czwartek, 18 października 2012

Stanisław Krajski: Loża P3 i przyszłość Polski

Zbliża się pewien kulminacyjny punkt w historii Europy i Polski. Masoneria do niego się przygotowuje. Powinniśmy przygotować się i my. Dokąd zmierzamy? Czego chcemy? Co zrobimy, gdy utopia, która nas dziś ogarnia przestanie istnieć?

Kilku czytelników prosiło mnie o to, bym napisał coś więcej na temat Loży P3. Pierwsza cześć lipca to był dla mnie gorący czas związany z dystrybucja książki „Masoneria polska 2012” i problemami, które tu na każdym kroku wyrastały. Książka jest wyraźnie blokowana. Teraz zamykam różne sprawy, bo jutro wyjeżdżam an odpoczynek., Po tygodniu wracam, ale tylko na tydzień i potem znowu dwa tygodni odpoczynku i zacznę systematycznie pisać.

Te trzy ostanie książki o masonerii („Masoneria polska 2009”, „Masoneria i kryzys” oraz „Masoneria polska 2012”) to swoista trylogia. Materiał w nich zebrany może Stanowic dobry punkt wyjścia do oceny sytuacji w Polsce ni do próby sformułowania rozwiązań i scenariuszy związanych z wolną Polską jutra, która ma szansę, i to chyba niedługo, powstać. Wszystko bowiem wskazuje na to, że dochodzimy do jakiegoś historycznego punktu kulminacyjnego, w którym rozsypia się struktury masońskiego świata. To również od nas zależy czy na to miejsce powstanie inny masoński świat czy normalny ludzi i normalny polski świat.
Nikt nigdzie nie wspomina w żadnym tekście o istnieniu Loży P 3. Nawet jej nazwę sam wymyśliłem. Ze4brane dane wskazują jednak na to, ze powstała w ostatnich latach w Polsce specjalna masońska organizacja, która próbuje nie tylko przejąć do końca władzę polityczną tu i teraz, ale również przygotowuje się do przetrwania wielkich przemian, by ewentualnie nowy świat był jej dziełem.
Jednym z najważniejszych działań, które, moim zdaniem, należy teraz podjąć jest nie tylko rozszyfrowanie jej taktyki i identyfikacja jej struktur, ale opracowanie koncepcji jutra, koncepcji normalnego ustroju politycznego i gospodarczego, w których moglibyśmy realizować swojej cele (również trzeba doprecyzować te cele).
Sformułowanie koncepcji jutra musi być poprzedzone oceną sytuacji. Wielu katolików i ludzi prawicy została tak głęboko mentalnie uwikłana w ten masoński świat, ze nie potrafi już od niego się oderwać, że spostrzega go jako normalny „swój” świat, który można tylko korygować. To co nas otacza, fundamenty (a wiec ustrój polityczny i gospodarczy), to mówiąc językiem Jana Pawła II struktury grzechu, w ramach których tak naprawdę można zrealizować jedynie masońskie, czy jak kto woli antykatolickie i antypolskie, cele.
To trzeba ujawnić, uwyraźnić, udowodnić. Pierwszy krok to opcja zerowa – zburzyć struktury, odsunąć tych, dla których są one całym światem i którzy świadomie lub nie służą ich twórcom, „zaorać ziemię” i zacząć budować wszystko od nowa z pełną wiedzą, świadomością i zrozumieniem.

Naszym zadaniem jest rewolucja bez rewolucji, rewolucja, która nie jest rewolucją (bo każda prawdziwa rewolucja służy zawsze tylko „im”) a zatem, po odrzuceniu słowa, pojęcia i zjawiska rewolucji pozostaje nam głęboka, radykalna przemiana naszego świata tak żeby to był faktycznie nasz i faktycznie świat, a nie jakąś nowa utopia.

Te wspomniane trzy książki, ale oczywiście przede wszystkim „Masoneria polska 2012” to tylko pewien, jak mi się wydaje, niezbędny. ,materiał, ale tylko wyjściowy. Zło jest tylko brakiem dobra, czymś nierozumnym, wręcz głupim, czymś co trzeba zidentyfikować, odrzucić, zlikwidować, ale sama walka z nim nie oznacza jeszcze zwycięstwa dobra.

Źródło: krajskiomasonerii.nowyekran.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz