środa, 24 października 2012

Kamera w każdym domu może być wkrótce wymogiem uzasadnianym bezpieczeństwem dzieci

sxc.hu
Zmiany społeczne zachodzące w wyniku upadku podstawowych wartości powodują, że wciąż dochodzi do przypadków mordowania dzieci. Co zabawne ostatnie wydarzenia są szeroko komentowane w mediach, które oczywiście nie zauważają swojej roli w stworzeniu nowego łatwego w manipulacji człowieka. Dramat z Pucka jest szczególnie dobrym przykładem niszczącego wpływu, jaki państwo wywiera na rodziny.



Państwo jest największym wrogiem rodziny. To przez fiskalizm rządu posiadanie dzieci stało się drogim luksusem a nie objawem normalności. Większość ludzi nie sięga pamięcią wstecz aż tak daleko, ale sytuacja, w której ojciec nie jest w stanie zarobić na rodzinę, bo musi oddać więcej niż połowę swoich zarobków na rozmaite podatki, z których utrzymywana jest dwumilionowa rzesza urzędników nie są czymś oczywistym i normalnym.

Biurokracja zniszczyła już Starożytny Rzym, zniszczy i naszą cywilizację. Odbywa się to na wielu płaszczyznach, ale jedna z najbardziej szokujących to aktualny i planowany wpływ na rodzinę. Śmierć dwójki dzieci zabranych przez urzędników od "za biednej"  matki jest dramatycznym symbolem całkowitej kompromitacji systemu. Jest to też potwierdzenie, że ani my ani nasze dzieci nie jesteśmy wolni tylko stanowimy własność rządu. Tylko tak można wytłumaczyć takie przymusy jaj obowiązkowe szczepienia czy zwyczaj zbierania dzieci od rodziców i umieszczanie ich w niesprawdzonych rodzinach zastępczych,   wkrótce zapewne jednopłciowych.

W socjalizmie zwykle jest tak, że gdy dochodzi do jakiegoś zjawiska rodzącego problem pojawia się od razu specjalny urząd do jego pokonania, ale oczywiście ta bohaterska walka jest skazana na niepowodzenie, bo gdyby dany urząd usunął problem, do którego został powołany straciłby rację bytu. Gdy kilka lat temu doszło do kilku wypadków polskich autobusów natychmiast powołano Urząd Dozoru Technicznego,   który stał się kolejną służbą mundurową polującą na kierowców. Istnieje duże ryzyko, że socjaliści powołają teraz jakiś "urząd do spraw nie krzywdzenia dzieci".

Zresztą już teraz istnieją pewne mechanizmy mające na celu prowadzenie śledztw urzędniczych przeciwko wytypowanym rodzinom. Dzieje się to na podstawie rozmów z dziećmi w szkołach. Prowadzone są specjalne bazy danych podejrzanych rodziców. Wystarczy nie szczepić dziecka by się na niej znaleźć. Uprawnienia, jakie ustawa daje urzędnikom z Ośrodków Pomocy Społecznej już teraz przerażają. Praktycznie każdemu z rodziców można odebrać dziecko pod rozmaitymi pretekstami. Oczywiście wyrywanie dzieci z rodzin nie jest oficjalnie żadnym barbarzyństwem przypominającym zachowania Nazistów tylko tłumaczone jest, jako "operacja konieczna dla dobra dziecka".

Jak wygląda dobro dziecka widzieliśmy w Pucku i o dziwo nikt nie widzi problemu w urzędniczych zrachowaniach w tej całej sprawie. W mediach funkcjonuje po przekaz, że coś trzeba zrobić z takimi zagrożeniami dla dzieci. Wspomina się nawet o starym pomyśle ze Szkocji gdzie już w 2007 roku zaproponowano montowanie kamer CCTV w domach, które będą klasyfikowane, jako zagrożone agresją względem dzieci.

Nie można wykluczyć tego, że możliwość odebrania dzieci będzie stosowany przez władze w stosunku do niepokornych rodziców. Pomysł wyposażania mieszkań rodziców w państwowe kamery telewizji przemysłowej już dzisiaj tak nie szokuje jak kiedyś i to jest chyba najbardziej wstrząsające, że zmiany postrzegania tego, co wolno władzy względem nas przesunęły się już tak daleko, że tylko semantyka powoduje, że nie nazywamy tego totalitaryzmem.



Źródło:  http://www.heraldscotland.com/put-cctv-in-addicts-homes-to-protect-children-1.86...
Za: http://zmianynaziemi.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz