piątek, 14 września 2012

Coś dobrego dla najmłodszych

Myślałem, że niczego dobrego nie należy się spodziewać po dzisiejszej filmografii dla najmłodszych. Jednak ta opowieść filmowa umacnia mnie w przekonaniu, że jeszcze nie wszystko stracone...




czwartek, 13 września 2012

Co łączy Georgia Guidestones z najwyższym budynkiem świata - Burj Dubai - ukończonym w zeszłym roku i prawie 30 lat po powstaniu monumentu w Georgii ?


Nawet najbardziej przypadkowy obserwator posiadający tylko podstawową wiedzę na temat okultyzmu powiąże ten monument z Masonami czy Illuminati. Świadczyć o tym może chociażby 10 przykazań napisanych na wzór 10 przykazań biblijnych, z których najważniejsze i jednocześnie nadające sens pozostałym jest pierwsze - w tym przypadku "utrzymujcie liczbę ludzkości poniżej 500.000.000". Zakładając więc, że to okultyści postawili ten pomnik NWO, spróbujmy poszukać jakiegoś ukrytego przesłania czy zaszyfrowanej informacji. Biorąc pod uwagę specyfikację tego monumentu i jego astrologiczne funkcje, prawdopodobne jest, że wiadomości będą zakodowane w wymiarach lub proporcjach kamiennych płyt. 


Zmniejszono 90% (oryginalne wymiary 800 x 639) 




Wymiary Georgia Guidestones



WYMIARY :
Kamień górny : 0,5m x 2m x 3m
Centralna kolumna : 0,5m x 1m x 5m
Każdy z czterech Guidestones : 0,5m x 2m x 5m

PROPORCJE :
Kamień górny : 1: 4: 6
Centralna kolumna : 1: 2: 10
Każdy z czterech Guidestones : 1: 4: 10

Każdy z Guidestones ma proporcje 1:4:10, które kojarzą się z datą - 4 stycznia 2010 roku. W tym dniu miało miejsce .. oficjalne otwarcie Burj Dubai - największego budynku świata, współczesnej "wieży Babel".


Najwyższy budynek świata - Burj Dubai
Ciekawe jest również to, że były emir Dubaju Szejk Maktoum Rashad, zmarł nagle podczas australijskiej podróży w dniu 4 stycznia 2006 r. ( 1/4/6 ), co odpowiada proporcji kamienia górnego ( 1:4:6 ). Śmierć szejka doprowadziła do panowanie jego brata, szejka Mohammeda. Szejk Mohammed Rashad jest bezpośrednio odpowiedzialny za budowę Burj Dubai, która to omal nie została doprowadzona do upadłości ze względu na szaleńcze tempo budowy.

Sprawdźmy w takim razie czy wysokość wieżowca również jest w jakiś sposób zakodowana. W numerologii najbardziej oczywistym sposobem kodowania wysokości jest połączenie proporcji - w tym wypadku trzech grup składników. 

Kamień górny : 1 + 4 + 6 = 11
Centralna kolumna : 1 + 2 + 10 = 13
Każdy Guidestone : 1 + 4 + 10 = 15 ale są cztery Guidestones więc biorąc to pod uwagę : 1 + 4 + 10 + 4 = 19

Mnożąc je razem otrzymujemy :

11 x 13 x 19 = 2717

Obliczeń dokonano w listopadzie 2009 a wszystkie źródła w tym czasie twierdziły, że wysokość Burj Dubai wyniesie tylko 2684 stóp co obalało teorię o powiązaniach Georgia Guidestones z Burj Dubai. Jednakże w dniu 4 stycznia 2010 Szejk Mohammed zaskoczył świat podając rzeczywistą wysokość wieży, która wyniosła nie 2684 stóp jak powszechnie sądzono ale .. 2717 stóp ( 828 metrów ) - a więc dokładnie tyle ile wyczytano z zakodowanych informacji w Georgia Guidestones kilka miesięcy wcześniej !

Ponadto liczby 11, 13 i 19 są liczbami pierwszymi i stanowią specjalny zestaw liczb, którymi można w inny sposób zapisać 2717.

Razem z przedstawionymi wcześniej dwoma innymi korelacjami, nie ma wątpliwości, że Georgia Guidestones został zaprojektowany ze szczególnym uwzględnieniem numerologicznych połączeń prowadzących bezpośrednio do Burj Dubai. 

Ten niezaprzeczalny związek pomiędzy tymi dwoma strukturami jest wyjątkowo tajemniczy i zagadkowy i stał się motywacją aby odkryć i zrozumieć intencje ludzi którzy je zbudowali. 

Proporcje kolumny centralnej ( 01:02:10 ) dają sumę 13. Liczba ta jest szczególnie istotna w połączeniu z faktem, że pseudonim projektanta pomnika to "RC Christian" co wskazuje na naśladowcę lub może nawet wcielenie Christiana Rosenkreuz ( Rose Cross - Różany Krzyż, Różokrzyżowcy ), który to założył "Bractwo Różanego Krzyża". Numer 13 reprezentowany przez kolumnę centralną oznacza "Hidden Hand" różokrzyżowców, którzy identyfikowali się z tą liczbą, ponieważ jak twierdzą istnieje dwanaście identycznych sfer, które ukrywają sferę trzynastą. Te 12 zewnętrznych sfer reprezentuje świat widzialny podczas gdy wewnętrzna trzynasta sfera ( Hidden Hand ) oznacza sekretne działania różokrzyżowców aby manipulować wydarzeniami w naszej historii. Tak więc "13" zakodowane w kolumnie centralnej jest wizytówką różokrzyżowców.

Symboliczne znaczenie Burj Dubai jest jednoznaczne : jest to druga wieża Babel - cel różokrzyżowców, masonów i im podobnych.

Aktualnie różokrzyżowcy działają w sekrecie w kilku słabo zdefiniowanych grupach i nie jest jasne, która formalnie grupa jest prawowitym spadkobiercą dziedzictwa Rose Cross.

Georgia Guidestones został oficjalnie zakończony 22 marca ( 3 / 22 ) 1980. Liczba "322" jest ważna dla najwyższych rzędów różokrzyżowców i masonów, ponieważ wskazuje na Księgę Rodzaju 3:22. Księga Rodzaju 3:22-3:24 mówi:

3:22 - Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki.

3:23 - Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty.

3:24 - Wygnawszy zaś człowieka, Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, aby strzec drogi do drzewa życia. 

Jest to interpretowane przez "wyznawców szatana" jako przyznanie przez Boga, że człowiek może sam stać się Bogiem a sam Bóg jest niesprawiedliwy, okrutny i zazdrosny.

Logo Skulls&Bones
Przez wiele wieków Lucyferianie pracowali aby pokonanać Boga. Jeszcze jeden istotny fragment z Księgi Rodzaju to 11:06, gdzie Bóg komentuje budowę wieży Babel przez króla Nimroda.

11:06 - i rzekł Pan: "Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić." 

Jest to szczególnie ważne, ponieważ nie tylko potwierdza, że człowiek może stać się jak Bóg ale także daje wskazówki jak to osiągnąć. 


Biblijna wieża Babel

Burj Dubai oznacza nie tylko próbę pokonania Boga, ale również początek nowej epoki, w której człowiek może stać się jak Bóg.

Należy również zaznaczyć znaczenie okultystyczne daty 9/11. Odwrócone 9/11 również daje nam 11:06 co z kolei oznacza destrukcyjne lub chaotyczne wydarzenia. W okultyźmie pionowy symbol pięcioramiennej gwiazdy lub pentagram reprezentuje białą magię podczas gdy odwrócony pentagram oznacza chaos i czarną magię. Podobnie krzyż w pozycji pionowej wskazuje na Chrystusa podczas gdy odwrócony krzyż jest związany z szatanem. 

Odwrócony pentagram
I choć przemiana człowieka w Boga brzmi zabawnie - jest zarezerwowana dla wybrańców a reszta ludzkości ma pozostać w bezwzględnej niewoli, czcić i służyć nowym Bogom.

Ten nowy stan rzeczy jest szczegółowo opisany w książce napisanej przez Roberta Christiana "Common Sense Renewed". Książka została dostarczona wszystkim członkom Kongresu USA.



"Common Sense Renewed" by Robert Christian


R.C. Christian opisuje "New World Order", gdzie niezwykle zaawansowane formy eugeniki są egzekwowane przez państwo. Eugenika jest nie tylko narzędziem selektywnej hodowli człowieka, jest również narzędziem kształtowania zachowań i łamania ducha ludzkiego w celu realizacji celów państwa. To rząd wybierze odpowiedniego dla Ciebie partnera i zdecyduje czy możesz mieć dzieci. R.C. Christian porównuje program hodowlany człowieka do hodowli psów. Podział opieki zdrowotnej w zależności od stopnia w hierarchii państwa - podczas gdy boscy liderzy korzystają z najlepszych i najnowocześniejszych technik i technologii, zwykły człowiek musi zadowolić się tym co państwo uzna dla niego za właściwe. Regulacja zatrudnienia w zależności od potrzeb państwa - odmowa swojego przydziału będzie skutkować głodowaniem i odmową opieki zdrowotnej. "New World Order Rational" to termin, którym RC Christian opisuje podział świata na regiony mające działać na jednolitych, koszmarnych, totalitarnych zasadach. A najgorsze co R.C. Christian opisuje to śmierć prawie wszystkich ludzi - docelowo ma pozostać tylko 500 mln ludzi - a redukcja populacji nie będzie stopniowa lecz ma być nagła i zaaranżowana.

Niektórzy utrzymują, że monument został tak zaprojektowany i wykonany aby wytrzymać zbliżający się kataklizm, który zdziesiątkuje ludzkość. Jest to mało prawdopodobne, ale istnieją pewne dowody na poparcie tego przekonania. B.F. Coggins - niezwykle bogaty i wpływowy magnat nieruchomości w Elberton ma podobno w swojej firmie dokument opisujący pomnik Guidestones jako jakiś portal. Dokument precyzuje, że pomnik zawiera ukryte wiadomości ale tylko człowiek "oświecony" je zrozumie. Ponadto, budowla została zaprojektowana w taki sposób aby zostać aktywowana w momencie bezpośredniego zagrożenia globalną katastrofą i sprawiać wrażenie nadprzyrodzonego wsparcia z kosmosu. Jest to dość wątpliwa kwestia ale jeśli jest w tym cząstka prawdy, to "wydarzeniem aktywującym" może być zniknięcie Polaris - North Star z otworu obserwacyjnego wywierconego w kolumnie głównej. Wayne Mullenix - człowiek, od którego R.C. Christian kupił ziemię pod budowę - powiedział, że fundament pomnika był spektakularnie rozbudowany we wszystkich kierunkach na długości 20 stóp ( ponad 6 metrów ), również w dół i sięga do podłoża skalnego. Jest możliwe, że Mullenix zna owe szczegóły budowy, ponieważ był odpowiedzialny za budowę stalowego wzmocnienia fundamentów.

Historia Georgia Guidestones ma też wiele wspólnego z jedną z legend indian Hopi, zgodnie z którą ich przodkowie mieli wybudować podobną konstrukcję w celu śledzenia gwiazd polarnych, które miały wskazać nadchodzący Dzień Oczyszczenia. 

Georgia Guidestones zawiera niepodważalne dowody wskazujące, że niewielka grupa tajemniczych, bardzo bogatych i wpływowych okultystów jest w stanie kontrolować i manipulować znaczącymi wydarzeniami na świecie. Intrygujący plan budowy najwyższego budynku na świecie po przeciwnej stronie planety w Dubaju, 30 lat po tym jak swoje zamierzenia wpisali w granitowe bloki Guidestones w Georgii kosztował co najmniej 1,5 mld $ i wydaje się, że przewidywał nawet konieczność zabójstwa władcy Dubaju. Burj Dubai symbolizuje ukończenie drugiej wieży Babel jako zwycięstwo nad Bogiem a wraz z nim początek New Age. Ich plany Nowego Światowego Porządku, jak określono w "Common Sense Renewed", wymagają ustanowienia przerażającego, totalitarnego rządu światowego, egzekwującego program hodowlany człowieka w celu zapewnienia posłuszeństwa i wierności oraz kontrolowania każdego aspektu życia człowieka, w tym decydowania o wyborze partnera czy możliwości posiadania potomstwa.

Jest bardzo prawdopodobne, że zamieszanie i histeria roku 2012 może zostać wykorzystana jako przykrywka do wprowadzenia chaosu, destabilizacji, zmniejszenia suwerenności narodów oraz kolejnych wojen aby w efekcie na zgliszczach starej cywilizacji zainstalować nowy globalny rząd. Jego stolica może równie dobrze znaleźć się w Dubaju. W rzeczywistości, niedługo po oficjalnym otwarciu najwyższego budynku świata, Dubai zaprosił Narody Zjednoczone, aby przeniosły tam swoją siedzibę.

Oprócz budowy nowej wieży Babel, okultyści mają również na celu odbudowę Świątyni Salomona aby jednocześnie wprowadzić swojego mesjasza - pierwszą osobę, która zostanie uznana za boską. Zakończenie Burj Dubai wskazuje, że ta osoba żyje dziś i zostanie przedstawiona wkrótce, prawdopodobnie w czasie globalnej wojny.

Tłumaczenie i opracowanie na podstawie Van's Hardware Journal.

Dokument ( jęz. ang. PDF ) dotyczący budowy Georgia Guidestones wydany przez Elberton Granite Finishing CO. w 1981 roku - Georgia Guidestones
Użytkownik BadBoy edytował ten post 24.06.2011 - 08:03


Za: www.paranormalne.pl

środa, 12 września 2012

Polska traci pokolenia – coraz więcej dzieci poza granicami kraju


Dodany 2012-08-28 11:37:53 przez Admin • Wyświetleń: 93 • Kategoria: Pieniądze i polityka

Jak powszechnie wiadomo, polityka prorodzinna sprzyja łączeniu rodzin. Dane opublikowane przez Narodowy Spis Powszechny sugerują jednak, że zdecydowanie nie jest to polityka prowadzona przez rząd Donalda Tuska.

Tuż po wejściu do Unii Europejskiej zaczęliśmy tracić pokolenie Polaków urodzonych podczas wyżu demograficznego z przełomu lat 70-tych i 80-tych. Na emigracji szukali pieniędzy i lepszego życia. Dzisiaj, gdy znaleźli, zaczęli ściągać do siebie swoje dzieci. Z danych Narodowego Spisu Powszechnego wynika, że na koniec marca ubiegłego roku za granicą przebywało dwa miliony Polaków, z czego 11 proc. (czyli ponad 220 tys.) stanowiły dzieci w wieku do lat 14.

Spośród wspomnianych 220 tys. polskich dzieci przebywających za granicą, przynajmniej 55 tysięcy urodziło się już na obczyźnie. Tylko w samej Wielkiej Brytanii urodziło się ich ponad 40 tysięcy. Polacy „zajmują” tam 3 miejsce pod względem urodzeń dzieci, tuż za imigrantami z Pakistanu i Indii.

Z drugiej strony w Polsce jest około 100 tys. tak zwanych „eurosierot”, czyli dzieci pozostawionych w kraju przez jedno lub dwoje rodziców – wynika z badań Ministerstwa Edukacji Narodowej. Są one pod opieką dziadków, rodzeństwa, lub kogoś z dalszej rodziny bądź znajomych.

Według badaczy z MEN, dzieci dotknięte sieroctwem migracyjnym zagrożone są m.in. obniżonym poczuciem bezpieczeństwa, osamotnieniem i poczuciem odtrącenia. Mogą też mieć trudności w kształtowaniu systemu wartości i w realizacji zadań związanych z nauką. „Zagrożenia te skutkują, szczególnie u dzieci i młodzieży ze szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych utratą sensu życia, a także różnymi przejawami nieprzystosowania społecznego, jak agresja, kłamstwa, a nawet zachowania naruszające prawo” – stwierdzono w raporcie z badań.

Obserwatorzy zjawiska polskiej emigracji są przekonani, że osoby, które przebywają za granicą ponad rok, raczej już do Polski nie wrócą. A jest ich już 1,5 mln. Łącznie z tymi, którzy emigrują na co najmniej trzy miesiące, jest ich ponad 2 mln.

na podstawie: „Dziennik Gazeta Prawna”

Źródło: nwo.pl/Autonom.pl / ZA: Bibula

wtorek, 11 września 2012

Chcesz zachorować, zaszczep się np. na krztusiec


Dr Jerzy Jaśkowski  (nad. Prof. M.D. Majewska)
100 % ludzi w Polsce posiadło umiejętność pisania i czytania
98% z pośród nich, nie ma pojęcia w jakim celu.
[ jj]
Od pewnego czasu krąży w internecie “Oświadczenie” na papierze firmowym Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, podpisane przez kierownictwo tego Instytutu pp . prof. prof. Mirosława Wysockiego, Andrzeja Zielińskiego, Lidię Brydak, oraz p.doc Bożenę Bucholc. Pismo nie posiada daty ani żadnych przypisów, które odnosiłyby się do sformułowania jego twierdzeń. Pod tym oświadczeniem brak także jakichkolwiek komentarzy tak gorliwych zazwyczaj blogerów. Jest to bardzo dziwna sytuacja i niespotykana w internecie, tym bardziej, że pismo jest pełne przeinaczeń, zwyczajnych dezinformacji i insynuacji. W celu wyjaśnienia i wyprowadzenia z błędu czytelników, nagłaśnianej i podpieranej autorytetem państwowej instytucji dezinformacji, poniżej ustosunkuję się do kilku poruszanych w piśmie problemów.
Wymienieni autorzy, podają ex- katedram, niczym nie poparte twierdzenie, jakoby szczepionki były najlepiej sprawdzonymi preparatami farmaceutycznymi. Na jakiej podstawie wyciągają taki wniosek, oczywiście nie podają. Przypatrzmy się więc faktom.
Od 1960 roku wiadomo, że szczepionka przeciwko polio jest zanieczyszczona, między innymi, rakotwórczym wirusem SV -40. Została ona zakazana do rozpowszechniania w USA, ale do lat 80, jak to potwierdzają autorzy amerykańscy, była sprzedawana do krajów Europy Wschodniej, czyli także do Polski. Czy Drodzy Czytelnicy słyszeliście, aby ten fakt został kiedykolwiek w krajach Europy Wschodniej podany do wiadomości publicznej?
Nie znam żadnego pisma Państwowego Zakładu Higieny [ poprzedniczki Narodowego Instytutu Zdrowia] informującego PT kolegów lekarzy o fakcie skażenia szczepionek. (oczywiście nie wspominając o poinformowaniu rodziców zaszczepionych dzieci). Dlaczego państwowa instytucja powołana w celu ochrony społeczeństwa przez 50 lat milczy? Kto podpisał decyzję zakupu tych szczepionek? Jakie Ministerstwo Zdrowia wyciągnęło konsekwencje w stosunku do tych /tej osoby?
Twórczyni tej szczepionki, zeznając przed Kongresem USA, podała, że spowoduje to w krajach Europy Wschodniej, epidemię nowotworów za 20 – 30 lat. Wszystko wskazuje, że właśnie to obserwujemy, przynajmniej w Polsce.  
  • Albany Law Journal of Science & Technology, tom 13, nr 3, 2003
  • SV40 stands for Simian Virus 40 , Cancer Foundation.
[T] Obecnie, amerykańskie agencje federalne zdrowia przyznać następujące dwa fakty: (1) Salka szczepionka polio dopuszczona do publicznego użytku w latach 1955 i 1963 była zanieczyszczona SV40 co udowodniono, wirus ten powodują raka u zwierząt.  Learn more: link
Na przełomie lat 1973/4 wybuchła epidemia polio w województwie poznańskim. Czy słyszeliście Drodzy Czytelnicy, aby instytucja państwowa powołana do ochrony społeczeństwa kiedykolwiek informowała społeczeństwo o takim fakcie? Chorowali właśnie tylko szczepieni. Do dnia dzisiejszego poszkodowani, ani ich rodziny nie otrzymali zadośćuczynienia od PZH. Zresztą działa tu sprytny mechanizm. Decyzję o zakupie takiego czy innego preparatu podejmuje przysłowiowy urzędnik- Kowalski, ale skutki negatywne i koszta ponosi społeczeństwo i pojedyńczy obywatel. Czy to nie jest wyśmienite wyjście, szczególnie kiedy firmy szczepionkarskie na Zachodzie są skazywane na olbrzymie kary za przekupywanie. Ostatnio np. GSK ukarana została karą w wysokości 3 miliardów dolarów ale jej się to opłaciło. Na jednej szczepionce zarobiła ponad 40 miliardów dolarów. I zazwyczaj konstrukcja kupna jest taka, że zakupu dokonuje przedstawiciel – urzędnik rządowy, a nie obywatel. Czyli uszczupla się fundusz przeznaczony na leczenie konkretnych chorób w “trosce” , właściwie o co?
W 1996 roku sprowadziliśmy, oczywiście pod nadzorem Instytutu, zwanego Narodowym i Zdrowia – szczepionkę z Korei . W związku ze zgonami dzieci szybko ją wycofano. Czy ktoś poniósł konsekwencję? Nie słyszałem. Zwracam się do PT Czytelników z prośbą o ewentualne sprostowanie tej wiadomości i podanie innej informacji.
Gdyby tak było, jak podają wymienieni PT Autorzy, to przecież nie trzeba by było w USA wprowadzać specjalnego prawa zdejmującego odpowiedzialność za skutki uboczne z przemysłu szczepionkarskiego. Wprowadzono je w maju ubiegłego roku.
Vide: Konferencja w Kalifornii.
Sprawa wykrycia skażenia partii szczepionek.
Przecież to nie Narodowy Instytut Zdrowia, czy p. doc. A. Bucholc, odpowiedzialna za szczepionki, jak sama podała w wywiadzie telewizyjnym, wykryła skażenie, ale mały urzędnik w Czechach. I to on narobił szumu i uratował dziesiątki ludzi od powikłań. W Warszawie nic nie wykryto. A czy w ogóle badano te szczepionki? Jest to bardzo wątpliwe. Pani doc. Bucholc w programie telewizyjnym zapraszała do siebie w celu podania pełnej dokumentacji szczepionek. Gdy telewidzowie zaczęli się umawiać, to p. Docent zakazała ich wpuszczać do Instytutu.
Następnego dnia po programie telewizyjnym z udziałem p. doc A.Bucholc dane odnośnie zawartości rtęci w szczepionkach zniknęły z portalu PZH.
Instytut twierdzi, że szczepionki są najlepiej przebadanymi preparatami farmakologicznymi. Skąd wymienieni pracownicy Instytutu posiadają taką wiedzę? Niestety, jest to ich słodką tajemnicą. Pomimo, że Instytut jest państwowy, czyli pracują za nasze – podatników pieniądze, i nic sam nie wytwarza, to na jego stronach internetowych brak składu poszczególnych szczepionek. Dlaczego? Całe szczęście istnieją inne instytucje, które nie utajniają problemu i możemy spokojnie zapoznać się z takim składem.
Teraz rodzi się pytanie; czy wymienieni specjaliści, naprawdę nie znają składu szczepionek? Stwierdzam, po wysłuchaniu obrad Sejmowej Komisji Zdrowia, że jest to możliwe, ale być może zachowują tą informację w swoich szufladach, “no bo przecież wiecie, rozumiecie……..[wpisać właściwe argumenty]”.
Ta sprawa jest bardziej interesująca. Od ustawy sejmowej z 1964 roku PZH jest zobowiązany do rejestracji wszelkich powikłań po tzw. profilaktycznym stosowaniu szczepionek. Jak PT Czytelnicy możecie się sami zorientować ta ustawa od 55 lat jest martwa. I co ciekawe, żadna instytucja powołana do przestrzegania prawa, nie usiłuje wymusić na biorących społeczne pieniądze pracownikach instytucji państwowej realizacji tej ustawy. Mało tego, przed ok. miesiącem w/w pracownicy jakimś tam sposobem załatwili sobie w Sejmie, że już nie trzeba zgłaszać powikłań.
Proszę przeprowadzić samemu prosty test: zadać lekarzowi pytanie : Jak wygląda druk zgłaszania powikłań? Oraz czy widział taki druk, kiedykolwiek na studiach?
Wypada także podkreślić, że lekarze z małych miasteczek, po zgłoszeniu powikłań mieli kontrole z Sanepidu z wnioskami: “Oj doktorku, doktorku, tyle macie powikłań, chyba jest tutaj za brudno i trzeba zamknąć gabinet”.
Zostawiam to bez komentarza.
A przecież to takie proste, wystarczy opracować ankietę i każdy lekarz , anonimowo, i elektronicznie mógłby podawać powikłanie, z opisem dokładnym zdarzenia i nawet po roku sprawdzić, czy jego ankieta znajduje się w wykazie.
Wg obecnej, znowelizowanej ustawy, nawet po opłaceniu kosztów [ dlaczego instytucja państwowa ma pobierać opłaty ?] PZH może odmówić przekazania danych epidemiologicznych!
Tak więc podane przykłady świadczą jednoznacznie, że wymienieni pracownicy Instytutu wprowadzili co najmniej w błąd społeczeństwo, podając nieprawdziwe informacje odnośnie bezpieczeństwa szczepionek.
Po pierwsze: nie realizują uchwał sejmowych, nie posiadają więc danych o powikłaniach.
Po drugie: nie publikują ŻADNYCH prac na temat powikłań.
Bardzo ciekawy jest inny fragment Oświadczenia NIZP str. 2 akapit 2 , “ także w Polsce odnotowuje się zachorowania na krztusiec. U dzieci niezaszczepionych w porównaniu z dziećmi prawidłowo zaszczepionymi w przedziale wiekowym 3-10 lat zachorowania na krztusiec są 15 razy większe.”
Mamy tutaj przykład wyjątkowego cudotwórstwa. Po pierwsze; jak podano wyżej, instytucja nie gromadzi takich danych od 55 lat. Skąd więc autorzy posiadają dane liczbowe?
Po drugie; jak instytucja zajmująca się handlem szczepionkami może gromadzić dane o powikłaniach po tych szczepionkach?
Po trzecie: jeżeli te dane gdzieś istnieją, to dlaczego nie ma ich na stronach internetowych państwowej instytucji? Czyżby wysoko opłacana tajemnica handlowa wszytko wyjaśniała? A musi być wysoko opłacana, ponieważ w miesiącu kwietniu , jak powszechnie wiadomo, stacje San-epidu prowadzą sprzedaż rabatową szczepionek o 30 % taniej. Czyli to jest zysk. To tak prawie jakby sąd się chwalił zyskami z wyroków. Skutki takich dodatkowych profitów San-epidu ostatnio bada prokuratura w Szczecinie.
Wracając do tematu, skoro w Polsce brak danych, to poszukajmy ich na Zachodzie. Szczepionka przeciwko krztuścowi została wprowadzona w 1912 roku. Jej szkodliwe działanie na mózg jest bardzo dobrze udokumentowane. W latach czterdziestych dodano do szczepionki aluminium, niby jako środek pomocniczy [ do czego?] i połączono z błonnicą i tężcem, jako DPT.
SZCZEPIONKA TA NIGDY NIE BYŁA BADANA ZGODNIE Z ZASADAMI NAUKOWYMI OBOWIĄZUJĄCYMI W MEDYCYNIE, to nie spowodowało wprowadzenia zakazu jej sprzedaży.
Już w 1933 roku udowodniono jej zdolność do zabijania dzieci. T. Madsen opublikował pracę o śmierci dwojga dzieci w kilka minut po szczepieniu. Kolejne doniesienie zostało opublikowane w 1947 roku przez Matthew Bardy. Autor ten opisał uszkodzenie mózgu u dwojga dzieci i ich śmierć po szczepieniu przeciwko krztuścowi. W 1948 r. Beyers i Moll opisali kolejne przypadki śmierci w 72 godziny po szczepieniu.
Już!!! w 40 lat później FDA opublikował dane udowadniające, że faktycznie szczepionka ta powoduje w co najmniej jednym przypadku na 875 szczepionych dzieci albo konwulsje, albo epizody szoku i zapaści w 48 godzin po szczepieniu.
Autyzm: nowa forma zatrucia rtęcią
Narodowe Studium Encefalopatii Dziecięcej przeprowadziło w Wielkiej Brytanii badania , które opublikowano w 1981 roku. Raport ten potwierdził statystyczny związek pomiędzy szczepionką przeciwko krztuścowi, a ostrym zapaleniem mózgu prowadzącym do trwałego uszkodzenia.
Powtórna analiza problemu związku krztuśca z uszkodzeniem mózgu przeprowadzona w 10 lat później potwierdziła istnienie takiego związku. W 1994 r. kolejny raport, tym razem Instytutu Medycyny Narodowej, potwierdził występowanie powikłań mózgowych w okresie 7 dni po szczepieniu DPT.
Związek pomiędzy zespołem nagłej śmierci niemowląt, a szczepieniami przedstawił ostatnio dr WILLIAM TORCH z zespołem, z Uniwersytetu of Newada School of Medicine w Reno. Naukowcy przebadali zespół nagłej śmierci niemowląt w 103 przypadkach i stwierdzili : 6,5 % dzieci zmarło w 12 godzin po szczepieniu, 13 % zmarło w ciągu 24 godzin po szczepieniu, 26% zmarło w ciągu 72 godzin po, a kolejne 37% w kolejnym tygodniu, reszta zmarła w okresie do 3 tygodnia po szczepieniu.
Journal of the American Medical Asociation przedstawił z kolei pracę w której udowodniono, że dzieci z astmą umierają 8 razy częściej po szczepieniu DPT w ciągu 3 dni. Szczyt zgonów tj. 85% notuje się w okresie od 2 do 4 miesiąca po szczepieniu DPT. No tak, ale wg jednego z autorów tego Oświadczenia prof. A.Zielińskiego-Money.pl, te prace to “Bezwartościowe żonglowanie niepotwierdzonymi nigdzie danymi” [ Andrzej Zwoliński-Money.pl]. nota bene, ten Pan pełni funkcję konsultanta krajowego ds epidemiologii. Ciekawe, jak ta sama osoba może pełnić rolę konsultanta i jednocześnie brać udział w zakupach szczepionek?
W lipcu 1986 Amerykańska Izba Kongresu przedstawiła dane dotyczące wypłaty 16.2 miliona dolarów przez producentów DPT dla 52 dzieci poszkodowanych przez DPT i MMR.
Jak Wielce Szanowni Czytelnicy możecie się zorientować podobny Instytut Zdrowia Publicznego w Polsce niczego podobnego nigdy nie opublikował. A więc jak to jest ? W krajach wytwarzających szczepionkę DPT są powikłania i firmy produkujące te, “najlepiej przebadane produkty farmaceutyczne” wypłacają olbrzymie odszkodowania rzędu 300 000 dolarów na dziecko, a w Polsce brak powikłań?
Mało tego, przeprowadzona ankieta, szczególnie wśród młodych lekarzy, wykazała całkowity brak jakichkolwiek informacji o takich powikłaniach. Wszyscy zasłaniali się, że ani na wykładach z pediatrii, farmakologii, czy też chorób zakaźnych nikt ich o możliwości występowania takich powikłań nie informował.
Pozostawiam to także bez komentarza. Sami musicie się domyśleć, dlaczego tak się dzieje. Nie wymagajcie od lekarzy wiedzy na temat powikłań. A skąd oni mają ją zdobyć, jeżeli autorzy podręczników nic nie wspominają o powikłaniach ?
Od ok. 20 lat brak polskich czasopism medycznych w których łamach można by wymieniać informacje o powikłaniach.
Ale to nie wszystko. Ostatnio, ruszyła w Polsce ofensywa straszenia społeczeństwa. Czym ? No, nie zgadniecie, KOKLUSZEM! Np. Portal Biomedical podaje cyt:”Koklusz jest bardzo zakaźny i może okazać się śmiertelny w niektórych przypadkach, przede wszystkim u dzieci, które nie były szczepione”.
i dalej,
“Przynajmniej 26 zgonów i 21 000 zachorowań zanotowano przez FDA w USA” . Dane z USA potwierdzają epidemię kokluszu. Notuje się najwięcej zachorowań od 60 lat. Ale dodają, że 84% chorujących, to dzieci prawidłowo zaszczepione 4 dawkami. Tak więc epidemia wybuchła wśród zaszczepionych!!!
Dlaczego polscy eksperci tego nie podają?
Mało tego, okazuje się, że tzw epidemie krztuśca występują sezonowo co 4-5 lat, bez względu na stosowane szczepienia i liczbę zaszczepionych. Tym samym lansowana od 1929 roku teoria odporności stada nie znajduje ŻADNYCH PODSTAW NAUKOWYCH ANI MEDYCZNYCH, ale dla zysku jest systematycznie nagłaśniana. Tutaj także swój udział ma prof. A. Zieliński. W podanym artykule stwierdza, że aby uniknąć epidemii musi być co najmniej zaszczepionych ponad 90% społeczeństwa, a kilka akapitów poniżej podaje z dumą, że w Polsce jest zaszczepianych ok 98% dzieci. Czyli znacznie więcej aniżeli wymagana konieczność. Dlaczego więc atakuje te kilka rodzin nie chcących zaszczepić dzieci? Wg. tegoż Profesora jest to fakt bez znaczenia. Dlaczego więc obserwujemy taką ofensywę sekty szczepionkarskiej?
W 2010 roku pomimo zaszczepienia 81% populacji powyżej 3 roku życia, pełną dawką 4 szczepień, w Kalifornii wystąpiła”epidemia”. W Teksasie zaszczepialność wynosiła 81.5% i także chorowali głównie zaszczepieni. W Waszyngtonie zaszczepialność wynosiła aż 84%, i znowu chorowali głównie szczepieni. Te dane jednoznacznie obalają pojęcie odporności stada. Czyli znowu działania sekty szczepionkarskiej były na zasadzie: “powtarzaj każdą bzdurę dostatecznie długo, a ludziska uwierzą”.
Analiza tych faktów stawia kolejne pytanie : dlaczego kierownictwo Państwowego Instytutu do którego obowiązków należy informacja PT Lekarzy o stanie sanitarnym Polski nie podaje do publicznej wiadomości tych danych? Wyraźnie był widoczny brak rzetelnej informacji w czasie ostatniego posiedzenia zarówno Komisji Senatu jak i posiedzenia Sejmu!
Odpowiedz sobie Czytelniku sam na powyższe pytania. Na wszelki wypadek podam, za portalem Rynek Zdrowia z 06.07.2012 roku, że CBA wyjaśnia relacje koncernu z lekarzami. Chodzi nie o kogo innego, ale o koncern GSK, ten sam, który w USA został skazany na karę w wysokości 3 miliardów dolarów.
Jest jeszcze jeden problem. Otóż “Zdrowie Publiczne” to przecież nie tylko problem szczepień. Jak pamiętają Starsi, do lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku podawano dzieciom w szkołach niedobry tran. No, ale to działo się w czasach niedobrego komunizmu. Po dokładnym zapoznaniu się z danymi astronomicznymi można stwierdzić, że w okresie od 1970 roku do dnia dzisiejszego nie nastąpiła żadna zmiana osi Ziemi w stosunku do Słońca. Innymi słowy nie nastąpiło zwiększone promieniowanie elektromagnetyczne wpływające na tworzenie w naszych organizmach witaminy D. Rozumiem, że w tamtych złych czasach PZH bał się interweniować w sprawie powrotu tranu dla dzieci. Jak wiadomo od 22 lat żyjemy w Polsce “wolnej i niepodległej”. Dlaczego istniejący pod zmienionym szyldem, Narodowy Instytut Zdrowia nie zadbał o tran dla dzieci i młodzieży?
Jest to bardzo ciekawy problem medyczny, ponieważ przeprowadzono odpowiednie prace naukowe w USA , a przecież eksperci zdrowia są na “bieżąco” z wiedzą, wykazujące celowość podawania witaminy D. Konkretnie: doświadczenie przeprowadzono w oczywisty i prosty sposób: w jednej szkole szczepiono dzieci przeciwko grypie a w drugiej szkole podawano tran. Było to w tym samym mieście i warunki ekonomiczne rodzin były podobne. Okazało się, że dzieci szczepione chorowały kilkakrotnie częściej, aniżeli dzieci otrzymujące tran. Poza tym podawanie tranu było znacznie tańsze aniżeli koszt zaszczepienia ponad 500 dzieci.
I kolejny problem bagatelizowany przez ekspertów państwowych, bezmyślne poddawanie dzieci fluoryzacji. Liczne prace na całym świecie udowadniają, że podawanie dzieciom fluorupowoduje uszkodzenie centralnego układu nerwowego, obniża IQ, sprzyja występowaniu cukrzycy u młodocianych. Jednocześnie brak jakichkolwiek pozytywnych efektów stosowania fluoru. Wiadomo o tym od 1940 roku, od rozpoczęcia słynnego programu F w ramach projektu Manhattan. Wiadomo o tym od czasu stosowania fluoru w wodzie w obozach niemieckich i sowieckich łagrach. Jedynymi osobami, które o tym oficjalnie nie wiedzą są eksperci rządowi.
Czy w tej sytuacji nie należałoby zmienić nazwy Instytutu z Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego na Instytut Szczepień Toksycznych, ponieważ jak do tej pory, słyszymy tylko i wyłącznie o konieczności szczepień. Wszelkie dokumenty np. kontroli spożywczych są skrzętnie ukrywane pod płaszczykiem tajemnicy handlowej. A na jakiej to podstawie Państwowa Kontrola jest tajemnicą?
“TYLKO PRAWDĄ A PRACĄ NARÓD ŻYJE I DŹWIGA SIĘ, A KŁAMSTWO JAK OPIUM UPAJA , TRUJE I USYPIA” ks.prof. Walerian Kalinka
Istnieją dwie przyczyny tego, że ludzie kłamią: niektórzy robią to z powodu niewiedzy, niedbalstwa [wstyd się przyznać], inni robią to celowo z pełną świadomością.
Jak podałem powyżej, już w 1981 roku Brithish National Study of Encephalopatia Children stwierdził, że szczepionka przeciw krztuścowi, czyli DPT, powoduje ostre zapalenie mózgu i trwałe uszkodzenie mózgu. W 1994 roku potwierdził to Instytut Medycyny w USA.
A w Polsce, ponad 20 lat później, bez żadnych badań, Narodowy Instytut Zdrowia zaprzecza tym faktom. Musicie sobie PT Czytelnicy sami odpowiedzieć do której grupy można zaliczyć autorów tego oświadczenia.
Od ponad 22 lat mamy Polskę wolną i niepodległą, a sprawy zdrowia, niestety, zamiast się wyjaśniać, coraz bardziej są zamącane. Podkreślam : od ok. 20 lat brak czasopism medycznych uniemożliwia prowadzenie wymiany informacji pomiędzy lekarzami. Zamiast tego, są oni indoktrynowani przez foldery reklamowe przemysłu farmaceutycznego, do czytania których, Ministerstwo Zdrowia przymusza młodych lekarzy punktami edukacyjnymi. Wprowadza indoktrynację medycyny. Jedynym sposobem przedstawiania problemów są niektóre blogi.
Gdańsk 12.08.2012r.
P.S. Z ostatniej chwili. Jak podaje dr Laura Hewitson z Uniwersytetu w Pittsburgu w referacie wygłoszonym na Konferencji Międzynarodowej Badań nad Autyzmem IMFAR w Londynie, po podaniu małpom siedmiu standardowych szczepionek, rekomendowanych dla dzieci w pierwszym roku życia przez Amerykańską Akademię Pediatrii AAP oraz Centrum Disease Conrol -USA, u małp wystąpiły objawy, które są podobne do objawów autyzmu stwierdzanych u dzieci. Nieszczepiona, grupa kontrolna nie wykazywała takich objawów.
Wyraźnie widać, że dzieci traktuje się gorzej jak przysłowiowe małpy. I “nasi” pediatrzy nic o tym nie wiedzą! ?
Oraz 50 dalszych publikacji u autora.

poniedziałek, 10 września 2012

Trzy wybuchy nuklearne na Manhattanie – 9-11 2001


Mało kto wie, że zagadka w jaki sposób pamiętnego 9-11-2001 dokonano zniszczenia trzech wież na Manhattanie, została rozwiązana już kilka lat temu. Publikacje Dimitri Khalezowa (Chalezowa) nie są reklamowane, nawet przez znanych dziennikarzy i prezenterów zajmujących się na codzień światową konspiracją. Świadczy to o tym, że większość tych ludzi to są wstawieni agenci, mający za zadanie kontrolowanie wycieku tych najbardziej niebezpiecznych informacji.
Jednak czas gra na ich niekorzyść, blokując Khalezowa, ujawniają swoją faktyczną misję, bowiem nie ma innego wytłumaczenia na to co się stało 9 września 2001 roku na Manhattanie niż opisany przez Rosjanina wybuch trzech bomb atomowych. 
Poniżej prezentuję kompilację artykułów, które opublikowałem wcześniej na blogu Monitorpolski na WordPressie. Sądzę, że dla większości czytelników na tym blogu będzie to nowość.  Materiał nie jest pełny, Khalezow dokładnie opisał swoją teorię w dość obszernej pracy, tak więc pewne rzeczy mogą być niejasne.
Gdy pisałem poniższe artykuły  podejrzewałem, że Khalezow nieco się zapędził w swoich tezach. Twierdził np., że samolotów nie było – w miejscu gdzie miały one uderzyć dokonano eksplozji.

Opierał się kilku zeznaniach świadków, którzy mówili  o „eksplozjach”, nie wspominając jednocześnie o żadnych samolotach. Jeden z kamerzystów w helikopterze telewizyjnym twierdził, że o samolocie powiedział mu pilot, podczas gdy w tym samym czasie na ekranach telewizorów jego kamera pokazywała wbijający się samolot. Co ciekawsze, kamerzysta zrobił najazd na budynek dokładnie w momencie gdy samolot zbliżał się do wież. W szerszym ujęciu samolotu jednak nie było widać.
Podejrzenie, że 11 września 2001 roku w wieżowce WTC nie uderzyły żadne samoloty, jest bardzo odważnym i ryzykownym krokiem ze strony Khalezowa. Wszyscy przecież widzieliśmy na ekranach telewizorów co się stało.
Jednak argumenty Khalezowa są przekonujące – stalowy np. młotek z łatwością zgniecie aluminiową np. łyżkę. A jeśli prędkość młotka wynosi kilkaset kilometrów na godzinę, to z łyżki zostanie cieńka blacha. I dokładnie tak się powinno stać z samolotami, które uderzyły w stalową konstrukcję wież. Nieważne czy to wieże (młotek) się poruszały w kierunku samolotów, czy też samoloty (łyżka) się poruszała w stronę wież – energia kinetyczna była ta sama i powinna się skupić na słabszej konstrukcji jaką były samoloty.
Inaczej mówiąc, samoloty powinny się rozpłaszczyć na wieżach i spaść w dół, nie robiąc budynkom większej szkody – tak zresztą były one zaprojektowane. Konstruktorzy mówili o bezpieczeństwie wież, nawet w przypadku wielokrotnego uderzenia wielkiego samolotu. Należy przypomnieć, że wieże były zbudowane głównie ze stali – każda z nich zwierała jej kilkaset tysięcy ton. Beton był wypełnieniem, służył też do konstrukcji podłóg. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia stalowych kolumn, zrobionych z blachy o grubości kilku cali, by zrozumieć jak trudno było by je przebić.
Sądzę, że jest tylko jeden sposób by samoloty mogły by się wbić w te budynki – droga musiała by być utorowana przez pociski np. ze zubożonego uranu – tego nie można zresztą wykluczyć, gdyż na nagraniach wideo, zanim samolot uderza w budynek, widać błysk. Droga dla samolotów mogła też być przygotowana przez  wcześniejsze podpiłowanie czy też wysadzenie kolumn.
Khalezow uważa jednak, że samolotów w ogóle nie było. Zostały nałożone na sygnał z kamer wideo, a ten, już z wkomponawanymi samolotami,  dostarczony stacjom telewizyjnym. Należy pamiętać, że transmisje na żywo szły przez pośrednika. Wyciemnienie obrazu na kilku nagraniach wbijającego się samolotu jest bardzo podejrzane, tym bardziej, że przez moment widać jakby samolot przebijał się przez całą wieżę na wylot, co jest absurdalne.
Jeszcze rok temu uważałem to za dezinformację, teraz jednak wcale nie jestem taki pewien, że użyte zostały samoloty – skomplikowało by to poważnie operację, zwłaszcza jeśli chodzi o zdalne sterowanie samolotami tak, by się wbiły we właściwe fragmenty budynków.
Najciekawsza jest jednak sama teza, że budynki zostały zniszczone trzema podziemnymi eksplozjami bomb jądrowych o mocy 150 kT każda. Choć wydaje się to niemożliwe, żeby w samym centrum Manhattanu wybuchły bomby jądrowe, jest to jedyne logiczne wytłumaczenie tego, że stalowe budynki zamieniły się w drobny pył. Żadna inna siła nie była by w stanie tego zrobić, żadne „nanotermity”, które wg. Khalezowa są dezinformacją, żadne konwencjonalne metody.
Linki (będą uzupełniane): http://www.dimitri-khalezov-video.com/
============================================================
Kilka faktów o zamachu na WTC


Ameryka bardzo zmieniła się przez ostatnie dziesięć lat. Zmienił się też świat. Totalitarne prawa, obostrzenia i posunięcia polityczne wprowadzone w celu walki z tzw. “terroryzmem” ograniczyły w poważnym stopniu wolność osobistą, pozwoliły na inwazję wojsk “sprzymierzonych” w Afganistanie i Iraku i ostatnio Libii, czego efektem jest ponad 6 milionów ofiar, a zanosi się na znacznie więcej. “Wojna z terroryzmem”, która jak ostrzegał G.W. Bush może trwać nawet 100 lat zastąpiła w pełni zimną wojnę pomiędzy krajami kapitalistycznymi i socjalistycznymi.
Chyba nikt z osób, które zapoznały się z faktami nie ma dzisiaj wątpliwości, że cała ta diabelska strategia została dawno zaplanowana, a jej celem jest zniszczenie wszystkich religii, wprowadzenie jednej “światowej” oraz zalegalizowanie “rządu światowego”. Z badań dotyczących ostatecznego celu powołania tego “Nowego Porządku Świata” wynika jeszcze bardziej niepokojący wniosek – chodzi o eksterminację większości ludności świata, a planetarny totalitaryzm ma być po to by żadnym większym grupom ludności nie udało się gdzieś przetrwać i ruszyć z kontrnatarciem. Na Ziemi mają pozostać tylko ci “wybrani”.
Momentem przełomowym w realizacji tej strategii był zamach na World Trade Center, który miał miejsce 11 września 2001 roku. Oficjalna historia z 19 Arabami, którzy za pomocą scyzoryków położyli na kolana największą potęgę świata jest kpiną z nas wszystkich, dowodem na szaleńczy cynizm elit światowych, które traktują ludzkość jako wielkie stado bezrozumnego bydła.
Skutki zamachu na WTC odczuwamy i w Polsce. Ćwiczące na obywatelach brygady antyterrorystyczne, militaryzacja policji, straży miejskiej i innych służb budzi usprawiedliwiony niepokój, że planowane może być wprowadzenie terroru państwowego. Do tego dochodzą zagrożenia szczepionkami, które mogą być sposobem na rozprzestrzenianie chorób zamiast remedium, wprowadzanie żywności GMO, która wg. niezależnych badań może powodować wiele chorób i bezpłodność, opryski chemiczne w postaci tzw. “chemtrails”, szkodliwe dodatki do żywności i napojów, terror sądowo-prokuratorski, obniżanie poziomu życia za pomocą nieuzasadnionych podatków i kar, wciąganie lichwą w ruinę, itp, itd. Ludzie to widzą, stąd pojawiają się niepokojące publikacje jak “Leśnego” czy Alefa Sterna. Stąd też istnienie tego bloga i powstanie tego artykułu. Niezwykle ważnym jest bowiem uświadomienie społeczeństwu, że to co się dzieje jest niczym innym jak realizowanym powoli i skutecznie ludobójstwem sterowanym przez międzynarodową “kabałę” światowej elity bankowo-przemysłowej.
Sądzę, że najlepszym sposobem na uświadomienie zagrożenia jest podawanie faktów. Nie jest nawet konieczne ich specjalne analizowanie – niektóre wnioski są oczywiste. Poniżej w punktach przedstawiłem tylko wybrane fakty na temat zamachu na World Trade Center, ale sądzę że są dość wymowne.
1. Project for New American Century (Projekt dla Nowego Amerykańskiego Stulecia). Dokument został opublikowany we wrześniu 2000 roku przez grupę wpływowych polityków, biznesmenów i przedstawicieli mediów (m.in. David Epstein, Paul Wolfowitz, William Kristol, Robert Kagan, Donald Rumsfeld, Richard Perle, Francis Fukuyama, John R. Bolton, Dick Cheney, Jeb Bush, Steve Forbes). Zatytułowany “Przebudowa amerykańskiej struktury obronnej” (Rebuilding America’s Defences) nawoływał do rewolucji w armii amerykańskiej, która miałaby stworzyć z tego kraju dominującą w świecie siłę militarną. Autorzy uważali, że aby przyspieszyć ten proces potrzebne jest katalizujące wydarzenie na miarę Pearl Harbour. Rok później takie wydarzenie faktycznie miało miejsce, a armia wojsk “sprzymierzonych” uderzyła z bezpodstawną krucjatą na Afganistan i Irak. Niedawno nastąpił atak na Libię, w następnej kolejce są Iran i Pakistan, a najbardziej na tym tracą mieszkańcy samych Stanów Zjednoczonych. Siły “sprzymierzone” to także, a może przede wszystkim kilka krajów europejskich: Wielka Brytania, Francja, Niemcy. Tam usadzeni są międzynarodowi bankierzy, którzy tym wszystkim sterują.
2. Ćwiczenia NORAD (North American Aerospace Defense Command – Pólnocnoamerykańskie Dowództwo Obrony Przestrzeni Powietrznej) . Już na dwa lata przed zamachem NORAD przeprowadzał ćwiczenia związane z teoretycznym porwaniem samolotów pasażerskich, które mogłyby zostać użyte jako broń. Jednym z przewidywanych celów były budynki World Trade Center. Innym celem miałby być Pentagon, jednak ze względu na “nierealność zajścia takiego zdarzenia” ćwiczeń nie przeprowadzono. Natomiast w dniu zamachu odbywało się pięć różnego rodzaju ćwiczeń wojskowych i CIA, polegających m.in. na symulowanym porwaniu samolotów pasażerskich (!) Ćwiczenia te z pewnością sparaliżowały system obronny USA gdyż spowodowały, że faktyczny atak został potraktowany jako symulacja. Podobne ćwiczenia notowane były zresztą w przypadku innych wielkich zamachów terrorystycznych, co może wskazywać na to, że większość aktów terroryzmu to jest terroryzm państwowy.
3. Spóźniona reakcja ze strony NORAD . Standardową procedurą dla lotnictwa amerykańskiego w przypadku nieusprawiedliwionego zboczenia z kursu samolotu pasażerskiego jest natychmiastowe wysłanie myśliwców. W 2000 roku procedurę tę zastosowano w 129 przypadkach. Myśliwce wysłano w momencie gdy pierwszy samolot uderzył już w WTC. Co więcej, wysłano je z odległych baz, mimo że w pobliżu Nowego Jorku powietrzu znajdowały się inne maszyny, a Nowy Jork otoczony jest lotniczymi bazami wojskowymi. Według obliczeń prędkości myśliwców nie wykorzystywały one nawet w połowie swoich możliwości. W przypadku ataku na Pentagon również nie wysłano myśliwców, co jest wprost niewiarygodne. Z zeznań Sekretarza Transportu Normana Mineta wynika, że za powstrzymanie wysłania myśliwców odpowiadał bezpośrednio wiceprezydent Dick Cheney.
4. Sieć ponad 200 agentów Mossadu (mówi się nawet o 600 agentach) operujących na terenie USA przed zamachem na WTC. Mowa o tym w 4-częściowym reportażu Fox News, który został wyemitowany zaraz po zamachu na WTC. Należy tu dodać, że izraelski wywiad rzekomo ostrzegał Amerykanów przed zamachem, w reportażu FOX News Izraelowi zarzuca się ukrywanie tych informacji. Niektórzy z tych agentów przebywali w pobliżu rzekomych islamskich zamachowców (siatka w Hollywood na Florydzie śledząca czy też opiekująca się Mohamedem Attą).
5. Związek głównego zamachowcy Mohameda Atty z lobbystą, rebublikaninem – kryminalistą Jackiem Abramoffem. Abramoff, który pracował dla administracji Busha odbywa obecnie wyrok 5 lat więzienia, nikt jednak nie przeprowadzał dochodzenia dlaczego w tygodniu poprzedzającym zamach terroryści islamscy przebywali na jachcie Abramoffa w pobliżu Florydy. Dużo wskazuje na powiązania Abramoffa z izraelskim Mossadem.
6. Agenci Mossadu złapani przebrani za Arabów. Historia ta była głośna zaraz po zamachu. Policja w New Jersey została poinformowana o grupie pięciu rozradowanych Arabów, którzy nagrywali katastrofę z brzegu rzeki Hudson.


Okazało się, że nie byli to Arabowie, a izraelscy Żydzi przebrani za Arabów. Pracowali w USA w firmie transportowej Urban Moving Systems. W ich samochodzie wykryto ślady po materiałach wybuchowych. Izraelczyków deportowano pod zarzutem … braku wiz. W izraelskiej telewizji kazał się wywiad z nimi, w którym przyznali się, że zostali wysłani w celu “dokumentacji wydarzenia“. Wywiad jest dostępny na YouTube, jakoś nikt się nie kwapi tego pokazać w telewizji polskiej.
7. Unieszkodliwiony zamach na Most Waszyngtona w Nowym Jorku. Samochód ciężarowy wyładowany materiałami wybuchowymi został zatrzymany w dniu zamachu na WTC. Krótka telewizyjna wzmianka mówi o dwóch podejrzanych. Nigdy więcej o tym planowanym zamachu nawet słówkiem nie wspomniano, nie wiadomo też kim byli zamachowcy.
8. Pociski rakietowe ze zubożonym uranem zainstalowane w samolotach. Widać to wyraźnie na nagraniach wideo – uderzenie samolotu w wieżę, w obu przypadkach poprzedza błysk. Bez użycia pocisków samoloty nie byłyby się w stanie przebić przez gęstą siatkę, którą tworzyły stalowe kolumny. Konstruktorzy budynków obliczyli je na wielokrotne uderzenia największych samolotów pasażerskich. Konstrukcje były praktycznie niezniszczalne. Zostało to dokładnie udokumentowane w raporcie niemieckich inzynierów (link na końcu).
9. Bomby atomowe w budynkach WTC. W 26 odcinkowym wywiadzie, rosyjski agent wywiadu i fizyk, Dimitri Khalezov, dowodzi, że zamiany wież w pył mogła dokonać tylko eksplozja bomb atomowych.

Tak umieszczone były bomby wg Khalezova
Okazuje się, że możliwość detonacji za pomocą bomb atomowych o mocy 150kT była przewidziana w planach konstrukcyjnych budynków!
Według konstruktorów były one jedyną rozsądną opcją w przypadku konieczności zburzenia wież. Na zdjęciach lotniczych po zamachu wyraźnie widać, w których miejscach mogłaby być dokonana eksplozja. Teoria Khalezova jest jedyną, która tłumaczy zamianę betonu i stali w pył. Tłumaczy też niesamowite skręcenia ocalałych części stalowych kolumn (pole magnetyczne powstałe na skutek wybuchu atomowego) oraz fakt natychmiastowej zamiany w pył wież – przez co zapadły się one z prędkością swobodnego spadku. Wybuch atomowy powoduje bowiem tak silne drgania, że wiązania atomowe zostają naruszone i cała konstrukcja łącznie z jej zawartością zamienia się natychmiast w pył. W przypadku wież efekt ten był skuteczny do 2/3 wysokości, natomiast budynek WTC7 został spylony w całości, co widać wyraźnie na materiałach filmowych w postaci zapadnięcia się dachu – w momencie gdy dach się zapadał widać było bardzo wyraźnie jak olbrzymie ilości pyłu za nim podążały.  Zamachowcy wiedząc, że efekt spylenia nie obejmie górnych 1/3 konstrukcji wież 1 i 2, podminowali je dodatkowo termitem.Khalezov wysunał jeszcze jedną ciekawą hipotezę – że rząd amerykański mógł być zmuszony do wysadzenia wież za pomocą podziemnych bomb, gdyż w wieżach mogły być zamontowane gotowe do wybuchu ładunki termonuklearne pochodzące z łodzi podwodnej “Kursk” o sile wybuchu kilku megaton. Taki wybuch zniszczyłby całkowicie dużą część Nowego Jorku. Nie wiadomo czy naukowiec jeszcze żyje – w wywiadzie twierdził, że jego życiu zagraża poważne niebezpieczeństwo i dlatego zgodził się na wystapienie publiczne. W kolejnej serii wywiadów miał ujawnić kto stoi za zamachem, jednak do tej pory ten materiał się nie pojawił.10. Ślady termitu na miejscu katastrofy. W materiale pobranym zaraz po katastrofie znajdują się wyraźnie ślady termitu – związku chemicznego używanego do kontrolowanych detonacji konstrukcji stalowych. Odpowiednie ulokowanie ładunków (pod skosem na kolumnach stalowych) i komputerowe sterowanie ich wybuchem umożliwia takie zawalenie się budynków aby było jak najmniej zniszczeń. Budynki zapadają się na obszarze niewiele większym niż podstawa. Taki sam efekt można było zaobserwować w przypadku zawalenia się wież. Wyczerpująco na ten temat dowodził prof. Stephen Jones. Teoria ta została poparta przez wielu naukowców z uwagi na konkretne dowody w postaci mikrośladów.11. Zawalenie się budynku 7 kilka godzin po zamachu. 47 piętrowy budynek, w który nie uderzył żaden samolot, zwany WTC7 zawalił się 5 godzin po kolapsie drugiej wieży. Nowy własciciel obiektów (przejął je na 6 miesięcy przed zamachem) Larry Silverstein przyznał się w filmie dokumentalnym PBS, że zdecydowano o zburzeniu budynku gdyż szalały w nim pożary. Uzył słowa “pull” czyli “pociągnąć” co w języku fachowym oznacza kontrolowaną detonację. Później się z tego wycofał twierdząc, że miał na myśli “wycofanie ludzi” – było to wierutną bzdurą gdyż nikogo wówczas w budynku już nie było. Aby przeprowadzić kontrolowaną detonacje potrzeba przynajmniej 2 tygodnie przygotowań. Niewyjaśniona jest też sprawa relacji BBC z miejsca wydarzenia, gdzie na spikerka mówi o zawaleniu się budynku nr. 7, podczas gdy w jej tle nadal on stoi. Czyżby BBC nadawało według skryptu dyktownego z zewnątrz? Wszystko na to wygląda – tak więc media, nawet publiczne, są we władaniu międzynarodowej satanistycznej mafii, która dokonała tego i innych zamachów na ludzkość.
12. Odigo Instant Messages. Plotki na temat 4000 Żydów, którzy nie przyszli do pracy feralnego dnia mają swoje podstawy. Czołowa gazeta izraelska Jerusalem Post, zaraz po zamachu opublikowała artykuł, w którym przypuszczano, ze w zamachu mogło ponieść śmierć nawet 4000 obywateli izraelskich, którzy pracowali w WTC. Nieprawdą jednak jest, że “w zamachu nie zginęli Żydzi”, gdyż wśród nazwisk ofiar wiele jest żydowskich. Nie ma jednak potwierdzenia by jakikolwiek obywatel Izraela nie będący obywatelem USA (poza jedną osobą na pokładzie samolotu) faktycznie zginął w zamachu. Być może było to wynikiem ostrzeżenia wysłanego przez firmę Odigo Instant Messages (oferującej serwis swoim komunikatorem w internecie) na krótko przed tragedią. “Ostrzeżenie było dokładne co do minuty” przyznał się wicedyrektor Odigo Alex Diamantis dwa tygodnie po zamachu. Od tej pory nic nie wiadomo o wynikach śledztwa. Serwis Odigo pozwalał na selektywne wysyłanie informacji, np. tylko dla klientów posługujących się danym językiem czy danej narodowości. O wysłanym ostrzeżeniu poinformowało FBI zamachu przynajmniej dwóch klientów Odigo. Po zamachu firme przejęła Comverse Technology, zob.:  “Moniuszko” czy “Rubinstein”: http://monitorpolski.wordpress.com/2010/08/20/925/. Prezesem Comverse był międzynarodowy gangster Kobi Alexander, który uciekł do Izraela z setkami milionów zrabowanych dolarów.
============================================================
11 września 2011 roku, na dolnym Manhattanie wybuchły więc trzy bomby atomowe, każda o sile 10 krotnie większej niż te spuszczone na Hiroshimę. Dziwicie się więc, że tak starannie międzynarodowa sitwa banksterska stara się to ukryć przed opinią publiczną?
Miałem nic dzisiaj nie pisać. Ale nie mogę, zobaczyłem tego siwego palanta w TV i mało co mnie szlag nie trafił. Program w telewizji, w której ten siwy palant i oszust “europejski” wystąpił, był jedną wielką manipulacją. Pokazywane na okrągło zdjęcia Bin Ladena z pytaniem “czy śmierć Bin Ladena oznacza koniec terroryzmu” świadczą o tym na czyje zlecenie robi się taką manipulację.
Wiadomości są już w całości neonazistowską propagandą, Goebbels by był dumny, że można było doprowadzić do sytuacji, że wszystko co się wciska ludziom jest kłamstwem. Jego następcy w KGB, CIA i innych agencjach globalnego terroru, doprowadzili do tej wymarzonej sytuacji. Szef CIA William Colby, kiedyś się z dumą przyznał, że celem agencji jest doprowadzenie do sytuacji gdy wszystkie wiadomości będą kłamstwem, a ludzie będą w nie wierzyć. I chyba tak się stało – może nie wszyscy jeszcze wierzą siwym palantom, ale na pewno większość.
“No bo przecież on taki poważny, nie może kłamać”. A drań kłamie jak z nut, i wie że kłamie, wie jaka jest intencja tych kłamstw, że chodzi o wymordowanie większości populacji ziemskiej wcześniej wprowadzając zamordyzm, żeby nie było opozycji. Może więc nie “palant”, a międzynarodowy gangster.
Jemeński Żyd, Osama Bin Laden, którego poszukiwano rzekomo od 10 lat, nie żył już w grudniu 2002 roku. Ale to nawet nie jest istotne. FBI nawet go nie poszukiwało w związku z zamachem na WTC!
Figurował na liście najbardziej poszukiwanych, ale nie za zamach na WTC. Dlaczego więc siwy palant i ta cała masońska telewizja, która się zwie polską to nam wmawia?!
Al Kaida, owszem brała udział w zamachu, ale jako twór CIA, MI5 i Mossadu. Terror, który się tamtego dnia wydarzył nie pochodził od Arabów, a od agentów służb międzynarodowych – głównie Mossadu z czynnikami w CIA – to ujawnił były prezydent Włoch, Francesco Cossiga na pierwszej stronie, w drugim co do popularności dzienniku włoskim Corierre della Sera 30 listopada 2007 roku. Agenci Mossadu przyznali się na żywo co do celu ich pobytu w USA na żywo w telewizji izraelskiej, że “mieli zadanie rejestrowania wydarzenia”!
Zamach na World Trade Center był detonacją trzech bomb jądrowych 150 kiloton każda – pod budynkami 1, 2 i 7. O tym ostatnim się zresztą mało mówi, bo nie uderzył w niego żaden samolot.
Rozbiórka budynków za pomocą urządzeń nuklearnych była przewidziana w planach budynków, amerykańskie prawo wymaga podania od planisty metody wyburzenia. W latach budowy WTC nie było innej metody wyburzenia konstrukcji opartej na siatce potężnych kolumn stalowych wypełnionej betonem, jak nuklearna. Wbrew temu co można sądzić, metoda ta jest bezpieczna, promieniowanie gamma jest pochłaniane niemal w 100% przez grubą warstwę ziemi i skał.
Groźne mogłoby być odsłonięcie ruin, ale te niemal w całości zapadają się do utworzonej pod ziemią wielkiej komory. Większość materiału, z którego były zrobione budynki, a więc stal, beton i wyposażenie, a takżę isami ludzie, zostało rozniesione po Manhattanie jako mikrospopijny pył. Wybuch bomb, które w przypadku budynków WTC były na głębokości 77 metrów, spowodował falę sejsmiczną, która sproszkowała budynki powyżej. Wybuchy zostały zarejestrowane przez sejsmografy. Duża część fali poszła w kierunku najmniejszego oporu, a więc w górę – na budynek. Pozostała energia utworzyła wielką podziemną komorę, do której zapadła się część sproszkowanych budowli.
Na zdjęciach lotniczych zrobionych zaraz po katastrofie wyraźnie widać rozmiar zniszczeń. Ze znanych źródeł energii, jedynie nuklearna jest w stanie sproszkować blisko 2 miliony ton betonu i stali.
Tłumaczenia, że tony paliwa osłabiły konstrukcje stalowe i dlatego budynki się zapadły, są kryminalne, nie mają żadnych podstaw naukowych – proste obliczenia mogą wykazać o ile mogła się podnieść temperatura pół miliona ton stali w każdym z budynków na skutek spalenia paliwa i pożarów w budynku. Tych ostatnich zresztą było niewiele, o czym świadczą rozmowy telefoniczne ze strażakami.
Żaden budynek o stalowej konstrukcji się nie zapadł na skutek pożaru, w Madrycie 40 piętrowy wieżowiec palił się przez 2 doby i się nie zawalił.
Duża część paliwa, o ile nie całość spaliła się zresztą podczas wybuchu powstałego przy uderzeniu samolotów. To też można by dość łatwo obliczyć – czy ktokolwiek się o to pokusił?
Kolejna rzecz to szybkość upadku ruin, równa swobodnej szybkości spadania w powietrzu. Tego sprawcy nie mogli zmienić, zważając na technologię, której użyli. Budynki jako złożone z luźnych cząstek sproszkowanego betonu, stali i innych materiałów, musiały spaść swobodnie, bowiem nie było żadnego oporu – wszystkie cząstki spadały niezależnie od innych.
Sproszkowanie się budynków spowodowała fala sejsmiczna wywołana przez wielkie podziemne wybuchy atomowe. 150 kiloton było przewidziane dla wszystkich budynków – jest to maksymalna wielkość ładunków nuklearnych, które zezwala prawo amerykańskie do użycia w warunkach pokojowych.
11 lat temu, 11 września 2011 roku, na dolnym Manhattanie wybuchły więc trzy bomby atomowe, każda o sile 10 krotnie większej niż te spuszczone na Hiroshimę. Dziwicie się więc, że tak starannie międzynarodowa sitwa banksterska stara się to ukryć przed opinią publiczną?
Nawet jeśli, jak twierdzi Dimitri Khalezov, wysadzenie wież było konieczne by uchronić Manhattan przed jeszcze większą zagładą jądrową, to pozostaje pytanie – dlaczego nie ewakuowano ludzi chroniących się w środku, wręcz przeciwnie, zakazano im opuszczenia budynku?! Dlaczego skierowano strażaków do środka, wiedząc że za moment wieża będzie wysadzona? Czyżby to był rytuał zbiorowego morderstwa, swoista ofiara całopalenia, holocaust, dla boga lucyferian?
Khalezov wszystko dokładnie tłumaczy, jego argumenty trudno podważyć. Owszem, niektórzy się starają, ale efekt jest mizerny.
Budynki wyburzono metodą, jaka była wpisana w planach budowy tychże, jak się okazało zadziałała bardzo skutecznie. Bomby 150 kiloton mogły sproszkować wieże 1 i 2 tylko do 2/3 wysokości – to wynikało z obliczeń. Pozostała 1/3 mogła być częściowo zniszczona, sama góra praktycznie nietknięta. Widać to na nagraniach wideo – jak góra budynku w całości zapada się na niższe kondygnacje, które już jako proszek i drobne fragmenty opadają w dół. W przypadku wyższych kondygnacji sprawcy użyli ładunków wybuchowych, aby je osłabić. Stalowe kolumny zostały pocięte substancją o wysokiej temperaturze spalania stosowaną przy wyburzeniach – termitem, który odnaleziono w ruinach. Na nagraniach wideo np. widać jak stopiona stal z kolumn leje się strumieniem w dół. Samo to jest dowodem na to, że dokonano detonacji, a więc nie paliwo samolotowe było przyczyną kolapsu.
Budynek 7 jako znacznie niższy, był sproszkowany w całości. Widać to na nagraniach wideo, zapadający się dach pozostawia w powietrzu olbrzymią chmurę prochu – pozostałe na skutek oporu powietrza. Cała struktura była nietknięta, tylko że składała się z niezwiązanych z sobą cząstek. Coś jak rozsypująca się odzież wydobyta ze starych grobów – na pozór nietknięta, a tak naprawdę to tylko pył.
Oficjalny raport jest tylko i wyłącznie tzw. cover-up, czyli operacją ukrycia zbrodni. Cała komisja, która się pod raportem podpisała powinna odpowiedzieć przed trybunałem międzynarodowym jako współwinna ludobójstwu.
Operacja krycia sprawców zbrodni się nie zakończyła. Media alternatywne drążą bowiem temat i mało kto obecnie wierzy w oficjalną wersję Arabów ze scyzorykami. Sposoby naukowe dezinformacji już nie działają, jest już zbyt wiele innych oczywistych dowodów zbrodni, jak choćby kolaps budynku 7, w który nie uderzył żaden samolot, czy też fakt ukrycia dowodów w postaci nagrań wideo Pentagonu. Nie ma żadnego innego powodu by nagrania rzekomego samolotu, który uderzył w Pentagon nie były udostępnione opinii publicznej. W jaki sposób udało się zaraz po ataku zarekwirować wszystkie nagrania z 80 kamer otaczających Pentagon?!
BBC popełniła poważny błąd emitując na żywo doniesienie o zawaleniu się budynku 7, podczas gdy on jeszcze stał w tle. Spikerka się zorientowała, ale było już za późno – materiał poszedł. Jest on dostępny w necie i na pewno będzie dowodem w sprawie udziału dziennikarzy w tej ohydnej zbrodni.
Z kolei, na nagraniach wideo samolotów widać błysk, bezpośrednio poprzedzający uderzenie ich w wieże. To oczywiste, że aluminiowe samoloty nie mogłyby się wbić w całości w stalowe konstrukcje, które były zresztą obliczone na wielokrotne uderzenia samolotów tego kalibru. Samoloty powinny się po prostu odbić i spaść w dół zostawiając olbrzymią kulę ognia wybuchłego paliwa. Błysk mógł pochodzić z doczepionych do samolotów pocisków z głowicą z zubożonego uranu, który to w postaci płynnej utorował drogę samolotom. Pociski uranowe są stosowane powszechnie w nowoczesnych wojnach, zresztą z bardzo negatywnymi dla zdrowia żołnierzy skutkami.
Aby ukryć sprawców zbrodni, w internecie pojawia się ostatnio dużo dezinformacji. Widać zmianę w taktyce – obecnie celem jest ośmieszenie “teorii konspiracji”. Pojawiły się np. sensacyjne materiały “potwierdzające” w 100%, że do ataku użyto tajnej technologii UFO, i że w wieże w ogóle nie uderzyły samoloty – te zostały po prostu dodane przed emisją przez stacje telewizyjne. O dziwo w nagraniach, które miały być rzekomymi dowodami manipulacji wideo, ukryto błyski przed uderzeniem samolotów w wieże, by pozbyć się kłopotliwego tematu. Sensacyjne nagranie “kuli” która uderza w wieże też jest bardzo wątpliwe, bowiem nigdy wcześniej go nie prezentowano. Pojawiło się tak nagle, jak nagrania rzekomego Bin Ladena, podczas gdy prawdziwy już dawno nie żył. Taki sposób dezinformacji ma działać na tych, kierujących się zdrowym rozsądkiem. Ma też służyć agentom dyskredytującym “teorie konspiracji” stwierdzeniem – “oni sądzą, że w wieże w ogóle samoloty nie uderzyły!”. Ludzie propagujący tę dezinformację również będą rozliczeni.
Nie będę się rozwodził nad tym kto dokonał tej zbrodni. Jest to oczywiste – ludzie, którym zależało na wznieceniu wojen na Bliskim i Dalekim Wschodzie oraz na zniszczeniu wolności w Ameryce i Europie. Poprzez “Patriot Act” i kolejne zarządzenia egzekucyjne Prezydenta, dokonano zniszczenia Konstytucji USA, tak wspaniale chroniącej Amerykanów przed totalitaryzmem. W Europie po zamachach dokonanych zresztą przez tych samych sprawców też obserwujemy ograniczenie praw człowieka. Połączone jest to z atakiem ekonomicznym i niszczeniem biologicznym oraz prawnym. Występuje to w większości krajów Europy, np. bezprawie w Polsce jest wynikiem nie tylko pozostałości po komunie, ale i dyrektyw płynących z terrorystycznego “rządu światowego”. Większość ludzi jednak o tym jeszcze nie wie, a ci co się domyślają nie chcą w to wierzyć. Fakty jednak są bezwzględne i nie da się ich zmienić.
==============================================================
Dla tych, którzy wątpią w możliwość detonacji nuklearnych na Manhattanie podam konkretny argument: – Metoda detonacji nuklearnych budynków 1,2 i 7 WTC była oficjalną zaakceptowaną w planach budowy. Zatwierdził ją ówczesny gubernator stanu Nowy Jork, Nelson Rockefeller. Pod budynkami wykopano tunele, którymi w każdej chwili mogłyby być dostarczone ładunki nuklearne o sile 150kT każdy. Tunele biegły od budynku 7 do 1 i 2.
Kolejność wyburzeń wież wskazuje na to, że te tunele wykorzystano tak jak to było w planach. Dowodów na użycie ładunków nuklearnych nie brakuje – począwszy od olbrzymiej ilości pyłu, po ogniska lawy i stopionej stali, które się żarzyły miesiącami. Żadna inna siła nie była w stanie zmienić 2 mln ton stali, betonu i innych materiałów, z których zbudowane były te budynki. Ponieważ prawo USA zabrania używania ładunków jądrowych o sile ponad 150 kT w czasie pokoju, to użyto właśnie takich bomb. Moc 150 KT wystarczyła na zamianę w pył WTC 7, natomiast było za mało na wieże – dlatego do osłabienia konstrukcji użyto tam termitu i być może mikro-ładunków nuklearnych. Najlepszym dowodem na użycie ładunków nuklearnych jest implozja budynku 7 – wyraźnie widać, jak dach zamienił się nagle w pył. Pył ten w dużej ilości podążał za opadającą swobodnie konstrukcją.

Gdzie się podziała ogromna ilość materiału, z którego zbudowane były budynki? Otóż teoria Khalezova w pełni to wyjaśnia – ładunki wytworzyły olbrzymie komory pod powierzchnią ziemi i tam zapadł się pył i resztki stalowych kolumn. To co widzieliśmy na powierzchni to było ok. 40 ostatnich pięter, które nie uległy spyleniu.
Widać było stopiony granit (na zdj. po lewej), poskręcane stalowe kolumny, które wygięło potężne pole elektromagnetyczne wywołane przez wybuchy. Po więcej szczegółów odsyłam do obszernego wywiadu z Khalezovem, do którego linki znajdują się w poprzednim artykule: http://monitorpolski.wordpress.com/2011/09/06/kilka-faktow-o-zamachu-na-wtc-2/.
11 września – finał, Gordon Duff – 19.02.2011 [fragment]

tłumaczenie Ola Gordon
[…] W sprawiedliwym świecie, ta trójka (David Ray Griffin, Christopher Bollyn and Richard Gage), oraz może kilkanaście osób więcej mogłoby nosić Medal Wolności. Niewiele osób od ukrzyżowania Chrystusa cierpiało tak jak tych trzech. I w końcu, nasz wiek zaznaczy się tymi czterema, bardziej niż Bush czy Obama. Jedno nazwisko zostanie tutaj dodane, a znane przez nielicznych:
Dimitri Kalezow
Kalezow to oficer armii byłego Związku Radzieckiego, który pracował w bardzo tajemniczym świecie wykrywania nuklearnego. Drzwi które otwiera zagrażają naszym opiniom, w ostatnich dziesięcioleciach, ujawniając tajemniczy świat oszustwa, zbyt druzgocącego dla większości by je zaakceptować. Ale, tak dziwaczne, jak jego opowiadania mogą się wydawać, spośród wszystkich dyskutujących o 11 września, tylko Dimitri Kalezow ma CV, które stawia go w czołówce.
Reszta z nas mówi o 11 września, wyznajemy nasze teorie i łączymy “kropki,” prawdziwe czy wyimaginowane, przesuwając publikę w kierunku prawdy, którą może być to w co społeczeństwo chce wierzyć, niż to, co jest prawdziwe.
To była pułapka.
Tylko Dimitri może potwierdzić, a nie “łączyć.” Kiedy Dimitri mówi nam, że szef operacji Mossadu, Mike Harari przyznał, że zaplanował 11 września, to dlatego, że Dimitri tam był. To jest potwierdzenie, a nie domniemanie, poparte gotowością badań na wykrywaczu kłamstw. Żaden inny dowód nie ma takiego znaczenia. Nauka nie powinna być subiektywna, ale wszyscy wiemy lepiej. Po 11 września, Narodowy Instytut Standardów wyprodukował obszerny dokument, tysiące stron, pełen naukowych śmieci i niedorzecznych przypuszczeń. Komisja 11 września poszła jeszcze dalej, choć większość członków teraz to przyznaje.
Kalezow mówi: “Aresztujcie tego człowieka, on to zrobił, a ja to potwierdzę.”
I dlatego jego nazwisko jest na tej liście.
Kalezow stwierdza również, wspierany przez ofertę testu na wykrywaczu kłamstw, że, jako oficer sowiecki ds. nuklearnych, został poinformowany o umieszczeniu dużych burzących ładunków jądrowych pod WTC i Sears Tower. Tak więc Kalezow kładzie na stół dwie rzeczy, dopuszczalne zeznania w procesie zbrodniczego spisku, który obejmuje izraelski wywiad w planowaniu i realizacji 11 września, oraz obecność burzących urządzeń jądrowych, znanych rządowi sowieckiemu, zgodnie z traktatami między dwoma państwami.
Zauważmy, że te “ładunki burzące” są termojądrowe, schowane wiele metrów pod piwnicami, i praktycznie nie promieniują. To nie były, nie są “mikro-nuki.” […]
Anatomia wrabiania
Wiktor Bout, “upadły facet” Departamentu Sprawiedliwości kiedy rozsypuje się narracja o 11 września, J.B. Campbell – 21.02.2011

Jak czytelnikom VT [Weterani Dzisiaj] wiadomo, w budynek Pentagonu wpadła rakieta morska zwana Granit, pochodząca z sowieckiej ery, przez amerykański rząd znana jako Shipwreck [niszczyciel morski], gdyż działa w następujący sposób: niszczy wielkie okręty takie jak lotniskowce. W przeciwieństwie do normalnych rakiet sterowanych, wykonana jest ze stali i waży 7,7 ton. Pędzi 2,5 Macha i nie może być zatrzymana przez żadną broń przeciwlotniczą. Uderza w okręt na linii wodnej, dlatego zrobione przez nią 3 m otwory w sześciu zewnętrznych ścianach Pentagonu były tuż nad ziemią, nie uszkodziła nawet źdźbła trawy na trawniku przed budynkiem.
Tu nie chodzi o Granit, ale raczej niewinnego człowieka, którego FBI i “Departament Sprawiedliwości” próbują wrobić, że dostarczył ją terrorystom 11 września. I pewnie by im się to udało, gdyby nie nasz nieustraszony dziennikarz VT Dimitri Kalezow.
Niewinnym człowiekiem w tej historii w stylu Hitchcocka jest rosyjski Niemiec o nazwisku Wiktor Bout. Victor był właścicielem firmy przewozów lotniczych w rozdartej wojną Afryce, gdy inne firmy zamknęły swoją działalność ze względu na nieprzewidywalną przemoc w wielu krajach afrykańskich. Wkroczył ze swoją flotą dosyć zużytych, ale sprawnych transportowców, i przez kilka lat wiodło mu się całkiem dobrze. Gdy ucichła przemoc, konkurenci pojawili się ponownie i postanowili wykluczyć Wiktora z biznesu. W końcu zrezygnował i wrócił do Rosji.
Przez kilka następnych lat Wiktor Bout (wym. ‘but’) siedział w domu i albo czytał książki, albo oglądał TV. Jego żona, Alla, miał małą agencją mody w Moskwie i utrzymywali się z jej dochodów. Ale to w tym przygnębiającym czasie, Wiktor był podejrzewany o zorganizowaniw dostawy odpalanych z ramienia pocisków ziemia-powietrze (SAM), dla zbrojnego skrzydła kolumbijskiej partii komunistycznej, FARC. Ale FBI nie myśli tak naprawdę. To był tylko pretekst by ściągnąć go do Nowego Jorku, i oskarżyć (potajemnie) o dostawy pocisków Granit dla terrorystów, których nie nazwali. Nie mogą tego zrobić, bo to pokazałoby światu, co naprawdę wydarzyło się 11 września 2001 roku.
Więc Wiktor siedział sobie, oglądał TV, kiedy odwiedził go przyjaciel, Rosjanin Andrew Smulian, i namówił go by poleciał z nim do Tajlandii i spotkał potencjalnych kupców jego dużego samolotu cargo, zaparkowanego w Zjednoczonych Emiratach. Wiktor nie miał nic lepszego do roboty i chciał sprzedać ten samolot. W podróży towarzyszył im inny przyjaciel, rosyjski pułkownik, który miał pomóc im przejść przez tajlandzką imigrację. Kiedy przybyli do Bangkoku, cała trójka została aresztowana przez tajlandzką policję na zlecenie FBI, za próbę sprzedaży SAM dla FARC. Nowy przyjaciel Wiktora, pułkownik, tego samego dnia został zapakowany na samolot do Moskwy. Smulianowi pozwolono uciec i udał się do Nowego Jorku, gdzie został tymczasowo aresztowany przez FBI, potem zwolniony. Wiktora oddano w ręce współpracującej tajlandzkiej prokuratury, po czym przekazano FBI, ostatnio wydano do Nowego Jorku, obecnie przebywa w notorycznym Metropolitan Correction Center, proces sądowy wyznaczono na wrzesień.
Dlaczego rząd rosyjski współpracuje z FBI, by aresztować i wysyłać niewinnego Rosjanina do więzienia? Cóż, rząd rosyjski nie powiedział prawdy, kiedy oświadczył, że z zatopionego okrętu podwodnego, Kursk, który zszedł na dno z całą załogą w dniu 12 sierpnia 2000 roku, wydobyto wszystkie pociski Granit. Co najmniej jeden z nich skradziono, i znalazł się w rękach znanego izraelskiego hit-mana [wynajęty morderca], Mike Harari, stąd znalazł się w Pentagonie 13 miesięcy później.
FBI nie chce tam pójść. Nie chce być również w pobliżu żadnej publicznej wzmianki o rakiecie Granit. Ale dzięki Dimitri Kalezowowi, cała podrobiona przez FBI sprawa przeciwko Wiktorowi Boutowi rozpadnie się.
Wobec Wiktora Bouta wymyślono jakieś dzikie i szalone rzeczy, poza rakietami dla FARC. On rzekomo osobiście pilotował Osamę Bin Ladena do różnych miejsc. I to pomimo faktu, że nie jest pilotem, a tylko właścicielem samolotów. Wiktor jest podejrzany o handel bronią, co może być absolutnie prawdziwe w tym sensie, że firma transportu lotniczego w Afryce wykonuje legalne dostawy militarne. To co jest w skrzynkach nie ma znaczenia, i nie zawsze jest możliwe do zbadania. Zapytałem kiedyś mojego przyjaciela, Boba Hitchmana, najbardziej znanego pilota Air America w Laosie i Wietnamie, czy kiedykolwiek przewoził heroinę? Powiedział: “Świadomie nie. Niektórzy chłopcy tak. Ale gdy klient wzywa cię, a ty lądujesz na polu makowym, i ładują na pokład dużą skrzynię, i mam ją dostarczyć do Bangkoku, to dość dużo wiem o tym co jest w środku. Ale dla mnie to była część pracy bez dodatkowego wynagrodzenia, choć niektórzy goście pracowali za dodatkową forsę.” W Bangkoku mieściła się firma Far East Trading Company, Richarda Armitage, główny ośrodek magazynowania opium i heroiny od wojen CIA w Laosie i Wietnamie.
Taki jest charakter rynku przewozów towarowych, tu, tam i wszędzie. Ale rakiety SAM dla FARC to fałszywy zarzut, mający na celu obarczenie Rosjanina dostawą rakiety Granit. Nie dla Mike Harari, oczywiście, ale dla “Al-Kaidy!” I to musi być Rosjanin, ponieważ Granit był rosyjski.
Część z Hitchcocka staje się jasna, kiedy mówimy o losie poważnego i zdolnego rosyjskiego adwokata Wiktora, Jana Dasgupta, który organizował skuteczną obronę przeciwko FBI, gdy nagle i tajemniczo zmarł w sierpniu zeszłego roku, rzekomo dlatego, że jego lekarz przepisał mu lek, na który był uczulony. Jan był wybitnym moskiewskim prawnikiem, a wiadomość o jego śmierci podano dopiero trzy tygodnie później!
“Kolumbijscy rebelianci FARC,” którzy starali się zwabić Wiktora w sprzedaż rakiet SAM, rzeczywiście byli agentami US Drug Enforcement Administration. Wiktor nie miał pojęcia, o czym mówili, gdyż był tam po to, by sprzedać samolot.
FBI próbowała wrobić Dimitria w sprzedaż broni i załatwianie fałszywych paszportów dla terrorystów, spędził ponad rok w więzieniu w Bangkoku, walcząc o ekstradycję do Nowego Jorku. Dziś jest wolnym człowiekiem, ponieważ mógł łatwo pokazać, jak nieuczciwy był cały pomysł CIA o komórce terrorystycznej “al-Kaidy,” kupującej mini bomby jądrowe i fałszywe paszporty od Dimitri, czy o FARC dokonującym zakupu rakiet SAM od Wiktora Bouta.
Czy Granit stanie się newsem ujawnionym przez FBI? Raczej nie, gdyż to by dowiodło, że rząd USA kłamał odkąd zaczął twierdzić, że American Airlines Flight 77, duży Boeing 757, przeniknął przez trzy pierścienie Pentagonu przez 4 m otwory i wyparował gdzieś wewnątrz bez śladu, że kiedykolwiek istniał. Nie, o Granicie nie wolno mówić publicznie, tylko w tajemnicy sali sądowej.
FBI i “Departament Sprawiedliwości” zaproponowały Wiktorowi Boutowi kilka możliwości, transakcji jeśli przyzna się do winy w zamian za łagodny wyrok. Dwa razy oferowano mu immunitet i amerykańskie wizy dla siebie i swojej rodziny, jeśli przyzna się do sprzedaży broni kolumbijskiej partii komunistycznej. Odpowiedź Wiktora była i jest: “Nie. Chodźmy przed sąd, a wy albo udowodnicie mi winę, albo wycofacie wszystkie zarzuty przeciwko mnie.” Prawdopodobnie mogłoby udać się posadzenie Wiktora w więzieniu na resztę życia, gdyby nie jego dobry przyjaciel, Dimitri Kalezow.
Jest to prawie niewiarygodne, że Wiktor Bout mógł być dostarczony przez perfidnego znajomego do Bangkoku, i wydany do USA, bo Bangkok jest miejscem gdzie mieszka Dimitri. Dimitri wprawił w zakłopotanie tajską prokuraturę za jej wysiłki w celu wydania go USA.
Kiedy ujawniono, że Victor był w więzieniu w Bangkoku, Dimitri całkiem naturalnie odwiedził swojego starego znajomego, który pochodzi z tej samej małej wioski około 40 km od Moskwy. Przekazał Wiktorowi swoje pozytywne doświadczenia walki o ekstradycję FBI. Dimitri dawał propozycje, z których jedna miała być przedstawiona jako specjalny sprzeciw wobec nielegalnego przetrzymywania Wiktora w więzieniu. Niestety, podczas trzech dni nieobecności Dimitri w Bangkoku, ambasada rosyjska poradziła naiwnej żonie Wiktora, by zrezygnowała z feralnego rosyjskiego prawnika Wiktora, Jana Dasgupta, a Dimitri, który, jak mówili, był na żołdzie FBI i udzielał zdradliwych porad! Biedna Alla uwierzyła zawodowym kłamcom, i wycofała wniosek Wiktora. To spowodowało, że Wiktor przegrał sprawę o nielegalne zatrzymanie i ewentualną ekstradycję.
Teraz Wiktor jest w placówce dla szaleńców na Manhattanie i oczekuje na proces. Dziś rano rozmawiałem z jego obrońcą federalnym, Sabriną Szroff w Nowym Jorku, o bardzo dziwnej prośbie Wiktora, by zatrudnić nowojorskiego adwokata Alberta Y. Dayana. Pani Szroff wydawała się być zdziwiona, dlaczego Wiktor chciał by to on go reprezentował. Poszukiwanie tego człowieka ujawnia niepokojące fakty. Dimitri podejrzewa, że rosyjski konsulat w Nowym Jorku zorganizował tego człowieka by podszedł Wiktora, gdyż on rzekomo zdradził innych Rosjan, którzy mu zaufali.
Rozmawiałem również z Barry Bachrach w Leicester, Massachusetts, którego Wiktorowi polecił reporter Daniel Estulin. Pan Bachrach planuje odwiedzić Wiktora w więzieniu w tym tygodniu i przygotować prawdziwą obronę, w oparciu o rozległą osobistą wiedzę Dimitri o wydarzeniach, które doprowadziły do 11 września 2001 roku.
Więc to stanowi wstępny raport by przygotować VT czytelników do tego, co nadchodzi, choć miało to być tajemnicą. VT jest liderem w kwestii prawdy o 11 września, teraz dzięki zupełnie nowemu autorowi w osobie Dimitri Kalezowa, oraz redaktorowi Gordon Duffowi, który jest wyjątkowy w świecie dziennikarstwa ze względu na zrozumienie głębokiego wpływu, jakie zeznania Dimitri mają i nadal będą mieć na nasze zrozumienie tego, co dokładnie się stało, i tego co się nie stało 11 września 2001 r., daty, która będzie datą hańby, ponieważ wyprodukowała dwie ludobójcze wojny przeciwko niewinnym ludziom i zrąb dyktatury tutaj w USA, nie wspominając o tysiącach osób zamordowanych w tym dniu przez Mike’a Harari i jego kolegów, agentów Mossadu.
Mówimy, że Dimitri oferuje podwójną dawkę rzeczywistości, a mianowicie plan zniszczenia nuklearnego WTC i Sears Tower, w oparciu o traktat z 1976 r. USA / ZSRR o pokojowym wykorzystaniu eksplozji jądrowych, który pozwalał na użycie urządzeń termojądrowych 150 kiloton w demolowaniu budynków. Druga rzeczywistość to osobista wiedza Dimitri na temat roli Mike Harari w wykonaniu tego pokazowego planu. Ale trzecia rzeczywistość to wiedza Dimitri na temat skradzionej rakiety Granit, oraz jej użycia przez Mike Harari przeciwko Pentagonowi, elementu łączącego masakrę w Nowym Jorku i zburzenie trzech budynków WTC, możliwych dzięki tajemniczej publikacji w ‘Jane’s Defence’ dzień wcześniej, pierwszych na świecie zdjęć strasznej rakiety Granit Shipwreck i opisu jej 500 kiloton głowicy termojądrowej. Mike Harari pozwolił USG [US Government - amerykański rząd? – przyp. tłum.] wiedzieć, co nastąpi i kiedy, to on (jako “Dr Haji Mohammed Husseini”) ostrzegał USG, że były dwie identyczne bomby termojądrowe w szybach/kominach w Twin Towers, oraz aby zapobiec wyparowaniu Nowego Jorku, niech lepiej rozwalą budynki natychmiast. Jego blef zakończył się sukcesem, dającym Harari najwspanialszy dzień w jego życiu, jak powiedział swojemu “przyjacielowi,” Dimitri Kalezow kilka godzin później.
Wiktor Bout nie miał nic wspólnego z Granitem i nie miał wiedzy na ten temat, tak jak każdy inny, dopóki nie przeczytał książki Dimitri siedząc w więzieniu w Bangkoku.
Teraz czytelnicy witryny Weterani Dzisiaj (VT) mogą lepiej zrozumieć, dlaczego FBI i “Departament Sprawiedliwości” musieli stworzyć winnego za (jak dotąd) zbrodnię XXI wieku. Kiedy ta straszliwa prawda o Granicie, pokazowym planie nuklearnym i Mike Harari staną się powszechnie znane, rząd USA może zawalić się w podobny sposób jak Budynek 7.

Źródło: 
www.monwww.monitor-polski.plitor-polski.pl