wtorek, 17 lipca 2012

Św. Benedykt z Nursji

Był mąż, z łaski Bożej iż imienia „Błogosławiony” (Benedictus), którego życie przepełniała świętość. Od dzieciństwa miał serce dojrzałe i wyrastając daleko ponad swój wiek cnotami nie zaprzedał swojej duszy żadnej rozkoszy. A choć żyjąc jeszcze na ziemi mógł przez czas pewien swobodnie korzystać ze świata, wzgardził nim i jego kwiatami, jakby już wszystkie uwiędły (…)
Św. Benedykt z Nursji
Św. Benedykt z Nursji
Łacińskie imię Benedykt oznacza „błogosławiony”. Już samo imię określa więc kierunek, w którym podążał ten święty mąż. Św. Benedykt przyszedł na świat w zamożnej chrześcijańskiej rodzinie ok. roku 480 w Nursji, niewiele ponad 100 km na północ od Rzymu. Studiował w Rzymie, jednak atmosfera rozpasania i użycia, panująca w mieście po upadku Cesarstwa Zachodniego, spowodowała, że Benedykt postanowił zostawić wszystko i pójść za Chrystusem. Został pustelnikiem w Enfide (dziś Affile), a następnie przeniósł się w okolice Subiaco, na wschód od Rzymu w Górach Albańskich.
Wieść o świątobliwym życiu eremity szybko rozeszła się po okolicy. Już niebawem Benedykt uczył prawd wiary mieszkających w pobliżu pasterzy. Wtedy też żyjący w pobliskim Vicovaro mnisi zwrócili się do Benedykta z prośbą, by został ich przełożonym. Kiedy jednak Benedykt zapowiedział, a następnie zaczął egzekwować większą karność i dyscyplinę, natychmiast napotkał twardy opór mnichów. Doszło nawet do tego, że zakonnicy próbowali go otruć. Szczęśliwie jednak św. Benedykt w cudowny sposób przewidział ich zamiary i wrócił do swej groty w Subiaco. Wkrótce jednak coraz większy napływ uczniów skłonił go do założenia dla nich dwunastu małych klasztorów. Wrogie nastawienie mieszkającego w pobliżu kapłana spowodowało, że przeniósł się na wzgórze Monte Cassino, gdzie w pogańskiej jeszcze okolicy założył klasztor i napisał słynną Regułę, która przetrwała do dziś.
Klasztor na Monte Cassino – mimo iż na przestrzeni wieków był wielokrotnie niszczony, do dziś pozostaje miejscem szczególnego kultu św. Benedykta i jego siostry św. Scholastyki. Dla swoich braci Benedykt napisał wspomnianą już Regułę. To ona uwieczniła jego imię. Pomogła całej ówczesnej Europie – po zamieszaniu spowodowanym upadkiem Cesarstwa Rzymskiego i po katastrofach spowodowanych „wędrówką ludów” – osiągnąć chrześcijański Ład i Pokój (Ordo et Pax).
Św. Benedykt uchodzi za jednego z patronów umierających, ze względu na okoliczność własnej, pogodnej śmierci. Święty przyjął w dniu swej śmierci Komunię i umarł na stojąco podtrzymywany przez braci w kaplicy klasztornej (oratorium), śpiewając przed Najświętszym Sakramentem psalm. Odszedł do domu Ojca w 547 roku. W klasztorze na Monte Cassino żyło wtedy 150 mnichów.
Życie św. Benedykta charakteryzowała potężna i wszechogarniająca miłość Boga, oparcie życia na modlitwie i całkowite zawierzenie Bożej Opatrzności. O jego osobowości można sobie wyrobić pogląd na podstawie lektury jego reguły. Ten „szaleniec Boży”, kochał Zbawiciela ponad wszystko. Szczególnie kładł nacisk na zaparcie się siebie i naśladowanie Chrystusa. Św. Benedykt był jednocześnie człowiekiem szczerym i prostolinijnym, kochającym pokój i umiar, łączącym w sobie wymagania dyscypliny z miłością bliźniego.
♱                                
Ikonografia przedstawia świętego Benedykta w habicie benedyktyńskim, kukulli, z krzyżem w ręku. Jego atrybutami są: anioł, bicz, hostia, kielich z wężem, księga, kruk z chlebem w dziobie, księga reguły w dłoni, kubek, pastorał, rozbity puchar, wiązka rózg oraz infuła u nóg z napisem Ausculta fili – „Synu, bądź posłuszny”. Św. Benedykt jest patronem wielu zakonów, architektów, górników, inżynierów, nauczycieli, speleologów, uczniów, wydawców, diecezji tarnowskiej, Francji.
Cudotwórca
Św. Grzegorz Wielki, który opisał życie św. Benedykta, podaje różne szczegóły z jego życia: apostolstwo wśród ludzi, którzy jeszcze oddawali cześć pogańskim bogom, cudowne uzdrowienia, wypraszanie cudownych łask. Miał też św. Benedykt ducha prorockiego, a także wgląd w sumienia bliźnich. Jego sława ściągała wielu mu współczesnych, między innymi odwiedził go król Ostrogotów, Totila, któremu święty zakonodawca przepowiedział zdobycie Rzymu, a następnie datę śmierci.
Święty Benedykt był bezkompromisowym radykałem, „szaleńcem Bożym” jeśli chodzi o konsekwencję w dążeniu do ewangelicznej doskonałości. Kiedyś szatan kusił go i „przywiódłszy mu na myśl niewiastę jedną, tak go jej osobą rozpalił i złą żądzę w serce wrzucił, iż mało z onej pustyni, pożądliwością rozkoszy zwyciężony, nie wyszedł” (cytat za ks. Piotrem Skargą). Lecz łaska Boża była z Benedyktem, który dla umartwienia ciała rzucił się w pokrzywy i cierniste krzewy. Pokusa natychmiast odeszła i już nigdy więcej jej św. Benedykt nie odczuwał.
Ksiądz Skarga podaje w swych Żywotach Świętych, powołując się na św. Grzegorza Wielkiego, dwa przykłady wskrzeszenia umarłych przez zakonodawcę. Opisuje jak pewnego razu ojciec przyniósł do klasztoru zmarłego syna, prosząc Benedykta, aby go wskrzesił. Benedykt, początkowo się wzbraniając, w końcu uległ błaganiom zrozpaczonego ojca. Wezwał braci i zaczął się gorąco modlić: „Panie mój, nie patrz na grzechy moje, ale na wiarę człowieka tego, który o żywot syna swego i wrócenie duszy jego do ciała prosi”. Po czym, jak pisze ks. Piotr Skarga, dotknąwszy „ciała dziecięcia tego, moc się Boża zjawiła, iż zaraz dziecię ożyło”. Oddajmy jeszcze raz głos ks. Skardze, który tak opisuje drugi przypadek wskrzeszenia: „Jednego razu, spadła ściana (…), którą czart obalił i przytłukł jednego małego brata, którego, gdy przynieść św. Benedykt zdruzgotanego kazał, cudem prawdziwie apostolskim, swoją modlitwą go ożywił”.
Ojciec i patron Europy
W roku 1947 papież Pius XII nazwał św. Benedykta „ojcem Europy”, uznając patronem jedności Starego Kontynentu. Było to w tym momencie historii, kiedy lecząca rany po wyniszczającej wojnie ludzkość, zagrożona była ekspansją bezbożnego komunizmu. W 1964 roku, Ojciec Święty Paweł VI ogłosił św. Benedykta głównym patronem Europy. Papież tak pisał w Liście Apostolskim, w którym nadał zakonodawcy ten tytuł: „Bardzo słusznie sławimy świętego Benedykta, opata, jako zwiastuna pokoju, twórcę jedności, nauczyciela publicznych obyczajów, a szczególnie jako herolda religii chrześcijańskiej i założyciela życia mniszego na Zachodzie”. Paweł VI wymienił trzy słowa – klucze, które charakteryzują postawę św. Benedykta i jego duchowych synów i córek: krzyż – pług – księga. Poprzez tę „triadę” Benedykt przyniósł chrześcijańską kulturę „ludom zamieszkałym od Morza Śródziemnego do Skandynawii, od Irlandii aż do Polski”.
Krzyż to znak zbawienia, na którym ujawnia się największa Miłość. Pisze Paweł VI: „Przez krzyż, to jest przez prawo Jezusa Chrystusa umocnił i polepszył urządzenie życia prywatnego i publicznego”. Tam, gdzie szli benedyktyńscy misjonarze, stawiali najpierw krzyż. Bardzo ważnym elementem życia benedyktyńskiego jest znak krzyża w formie błogosławieństwa. Krzyż to także znak ewangelizacji, której wciąż potrzebuje Europa. Z kolei pług to symbol pracy fizycznej. Pierwsi benedyktyni pracowali często przy karczowaniu lasu, osuszaniu bagien, uprawie roli. Byli znakomitymi ogrodnikami. Wiedzą dzielili się z ludźmi, wśród których przyszło im żyć. Tym samym ówczesnych mieszkańców kontynentu uczyli szacunku do pracy i ziemi. Księga to ostatni ze wspomnianych symboli. Klasztory benedyktyńskie stały się bezcennym ogniskiem pracy umysłowej. Europa stała się chrześcijańską przede wszystkim dlatego, że synowie św. Benedykta dali naszym przodkom wszechstronne wykształcenie. Uczyli ich nie tylko sztuki i rzemiosła, ale przede wszystkim wpajali im ducha Ewangelii. Coraz liczniejsi byli w klasztorach pisarze, którzy godzinami przy pulpitach prowadzili wielkie i żmudne dzieło przepisywania. Około dziewięćdziesiąt procent ocalonego dorobku antycznego przyszło do nas za pośrednictwem opactw benedyktyńskich.
Reguła zakonna – ora et labora
Od kilkunastu stuleci reguła św. Benedykta stanowi fundament życia mniszego w Kościele katolickim. Dla mnichów i mniszek jest to – tak jak przed wiekami – urzekający i zawsze aktualny sposób życia, który pozwala w możliwie najdoskonalszym stopniu podążać za Chrystusem i naśladować Go we wszystkim. W historii chrześcijaństwa znamy mistrzów życia duchowego, którzy pozostawili wiele reguł, żadna z nich jednak nie zdobyła takiej popularności ani nie odegrała takiej roli jak właśnie reguła benedyktyńska. Stała się ona podstawą wielu innych reguł w doskonaleniu życia chrześcijańskiego.
Św. Benedykt, jako mądry prawodawca, wielokrotnie zmieniał i udoskonalał swe przepisy życia zakonnego. Reguła przeszła wiele prób i doświadczeń. Wprawdzie jej oryginał spłonął w roku 896 podczas pożaru klasztoru w Teano, jednakże zachowało się wiele jej odpisów. Reguła benedyktyńska „wyrasta” z doświadczenia wielkiego człowieka, który głęboko przeżył treść Ewangelii i pragnął podzielić się swym doświadczeniem z innymi, aby także oni osobiście zetknęli się z Chrystusem we wspólnocie zakonnej.
Jedną z cech reguły jest umiar. Zakonodawca pisał: „We wszystkim należy zachować umiar – ze względu na tych, którym brak siły ducha”. Nie możemy jednak mieć umiaru w miłowaniu Boga. W swej regule zakonnej św. Benedykt uczy bowiem miłowania Boga nade wszystko, czego wyrazem jest wspólne życie pod wodzą opata, ojca i przedstawiciela Chrystusa.
Znaczące jest również zawołanie św. Benedykta, często występujące w zakończeniu benedyktyńskich listów i dokumentów w formie pięciu liter: U + I + O + G + D! (Ut In Omnibus Glorificetur Deus – Aby we wszystkim Bóg był uwielbiony!). Według reguły mnisi mają poświęcać dużo czasu wspólnej modlitwie w chórze zakonnym. Reguła omawia poszczególne nabożeństwa tworzące Liturgię Godzin, złożone z hymnów, psalmów i czytań z Pisma Świętego oraz Ojców i Doktorów Kościoła.
Bardzo ważnym elementem życia oprócz modlitwy jest praca, stąd słynna zasada: ora et labora – „módl się i pracuj”. Spośród prac, największym poważaniem cieszyła się praca fizyczna, a po niej też wszelkiego rodzaju prace umysłowe. Święty Benedykt wprowadził do zakonu profesję, czyli prawem zagwarantowaną przynależność do klasztoru, oraz stabilność miejsca – zobowiązanie mnichów do pozostawania w jednym klasztorze aż do śmierci.
Cechą naczelną duchowości benedyktyńskiej jest „bycie z Bogiem”, do którego dążą przez metanoię, czyli codzienne nawracanie się. Benedyktyni w swych ślubach zobowiązują się ponadto do przyjęcia monastycznego stylu życia i posłuszeństwa. Duchowość monastyczna opiera się na ascezie, czego wyrazem jest dystans wobec wartości doczesnych. Mnisi są powołani do tego, by czynić dobro swoim bliźnim, by dawać swym życiem i przykładem świadectwo Chrystusowej Prawdzie. Do tradycji benedyktyńskiej należy przyjmowanie gości, w których mnisi mają widzieć samego Chrystusa. Owocem takiej postawy życiowej jest poszukiwany przez mnichów pokój, Pax benedictina.
Życie mnicha – ucznia św. Benedykta – ma być wypełnieniem tego, co kryje w sobie Pismo Święte. Wskazuje na to już sama konstrukcja literacka Reguły: ma ona tyle rozdziałów, ile jest ksiąg Starego i Nowego Testamentu; w epilogu Benedykt zwraca na to uwagę w sposób jednoznaczny: „Czyż jest taka strona, albo takie zdanie natchnione przez Boga (w Starym i Nowym Testamencie), które by nie zawierało najsłuszniejszych zasad ludzkiego życia?” Stąd – na przestrzeni następnych piętnastu wieków – charakterystyczna dla benedyktynów praktyka codziennego duchowego czytania: Lectio Divina.
Upragnione przez św. Benedykta Ład i Pokój wprowadzane są poprzez pokorę na wzór Chrystusa, przez posłuszeństwo, harmonię modlitwy i pracy. Benedykt kładł nacisk na ciągłe skupienie i pracę. Bezwzględnie zwalczał lenistwo i bezczynność. W swej regule pisał: „Bezczynność jest wrogiem duszy. Dlatego też bracia winni się zajmować w określonych godzinach pracą fizyczną, a w określonych godzinach czytaniem duchowym”.
♱                                
W zakonie benedyktyńskim po okresie postulatu, nowicjatu i po latach służby w oparciu o śluby czasowe, bracia składają uroczyste śluby wieczyste. Ślubują ubóstwo, czystość i posłuszeństwo. Forma jednak tych ślubów znacznie odbiega od przyjętej w innych zakonach. Brzmi tradycyjnie – jak przed wiekami: „Ślubuję stałość, nawrócenie obyczajów i posłuszeństwo według Reguły świętego Ojca Benedykta i Konstytucji naszej Kongregacji”.
Zakony benedyktyńskie
Św. Benedykt opuścił ziemię dla nieba najprawdopodobniej w Wielką Sobotę 21 marca 547 roku. Kult świętego zakonodawcy zaczął się rozprzestrzeniać zaraz po jego śmierci w całym chrześcijańskim świecie. Jakże zdrowe i słodkie są owoce, które wyrosły z dzieła świętego. Zakon benedyktyński istnieje już ponad 1500 lat i liczy kilkanaście tysięcy zakonników na całym świecie.
Zakony benedyktyńskie dały Kościołowi ogrom świętych i błogosławionych, by wspomnieć choćby tylko Doktorów Kościoła: św. Grzegorza Wielkiego, św. Piotra Damianiego, św. Bedę Czcigodnego, św. Anzelma; patrona Polski św. Wojciecha; a także wielkie święte: św. Scholastykę, św. Matyldę, św. Hildegardę czy mistyczkę św. Gertrudę Wielką.
W Polsce benedyktyni są obecni od czasów Bolesława Chrobrego, później przybyli także mnisi innych zakonów, wyrosłych z benedyktyńskiego pnia. Obecnie czynne są w Polsce klasztory benedyktynów w podkrakowskim Tyńcu, Biskupowie na Opolszczyźnie i Lubiniu w Wielkopolsce. Liczne są też klasztory benedyktyńskich mniszek.
Wszechstronna działalność benedyktynów przyczyniła się do podnoszenia poziomu życia religijnego, umiejętności uprawy roli i rozwoju różnych rzemiosł i sztuk. Te wartości powodowały, że często nazywa się św. Benedykta ojcem cywilizacji europejskiej i patriarchą Zachodu, czego wyrazem ze strony Kościoła jest tytuł Patrona Europy, nadany mu przez papieża Pawła VI w 1964 roku.
Z benedyktyńskiego pnia wyrosły kongregacje i nowe wspólnoty zakonne, takie jak:
Celestyni – kongregacja benedyktynów założona przez Piotra z Morrone (papież św. Celestyn V). Od 1293 centrum kongregacji stanowiło opactwo na górze Morrone. Zakon przyjął regułę benedyktyńską – konstytucje nadane przez założyciela wzorowane były jednak na ustawodawstwie franciszkanów (pokora, ścisłe ubóstwo), kamedułów (surowość pokut) oraz cystersów (organizacja kapituł). Celestyni działali głównie we Włoszech i Francji. Szczyt rozwoju kongregacji przypadł na XIV w., kiedy cieszyła się poparciem Andegawenów, królów francuskich i papieży awiniońskich. W XVI w. rozpoczął się jej powolny upadek zakończony w 1807 likwidacją ostatnich klasztorów we Włoszech.
Cystersi – zakon założony w 1098 roku przez św. Roberta z Molesme, pierwszego opata Citeaux (obecnie Saint-Nicolas-les-Citeaux) we Francji. Nazwa wspólnoty pochodzi od łacińskiej nazwy tego miejsca (Cistertium). Zakon cystersów wydał wielu świętych i błogosławionych, najbardziej znanym jest doktor Kościoła, św. Bernard z Clairvaux. Świetnie zorganizowane opactwa cysterskie były ważnymi ośrodkami kultywującymi kulturę, nauki, medycynę. Cystersi mają wielkie zasługi w rozwoju rzemiosła i rolnictwa. Mnisi cysterscy kładą nacisk na ewangeliczną prostotę i ubóstwo. Ich zasadą jest jak najściślejsze naśladowanie Chrystusa. Mnisi mają żyć według surowych obyczajów, oddawać się postom i żyć w pokucie, ciszy i samotności. W Polsce istnieją obecnie cztery opactwa cystersów: w Krakowie-Mogile, Jędrzejowie, Wąchocku i Szczyrzycu.
Kameduli – założeni na przełomie X i XI wieku przez św. Romualda z Rawenny. Mnisi kamedulscy żyją według reguły benedyktyńskiej, zreformowanej i zaostrzonej przez swego założyciela, a następnie przez bł. Pawła Justinianiego. Kameduli są zobowiązani do pracy fizycznej, modlitwy, pokuty oraz życia pustelniczego (eremickiego). Mnisi żyją we własnych domkach (eremach), zachowując milczenie i zbierając się tylko na Mszę św. oraz modlitwy (oraz kilka razy do roku na wspólne posiłki). Wyrzekają się potraw mięsnych. Papież Aleksander II w 1072 roku zatwierdził ich zgromadzenie, nazwane od miejsca powstania Ordo Camaldulensis – Zakon Kamedułów. Obecnie zakon dzieli się na dwie główne kongregacje benedyktynów-kamedułów i kamedułów-eremitów Góry Koronnej (o ostrzejszej regule). Ci drudzy mają dwa eremy w Polsce – na krakowskich Bielanach i w Bieniszewie koło Konina. W Złoczewie koło Sieradza i w Tyszowcach niedaleko Zamościa swoje klasztory mają mniszki kamedułki.
Kartuzi – wzięli nazwę od pierwszej siedziby kartuzów – La Grande Chartreuse pod Grenoble we Francji. Zakon kartuzów założył w 1084 roku św. Brunon z Kolonii. Reguła zakonna zwana Consuetudines Cartusiae, została spisana już po śmierci założyciela. Mnisi przestrzegają milczenia, postu, samotności i pracy. Mieszkają w eremach – osobnych domkach z ogródkiem. Obecnie w Polsce nie ma kartuzów, choć w dawnych czasach przebywali w Kartuzach na Kaszubach, Berezie Kartuskiej i Gidlach. Ich erem znajdował się także w Czerwonym Klasztorze w Pieninach.
Oliwetanie – założycielem był św. Bernard Tolomei. W 1313 r., w wieku 40 lat, będąc u szczytu kariery życiowej, wycofał się z życia publicznego, by wieść życie pustelnicze w pobliżu Sieny. Wkrótce wspólnota się rozrosła, a w 1324 r. papież Jan XXII zatwierdził zakon na regule św. Benedykta, z różnicą w sposobie wybierania i sprawowania władzy – te przepisy oliwetanie wzięli z reguł zakonów żebraczych, przyjmując kadencyjność funkcji. Pragnieniem założyciela było także życie bardziej odosobnione, proste i ubogie. Miejsce pierwszego klasztoru nazwano „Górą Oliwną” (Monte Oliveto, dzisiaj: Monte Oliveto Maggiore) z powodu rosnących tam oliwek i z powodu nabożeństwa zakonników do Męki Pańskiej i modlitwy Chrystusa Pana w Ogrodzie Oliwnym.
Sylwestryni – wspólnota założona w 1231 roku przez św. Sylwestra Guzzoliniego, który mając 50 lat prowadził życie pustelnicze, a potem zgromadził wokół siebie uczniów i naśladowców. Nowa wspólnota przyjęła regułę benedyktyńską w znacznie zaostrzonej formie.
Trapiści – czyli Zakon Cystersów Ściślejszej Obserwancji, powstał w wyniku próby powrotu do pierwotnej ostrej reguły cystersów. Nazwa „trapiści” pochodzi od La Trappe, cysterskiego opactwa położonego w Normandii. Reformę zainicjował Armand Jean le Bouthillier de Rancé, który w 1664 roku po złożeniu ślubów zakonnych został opatem w La Trappe. Podległym sobie mnichom narzucił bardzo surowy tryb życia. W 1894 roku trapiści stali się odrębnym zakonem, niezależnym od cystersów. Na ziemiach polskich nigdy nie powstał klasztor trapistów. Aktualnie zakon tworzy dwanaście prowincji skupiających 165 klasztorów. Podstawę duchowości trapistów stanowi reguła św. Benedykta z Nursji. Zasadniczymi cechami białych mnichów jest miłość i pokora oraz wierność ideałom monastycyzmu. Reguła trapistów – jedna z najsurowszych w Kościele katolickim, zakłada izolację od świata (chociaż życie wspólnotowe), ciągłe milczenie, modlitwę, posty i pracę fizyczną. Mnisi noszą białe habity z czarnym szkaplerzem, przepasane skórzanym pasem.
Wallombrozjanie – założeni przez św. Jana Gwalberta ok. 1030 roku. Założyciel przyjął regułę św. Benedykta, ale znacznie ją zaostrzył. Przeniósł elementy życia eremickiego do życia wspólnotowego. Mnisi z Vallombrosa oddawali się kontemplacji, żyli w skrajnym ubóstwie, w ścisłym odosobnieniu, trwali w milczeniu.
Oprócz męskich zakonów wyrosłych z pnia benedyktyńskiego, na świecie istnieje wiele klasztorów, w których żyją codzienną modlitwą i pracą benedyktynki i kamedułki, trapistki, kartuzki, Mniszki Benedyktynki od Nieustającej Adoracji Najświętszego Sakramentu, benedyktynki-loretanki, benedyktynki-samarytanki, benedyktynki-misjonarki oraz oblatki św. Benedykta.
Medalik św. Benedykta


Medalik krzyżowy św. Benedykta należy do sakramentaliów, a odnośnie nich Katechizm Kościoła Katolickiego podaje: „Święta Matka Kościół ustanowił sakramentalia. Są to znaki święte, które z pewnym podobieństwem do sakramentów oznaczają skutki, przede wszystkim duchowe, a osiągają je przez modlitwę Kościoła. Przygotowują one ludzi do przyjęcia głównego skutku sakramentów i uświęcają różne okoliczności życia”. Sakramentalia zostały ustanowione przez Kościół dla uświęcenia pewnych posług w Kościele, pewnych stanów życia, najrozmaitszych okoliczności życia chrześcijańskiego, a także użytkowania rzeczy potrzebnych człowiekowi. Zawierają one zawsze modlitwę, której często towarzyszy jakiś określony znak, jak włożenie ręki, znak krzyża, pokropienie wodą święconą (znak przypominający chrzest). „Sakramentalia nie udzielają łaski Ducha Świętego na sposób sakramentów, lecz przez modlitwę Kościoła uzdalniają do przyjęcia łaski i dysponują do współpracy z nią”. Do sakramentaliów należą: medaliki święte, szkaplerze, poświęcanie przedmiotów, błogosławieństwa, czynienie znaku krzyża, namaszczenie, posypanie popiołem, egzorcyzmy, nakładanie rąk i wiele innych. Moc i skuteczność sakramentaliów wynika z nieustannej modlitwy zbawionych członków Kościoła, w której sakramentalia są zanurzone. Formułę działania sakramentaliów określa termin ex opere operantis Ecclesiae, czyli „na mocy działania Kościoła”, który w tym wypadku oznacza modlitwę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz