tym pytaniu powołam się na autorytet w tej dziedzinie, a jest nim Ks. Aleksander Posacki – jezuita. W książce Egzorcyzmy, opętanie, demony tak pisze: “Najważniejszą przyczyną opętania w jego najgłębszej postaci jest świadomy pakt z szatanem. Są jeszcze jednak inne przyczyny, często lekceważone lub nieznane. Według nestora egzorcystów włoskich, Mateo La Grua, istnieje 5 przyczyn, które należy brać pod uwagę w rozeznaniu zjawisk demonicznych: – praktyki okultystyczne osobiste lub rodzinne, przede wszystkim magia, spirytyzm, wróżbiarstwo; – uczestnictwo w sektach ezoterycznych oraz inicjacja w praktyki logistyczne dotyczące świadomości transcendentnej; – doświadczenia wyobcowujące z narkotykami, alkoholem czy też pewnymi lekami; – perwersja seksualna każdego rodzaju; – urazy psychoafektywne z dzieciństwa, z okresu dojrzewania, ale też okresu dojrzałego. Różne rodzaje ingerencji demonicznych ujął w swojej klasyfikacji G. Amorth, która odpowiada zasadniczo tradycji demonologicznej, jak i praktyce innych egzorcystów: – opętanie diabelskie – typ opętania Gerazeńczyka, którego szatan popychał ku samobójstwu; – nękania diabelskie, wyrażające się w formie kłopotów ze zdrowiem, sprawami materialnymi, uczuciami; – obsesje – obsesyjne myśli, połączone z koszmarami sennymi i próbami samobójstwa; – zainfekowanie przez szatana przedmiotów, domów czy zwierząt; – uzależnienie i podporządkowanie – stan osób, które oddały się szatanowi, podpisując z nim pakt, i stały się jego niewolnikami; – działania zewnętrzne – ciosy i nękania przez szatana, które można odnaleźć w życiu takich ludzi, jak św. Jan Vianney czy św. o. Pio”.
Jak rozpoznać, że działanie złego to nie zwykła pokusa, tylko np. początek opętania?
Oto tylko niektóre działania, wskazujące na opętanie: zauważa się u takich ludzi awersję do rzeczy świętych. Taki człowiek nie może się modlić (czuje ogromną odrazę do krzyża, do Biblii, do różańca, do cudownego medalika), w kościele bardzo źle się czuje, albo w ogóle nie może wejść do kościoła, ma wstręt i problem ze spowiedzią. Bardzo parzy taką osobę woda święcona. Osobie takiej wkładam do ręki cudowny medalik i widać przeróżne reakcje np. taka osoba zostaje rzucona na podłogę i zaczyna się wykręcać i krzyczy. Zdarza się, że taka osoba posługuje się językiem obcym, którego nigdy się nie uczyła i którego nigdy nie używała.
Dużo osób zgłasza się do Ojca z problemem opętania?
Zdarzają się opętania, natomiast większość osób, które się zgłaszają to osoby dręczone (nękane) przez diabła, zniewolone złem poprzez okultyzm, bałwochwalstwo, magię, wróżby, klątwy spirytyzm, tarot, różnego rodzaju terapie lecznicze np. bioenergoterapia, psychoterapia, reiki, radiestezja itd. Bardzo zgubne działanie mają noszone przez wielu ludzi amulety; np. pierścień atlantów, “potęga” czerwonej nitki, pacyfka, pentagram i wiele, wiele innych. Część osób nawet nie zna ich nazwy i znaczenie, natomiast odczuwa na sobie i to bardzo dotkliwie, skutki działania tych amuletów.
Jak im Ojciec pomaga?
Najpierw muszą się z tego wyspowiadać, jeśli mieli do czynienia z tym, co wcześniej wymieniałem, a potem rozmawiamy, skąd się wzięło to np. nękanie i po rozeznaniu odmawiamy odpowiednie modlitwy. To wszystko dokonuje się w imię Chrystusa i mocą Jego łaski.
Przed wywiadem wspomniał Ojciec, że nasza siostra, Mała Arabka, pomaga Ojcu w egzorcyzmach. W jaki sposób?
Błogosławiona s. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego – Mała Arabka, jak sama mówi o sobie – “Mała Nic” – w swoim życiu zakonnym z dopustu Bożego doświadczała ataków szatana. Bardzo cierpiała z tego powodu i choć rozdzierana bólem, ciągle szeptała: “płaczę, mój Jezu, gdyż za mało cierpię dla Ciebie”. Modlę się do Boga za jej wstawiennictwem w intencji wszystkich, którzy przychodzą i proszą o pomoc. Mam do niej jako do Małej Nic szczególną śmiałość i miłość w sercu, bo tak bardzo ukochała Jezusa, a tym, którzy cierpią tylko tego potrzeba: powrócić do Jezusa i pokochać Go całym sercem. Mała Nic pomaga mi w posłudze.
W jaki sposób w naszej codzienności możemy bronić się przed wpływami szatana?
Każdy wierzący w Boga może bardzo ograniczyć działanie szatana na siebie i innych. Oto niezastąpione elementy walki z diabłem: - życie pod parasolem Bożej łaski; – regularne przyjmowanie sakramentów; – życie duchem Ewangelii; – wzywanie wstawiennictwa Matki Bożej, Anioła Stróża – duchowego brata i opiekuna, świętych – chociażby św. o. Pio, św. s. Faustyny Kowalskiej, błog. Małej Nic; – odmawianie różańca – św. Maksymilian Maria Kolbe stwierdził, że “różaniec jest strzelaniem do szatana”; różaniec to młot na głowę diabła; – osobista modlitwa, a nawet modlitwa o uwolnienie; – noszenie na szyi cudownego medalika św. Katarzyny Laboure albo medalika św. Benedykta; – przechowywanie w domu wody święconej, np. św. Teresa od Jezusa bardzo często kropiła szatana wodą święconą i skutkowało, uciekał; – w przypadku opętań kontakt z księdzem egzorcystą.
Na koniec prosimy jeszcze powiedzieć o największej radości swojego życia (może to być najradośniejsza chwila, wydarzenie, doświadczenie).
Radością mojego życia jako księdza (egzorcysty) i zakonnika jest służba Bogu i bliźnim (najbiedniejszym z biednych, bo biednym duchowo) pod okiem Matki Bożej i naszej Matki.
Na zakończenie chcę podać prawdy o szatanie, pamiętajmy o nich, a będą nam bardzo pomocne:
- Chrystus ma większą moc niż diabeł. “Czego chcesz od nas Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kim jesteś: Święty Boży”, krzyczały demony w Ewangelii św. (Mk 1,24). – Chrystus dał swoim uczniom moc nad demonami. “Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: Panie przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy się nam poddają”, zgodnie z Ewangelią (Łk 10,17). Także ostatnim nakazem dla Jego następców było: “Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię Moje złe duchy wyrzucać będą…” (Mk 16,17). – Demony boją się prawdziwych uczniów Chrystusa. “Kiedyśmy szli na miejsce modlitwy, zabiegła nam drogę jakaś niewolnica, opętana przez ducha, który wróżył. Przynosiła ona duży dochód swym panom. Ona to, biegnąc za Pawłem i za nami wołała: Ci ludzie są sługami Boga Najwyższego, oni wam głoszę drogę zbawienia” (Dz 16, 16-17). – Demony rozpoznają prawdziwie Boże sługi, a nie boją się oszustów. “Zły duch odpowiedział im: Znam Jezusa i wiem o Pawle, a wy coście za jedni?” (Dz 19, 15). – Demony wiedzą, że ich czas działania jest krótki. “…Biada ziemi i biada morzu, bo zstąpił na was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu” (Ap 12, 12). – Demony wiedzą, że czeka ich sąd. “Potem ujrzałem anioła, zstępującego z nieba, który miał klucz do czeluści i wielki łańcuch w ręce. Pochwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. I wtrącił go do czeluści, i zamknął, i pieczęć nad nim położył, by już nie zwodził narodów, aż tysiąc lat się dopełni” (Ap 20,1 -3).
- Demony wiedzą, że jedyną siłą na świecie, która może ich pokonać, jest moc krwi Chrystusa. “A oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego, i nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć” (Ap 12, 11).
Rozmawiali: Bartłomiej Kucharski OCD i Krzysztof Górski OCD Głos Karmelu, 01/2007