środa, 10 października 2012

Mehran Keshe nie żartuje. Będzie pokój, albo wszyscy zginiecie.

Oszołom, szaleniec, oszust, szarlatan, a nawet Antychryst – takie i inne epietety pojawiły się na określenie Mehrana T. Keshe, irańskiego fizyka nulearnego, o którym nagle się zrobiło głośno kilka dni temu.

Krótka wzmianka o jego wizji przyszłości, którą zamieściłem na tym blogu [monitor-polski.pl - admin] cieszyła się dużą popularnością – na prawie 300 głosów, większość była pozytywna. To dobry znak, choć zazwyczaj większość nie ma racji…
Przez te kilka dni zdołałem przesłuchać dość dokładnie większość wywiadów z Irańczykiem, przede mną jest jeszcze lektura artykułów i wpisów na forum dyskusyjnym, a także dostępnych aplikacji patentów.

Dla krytyków najważniejszym argumentem jest to, że wynalazca nie zademonstrował w pełni żadnego ze swoich urządzeń. Pusta butelka po Coca Coli, z zamontowanymi elektrodami, przez które płynie nie wiadomo skąd prąd, nie są argumentem – może to być wszak sprytny trick. Magicy nie takie rzeczy potrafią robić. Plastikowa skuwka poruszana oscylującymi magnesami też mogła być wykonana ze specjalnego magnetycznego plastiku. Znaczące jednak jest to, że patent na reaktor został odrzucony, bowiem procesy naturalne nie mogą być patentowane. Jeśli tak się stało, to uznano, że projekt Keshe opisuje faktyczny obraz funkcjonowania natury! A więc jest prawdziwy.
Drugim argumentem za tym, że Keshe może być autentycznym geniuszem jest przejęcie bezzałogowego samolotu zwiadowczego przez Iran. Chciałby się tym dzisiaj zająć bliżej, gdyż mogą to być kluczowe informacje jeśli chodzi o wojnę syjonazistowskiego „zachodu” z Iranem.
Oto co wynalazca mówi na ten temat w rozmowie ze Sterlingiem Allanem:
Iran pokazał potęgę tej technologii – w ciągu kilku dni amerykański samolot został przechwycony. Można było zauważyć, że był w całości, a nie w kawałkach. Mówi się, że kontrola radiowa została przejęta, ale to przecież było niemożliwe. Są powody, dlaczego których rząd amerykański, rząd irański i my wiemy jak to zostało zrobione. Są powody by przypuszczać, że został on przejęty w locie, a następnie został posadzony na ziemi. Ta technologia jest bardzo precyzyjna, potrafimy to zrobić, rozwinęliśmy ją nie po to by przechwytywać samoloty, ale by wyłapywać materiały z przestrzeni kosmicznej – na przykład po to by wyczyścić przestrzeń dookoła Ziemi ze śmieci. Rozwinięta jest tak daleko, że może posłużyć w przyszłości do wyłapywania wszelkich meteorów mogących nam zaszkodzić.
Ta technologia jest prosta, wyjaśniałem już, że nasz system może kontrolować pole grawitacyjne i magnetyczne – możemy go zwiększyć, bądź zmniejszyć. Robi się więc to tak, że pozycjonuje się równolegle z samolotem i doposowuje prędkości. Następnie wystarczy zwiększyć swoje pole magnetyczne, tak by obiekt stał się cześcią naszego systemu, jego struktury. Samolot, który leci w powietrzu nie ma własnego systemu, jest częścią tego powietrza, tak więc trzeab go uczynić częścią własnego pola magnetycznego, przez co uzyskuje się kontrolę. Piękno tego systemu leży w tym, że podobnie jak w przypadku Ziemi, kreowane jest dynamiczne pole magnetyczne. To działa jak pralka, kręci się.
Amerykanie wiedzą o swoim samolocie na podstawie wskazań radaru. Wiązka fal odbija się od niego i trafia z powrotm. Ale ponieważ to pole jest dynamiczne, to wchłania to słabe promieniowanie magentyczne radaru, które już nie wraca. Ci idioci twierdzą, że jeśli radar czegoś nie pokazuje, to to coś nie istnieje. A przecież promieniowanie ich radaru zostało wchłonięte i nie ma szans by powrócić. Ten system czyni obecną technikę radarową ślepą.
Ale my mamy systemy, które mogą to zrobić, są to radary plazmowe. Jest to technologia, którą mam nadzieję Irańczycy jeszcze dalej rozwinęli, przez co mają przewagę.
W przypadku lotu samolotem mamy do czynienia z oporem powietrza, tarciem. W tym systemie, ponieważ można powiększyć pole magnetyczne poza granice, to fizycznie pojazd nigdy się nie styka z powietrzem atmosefrycznym. Tak więc lot jest generalnie bez tarcia.
Maksymalna prędkość pocisków międzykontynentalnych wynosi 2-3 Machy. Gdy się podróżuje w systemie zabezpieczonym polem magneto-grawitacyjnym, prędkość 25-40 Machów jest normą. Tak więc było by głupotą ze strony jakiegokolwiek kraju wszczynanie wojny z Iranem. Obecna technologia pocisków i samolotów jest zbyt wolna w stosunku do tego co rozwinęliśmy (…)
To dlatego wasz prezydent tak to ładnie określił kilka dni po przejęciu samolotu: „chcemy naszą zabawkę z powrotem”. Nie mógł lepiej tego powiedzieć. Obecny sprzęt militarny stał się niczym więcej, jak zabawkami. Nie można ich użyć już do czegokolwiek. Jedynym wyjściem dla was jest siąść razem za stołem i rozmawiać o tym jak uzyskać pokój na świecie. Nie ma co rozważać co jedni ludzie mają mieć, a drudzy nie, ponieważ z tą technologią, którą pokazaliśmy w Teheranie w 2008 roku, możemy produkować proteiny i inne materiały. Ile chcesz złota bym wytworzył – milion ton? Tyle ile chcecie dla rezerwy w Fort Knox?
Iran może tyle wytworzyć, kraje afrykańskie też. Zabrali 10,000 ton Libii, mogą znów tam się pojawić i tyle samo będzie, bo Libia może wytwarzać setki tysięcy nowych ton na pieniądze.
Tak więc skończyła się wartość materialna tych rzeczy, które uznawaliśmy za wartościowe. Etosem naszej Fundacji jest służyć, a nie być obsłużonym. Jeśli masz wszystko, to zostaje ci czas na projektowanie, usługi i rozwój. Niektórym ludziom to przeszkadza, ponieważ chcieli by zachować status prezydenta czy ”pana” z tymi swoimi dwoma czy trzema samolotami na podwórku. Jest 180 narodów i nie może być więcej niż 180 prezydentów. Ilu z nich jest po to by służyć narodom, a nie po to by im służyć? Pokój się pojawi gdy się to zmieni.
Niedługo będą wybory w USA. Są ludzie, którzy chcą wykorzystać Fundację Keshe by obalić Obamę. Nie pozwolę wykorzystywać mojej technologii by się nią bawić w grę pomiędzy narodami. Zaoferowaliśmy ją otwarcie Amerykanom, podobnie otwarcie postępuję wobec rządów Iranu, Izraela, Rosji i Chin. Nie pozwolę używać mej technologii w tych grach, a gdy już będzie po wyborach to się nas zaliczy do „osi zła”.
Próbowali mnie już podchodzić – oni wiedzą, że jesteśmy organizacją pokojową. W piątek dzwoniłem do ambasadora amerykańskiego, powiedziano mi, że nie będzie go w ciągu najbliższych dni. Powiedziałem im, że rozmowy o pokoju muszą być przeprowadzane bezpośrednio, a nie przez zastraszanie.
Określę to tak: jeśłi rząd Izraela kiedykolwiek zdecyduje się na atak na Iran, lub jakikolwiek kraj zaatakuje inny kraj, to z tą technologią ofiary nie będą liczone w setkach czy tysiącach. Ta technologia jest już tak rozwinięta, że może wytworzyć pole grawitacyjne jakiegokolwiek obiektu we wszechświecie. Możemy tak je zwiększać, że będzie odpowiadać one dowolnemu elementowi. Działa to nie tylko na metal, ale także na drzewo, na plastik, co widać w naszych pokazach, jak na wideo z magnetycznym plastikiem.
Tak więc możemy dopasować pole magnetyczne do jakiegokolwiek narodu czy rasy. Wtedy gra się odmieni. Ile ludzi dostanie raka w ciągu dosłownie sekund? Ile ludzi wciągu sekund dostanie dotąd nieznanych chorób? Gra już nie może dotyczyć tego kto kogo pobije.
Okręty stały się wannami. Amerykanie doskonale o tym wiedzą. Samoloty F16 i F18 stały się metalowymi ptakami. Oni doskonale wiedzą co ta technologia potrafi. Nie ma już znaczenia, że Izrael, USA czy Rosja mają broń chemiczną. Jest dostępny nowy arsenał i jest to mój system, który może wytworzyć pole grawitacyjne dowolnego elementu we Wszechświecie. Teraz tylko pozostaje pociągnąć za sznureczki.
Jakiej krwi więc chcesz – żydowskiej? Muzułmańskiej? Białych, czarnych , żółtych? Teraz możemy się dopasować do waszego pola grawitacyjnego. My możemy to zmienić, przez co dostaniesz raka w ciągu sekund. Możemy też tak to zmienić, że się rozpadniesz w kilka sekund.
Znaczenie nacjonalizmu, religii, koloru skóry czy rasy jest skończone. (…) Wiem, że Amerykanie tego słuchają. Chcemy rozmawiać o pokoju, a nie o groźbach.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz