piątek, 30 listopada 2012

Ks. Adam Skwarczyński: Nieustająca Koronka do Bożego Miłosierdzia naszą odpowiedzią na ogłoszenie przez Ojca Świętego Benedykta XVI Roku Wiary

W odpowiedzi na słowa “Wiosny Kościoła”:
Osobiście   uważam, że wielkim znakiem danym Kościołowi jest właśnie ROK WIARY. To nie   jest przecież rok ogłoszony dla żydów ani dla muzułmanów, lecz dla katolików,   aby umocnili swoją wiarę. Nas powinno to zmobilizować do   jeszcze większej modlitwy, okazywania świadectwa, by oddać należną Bogu cześć   i chwałę. Nie chodzi przecież o liczbę koncertów, festiwali   itd., lecz o odrodzenie wiary – co jest intencją Ojca Świętego. A przy tym   jest to Rok łaski, chociażby ze względu na ilość odpustów. Czy można   stwierdzić, że „Kościół jest zły”, bo udziela nam prawdziwych odpustów ze   swojego skarbca zamiast „krucjatkowych”?

    Realnie   postawione pytanie: “Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę, gdy przyjdzie?”, jest   odzwierciedleniem dzisiejszej postawy człowieka. Ale zaproszenie Kościoła jest   wysiłkiem podjętym z inicjatywy papieża. Odpowiedź jak zwykle należy do   nas?
Realnie postawione pytanie:”Czy Syn Człowiecze znajdzie wiarę, gdy powróci na ziemię? jest odzwierciedleniem dzisiejszej postawy człowieka. Ale zaproszenie Kościoła, jest wysiłkiem podjętym z inicjatywy papieża. Odpowiedź jak zwykle należy do nas
Także w Tygodniu Miłosierdzia, w miesiącu MB Różańcowej, w przededniu ogłoszenia Roku Wiary organizujemy Nieustającą Koronkę do Bożego Miłosierdzia.
Krucjata Różańcowa i Nieustająca Koronka – tymi modlitwami pomożesz zbawić świat i wyrwać dusze diabłu.


Ksiądz Adam Skwarczyński pisze, dołączając błogosławieństwo dla   uczestników:
       W ciągu sekundy   umierają na świecie więcej niż trzy osoby, więc przez 15 minut mojej modlitwy   Koronką – ok. 3000 ludzi. Wielu spośród nich zmarnowało ziemskie życie i za   chwilę może znaleźć się w piekle, a ja mogę ich uratować! Miłosierdzie Boga   jest nieskończone, więc nie jest Mu trudniej okazać litość trzem tysiącom, niż   jednej osobie. Muszę jednak Mu ufać i prosić nie o mało, lecz o wiele: by   żadna z tych osób nie poszła do piekła. Skutek modlitwy zależy więc od mojej   ufności. Od początku modlitwy mogę widzieć siebie w otoczeniu trzech tysięcy i   cały ten tłum „podnosić ku Niebu”, ku Ojcu.
    Aby nabrać   zapału do tej walki o dusze, zajrzyjmy do „Dzienniczka” św. Faustyny   Kowalskiej.
    „Przez odmawianie tej koronki (do   Miłosierdzia Bożego) podoba mi się dać wszystko, o co mnie prosić będą.   Zatwardziałym grzesznikom, gdy będą ją odmawiać, spokojem napełnię dusze, a   godzina ich śmierci będzie szczęśliwa. Napisz to dla dusz strapionych: Gdy   dusza pozna ciężkość swych grzechów, gdy się odsłoni duszy cała przepaść   nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się   rzuci w ramiona mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki.   […] Żadna dusza, która wzywała miłosierdzia mojego, nie zawiodła się ani nie   doznała zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci   mojej. Napisz: Gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy   Ojcem a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel   miłosierny (Dz. 1541).
    Każdą duszę obronię w godzinie   śmierci jako swej chwały, która odmawiać będzie tę koronkę […]. Kiedy przy   konającym inni odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie   niezgłębione ogarnia duszę (Dz. 811).
    Gdy pogrążyłam się   w modlitwie i połączyłam ze wszystkimi mszami, jakie się w tej chwili   odprawiają na całym świecie, błagałam Boga przez te wszystkie msze św. o   miłosierdzie dla świata, a szczególnie dla biednych grzeszników, którzy w tej   chwili zostają w skonaniu. I w tej chwili otrzymałam Bożą odpowiedź   wewnętrzną, że tysiąc dusz otrzymało łaskę za pośrednictwem modlitwy, którą   zanosiłam do Boga. Nie wiemy, jaką liczbę dusz mamy zbawić swymi modlitwami i   ofiarą, dlatego zawsze módlmy się za grzeszników (Dz.   1783).
    O, jak bardzo powinniśmy modlić się za   konających; korzystajmy z miłosierdzia, póki czas zmiłowania (Dz.   1035)”.
 Mam w tej Koronce:
– stawać przed Bogiem Ojcem,
– powoływać się przed Nim na Krew Jezusa, za te dusze przelaną, oraz na Jego Mękę za nie ofiarowaną,
– z wielką ufnością błagać, by Bóg Ojciec odstąpił od sprawiedliwego wyroku, a okazał swoje nieskończone miłosierdzie,
– przyczynić się do tego, że od konających odstąpi szatan, który w ostatniej walce o ich dusze wpędzał ich w rozpacz, blokował ich modlitwę, zniechęcał ich otoczenie do modlitwy za nich,
– doprowadzić do tego, by w ostatniej chwili pogrążyli się w szczerym żalu za grzechy,
– wyprosić im odwagę, by w tym momencie byli w stanie, mimo bólu i wstydu, poprosić Boga o przebaczenie i litość,
jednoczyć się w modlitwie z całym Niebem:
– z modlitwą Największego Orędownika – samego Jezusa (Jego wołanie na krzyżu: „Pragnę!” było wyrazem pragnienia zbawienia dusz o wiele bardziej, niż ziemskiego napoju, a wołanie to obejmowało wszystkie czasy i wszystkich ludzi),
– z modlitwą Maryi jako Ucieczki Grzeszników, ale przede wszystkim ich Matki,
– z Aniołami Stróżami tych konających oraz z innymi Aniołami,
– z ich patronami z chrztu i bierzmowania oraz innymi Świętymi;
na koniec podziękować Bogu za możliwość przyprowadzenia Mu dusz, które kocha nieskończoną miłością, oraz złączyć się w radości ze zwycięstwa z całym Niebem. Jeśli „większa jest radość w Niebie z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z 99 sprawiedliwych (świętych), którzy nie potrzebują nawrócenia” – to w tej chwili tę radość mogę pomnożyć przez tysiące! Niech jej wyrazem będzie modlitwa płynąca z serca, a przynajmniej „Chwała Ojcu…”.
Przy kolejnych dziesiątkach Koronki mogę sobie pomóc obrazami, podobnie jak to jest przy Różańcu. Mogę więc wyobrażać sobie 5 tajemnic Bolesnych Różańca, albo też znane mi stacje Drogi Krzyżowej. Wtedy nie będzie to modlitwa ani monotonna, ani nużąca.
Odpustu zupełnego pod zwykłymi warunkami (mianowicie sakramentalna spowiedź, Komunia Eucharystyczna i modlitwa w intencjach Ojca Świętego) udziela się w granicach Polski wiernemu, który z duszą całkowicie wolną od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu pobożnie odmówi Koronkę do Miłosierdzia Bożego w kościele lub kaplicy wobec Najświętszego Sakramentu Eucharystii, publicznie wystawionego lub też przechowywanego w tabernakulum.
Jeżeli zaś ci wierni z powodu choroby (lub innej słusznej racji) nie będą mogli wyjść z domu, ale odmówią Koronkę do Miłosierdzia Bożego z ufnością i z pragnieniem miłosierdzia dla siebie oraz gotowością okazania go innym, to pod zwykłymi warunkami również zyskują odpust zupełny, z zachowaniem przepisów co do „mających przeszkodę”, zawartych w normach 24 i 25 Wykazów odpustów (Enchiridii Indulgentiarium). W innych zaś okolicznościach odpust będzie cząstkowy. Niniejsze zezwolenie zachowa wieczystą ważność, bez względu na jakiekolwiek przeciwne zarządzenia (Akt Urzędu Penitencjarii Apostolskiej z 12 stycznia 2002).

                                          Nieustająca Koronka –  jak zacząć?
1
. Każdy chętny  do włączenia się do tej akcji ratowania dusz i wyrywania ich piekłu powinien  wybrać sobie jeden kwadrans w tygodniu i nadesłać do nas zgłoszenie  w mailu na adres: jutrzenka2012@gmail.com z dopiskiem “Nieustająca Koronka”
2. Koronkę zaczynamy odmawiać od dnia przystąpienia przez cały Rok Wiary, tj. do dnia jego zakończenia, czyli do 24 litopada 2013 roku.
3. Do Nieustającej Koronki można przystąpić każdego dowolnego dnia podczas Roku Wiary.
Tabela będzie dostępna w zakładce ‘Nieustająca Koronka’. Dla przykładu ksiądz Adam wybrał sobie piątek, godz. 14-45 więc został wpisany piątek, 14.45 – 15.00

14.30 – 14.45

14.45 – 15.00
ks.   Adam, Siedlce
15.00 – 15.15


     Pokładajmy wielką   ufność w Panu pamiętając, że Panu Bogu nie sprawia różnicy, czy udzieli łaski   jednej duszy, czy – w tym samym czasie – jednemu milionowi   dusz!
Jaką ufność   miała św. Faustyna, skoro otrzymywała Miłosierdzie – darowanie kary – dla   całej Polski? Czy nie nadszedł czas, by przy pomocy takiego narzędzia jak   internet zwołać ludzi do NIEUSTAJĄCEJ KORONKI? Czy nie takiej – między innymi   – “iskry z Polski” oczekiwał Pan Jezus (i oczekuje) w przeddzień swojego   Przyjścia???!!!
Pamiętajmy, że główna   intencja naszej modlitwy jest taka: BY W CZASIE MOJEJ KORONKI NIKT   NA ŚWIECIE NIE UMARŁ   W GRZECHU CIĘŻKIM.



1 komentarz:

  1. Pan Bóg jest Potęgą Miłosierdzia. Tak wiele razy mi pomógł.Odmawiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego również za innych. Czasem obudziłam się nocą, i odmawiałam Tę Koronkę za umierających. Ten artykuł przekonał mnie, że tak należy czynić.Oczekujemy od Pana Boga Miłosierdzia, musimy też okazywać innym Miłosierdzie.Szerzyć Kult Miłosierdzia Bożego.

    OdpowiedzUsuń