sobota, 7 lipca 2012

Erozja mózgu


Żyjemy w epoce erozji zaufania i komunikacji społecznej, gdzie umiejętność wchodzenia w głębsze interakcje z drugim człowiekiem nastręcza spore trudności. Działamy nie myśląc lub myślimy w oderwaniu od tego, co realnie można przedsięwziąć. Borykamy się pomiędzy pełną automatyką (z wykluczeniem roli człowieka ze wszystkich życiowych procesów), a przestarzałym mechanizmem, który wcześniej był płynny, a obecnie zaczyna rdzewieć.
Jesteśmy starzy i zniedołężniali do tego stopnia, że już nawet nie potrafimy "oporządzić niczego wokół siebie". Oj, co to nam na starość przyszło, chyba jedynie patrzeć jak postępuje erozja. Taki świadomy swego własnego rozpadu trup.
____________________________________________________________
Erozja mózgu

Ulice pełne są takich zombiaków,
którzy jęczą, stękają i w boleściach się rozkładają.

O padlino śmierdząca, czekająca na śmierć!
Kiedy dopadła cię ta zaraza, czy pamiętasz ten dzień?

„Szklane oczko, hipnotyzer… miłości Ty moja,
cyklopie, puszko Pandory… kochana ostojo,
niedolo i lęku… Ty mój skarbeńku.

Jak ja Cię kocham i nienawidzę,
oglądam pornografię, a później siebie się brzydzę.

Targany emocjami, zarywam dla Ciebie noce,
 leżę pod kołdrą i ze strachu się pocę.

Tam są historie wprost nie do uwierzenia,
to była miłość od pierwszego spojrzenia.”

O padlino, weź i idź przewietrzyć się!

To złudzenie i fikcja i właśnie bandytę goni policja.
Sztuczny pot na twoim karku, nie ważne, która jest na zegarku!
  
Chciałeś być kimś, mówić coś mądrego
 lecz jak może być ważne, coś tak śmierdzącego?

Sam nie wiesz kiedy zacząłeś się psuć
i ten straszny smród zaczął za Tobą się snuć.

Mózg twój w rozkładzie, robactwo tam tkwi,
zasiało je to parszywe TV.

Pozwalasz sam sobie, powoli gnić,
powiedz mi szczerze, czy tak chciałeś żyć?!
M.M.

­
Urabianie ogółu przez media, zmiękczanie mózgów, kręgosłupów i wolnej woli, sprawia że w efekcie nie żyjemy w rzeczywistości, a hiperrzeczywistości. Ta druga istnieje nie istniejąc, to symulacja, teoria, spekulacja sztucznie podtrzymywana przy życiu. Ile można udawać?
Przecież cały ten świat w głowach i na językach nie istnieje. To zwykły, wyprodukowany na zlecenie fotomontaż.
Istnieje to, co za oknem, istnieje to co robię, jaki jestem dla innych, jaki jestem dla siebie, jak ta cała interakcja kształtuje wszystkie, zarówno dostrzegalne, jak i nie widoczne od razu rezultaty. Nie istnieje działanie, które jest pozbawione reakcji. Nie istnieją czyny, za które jesteśmy zwolnieni z odpowiedzialności, nie ma czegoś takiego i nadszedł moment, żeby to wreszcie zrozumieć. Każdy krok, słowo, gest nie pozostają obojętne, nigdy!
Zasłona dymna dla rzeczywistości, symulacja i gra złudzeń. Nic więcej, niż garstka kłamstw, za które płacimy własną wolnością!
Jesteśmy tym wszystkim obrzucani (a to śmierdzi niemiłosiernie!) i to bezczelnie, a to dlatego, że oprócz władców lalek czynią to nam (z pełną premedytacją!) nasi najbliżsi, drodzy i oddani przyjaciele, bliscy i dalecy krewni, sąsiedzi, koledzy z pracy, ze szkolnej ławy, a także wszelkiej maści znajomi. Cała gromada ludzi, którym powinno na nas zależeć. A takiego, o!
To zwykłe kutafony... u dywanu (ze staropolskiego), które niczym dyndadełka beztrosko się bujają, mając głęboko w głębi skutki faszerowania czasu wolnego takim "byle czym."
Mali egoiści, ćpający bujdy i bezsensy, jednolicie brzmiącego przekazu. Nieodpowiedzialne obiboki, bumelanci i nygusy, nie dostrzegający postępującego rozkładu własnych mózgownic.

_____________________________________________________________
Przerwa na reklamy [tra la la la] lub inna ogłupiająca melodyjka w tle.
_____________________________________________________________

Już wkrótce:
Super techniki uwodzenia twoich zmysłów, po których sielankowy obrazek okrucieństwa wyda ci się jeszcze bardziej odległy, wręcz zamorski, niczym reklama z biura podróży. Gwarantujemy, że wzgardzisz rzeczywistością, kontaktami z realnymi ludźmi, pięknem, czy zwyczajnym rozkoszowaniem się prostą codziennością. U nas rzeczywistość jest akcentowana do tego stopnia, że nie będziesz nawet w stanie pomyśleć, o tym, że chciałbyś odejść sprzed telewizora. Zaufaj nam, a my już odizolujemy cię od rzeczywistości.

źródło:

piątek, 6 lipca 2012

Wojna

Realny atak zła, jednak w konfrontacji z wszechpotęgą dobra, nawet szef oświeconej korporacji nie ma żadnych szans.


środa, 4 lipca 2012

Okiem agenta

Emerytowany agent opowiada na jak dziwne historie napotykał w swojej pracy. Opowiada, że wiele dzieci ginie w niewyjaśnionych okolicznościach.

wtorek, 3 lipca 2012

Zastępczy "bóg"…

Zastanawiałem się, jak zatytułować ten wpis. Czy w Polsce mamy jeszcze monoteizm czy już politeizm? Pytam ponieważ patrząc na  obecnych tubylców mam nieodparte wrażenie, że dla marnych rozrywek zapomnieli kim jest Bóg. A oświeceni nie żałują środków na promocje, by zyskać nowych, wiecznych niewolników. Święta z pod znaku "wszech widzącego oka zła" lub "gwiazdy" rysowanej w wielu wariacjach zasłaniają coraz bardziej życiodajne słońce. Mamy coraz więcej "świąt", zabaw, po których udają "szczęśliwych, wesołych", następny dzień i tak zaczyna się kacem. Nie rozumieją, że tak naprawdę nie ma nic bez wysiłku i przyjdzie dzień kiedy okaże się co tak naprawdę było ważne. W materiale video mało popularny (dlaczego?) profesor omawia postępowanie "elit" z nieświadomym społeczeństwem.




Pracujemy nad wypchaniem naszej pamięci wiadomościami i pozostawiamy w zaniedbaniu wykształcenie sumienia i rozumienia świata. - Michele de Montaigne 


poniedziałek, 2 lipca 2012

Przebudzenie?

Odkryłem, że najlepszą pozycją przeglądania w poszukiwaniu prawdy w mediach jest przekręcenie odbiornika o 180 stopni lub jak nie chcemy zaburzyć przepływów energii i drugi raz płacić za idealne pozycje sprzętów wg. feng shui możemy sami stanąć na głowie.