poniedziałek, 31 grudnia 2012

Ostatni numer



O szerokim kontekście wojny polsko-polskiej, współczesnej wieży Babel, gwiazdach na sztandarze UE oraz o „stronnictwie pruskim” i „stronnictwie ruskim” z prof. Romualdem Szeremietiewem rozmawia Wiesława Lewandowska. 

WIESŁAWA LEWANDOWSKA: – Panie Profesorze, co się dzieje w naszym kraju? Nie dość, że tzw. normalni obywatele tracą orientację, to także elity polityczne pogubiły się w zamieszaniu, które w dużej mierze same wywołują. I nikt już właściwie nie wie, o co komu naprawdę chodzi... Skąd się bierze, Panie Profesorze ta dzisiejsza niezwykła nerwowość życia politycznego w Polsce, nazywana wojną polsko-polską? Z naszej zwykłej niesforności?

PROF. ROMUALD SZEREMIETIEW: – Tę „wojnę polsko-polską” należy rozpatrywać raczej jako fragment szerszego procesu politycznych zmian w świecie. Formuła ładu międzynarodowego, który ukształtował się po rozpadzie tzw. porządku jałtańskiego i bloku sowieckiego, wyczerpuje się w związku z nasilającymi się działaniami różnych ośrodków siły. Zabiegają o swoje interesy potężne państwa, ale też wpływowe grupy kapitałowo-gospodarcze, wielkie ponadpaństwowe firmy dysponujące często dochodem większym od PKB Polski. Minął również w Moskwie szok po rozpadzie Związku Sowieckiego i w rosyjskiej polityce coraz mocniej dają o sobie znać aspiracje imperialne Kremla.


– Rozpoczyna się nowe rozdanie geopolitycznej gry, która może nie skończyć się pokojowym remisem?

– Tak, ale na tę światową geopolityczną grę nakłada się jeszcze coś dla nas znacznie groźniejszego, a mianowicie kryzys tzw. cywilizacji zachodniej. Realizacja projektu Zjednoczonej Europy całkowicie odbiegła od początkowych założeń; wartości chrześcijańskie i etyka katolicka nie stanowią już fundamentu europejskiego społeczeństwa. Europa zapomniała, że gwiazdy na sztandarze unijnym to gwiazdy Maryjne. Oficjalne strony internetowe UE nie wspominają, że ojcowie założyciele Zjednoczonej Europy, „święci w garniturach” – Robert Schuman i Alcide de Gasperi, są kandydatami na ołtarze. Dzisiejsza Europa nie tylko odrzuca, ale wręcz aktywnie zwalcza wartości chrześcijańskie. Wielki gmach Unii buduje się niczym nowoczesną wieżę Babel, w której ludzie coraz mniej się rozumieją. Warto przypomnieć, że biblijny pierwowzór – wieża Babel zawaliła się, gdyż ludzie w swej pysze zlekceważyli to, co mówił Pan Bóg.

– Czy można postawić tezę, że europejska „wieża Babel” zawali się z tego samego powodu?

– Ostatnio premier Donald Tusk powiedział, że państwa unijne są od siebie odległe niczym planety w Galaktyce. Doszło do swoistego „pomieszania języków”. Cóż z tego, że wszyscy lepiej czy gorzej znają angielski, skoro nastąpiło zagubienie wartości. Europa nie postępuje tak, jak zalecał Jan Paweł II, i odcina się od korzeni chrześcijaństwa. Dlatego realnym zagrożeniem dla istnienia Europy, hołdującej obecnie jakimś quasi-wartościom, staje się islam – religia wciąż silna i ekspansywna. 

– I niestroniąca od udziału w wielkich politycznych rozgrywkach...

– Islam jest siłą, z którą świat musi się dziś bardzo liczyć, natomiast chrześcijaństwo ulega rozmiękczeniu, bywa słabe i bojaźliwe. Niestety, także w Polsce, kraju błogosławionych Jerzego Popiełuszki i Jana Pawła II. 

– Jan Paweł II bardzo nas przekonywał do UE i wiązał z nią swoje duchowe nadzieje...

– ...które, niestety, nie spełniły się. A teraz widzimy, że nie spełniają się także nasze strategiczno-polityczne oczekiwania. Projekt polskiej państwowości po 1989 r. został oparty na sojuszu z USA i członkostwie w NATO oraz na udziale w UE. Gdy prezydent Barack Obama ogłosił „reset” polityki USA z Rosją, wszystko się zmieniło.

– Ciosem było wycofanie się Stanów Zjednoczonych z budowania w Polsce tarczy antyrakietowej.

– Ameryka generalnie wycofuje się ze spraw europejskich, co dla Polski nie jest korzystne. Ostatnio w polskich mediach ogłoszono jako sukces obecność wojsk amerykańskich. Jest coś tragicznie humorystycznego w tym, że amerykański „garnizon” – 10 żołnierzy witała liczna polska delegacja rządowa z ministrem obrony na czele!

– Dlaczego Amerykanie „opuścili” Polskę?

– Polska po prostu przestała być ważna z punktu widzenia interesów Ameryki. USA czują się zagrożone rosnącą potęgą Chin. Chińczycy rozwijają swoje siły zbrojne (mają liczebnie największą armię świata). Nie dysponują jeszcze potencjałem, który mógłby zagrozić Ameryce, ale przecież robią postępy i to stanie się możliwe. No i jeszcze stały dylemat Ameryki – Bliski Wschód, gdzie z różnych powodów USA są gwarantem dostaw ropy dla Zachodu i... bezpieczeństwa Izraela wobec zagrożeń ze strony państw muzułmańskich, w tym głównie Iranu. Eksperci mówią wręcz o groźbie wybuchu trzeciej wojny światowej. Tymczasem Chiny obwieściły światu, że wesprą Iran, nawet gdyby miało to oznaczać wybuch wojny światowej.

– Świat jest dziś w napięciu, w jakim dawno nie był?

– Można tak powiedzieć. Stąd ta cała globalna gra, w którą także Polska jest uwikłana, może mieć dla nas przykre konsekwencje. USA, wobec zagrożenia ze strony Chin, zwróciły się ku Rosji jako potencjalnemu sojusznikowi. Amerykańscy eksperci uważają, że Chiny, rywalizując o światowe przywództwo, prędzej czy później zechcą sięgnąć po Syberię i jej surowce naturalne. Taki konflikt byłby, zdaje się, Amerykanom na rękę...

– Na czym konkretnie polega owo zwrócenie się Ameryki ku Rosji?

– Oczywiście, nie tylko na rezygnacji z budowy tarczy antyrakietowej w Polsce. Ameryka wspiera Rosję technologicznie, oferując pomoc w eksploatacji trudnych złóż syberyjskich (firma ExxonMobil podpisała z rosyjskimi firmami stosowne umowy). Waszyngton wyciszył konflikt między Zachodem (Kanada, Dania, Norwegia, Wielka Brytania) a Rosją, dotyczący eksploatacji złóż gazu w Arktyce. Widać wyraźnie, że Stanom Zjednoczonym zależy na tym, aby umacniać Rosję i zjednywać ją jako sojusznika.

– A Rosja przyjmuje to z pełną otwartością?

– Rosja prowadzi własną grę. Nie odrzucając ofert amerykańskich, stara się utrzymać jak najlepsze stosunki z Chinami i sprzedaje im broń z nadzieją, że wzmacniając Chiny, osłabia pozycję Stanów Zjednoczonych.

– Czy dziś można znów poważnie mówić o istnieniu rosyjskiego imperializmu?

– Imperializm rosyjski istniał, istnieje i zapewne będzie istniał zawsze. Kwestią pozostaje tylko, czy Rosja ma instrumenty do realizowania swoich imperialnych zamiarów. Moim zdaniem, znajduje się dziś w dość trudnej sytuacji.

– To pocieszające, przynajmniej dla jej najbliższych sąsiadów!

– Wręcz przeciwnie, to może być bardzo niebezpieczne.

– Dlaczego?

– Rosja jest mocarstwem jednowymiarowym, opierającym swoją potęgę na dochodach ze sprzedaży surowców energetycznych (ropa, gaz). To właśnie stawia ją w trudnej sytuacji. Wydobycie światowe tych surowców z tzw. łupków może obniżyć ceny i zredukować rosyjskie dochody, a może się też okazać, że Chiny sięgną po Syberię wcześniej, niż Rosja będzie miała siłę do jej obrony. Do tego Rosja ma coraz gorszą sytuację demograficzną – co roku o ok. 1 mln zmniejsza się liczba etnicznych Rosjan. Dlatego można sobie wyobrazić, że Kreml będzie się starał szybko rozbudowywać potencjał militarny, aby drogą konfliktu zbrojnego uzyskać pozycję w świecie, jakiej pokojową drogą nie udałoby się osiągnąć za 20-30 lat.

– I tak właśnie Polska może się znaleźć na rosyjskim celowniku?

– Na tym „celowniku”, sądząc po tym, jak Moskwa widzi zagrożenia, jesteśmy od dawna. Jednak idealnym dla Rosji scenariuszem byłby wybuch wojny na Bliskim Wschodzie i gdyby Chiny zaangażowały się w walkę ze Stanami Zjednoczonymi. Wtedy Rosja, znajdując się na uboczu konfliktu, mogłaby odzyskać tzw. bliską zagranicę i spróbować podporządkować sobie Europę Zachodnią, bo o tym najbardziej marzą na Kremlu. Dla rosyjskiej mocarstwowości niezbędny jest zachodni potencjał technologiczny. Stąd zabiegi o zjednanie Niemców.

– Do pewnego stopnia chyba dość udane?

– Nie do końca. Niemcy mają własne aspiracje i nie chcą podporządkowywać się Rosji. Moim zdaniem, ujawnia się coraz większa różnica interesów między Berlinem a Moskwą i rodzi się poważny konflikt.

– Co to oznacza dla Polski?

– Ciągle to samo – jesteśmy „między Niemcami a Rosją”!

– I ciągle jesteśmy mało znaczącym pionkiem w grze dwu wielkich partnerów?

– Polska dziś jest „pionkiem”, ale to pionek rozstrzygający.

– Co to znaczy?

– Prof. Zbigniew Brzeziński uważa, że w światowej polityce są tzw. kraje osiowe, czyli położone między konkurującymi ze sobą mocarstwami. Opanowanie takiego kraju osiowego przez jedno z mocarstw gwarantuje mu wygraną. Mocarstwa dążą więc do podporządkowania sobie krajów osiowych, co im się czasem udaje. Wydaje się, że obecnie Polska straciła dla USA walor „osiowy”, ale być może staje się takim krajem w przypadku Niemiec i Rosji. Pojawia się też pytanie: czyim wówczas „pionkiem” będzie Polska – niemieckim czy rosyjskim?

– Bo i sami Polacy też chętniej „otwierają okienko na zachodnią stronę”.

– To prawda. Używając odniesień do XVIII wieku, można powiedzieć, że mamy dziś w Polsce silne „stronnictwo pruskie”, jednakowoż np. w czasach saskich sytuacja była bardziej jednoznaczna niż obecnie, bo mieliśmy po prostu niemieckiego króla Augusta, elektora Saksonii, podczas gdy obecny premier RP miał tylko dziadka w Wehrmachcie.

– A współczesne „stronnictwo ruskie” jest chyba wyraźnie słabsze...

– Bo dziś Polska nie ma wielkich terytoriów na wschodzie, w związku z czym Rosja nie bardzo może budować w Polsce jakąś współczesną Targowicę, jak to kiedyś zrobiła caryca Katarzyna. To jednak nie oznacza, że można zlekceważyć wpływy niewidocznego „stronnictwa ruskiego”.

– Jako „kraj osiowy” jesteśmy skazani na potężnych sąsiadów. Pan Profesor jednak uważa, że obydwa te stronnictwa przesadzają w gorliwości i spolegliwości?

– Nie ma niczego zdrożnego w opieraniu polityki na sojuszach, jednak w takiej polityce nie wolno stawiać interesu sojusznika ponad własnym, narodowym. Tymczasem przedstawiciele naszego „stronnictwa pruskiego” nie znają umiaru. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski pojechał do Berlina i deklarował podporządkowanie Polski Niemcom. Ostatnio pojawiły się nawet głosy dowodzące, że Polska w 1939 r. popełniła błąd, odrzucając sojusz z Hitlerem! To bardzo niepokojący symptom. Niemcy są dziś naszym sojusznikiem w NATO i razem jesteśmy w UE, ale jak dotąd w sprawach dla Polski ważnych Niemcy kilka razy pominęły polskie interesy. Stosunki z Niemcami są więc politycznie bardzo poprawne, ale nie zawsze dla nas korzystne.

– „Stronnictwo ruskie” jest mniej politycznie poprawne?

– Jest lepiej zamaskowane. Podpowiada się Polakom, że z Zachodu płynie zgnilizna (w czym jest sporo prawdy), a w słowiańskiej Rosji dzięki Putinowi (!) umacnia się chrześcijaństwo i dlatego bliżej Polsce do Rosji. Obserwując, co się dziś w Polsce dzieje, trudno nie zakładać istnienia rosyjskiej agentury. Wciąż aktualne jest pytanie, które bardzo ostro stanęło, gdy PiS było u władzy: czy polskie tajne służby są rzeczywiście polskie? Zdaniem Bronisława Komorowskiego – który w rządzie Mazowieckiego był wiceministrem obrony odpowiadającym za utworzenie WSI – po 1989 r., gdy wyjechali oficerowie GRU, rosyjska agentura przestała istnieć. Może dlatego w Rosji pojawiały się teksty wychwalające Komorowskiego, a po objęciu przez niego prezydentury pisano, że wreszcie stosunki polsko-rosyjskie dobrze się ułożą.

– Taki podział na „stronnictwa” w samym obozie rządzącym to chyba najgroźniejszy przejaw wojny polsko-polskiej?

– Tak, i na tym w istocie, a nie na sporach PO z PiS, polega owa „wojna”. W miarę narastania rozbieżności między ościennymi mocarstwami – a, moim zdaniem, to się już dzieje – spotęguje się w Polsce wewnętrzna walka w obecnym obozie władzy. Już wiemy, że Komorowski chciałby na drugą kadencję zasiadać pod „żyrandolem”, a Tusk mówi głośno, że jest temu przeciwny. Dlatego niezwykle ważne było dla Polski stabilizujące sytuację zaangażowanie USA w Europie. 

– I „stronnictwo amerykańskie”?

– To bardziej skomplikowane. Byli, i pewnie są, politycy traktujący Stany Zjednoczone według wzorca obowiązującego w PRL; liderzy SLD np. pozycję wobec Moskwy zastąpili postawą stand-up w Waszyngtonie. Jeśli jednak mówimy o realizacji sojuszu z USA zgodnie z polskim interesem narodowym, to najbliższy tego był poprzedni prezydent śp. Lech Kaczyński i wspierający go PiS.

– Dziś chyba nikt już nie wątpi, że katastrofa smoleńska zdestabilizowała wewnętrznie i osłabiła Polskę.

– Bez wątpienia tak jest. Niezależnie od tego, co naprawdę stało się pod Smoleńskiem, dostrzegamy, że doszło do zlikwidowania polityków doceniających wagę sojuszniczych stosunków Polski z USA. W kwietniu 2010 r. zniknęła z polskiej polityki cała grupa ludzi, którzy mogliby realizować opcję proamerykańską.

– Czy Polska jakimś cudem może nie być jedynie pionkiem na geopolitycznej mapie?

– Może, bowiem Polacy ciągle mogą zbudować niezależny środkowoeuropejski ośrodek siły, choćby wspólnie z Węgrami. Jednak warunkiem tego jest pozbawienie władzy polityków stronnictwa pruskiego i ruskiego, czyli rządzącej dziś koalicji. Trzeba skonstruować samodzielną, niezależną politykę i wesprzeć ją realną siłą, odbudowanym Wojskiem Polskim. To nie jest łatwe, ale ciągle możliwe. Potrzeba tylko odwagi i mądrości elit, których w Polsce nam ciągle brakuje.

wtorek, 25 grudnia 2012

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Unijna polityka klimatyczna zagrożeniem dla poziomu życia Polaków

Komisja Europejska pracuje nad „Energetyczną mapą drogowa 2050″. Zdaniem polskich przedsiębiorców doprowadzi ona do spadku PKB jak również stanowi zagrożenie dla rentowności przemysłu.

Plany KE spowodują wzrost kosztów energii. Przedsiębiorcy zrzeszeni w Krajowej Izbie Gospodarczej uważają, że, rząd nie brał aktywnego udziału w negocjacjach, a dziś coraz intensywniej sprzeciwia się tej polityce, ponieważ nie stać nas na jej realizację.
- Sygnalizowaliśmy wcześniej możliwe rozwiązania. Rząd trochę przespał sprawę, pewnie myśląc, że to unijne stanowisko się na końcu trochę “rozmiękczy”. Nie rozmiękczyło się, tylko zaostrzyło i przyjęto wariant bardzo ortodoksyjny. Z tym nie możemy się zgodzić ze względu na wysokie koszty – uważa Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.
KIG przestrzega, że skutkiem wprowadzenia wytycznych zawartych w “Energetycznej mapie drogowej 2050″ będą wyższe ceny energii – w hurcie urosną trzykrotnie do 2050 roku w stosunku do roku 2005, a ceny ciepła sieciowego podskoczą czterokrotnie. Z danych KIG wynika również, że koszty, jakie poniesie Polska wdrażając tę politykę wyniosą 5 mld zł już w 2015 roku. W roku 2030 będzie to 13 mld zł, a w 2050 roku – aż 22 mld zł. Prezes KIG dostrzega jednak szansę na zmianę tego trendu.
- Rząd mówi już trochę innym głosem i choćby nasze weto w Brukseli jest świadectwem tego, że jednak myśli inaczej – mówi Andrzej Arendarski.
W czerwcu Polska zgłosiła weto wobec modyfikacji pakietu energetyczno-klimatycznego, mającej doprowadzić do zwiększania docelowych limitów związanych z energetyką odnawialną, a przede wszystkim na większej redukcji emisji CO2. UE, która chce być liderem w ograniczaniu tej emisji, musi przeznaczać na ten cel coraz większe środki.
- Chodzi o to, żebyśmy naszą politykę gospodarczą, energetyczną prowadzili w sposób minimalizujący koszty. By nie robić rzeczy, na które w żadnym przypadku nie stać Polski i naszej gospodarki, która wówczas bardzo obniżyłaby swoją konkurencyjność – wyjaśnia prezes KIG.
Andrzej Arendarski uważa, że szczególnie zagrożone tymi planami są duże firmy, które prowadzą badania kalkulujące koszty ich wprowadzenia.
„Energetyczna mapa drogowa 2050” wyznacza normy w zakresie efektywności energetycznej, jakie osiągnąć powinny kraje członkowskie Unii Europejskiej do 2050 roku. Priorytetowe miejsce w dokumencie zajmuje ograniczenie produkcji energii z węgla, której skutkiem ma być redukcja emisji gazów cieplarnianych do 2050 roku o 80-95 proc. w porównaniu z poziomem z 1990 roku.

Źródło: interia.pl
luk
http://www.pch24.pl

piątek, 21 grudnia 2012

Ks. Adam Skwarczyński odpowiada “Zenobiuszowi”

Któż jak Bóg!

Uprzejmie proszę Pana Zenobiusza, aby nie atakował ani nie ośmieszał strony katolickiej, nad którą czuwam i decyduję o treści ważniejszych tekstów na niej. Jeśli administratorka tej strony powołuje się na mnie, na mój wpis albo na moją odpowiedź ustną, nigdy nie czyni tego beze mnie, na własną rękę.



Co do “orgonitu” – traktowałem go jak zwykły kryształ górski (tak został nazwany w naszej rozmowie z Panem), tyle że z “anteną” z opiłków metalowych. Mając go u siebie, nie zauważyłem żadnego wyraźnego działania, ani pozytywnego, ani negatywnego. Gdy jednak dowiedziałem się, że wymaga on “programowania” i ma być jakby kondensatorem mojego własnego “ja” – mojej woli, a poza tym jest sprzedawany w sklepach ezoterycznych (nazywam je sklepami dla czarowników) – rzeczywiście odrzuciłem go daleko od siebie i więcej testować nie mam zamiaru, o czym wie p. Ewa. W podobny sposób postąpiłem np. z wahadłem, tyle że co do niego – otrzymałem wyraźną odpowiedź od Boga, że mam je odrzucić.

Ponieważ zostałem przez Pana Zenobiusza z Małżonką życzliwie przyjęty, wyraziłem wielką wdzięczność za srebrny krzyż, w prezencie otrzymany, a nie wypadało mi krytykować innego daru – właśnie “orgonitu”. Skoro jednak Ofiarodawca w sposób kategoryczny żąda ode mnie konkretnej odpowiedzi – oświadczam, że chciałbym ją przygotować do niedzieli 23 grudnia, lecz wątpię, by było to możliwe ze względu na obowiązki adwentowe. Przyznam się, że różne “energie” oraz ich podleganie duchom dobrym (Aniołom) oraz upadłym to mój “konik” i mam w tej kwestii pewne doświadczenie. Ogólną zasadę wskazują w tej dziedzinie księża egzorcyści: lepiej być nadmiernie ostrożnym, niż dać się złowić duchom piekielnym na ich haczyk (i ciągnąć w kierunku piekła).

Strony internetowe p. Zenobiusza zawierają tak wielką gamę zagadnień (podziwiam pracę, erudycję, pamięć!), ale zarazem taką mieszankę pojęć, terminów, opinii, że jak “stajnia Augiasza” wymagają wielkiego oczyszczenia. Jeżeli mają być one naprawdę “katolickie”, powinien Pan do tego oczyszczenia znaleźć sobie jakiegoś księdza teologa, a samemu zdobyć się na cierpliwość, mądrość i pokorę (!), by uzgodnić wspólne z nim stanowisko, odrzucić i wyraźne zło, i rzeczy wątpliwe. Te ostatnie są szczególną pożywką dla szatana. I tak np. działa on na nasze zmysły, by przekonać nas o istnieniu jakichś ufoludków, elfów czy sylfów, wytworzyć jakiś kształt na szybie czy drzewie, wzbudzić ruch świateł lub przedmiotów itp. Chce nas przekonać, że jesteśmy wybrańcami Boga do specjalnej misji, uprzywilejowanymi przez te “widzenia”, a gdy zaczynamy mu wierzyć, coraz bardziej nas osacza. Jeszcze dobrze, gdy otoczenie nie zawiezie nas w kaftanie bezpieczeństwa do jego królestwa na “leczenie”! Takich ludzi “Leczonych” jest coraz więcej.

Za przykład pomieszania pojęć, świadczącego o tym, że prowadzący tę stronę nie może uchodzić za katolickiego nauczyciela katolików (!) – przepraszam za mocne słowa, ale nie trzeba było wywoływać wilka z lasu! – może posłużyć nauka o “energiach”. Nie będę z nią polemizował, lecz krótko przedstawię właściwą jako teolog, dyskutować nad nią nie można. Taki okruch teologii może się przydać zarówno Panu Zenobiuszowi, jak i jego czytelnikom, jeśli tylko na tyle się upokorzy, by moje rozmyślanie zamieścić na stronie (co wymaga odwagi, gdyż będzie się równało z przyznaniem się do niektórych błędów!).

Bóg jest we wszystkim, ale nie jest wszystkim, gdyż jest bytem absolutnie odrębnym od swoich stworzeń, a one nie są Jego cząstkami. Jeżeli powiemy, że Bóg jest wszystkim, będzie to panteizm równie prymitywny, jak przy twierdzeniu, że wszystko jest Bogiem. Ani Bóg nie jest kamieniem czy chmurą, ani kamień czy chmura nie są Bogiem. Nawet dusza ludzka, stworzona i podtrzymywana bez końca jako nieśmiertelna, jest stworzeniem odrębnym od Boga, choć obdarzonym Jego cechą. W całym stworzeniu jest jakiś odblask Bożego Dobra, Piękna i Prawdy, ale co innego piękno stwarzane, a co innego Piękno Absolutne Niestworzone, Odwieczne – Bóg, który swoim stworzeniom nadaje swoją cechę.

Bóg jest we wszystkim swoją mocą stwórczą (w kamieniu, drzewie, chmurach), podtrzymując wszystko w istnieniu, jednak w tym akcie nie wyłania ze siebie żadnych energii, a tylko realizuje swoją wolę. Materia jest jakby “zagęszczoną postacią energii”, energia też jest materią (strumieniem cząsteczek) i z Bogiem (jako Bytem Czysto Duchowym) ma tylko tyle wspólnego, że podlega Jego aktowi stwórczemu.

W całym wszechświecie jest tylko jeden byt duchowo-materialny, w którym Bóg przebywa zarówno swoją mocą stwórczą (jak np. w kamieniu), jak i w sposób osobowy (jako Trójjedyny). Jest nim człowiek, zdolny “pomieścić” w sobie niematerialnego Boga (w swojej duszy). Istnieje też jedna jedyna postać (cząstka) materii, wyizolowana z całości materii słowem Boga, który pozostawia jej cechy zewnętrzne, podpadające pod nasze zmysły, ale przemienia jej istotę (“przeistacza”), czyniąc ją zdolną pomieścić Ciało i Krew Zmartwychwstałego Chrystusa. Z Ciałem i Krwią zjednoczona jest Dusza Chrystusa, ale i Bóstwo – Druga Osoba Boska (Jedna Osoba istnieje od 2 tysięcy lat w dwóch naturach, Boskiej i ludzkiej). Ta zaś zjednoczona jest zawsze z Pierwszą i Trzecią Osobą Boską, więc w Eucharystii w sposób sakramentalny istnieje Ciało i Krew Boga-Człowieka, a w sposób niesakramentalny – poprzez zjednoczenie z Nimi – Jego Dusza ludzka oraz Druga Osoba Boska w jedności z Pierwszą i Trzecią Osobami Boskimi. Nie pokłonimy się więc kamieniowi twierdząc, że w nim jest Bóg, jednak oddamy pokłon Bogu w Eucharystii, chociaż wyglądem i smakiem przypomina nam Ona tylko chleb i wino.

Czasoprzestrzeń jest związana z materią, więc Boga nie dotyczy. Dlatego też Bóg nie posługuje się swoją “wiedzą” (np. o tym co będzie w przyszłości), lecz swoim istnieniem. Inaczej mówiąc, nie musi wiedzieć, co się stanie z kierowcą jadącym jak wariat i co na którym kilometrze, gdyż On JEST (a kierowca w Nim jest) JEDNOCZEŚNIE wtedy, gdy kierowca wyrusza z domu, jak i w momencie, w którym rozbija się o drzewo – dla Boga czas nie płynie ani przestrzeń Go nie ogranicza. To niby oczywiste, ale nie zawsze i nie dla wszystkich…

Życzę Panu Zenobiuszowi i czytelnikom Pana stron dociekliwości w dochodzeniu do Prawdy, jednak pod czyimś kierunkiem, gdyż wobec Prawdy Absolutnej wszyscy jesteśmy jak maluchy w piaskownicy, odkrywający “ogromny skarb”: tęczowe skrzydełko motyla… I będziemy odkrywać wiecznie, gdyż do tego zostaliśmy stworzeni. Odnoszę to zwłaszcza do siebie, mówiąc sobie samemu: już wkrótce rozwiniesz skrzydła!

Uwaga! Mamy opierać się na Biblii – tak jest. Tylko że protestanci czytają i wyjaśniają ją po swojemu, jak im się podoba, natomiast katolicy są zobowiązani do trzymania się sposobu jej interpretacji, przekazywanego z pokolenia na pokolenie od czasów apostolskich. Ten sposób nazywamy Świętą Tradycją. Gdy w ciągu wieków pojawiały się trudności lub wątpliwości (zwłaszcza pod naporem herezji), papieże zwoływali sobory powszechne i pytali Ducha Świętego, jak rozumieć konkretne kwestie. Najprostszym sposobem zapoznania się ze Świętą Tradycją (co do głównych jej punktów i zasad) jest czytanie Katechizmu Kościoła Katolickiego

ks. Adam Skwarczyński

Źródło: http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com

czwartek, 20 grudnia 2012

Otwórz Umysł i Walcz z Nami !



Zerwij kurtynę iluzji
Żeby skutecznie i bez otępienia przystąpić do jakiegokolwiek działania, warto stanąć na chwilę w miejscu, rozejrzeć się i bezwzględnie zerwać kurtynę bezczelnej iluzji, którą wpychano nam przez lata do głów. Mówią Ci, że jest dobrze, że rząd ma poparcie, a Tobie żyje się lepiej. Ślepo pragniesz kariery, hołdując tyranii hierarchii i wyniszczającemu wyścigowi szczurów, bo tak pokazano Ci w telewizji. Zresztą jedyna „prawda” jaką znasz pochodzi z telewizji – nawet jej nie weryfikujesz… a innej nie szukasz. Nie potrzebujesz innej prawdy bo tej, którą masz i tak jest za dużo, a przecież myśleć się nie chce. Twój mózg wypełniony jest melodyjkami z reklam, powiedzonkami z seriali i wybiórczą wiedzą na różne gówniane tematy. Myślisz, że wiesz co się dzieje na świecie, bo rano przeczytałeś kolejny odcinek o „matce Madzi”, a wieczorem pokłócisz się z ojcem o to, czy rację ma paligłup, płemieł, czy wróg publiczny nr 1 (czyt. Kaczyński). Jak się znudzisz to puszczą Ci po raz kolejny Rambo jako megahit tygodnia, albo każą oglądać przygłupów tańczących na lodzie, parkiecie, a niedługo i na rurze - a Ty się zgodzisz, bo nic innego nie znasz... a to przecież takie fajne… takie kolorowe. To nie jest szkoła, a ja nie jestem nauczycielem – sam musisz chcieć zobaczyć to, co się naprawdę dzieje, a o czym Ci nie mówią. Od Ciebie zależy, czy uwierzysz mediom i wypucowanym „garniturom”, czy przejrzysz na oczy.


Obudź się!
Twoje miejsce na Ziemi to Polska. Kraj, który powinieneś kochać i o który powinieneś walczyć. Twoja ojczyzna, przestaje być Twoja… Niedługo na swoim terenie będziesz niewolnikiem… a właściwie już nim jesteś. Nie zauważyłeś tego? Racja – byłeś przecież zajęty bulwersowaniem się o piosenkę KOKO KOKO, prawda? Wyciągają Ci Twoje pieniądze z kieszeni i każą kupować chińskie gówna, bo tak reklamuje roznegliżowana gwiazdeczka. No ba(!) - gdyby pokazała cycki, to zagłosowałbyś na nią w wyborach do sejmu... Tak głupi jesteś! Ale nie obrażaj się od razu na mnie za kilka gorzkich słów. Nie zabijaj posłańca – ja chcę tylko pomóc. Żyjesz w świecie, z którego nie przyszło Ci do głowy, żeby na chwilę wyjść… ale kiedyś będziesz musiał to zrobić.

Co powiesz swoim dzieciom?
W 1989 roku Polska stała się „wolna” – tak Ci powiedziano. Uwierzyłeś? Choć widzisz, że wszystko wskazuje na to, że to kłamstwo, to nadal wierzysz. Wierzysz, bo boisz się prawdy, a prawda jest taka, że nie jesteś „wolny”, tylko wolno Ci tak myśleć. Patrząc na krwawą historię tego kraju, przekonujesz głośno „Ja bym się Niemcom nie dał! Ja bym się komunizmowi nie dał! Walczyłbym!”, a co robisz teraz? Dlaczego pozostajesz głuchy, kiedy wszystko w Twojej ojczyźnie aż woła o pomoc? Gdzie jesteś?! Co powiesz swoim dzieciom, kiedy zapytają z wyrzutem: „Mamo/Tato dlaczego nic nie zrobiłaś/eś?”. Odpowiesz tylko cichutko: „Nie wiedziałam/em.”… Skłamiesz, bo to gówno prawda! Prawda jest taka, że nie chcesz wiedzieć.
Masz odwagę?
Krótkie treści są lepsze, niż długie i zawiłe wywody. Jeśli widzisz co się dzieje i zależy Ci na przyszłości tego kraju, to RADZĘ CI SIĘ WKURWIĆ. I to jak najszybciej. Myślisz, że słodkiego, poprawnego politycznie „dziumdziusia” ktoś posłucha? Tam na górze są bestie! Ludzie, którzy nie cofną się przed niczym, żeby utrzymać obecny stan. Twoje piekło to jest ICH raj i ziemia obiecana. Wykorzystają cały swój oręż, żebyś się tylko zamknął i siedział cicho w swojej „klatce”. Masz płacić, żreć, spać, pracować i kopulować – jesteś dla nich niczym więcej niż tylko bydłem. Nie daj się zwieść, kiedy mówią Ci, że są Ministerstwem Miłości.  W ICH słowniku "miłość" ma definicję agonii. Dzięki temu dysponują wielką bronią – Twoim strachem.

Przestań się bać!
Twój strach to gwarancja ICH spokoju. Oni wiedzą, że kiedy społeczeństwo woła o należną im rękę, wystarczy dać palec i bydło będzie szczęśliwe. A przecież potrzebujesz ręki – co zrobisz z samym palcem? Wsadzisz sobie w…(?) Mądrze mówią ci, którzy do znudzenia powtarzają innym, że ze złem się nie współpracuje. Zrozum to, bo to jest i będzie kluczowa rada. Nie zgadzaj się na psie minimum i ŻĄDAJ godności dla siebie i innych. Zasługujesz do cholery na to, żeby w życiu być szczęśliwy i traktowany sprawiedliwie. Zasługujesz na NORMALNOŚĆ i choć możesz jej nie doczekać, to pamiętaj, że przeszłe pokolenia walczyły o nią dla Ciebie. Nie powiodło im się, ale próbowali. Mądrzejsi o ich doświadczenia i porażki jesteśmy w stanie uzyskać dla przyszłych pokoleń to, czego życzylibyśmy samym sobie. Zerwij więc łańcuchy strachu i powiedz głośno co czujesz. Nie jesteś NIPem, PESELem, ani nawet imieniem i nazwiskiem - masz ciało i duszę! Jesteś WOLNYM człowiekiem, mającym prawo do własnego zdania i rozwoju osobistego! W Twoich żyłach płynie czerwona krew, która może w każdej chwili zacząć kipieć. Pozwól jej kipieć!

Powiedz DOŚĆ!
Twoje życie to coś więcej niż jedzenie, spanie i rozmnażanie. Każdy z Nas po coś tutaj jest, ale większość zamiast szukać i znajdywać, daje się zarzynać jak trzoda zasadami, granicami, nakazami i rozkazami. MASZ TYRAĆ DO SIEDEMDZIESIĄTKI! – krzykną do Ciebie jutro. MASZ WRACAĆ DO DOMU DO GODZINY 22:00 – zażądają pojutrze… Od Ciebie jednak zależy, czy grzecznie się ukłonisz i na to pozwolisz, czy wkurwisz się wreszcie i powiesz DOŚĆ!
Ale…
Nie liczę na to, że będą Nas miliony. Nie łudzę się nawet, że pójdą „za mną” tysiące. W pojedynkę za wiele nie zdziałam, ale wraz z Tobą może uda Nam się przedrapać przez tą ogólnonarodową ślepotę. A jak gruba jest ta tarcza ślepoty? Oj gruba – w końcu od najmłodszych lat indoktrynują nas, że życie ma wyglądać tak, jak wygląda. Bierzemy to za pewnik, innej rzeczywistości nie znamy, a wymyślać i tworzyć nowej nam się nie chce. Jest jednak rysa na tej tarczy… Taka mała szczelina. Jeżeli skutecznie zaczniemy uderzać w ten punkt, to może w końcu tarcza pęknie. Nie obiecam Ci, że tak się stanie, ale… może się uda.

Za gorzko? PRAWDZIWIE!
Nie licz na scenariusz rodem z Hollywood - może nie być, tak uwielbianego przez Ciebie, happy end’u. Walka o wolność i godność nigdy nie była łatwa, ani przyjemna. Epidemia znieczulicy i otępienia robi swoje i nie zachęca do jakiegokolwiek optymizmu. Łazicie po galeriach handlowych jak zahipnotyzowani kretyni, oglądacie te swoje brzydule, przepisy na życie i inne iksfaktory, czyniąc z tych bzdur tematy dnia – CO Z WAMI?! Gdyby jutro na Onecie pojawiły się dwa newsy: o rewolucji w kraju i o masturbacji, to 90% z was zajrzałoby najpierw do tego drugiego. Kłócicie się z najbliższymi i ubliżacie nieznajomym, myśląc że jesteście najmądrzejsi, a w głowie Wam tylko zabawa, relaks i wódka. Jedyne Wasze prawdziwe zmartwienia to kurwa pieniądze i ilość przeżytych orgazmów w tygodniu. W dupie macie, że młodzież chodzi osmarkana, niewykształcona i nie potrafiąca skleić kilku zdań złożonych. Nie boli was, że starzy szukają puszek po śmietnikach i dorabiają do emerytury żebrząc. Głodne dzieci przechodzą koło waszych domów, a wy co? Klikacie kurwa w pajacyka i macie spokojne sumienia… Patrzycie, widzicie to całe szaleństwo wokół i chyba dobrowolnie zgodziliście się, żeby dymano was non-stop z każdej strony. Wam przecież wystarczy jak macie te 10zł, czy 20zł, żeby kupić sobie kilka piwek, a co niektórym z większymi ambicjami wystarczy Porsche i chałupa za bańkę – uhahani wtedy jesteście, że czasami aż z przerażeniem patrzę z czego wy się tak kurwa cieszycie. Jak daleko zajedziecie z takim nastawieniem?

Jeszcze Polska nie zginęła!
Nie jestem tutaj, żeby Cię pouczać, obrażać, ani prowadzić za rękę. Jeżeli nie podoba Ci się inicjatywa OtwórzUmysł, lub moja retoryka, to idź pooglądaj coś kolorowego. Poczułeś się urażony tym, co napisałem? Pokaż mi, że taki nie jesteś, to będę pierwszy, który Cię przeprosi! Myślisz, że mi się chciało rejestrować domeny, kupować serwer i tworzyć to wszystko, żeby zwrócić Twoją uwagę na kilka minut? Myślisz, że teksty i materiały które publikuję zajmują mi 5 minut, a potem leżę cały dzień dupą do góry? Nic z tego. Leniwie wstaję każdego ranka z myślą: „a pierdolę to - oni i tak nic nie zrozumieją...”. Nie mogę jednak patrzeć na to, co się dzieje i dokąd zmierzamy. Ocieram zimny pot z czoła, kiedy widzę Polaków szukających jedzenia po śmietniku, a tym którzy ciągle wydzierają się do siebie: „Lepszy PIS! Lepsze PO! Lepszy mój bóg niż twój!” chętnie dałbym kopa w dupę. NAJWAŻNIEJSZY JEST CZŁOWIEK, dlatego PROSZĘ CIĘ: otwórz swój cholerny umysł. Zacznij myśleć, działać i przestań ciągle mamrotać pod nosem, że „nic się nie da zrobić”. Polska nie musi być więzieniem, tak jak Ci to wmawiają, a Polacy zasługują na NORMALNOŚĆ! Jeszcze Polska nie zginęła!

ketraB

DOŁĄCZ DO AKCJI OTWÓRZ UMYSŁ

Źródło: http://nwonews.pl

środa, 19 grudnia 2012

CERN Dzień "Czerwonego przycisku"


Cytując dokumentację własną CERN: "Niektóre teorie sugerują, że oprócz trzech wymiarów przestrzennych, których doświadczamy, nasz Wszechświat ma jakieś dodatkowe wymiary. Mają skończone wielkości, więc są zakrzywione na siebie, na przykład w kształcie koła (chociaż, w więcej niż jednym dodatkowym wymiarze, bardziej skomplikowane geometrie są możliwe)."

"Aby naprawdę wykryć dodatkowy wymiar trzeba sondować z cząstek o bardzo wysokiej energii. W mechanice kwantowej, im większa energia cząstki, tym mniejsza jest jego skuteczna wielkość. Tak więc w celu wykrycia małych wymiarów trzeba cząstek o bardzo wysokiej energii. Dodatkowe wymiary są rzeczywiście tak mała, że nawet nasze największe akceleratory cząstek nie dały cząstek  z wystarczająco dużą energią, aby je zobaczyć. Jednakże, w niektórych teoriach, rozmiary dodatkowych wymiarów są ... wystarczająco duże dla cząstek Wielkiego Zderzacza Hadronów w CERN by móc je wykryć. "
666 numer bestii
Jeśli rozliczymy liczbę bestii znajdziemy wiele ciekawych połączeń ze światem korporacji. Zauważ, że jeśli transliterujesz numery 666 na angielski dostaniesz Fox (lis). Działa to tak: w angielskim alfabecie F jest na szóstą literą alfabetu, O piętnastą i X dwudziestą czwartą, obliczenie końcowe daje 6, 1 +5 = 6 i 2 +4 = 6. Stąd mamy 20th Century Fox, Fox Searchlight (odnosi się do Lucifer) and Fox Mulder. Pokazano, że bohaterowie Fox i Scully mogą być utożsamiani z historią Ozyrysa i Izydy. Patrząc w numerologii w X-Files dowiadujemy się, że firma Chrisa Cartera to Ten Thirteen Productions (10-13). To jest niesławny piątek 13go, kiedy to spalono Templariuszy na stosie. Chris Carter pokazał nam całą "prawdę" o 9/11 w odcinku pilotażowym "The Lone Gunmen", pochodne z X-Files,  jest to pokaz psychologicznej operacji wykorzystanej by zdyskredytować rzeczy "niezwykłe".



Chodźmy trochę głębiej. Typ magii, który jest wykonywany przez naszych przywódców to Kabała. Opiera się to na języku hebrajskim. Dlatego też, w języku hebrajskim 666 wyglądałby VVV ponieważ 6 = V w języku hebrajskim. Logo VW pokazuje VVV w logo gdzie 2 V się przeplata dając trzecie, co daje nam 666. 2 V symbolizuje numer Qlippoth; z "Ciemnej Strony".  Zobacz nasz prezydent "VV", jak stoi przed Woodrow Wilson Center for Science z przeplotem tych VV. To dużo bestii!
Nasze firmowe loga mogą być klasyfikowane w masońskich rytuałach, a zatem w Kabale. Wolnomularstwo to Kabalizm. Tak więc, gdy widzisz pentagram na Texaco i muszlę na Shell możesz wiedzieć, że to symbole Wenus. Wenus to Lucyfer.


Pójdźmy o krok dalej, widzisz Phillips 66 (VV) i wracamy do "Ciemnej Strony", która jest określana jako ekskrementy. Ekskrementy, "W"? To pasuje. 

Jest wnukiem bestii 666 (angielski). Można również zauważyć, że herb Phillips 66 ma 6 ostrych zakończeń co z powrotem daje nam liczbę Bestii. Czy to może być prawdziwe?
Spróbujmy innej. Conoco, hmmm? Hebrajski nie używa samogłosek więc odstawimy O na sekundę.
OOO
Teraz mamy CNC.  Po hebrajsku C=20, N=50  więc CNC=90. Mistycyzm Kabały jest zakodowany w Tarocie. W Tarocie liczba 90 jest równa gieździe i znów wracamy do pentagramu. Teraz OOO. We współczesnym języku hebrajskim, O, V i U są traktowane tak samo. Dlatego też logo firmy Conoco można transliterować jako pentagram i liczbę Bestii, 666. 


Teraz spójrzmy na logo CERN. Co widzisz?
666 w połączeniu z gwiezdnymi wrotami do innego wymiaru?
Jeśli wciąż nie jesteś pewny ich zamiarów, sprawdź posąg stojący przed wejściem do CERN


Ja widzę czaszkę i kości.
Czy powinniśmy się niepokoić dniem "czerwonego przycisku"? "Grid" ma wiele możliwości, które nie są omawiane przez Faux News (amerykański TVN). Oto, co mówią: ostatni produkt z CERN, centrum fizyki cząstek, który stworzył sieć, grid może również stanowić rodzaj mocy potrzebnej do transmisji obrazów holograficznych; umożliwić błyskawicznie gry online z setkami tysięcy graczy; i oferują wysokiej rozdzielczości (HD) wideo-telefonię za cenę połączenia lokalnego. David Britton, profesor fizyki na Uniwersytecie w Glasgow jest czołową postacią w projekcie siatki, uważa, że ta technologia sieciowa może "zrewolucjonizować" społeczeństwo. "Z tego rodzaju mocą obliczeniową, przyszłe pokolenia będą miały zdolność do współpracy i komunikowania się w taki sposób, że starsi ludzie tacy jak ja nie mogą sobie nawet tego wyobrazić," powiedział.
Moc sieci stanie się oczywista tego lata co naukowcy w CERN nazwali dniem "czerwonego przycisku" - włączanie z Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC), nowy akcelerator cząstek zbudowany by badać pochodzenie wszechświata.
"The Grid" będzie aktywowany w tym samym czasie do przechwytywania danych, które generuje. CERN umieścił posąg Shivy przed ich budynkiem w komplecie z motywem "Skull and Bones" (czaszka i kości). Ten Bóg tworzenia i zniszczenia ma tabliczkę cytując Fritjofa Capra "Tao of Physics" (droga, zasada, doktryna fizyki), która wyjaśnia znaczenie metafory kosmicznego tańca Shivy. Oto tekstz tabliczki: Ananda K. Coomaraswamy, widząc poza niezrównany rytm, piękno, siłę i łaskę Nataraja, napisał kiedyś o nim: "To jest najczystszy obraz działalności Boga którym każda sztuka czy religia może się pochwalić". Niedawno, Fritjof Capra wyjaśnił, że "Współczesna fizyka wykazała, że rytm tworzenia i zniszczenia nie tylko przejawia się w na przełomie pór roku i narodzin i śmierci wszystkich żywych stworzeń, ale jest też istotą materii nieorganicznej", i że "dla nowoczesnych fizyków, taniec Shivy jest tańcem subatomowych materii". To jest rzeczywiście jak Capra stwierdził: "Setki lat temu indyjscy artyści stworzyli obrazy wizualne tańczącej Shivy w pięknej serii brązów. W naszych czasach, fizycy używają najbardziej zaawansowanych technologii do przedstawiania wzorców kosmicznego tańca. Metafora kosmicznego tańca w ten sposób jednoczy starożytną mitologię, sztukę religijną i współczesną fizykę". Pomnik jest darem Indii, świętując długą współpracę z Indiami i CERN, która rozpoczęła się w 1960 roku i nadal jest dziś silna. Został on odsłonięty przez dyrektora generalnego, dr Robert Aymar, Jego Ekscelencja Pan KM Chandrasekhar, ambasador (WTO-Genewa) i dr Anil Kakodkar, przewodniczący Komisji Energii Atomowej i sekretarz, Departament Energii Atomowej, w Indiach. W religii hinduskiej, ta forma tańca Śiwy jest znany jako Nataraj i jest symbolem Śakti , lub siły życiowej. W tablicy obok pomnika tłumaczy, przekonanie, że Pan Śiwa tańczył Wszechświat do istnienia, motywuje go, a ostatecznie go ugasi. Carl Sagan zwrócił metafory między kosmicznym tańcem Nataraj a nowoczesnym studium tańca "kosmicznego" cząstek subatomowych. W czerwcu 2008, CERN będzie włączał największy eksperyment fizyki, jaki kiedykolwiek podjęto. Large Hadron Collider, LHC lub akcelerator cząstek, który zapewni wiele odpowiedzi na nasze pytania na temat wszechświata - Jaki jest powód, dla masy? Gdzie chowa się niewidzialna materia kosmosu? Jaki jest związek pomiędzy materią i antymaterią? Czy musimy wykorzystać teorię stwierdzając więcej niż cztery wymiary? ... a co z "czasem"? Naukowcy twierdzą, że aby otworzyć tunele czasoprzestrzenne potrzebujemy akcelerator cząstek. Aby utrzymać je otwarte będzie to wymagać coś zwanego "egzotyczną materią" lub "ciemną materią". Naukowcy z CERN w pobliżu Genewy w Szwajcarii pracują nad odkrywaniem jego tajemnic. Naukowcy z CERN ścigają się z Fermilab w Batavia, Illinois by odkryć cząstkę Boga, podstawową, ale nieuchwytna, sub atomowych cząstek, którym dane są boskie proporcje przez jego pseudonim, cząstka Boga, i ciemnej materii, niewidzialne, enigmatyczne substancje są uważane, że razem obejmują 96% masy wszechświata.
Omówiłem te pomysły z Williamem Henrym na Freeman Perspective w stycznia ubiegłego roku. Obserwuj jak badamy możliwe połączenia do starożytnych Atlantis i tej nowej technologii.
Watch the entire program with William Henry
To jest moment, na który czekał Nowy Porządek Świata. Moc przetwarzania "The Grid" pozwoli na typ sztucznej inteligencji, będzie w stanie określić rezultat przyszłych ludzkich wydarzeń i procesów, którzy będą w przymusowych obozach utworzonych przez National Security Presidential Directive 51. LHC (Large Hadron Collider) zostanie uruchomiony w połączeniu z "The Grid" w połowie czerwca, który jest zatytułowany Dzień "Red Button" i pierwsza kolizja nastąpi 2 miesiące później.
When Worlds Collide
For more information on new technologies coupled with ancient technologies watch:
The Sorcerers of Atlantis
HAARP
Freeman with Isaac Bonewitz

Radio Freeman
 Are you Adaptable?
CERN and other concerns. Are you ready for the present?
 Obama Alien Invasion
zródło:http://thefreemanperspective.blogspot.com/2008/04/cern-grid-red-button-day.html
Tłumaczenie: handsome dla nwonews.pl

Źródło: http://nwonews.pl





wtorek, 18 grudnia 2012

"Planowanie rodziny" chwali przyjemności seksualne u dzieci


W kampanii niepokojąco bliskiej popierania stosunków seksualnych dzieci, International Planned Parenthood Federation (międzynarodowa fundacja planowania rodziny z plecami w ONZ), która opowiada się za "prawami seksualnymi" dla wszystkich, stworzyła "przewodnik dla młodzieży". W połączeniu z ich oficjalną deklaracją przewodnik wzywa do uznania "rozwijającego się potencjału" za "przyjemność seksualna "u wszystkich dzieci i młodzieży.
Organizacja, z siedzibą w Londynie, opublikowała dokument online, zatytułowany "Exclaim! Przewodnik Młodych Ludzi do Praw Seksualne: deklaracji IPPF", które głosi, że "prawa seksualne" dla młodzieży muszę być zagwarantowane tak, że "wszyscy młodzi ludzie na całym świecie będą w stanie badać, doświadczać i wyrażać swoją seksualność w zdrowe, pozytywne, przyjemne i bezpieczne sposoby".

Równie kontrowersyjnie, ale także podstawowy ich cel to "usunięcie zaangażowania rodziców lub współmałżonka oraz usunięcie praw uniemożliwiających młodym ludziom do poszukiwania seksualnych i reprodukcyjnych usług zdrowotnych".
Oświadczając, że "Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw", dokument, dodaje: "W związku z tym, wszyscy młodzi ludzie powinni mieć możliwość wykonywania i wypełniania (chore) ich praw na równi, w tym prawa seksualne. ... Bariery należy usunąć tak, że każdy, zwłaszcza marginalizowane grupy, mogą korzystać ze wszystkich praw człowieka".
Zamiast obiegać uniwersalną koncepcję wieku przyzwolenia, organizacja cytuje "ewolucyjne zdolności" dzieci do przyjemności seksualnej, uznając "wszystkich młodych ludzi," zdolność do podejmowania decyzji o [ich] seksualności i mieć te decyzje respektowane na podstawie zdolnościrozwija każdego młodego człowieka".
IPPF twierdzi również, że młodzi ludzie mają prawo do "znaczącego udziału w planowaniu, realizacji i ocenie wszystkich praw i usług, programów i polityk zdrowia seksualnego".
Szokująco, to wielokrotnie opowiada o doświadczeniach seksualnych, dla dzieci: "Wszyscy ludzie w wieku poniżej 18 lat powinny korzystać z pełnego zakresu praw człowieka, w tym praw seksualnych. Waga i znaczenie niektórych zmian prawa jako osoba przejścia od dzieciństwa do dzieciństwa do wieku młodzieńczego. Dlatego, do praw dzieci i młodzieży należy podchodzić w sposób stopniowy i dynamiczny".
Dokument, wydany w 2011, podkreśla, że "seksualność i przyjemność seksualna są ważną częścią bycia człowiekiem dla każdego -. Bez względu na wiek, nie ważne czy jesteś żonaty, czy nie i bez względu na to, czy chcesz mieć dzieci, czy nie"
Żądają by rządy "utrzymały prawa seksualne wszystkich obywateli, w tym młodzieży."
"Traktaty i konwencje międzynarodowe, takie jak [Konwencja o Prawach Dziecka] i [Konwencja w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet], są prawnie wiążącymi instrumentami ochrony praw człowieka. To sprawia, że są to potężne narzędzia wspierające odpowiedzialność liderów. Rządy często nie realizacji zobowiązań określonych w traktatach i konwencjach międzynarodowych, jednak po podpisaniu lub ratyfikowaniu umowy, są oni zobowiązane do przestrzegania tych zobowiązań. Dlatego zwolennicy mogą korzystać z umów międzynarodowych by trzymać rządy odpowiedzialne "
Czy zaskoczyło by cię gdybyś wiedział, że organizacja odpowiedzialna za śmierć milionów aborcji dzieci walczy nieuczciwie? Przeczytaj "Planned Bullyhood: The Truth Behind the Headlines".
Program wymaga również cenzurę programów abstynencji, stwierdzając "kres abstynencji to tylko programy edukacji seksualnej oraz promowanie świadomego podejścia do dowodów kompleksowej edukacji seksualnej".
W całkowitej negacji praw rodzicielskich, dzieci małe, w zależności od grupy, muszą wydać zgodę, zanim ich dane osobowe zostaną "przekazane rodzicom." W rzeczywistości, dzieci mają prawo, mówi IPPF, do "usunięcia przepisów wymagających rodziców, opiekunów lub współmałżonka lub zgody na zaangażowanie młodych ludzi do usług, dostępu do antykoncepcji bezpiecznej opieki aborcyjnej, HIV i testy STI lub leczenia, oraz wszelkie inne seksualne usługi zdrowia".
Doniesiono ostatnio, że Planned Parenthood pracuje w Stanach Zjednoczonych, zawierał link do programu MTV, który koncentrował się na słowie "dziwka"(“Sextra Credit Episode 2”).
"Znajdź miejsce w klasie i pozwól by Francisco na swym wykładzie szkolił cię o dziwczym oszczerstwie!" Powiedział zwiastun nad wideo na stronie Facebook Planned Parenthood. "Wiele osób definiuje dziwkę jako kogoś, kto ma za dużo seksu lub zbyt wielu partnerów - ale według kogo? Wróżki dziwki? "
W USA, Planned Parenthood, narodzie dostarczającym największą liczbę aborcji, ściśle współpracuje z takimi organizacjami jak harcerze dziewczyny (girls scout) na "dotarcie" do młodzieży. Pełny zakres tego związku zostało wyprofilowane przez WND (Girls Scouts Exposed: Lessons In Lesbianism).

Źródło: http://nwonews.pl

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Szpitale płatne jak hotele

Już wkrótce zadłużone szpitale mogą zacząć pobierać od pacjentów opłaty za wyżywienie i zakwaterowanie. Aby temu zapobiec, rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz domaga się od ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza pilnej zmiany ustawy o działalności leczniczej.

Na problem ten zwrócił uwagę Maciej Dercz, radca prawny, autor komentarza do ustawy o działalności leczniczej. Dopatrzył się on w przepisach, że szpitale nie mają już obowiązku zapewnienia pacjentom bezpłatnego wyżywienia i zakwaterowania. W poprzedniej ustawie o zakładach opieki zdrowotnej wprost było napisane, że szpital – oprócz leczenia – ma gwarantować pacjentom także wyżywienie i zakwaterowanie.

Wykorzystując tę nieścisłość, szpitale mogą zacząć pobierać opłaty, zapewniając sobie dodatkowe źródło finansowania. Ministerstwo Zdrowia wie o problemie, lecz uważa, że pacjentom należy się całość świadczenia, bo to wynika z ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. I póki co nie myśli o nowelizacji.

Takiego optymizmu resortu nie podziela jednak rzecznik praw obywatelskich. Prof. Irena Lipowicz domaga się nowelizacji ustawy, by sprawa była jasna i klarowna. Obawy są takie, że kierownicy zadłużonych placówek mogą nie mieć wyjścia i zostaną zmuszeni do skorzystania z tej luki. Samorządy, które same zaczynają mieć problemy finansowe, nie będą w stanie dofinansować placówek. Składki wpływające do Narodowego Funduszu Zdrowia będą w tym roku o ponad miliard złotych niższe, niż planowano. W związku z tym dyrektorzy szpitali nie mają co liczyć na dodatkowe środki z NFZ ani na zwrot za nadwykonania. Pogłębiający się problem zadłużenia spowoduje, że wkrótce dyrektorzy szpitali będą musieli na gwałt szukać dodatkowych możliwości zwiększenia przychodów.

Szpitale już wprowadzają odpłatności, np. za wydanie zaświadczeń o zdrowiu pacjenta czy za pobyt rodzica przy chorym dziecku. Niektóre pobierają od nich opłaty za wyżywienie, pranie, nocleg, użyczenie leżanki czy krzesła. Swój protest w związku z tym stanem przesłał już do ministra zdrowia rzecznik praw dziecka Marek Michalak. Praktyka ta zaczyna przybierać niepokojące rozmiary – zauważa rzecznik. Takie opłaty mogą doprowadzić do tego, że uboższe rodziny zostaną odseparowane od swoich chorych dzieci, choć mają prawo do takich kontaktów, bo gwarantuje im to Konwencja o prawach dziecka.

Istniejąca luka prawna niepokoi, bo pojawiają się opinie, że szansą dla szpitali mogłoby być partnerstwo publiczno-prywatne w zakresie usług hotelarsko-gastronomicznych. Opłaty za pobyt w szpitalu nie są nowością. W większości państw członkowskich Unii Europejskiej pacjent musi ponieść koszty części świadczeń. Opłata za tzw. koszty hotelowe (łóżko plus wyżywienie za każdy dzień pobytu w szpitalu) wynosi w Niemczech 10 euro, w Austrii – 9 euro, we Francji – 13 euro.

Autor: ds
Źródła: GPC, Niezależna.pl
Żródło: nwonews.pl

piątek, 14 grudnia 2012

Pracownik firmy farmaceutycznej o szczepionkach



(…) Jeślibym miał teraz dziecko, to ostatnią rzeczą którą bym dozwolił, jest szczepienie. Przeniósłbym się do innego stanu, jeślibym musiał. Zmieniłbym nazwisko. Zniknąłbym. Razem z rodziną. Nie mówię, że musiałoby do tego dojść. Są sposoby, aby łagodnie obejść ten system, jeśli się wie, jak działać. Są wyjątki (zwolnienia), które można zdeklarować, w każdym stanie, oparte na religijnych przekonaniach czy filozoficznych poglądach. Jeśliby trzeba zadać cios, działałbym (…)
BYŁY PRACOWNIK FIRMY FARMACEUTYCZNEJ MOWI O SZCZEPIONKACH
śr., 9 stycznia 2002

JON RAPPOPORT – http://www.nomorefakenews.com/
Pytanie: Kiedyś był pan pewny, że szczepionki stemplem probierczym dobrej medycyny.
Odpowiedź: Tak, byłem, pomagałem w rozwoju kilku. Nie powiem, których.
Pytanie: Czemu nie?
Odpowiedź: Chcę zachować prywatność.
Pytanie: Myśli pan, że mógłby mieć problemy, jeśliby to wyszło na jaw?
Odpowiedź: Wierzę, że straciłbym emeryturę.
Pytanie: Z jakich powodów?
Odpowiedź: Powody się nie liczą. Ci ludzie mają sposoby, aby wpędzić cię w problemy, kiedy byłeś kiedyś częścią Klubu. Znam jednego czy dwóch, którzy są pod nadzorem i byli molestowani Pytanie: Przez kogo? Odpowiedź: Przez FBI.
Pytanie: Naprawdę? Odpowiedź: Pewnie. FBI użyło innych pretextów. IRS też może się zjawić. Pytanie: Tak wiele dla wolności słowa…
Odpowiedź: Byłem częścią „wewnętrznego kręgu.” Jeślibym teraz zaczął nazywać po imieniu i czynić szczegółowe oskarżenia przeciw badaczom, mógłbym znaleźć się w świecie kłopotów.
Pytanie: Co stoi u podstaw tych molestowań?
Odpowiedź: Szczepionki są ostatnią obroną (redutą) nowoczesnej medycyny. Szczepionki są ostatecznym usprawiedliwieniem ogólnej „świetności”(wspaniałości) nowoczesnej medycyny.
Pytanie: Wierzy pan, że ludziom powinno się pozwolić wybrać, czy brać szczepionki?
Odpowiedź: Na politycznym poziomie, tak. Na naukowym Ludzie potrzebują informacji tak, aby mogli wybrać właściwie. jedną rzeczą jest powiedzieć „wybór jest pewnym dobrem”. Ale kiedy atmosfera jest pełna kłamstw, jak możesz wybrać? Ponadto jeśli FDA (federalna administracja leków) byłaby zasiedlona uczciwymi ludźmi, te szczepionki nie powinny dostać licencji. Byłyby zbadane w każdym calu ich życia.
Pytanie: Istnieją historycy medycyny, którzy twierdzą, że powszechny spadek chorób nie był nastąpił z powodu szczepionek.
Odpowiedź: Wiem, przez lata ignorowałem ich prace.
Pytanie: Czemu?
Odpowiedź: Bałem się, co mógłbym znaleźć. Pracowałem w biznesie opracowującym szczepionki. Moje utrzymanie zależało od kontynuacji tej pracy.
Pytanie: A potem?
Odpowiedź: Poczyniłem własne badania.
Pytanie: Do jakich konkluzji pan doszedł?
Odpowiedź: Spadek chorób nastąpił z powodu ulepszenia warunków życia.
Pytanie: Jakich?
Odpowiedź: Czystsza woda. Zaawansowany system oczyszczania ścieków. Żywienie. Świeższa żywność.Zmniejszenie ubóstwa. Zarazki mogą być wszędzie, ale kiedy jest się zdrowym, nie łapie się tak łatwo choroby.
Pytanie: Co pan poczuł po skompletowaniu własnych badań?
Odpowiedź: Desperację. Zdałem sobie sprawę, że pracowałem w sektorze opartym o kolekcję kłamstw.
Pytanie: Czy niektóre szczepionki są groźniejsze niż inne?
Odpowiedź: Tak, DPT na przykład. Dalej MMR (odra-świnka-różyczka). Ale niektóre partie tej samej szczepionki są groźniejsze niż inne. Natomiast o ile wiem, wszystkie szczepionki są niebezpieczne.
Pytanie: Dlaczego?
Odpowiedź: Z kilku powodów. Wpędzają ludzki system immunologiczny w proces, który zmierza do narażenia na szwank odporności. Mogą właśnie spowodować chorobę, przed którą mają chronić. Mogą spowo dować inne choroby niż te, przed którymi mają chronić.
Pytanie: Czemu więc cytuje nam się statystyki, które wydają się dowodzić, jakoby szczepionki były wyjątkowo skuteczne w wykorzenieniu chorób?
Odpowiedź: Dlaczego? Aby dać iluzję, że szczepionki są użyteczne. Jeśli jakaś szczepionka tłumi widzialne objawy choroby takiej jak odra, każdy przypuszcza, ze ta szczepionka jest sukcesem. Ale pod po wierzchnią ta szczepionka może uszkadzać sam system immunologiczny. A jeśli spowoduje inne choroby – powiedzmy zapalenie opon mózgowych – fakt jest zamaskowany, ponieważ nikt nie wierzy, że to zrobiła szczepionka. Związek zostaje wtedy przeoczony.
Pytanie: Mówi się, że szczepionka na ospę zlikwidowała ją w Anglii.
Odpowiedź: Tak się mówi, ale kiedy studiuje się dostępne statystyki, otrzymuje się inny obraz.
Pytanie: Jaki?
Odpowiedź: Były miasta w Anglii, gdzie ludzie nieszczepieni nie zachorowali. A były inne miasta, gdzie byli szczepieni i doświadczali tam epidemii. Ilość przypadków ospy od lat stale malała, jeszcze zanim wprowadzono szczepionki.
Pytanie: Tak więc mówi pan, że byliśmy częstowani fałszywą historią.
Odpowiedź: tak, to dokładnie to, co właśnie mówię. To jest historia, która była podgotowana dla przekonania ludzi, ze szczepionki są niezmiennie bezpieczne i skuteczne.
Pytanie: Pracował pan w laboratoriach, gdzie priorytetem jest czystość.
Odpowiedź: Publika wierzy, że te laboratoria, zakłady wytwarzające są najczystszymi miejscami na świecie. To nie jest prawda. Zanieczyszczenia pojawiają się w każdym czasie. Dostają się do szczepionek wszelkiego rodzaju śmieci.
Pytanie: na przykład SV40 małpi wirus wkrada się w szczepionki polio.
Odpowiedź: Tak, to się zdarzyło. Ale to nie to, co mam na myśli. SV40 dostał się do szczepionki polio, ponieważ ta była produkowana z użyciem małpich nerek. Ale mówię o czymś innym. O aktualnych warun kach w laboratorium. O błędach. Niedbalstwie. SV40, który później znajdywano w guzach rakowych, to jest to, co nazwałbym problemem strukturalnym. To była akceptowana część procesu wytwarzania. Jeśli używasz małpich nerek, otwierasz drzwi dla zarazków, których nie znasz, a które są w tych nerkach.
Pytanie: OK, zostawmy te rozróżnienia pomiędzy różnymi rodzajami zanieczyszczeń na moment. Jakie zanieczyszczenia znalazł pan w czasie lat pracy ze szczepionkami?
Odpowiedź: Dobrze. Dam panu coś, do czego ja doszedłem i co znaleźli moi koledzy. To jest częściowa lista. W Rimavex – szczepionce p. odrze, znaleźliśmy różne kurze wirusy. W szczepionce polio – acanthamoebę, która jest zwana „pożeraczką mózgu. Małpie cytomegalovirusy w szczepionce polio. Małpie mgliste wirusy („foamy virus”) w szczepionce rotawirusowej. Wirusy ptasiego raka w szczepionce MMR (odra-świnka-różyczka). Różne mikroorganizmy w wąglikowej. Znalazłem potencjalnie niebezpieczne inhibitory enzymów w licznych szczepionkach. Kacze, psie i królicze wirusy w szczepionce p. różyczce. Wirusa ptasiej białaczki (Avian leucosis virus) w szczepionce na grypę. Pestiwirusa w szczepionce MMR (odra-świnka-różyczka).
Pytanie: Proszę mi pozwolić ująć to wprost. Te wszystkie zanieczyszczenia nie przynależą do szczepionki.
Odpowiedź: Tak jest. I jeśli próbujesz skalkulować, jakie zniszczenia mogą spowodować te zanieczyszczenia, naprawdę nie wiemy tego, ponieważ nikt tego nie testował, albo tylko odrobinę. To gra w ruletkę. Stawiasz swój los. Podobnie większość ludzi nie wie, że niektóre szczepionki polio, na adenowirusa, różyczkę czy wzw A i odrę były wyprodukowane z tkanki abortowanego ludzkiego płodu. Znalazłem to, co uważałem za fragmenty bakterii i poliowirusa w tych szczepionkach od czasu do czasu – które mogły pochodzić od tkanki płodu. Kiedy patrzy się na zanieczyszczenia w szczepionkach, można otrzymać materiał, który jest zagadkowy. Wie się, że nie powinno go tu być, ale nie wie się dokładnie, co się otrzymało. Znalazłem coś, co uważałem za bardzo mały „fragment” ludzkiego włosa czy śluzu. Znalazłem coś, co może być nazwane tylko „obcym białkiem”, które może znaczyć prawie wszystko. Może oznaczać proteiny z wirusów.
Pytanie: Słyszę dzwonki alarmowe zewsząd….
Odpowiedź: A jak pan myśli, jak ja się czułem? Pamiętajmy, że ten materiał wchodzi prosto do strumienia krwi nie przechodząc przez normalne bariery immunologiczne.
Pytanie: Jak przyjęto pańskie odkrycia?
Odpowiedź: Zazwyczaj to było „nie martw się”, „nie można temu pomóc”. W produkcji szczepionek, jeśli używasz tkanek różnych zwierząt, to jest miejsce, gdzie wchodzi ten rodzaj zanieczyszczeń. oczywiście nie wspominam tu nic o standardowych chemikaliach takich jak formaldehyd, rtęć i aluminium, które są celowo w recepturze szczepionek.
Pytanie: Ta informacja powala z nóg….
Odpowiedź: Tak. A wymieniłem tylko kilka z biologicznych zanieczyszczeń. Kto wie, jak wiele innych tam jest? Innych, których nie znajdujemy, bo ich nie myślimy, by ich tam szukać. Jeśli tkanka powiedzmy z ptaka jest używana do produkcji szczepionki, jak wiele możliwych zarazków może być w tej tkance? Nie mamy pojęcia. Ani czym mogą być, ani jakie efekty mogą mieć w ludziach.
Pytanie: A co poza sprawą czystości?
Odpowiedź: Mamy do czynienia z podstawowym fałszywym założeniem o szczepionkach. Że od wewnątrz
stymulują immunologiczny system do kreacji warunków dla odporności przeciw chorobie. To złe założenie. To tak nie działa. Szczepionki, przypuszcza się, że stwarzają przeciwciała, które pośrednio dają ochronę przeciw chorobie. Jednakże system immunologiczny jest o wiele większy i bardziej skomplikowany niż antyciała i związane z nimi „komórki zabijające” (killer cells).”
Pytanie: A co jest immunologicznym systemem?
Odpowiedź: Całe ciało, naprawdę. A także dusza. To jest cały immunologiczny system, można powiedzieć. To dlatego w środku epidemii są takie jednostki, które pozostają zdrowe.
Pytanie: A zatem poziom ogólnego zdrowia jest bardzo ważny.
Odpowiedź: Więcej niż ważny – po prostu nieodzowny dla życia.
Pytanie: Jak szczepienne statystyki są fałszywie prezentowane?
Odpowiedź: Na różne sposoby. Na przykład załóżmy, że 25 ludzi dostało szczepionkę na hepatitis B i zachorowało na to. Hep B jest chorobą wątroby. Ale możesz nazwać chorobę wątroby w różny sposób. Możesz
zmienić diagnozę. Wtedy ukryłeś przyczynę sprawczą problemu.
Pytanie: czy to się zdarza?
Odpowiedź: W każdym czasie. To MUSI się zdarzać, jeśli doktorzy automatycznie zakładają, że ludzie dostający szczepionki nie zapadają na choroby, od których, jak się przypuszcza, są chronieni. A to jest dokładnie to, co lekarze zakładają. To błędne koło w rozumowaniu. To system zamknięty. Nie dopuszcza błędów. Żadnego możliwego błędu. Jeśli osoba zaszczepiona na hepatitis zapada na hepatitis czy na jakąś inną chorobę, automatyczne założenie jest takie, że szczepienie nie ma związku z chorobą.
Pytanie: Ilu doktorów dopuszczających problematyczność szczepionek pan spotkał w latach pracy z szczepionkowym establishmentem?
Odpowiedź: Żadnego. Było kilku, którzy prywatnie kwestionowali to, co robią. Ale nigdy nie poszli do publiki, nawet wewnątrz swego towarzystwa.
Pytanie: Co było dla pana punktem zwrotnym?
Odpowiedź: Miałem przyjaciela, którego dziecko zmarło po szczepionce DPT.
Pytanie: czy pan badał sprawę?
Odpowiedź: tak, nieformalnie. Odkryłem, że dziecko było kompletnie zdrowe przed szczepieniem. Nie było żadnej przyczyny dla jego śmierci, z wyjątkiem szczepionki. To spowodowało moje wątpliwości. Oczywiście chciałem wierzyć, że dziecko dostało zły zastrzyk ze złej serii. Ale jak spojrzałem na to z perspektywy, odkryłem, że to nie był przypadek. Wciągnęło mnie to w spiralę wątpliwości, która zwiększała się w miarę upływu czasu. Kontynuowałem badania. Odkryłem, ze w przeciwieństwie do tego, co myślałem, szczepionki nie są testowane w naukowy sposób.
Pytanie: Co to ma znaczyć?
Odpowiedź: Przykładowo, żadne długoterminowe studia nie są przeprowadzane na żadnej ze szczepionek. Długoterminowe śledzenie nie jest przeprowadzane w żaden staranny sposób. Dlaczego? I znowu dlatego, że zakłada się, że szczepionki nie powodują problemów. Jeśli tak, to po co sprawdzać? Na szczycie tego, reakcja poszczepienna definiowana jest tak, że wszystkie złe reakcje pojawiają się wkrótce po tym, jak zostanie podana. Ale to nie ma sensu.
Pytanie: Dlaczego nie ma sensu?
Odpowiedź: Bo szczepionki działają w ciele przez długi czas po tym, jak zostały podane. Reakcja może być stopniowa. Zniszczenie może być stopniowe. Neurologiczne problemy mogą rozwijać się długo. Dzieje się to w różnych warunkach, nawet zgodnie z konwencjonalną analizą. Dlaczego miało by być inaczej w przypadku szczepionek? Jeśli chemiczne zatrucie może wystąpić stopniowo, czemu ma tak nie być w przypadku szczepionek zawierających rtęć?
Pytanie: I to jest to, co pan odkrył?
Odpowiedź: Tak. Mamy do czynienia z korelacjami w czasie. Korelacje nie są doskonałe. Ale jeśli weźmie się 500 rodziców, których dzieci cierpią na neurologiczne zniszczenia w okresie 1 roku po szczepionce, to powinno być wystarczające do wywołania intensywnego śledztwa.
Pytanie: Czy to wystarczyło?
Odpowiedź: Nie. Nigdy. To właśnie mówi panu coś.
Pytanie: Co takiego?
Odpowiedź: Że ludzie robiący takie badania naprawdę nie są zainteresowani w patrzeniu na fakty. Zakładają, że szczepionki są bezpieczne. Zatem jeśli badają, niezmiennie uwalniają szczepionki od zarzutów. Powiadają, „szczepionki są bezpieczne”. Ale na czym opierają swe sądy? Na definicjach i ideach, które automatycznie wykluczają potępienie szczepionek.
Pytanie: Są liczne przypadki, kiedy kampania szczepienna się załamywała. Gdzie ludzie zapadali na choroby, przeciw którym byli szczepieni.
Odpowiedź: Tak było wiele takich przypadków, ale oczywistość jest po prostu ignorowana i pomniejszana. Experci powiadają, jeśli w ogóle coś mówią, że to izolowana sytuacja, ale w ogóle szczepionki okazały się bezpieczne. Ale jeśli doda się wszystkie przypadki kampanii szczepiennych, w których pojawiły się choroby i zniszczenia, zdajesz sobie sprawę, że to NIE są izolowane sytuacje.
Pytanie: Czy kiedykolwiek dyskutował pan o tym, o czym my teraz, z kolegami, kiedy pan jeszcze pracował w szczepiennym establishmencie?
Odpowiedź: Tak.
Pytanie: I co się działo?
Odpowiedź: Kilka razy mi powiedziano, żebym siedział cicho. Postawiono jasno, że powinienem wrócić do roboty i zapomnieć o obawach. Czasami spotykałem strach. Koledzy próbowali mnie unikać. Czuli, że mogli być zaetykietowani jak „winni przez połączenie (związek).” Koniec końców pozostałem sobą. Upewniłem się, że nie stwarzam sobie problemów.
Pytanie: jeśli szczepionki szkodzą, czemu są podawane?
Odpowiedź: Po pierwsze nie ma żadnego „jeśli”. One szkodzą. Trudniejszą kwestią jest określić, czy szkodzą u tych ludzi, którzy nie wykazują oznak szkody. Trzeba by mieć do czynienia z badaniami, które powinny być wykonane, a nie są. Badacze powinni odkryć rodzaj mapy czy diagramu, który pokaże dokładnie, co robią szczepionki w ciele od momentu wejścia. Badania nie były przeprowadzane. Co do tego, dlaczego są dawane, możemy siedzieć tu dwa dni i dyskutować o powodach. Powiadał pan wielokrotnie, że na różnych miejscach w tym systemie ludzie mogą mieć różne interesy i motywy.
Pieniądze, strach przed utratą pracy, pragnienie prestiżu, nagród, promocji, awansu, błędny idealizm, bezmyślność, itd. Ale na najwyższych poziomach medycznego kartelu, szczepionki są na topie priorytetów, ponieważ powodują osłabienie systemu immunologicznego. Wiem, że to trudne do zaakceptowania, ale taka jest prawda. Medyczny kartel na najwyższym poziomie nie jest po to, aby pomóc ludziom, ale by ich osłabić i szkodzić im. Zabić ich. W jednym punkcie mej kariery miałem długą rozmowę z człowiekiem zajmującym wysoką pozycję rządową w Afrykańskim państwie. Powiedział mi, ze był tego dobrze świadom. Powiedział, że WHO jest na czole tych interesów depopulacyjnych. To jest podziemie w Afryce, można powiedzieć, utworzone z różnych oficjeli, którzy poważnie próbują odmienić los biednych. Ta sieć ludzi wie, o co chodzi. Że szczepionki zostały użyte, i są nadal, aby zniszczyć ich kraje i uczynić łatwym łupem dla globalistycznych potęg. Miałem możliwość rozmawiać z różnymi z tych ludzi z tej sieci.
Pytanie: Czy Thabo Mbeki, prezydent Południowej Afryki jest świadom tej sytuacji?
Odpowiedź: Powiedziałbym, że częściowo świadomy. Może nie jest do końca przekonany, ale jest na drodze odkrycia całej prawdy. Już wie, że HIV to oszustwo, że lekarstwa na AIDS są trujące i niszczą system immunologiczny. Wie, że jeśliby mówił otwarcie o problemie szczepionek, byłby zamianowany lunatykiem. Ma już dość kłopotów po swej postawie wobec problemu AIDS.
Pytanie: Co to za sieć, o której pan mówi?
Odpowiedź: Zgromadziła ogromną ilość danych o szczepionkach. Problemem jest, jak zmontować strategię, która doprowadzi do sukcesu. Dla tych ludzi to trudna sprawa.
Pytanie: A w krajach zindustrializowanych?
Odpowiedź: Medyczny kartel ma szpony, ale one się zmniejszają. Głównie z powodu ludzkiej wolności do kwestionowania lekarstw. Jednakże jeśli sprawa wyboru (prawo do zażycia lub odrzucenia jakiegokolwiek leku) nie nabierze pary, przyjdą obowiązkowe szczepienia przeciwko broni biologicznej. To ważny czas.
Pytanie: Strach przed szczepionką hepatits B wydaje się dobra okazją.
Odpowiedź: Tak tez i ja myślę. Powiedzieć, że dzieci muszą dostać tą szczepionkę i potem przy następnym oddechu, że człowiek zaraza się hep B z sexualnych kontaktów i wspólnych igieł jest śmiesznym zestawieniem. Medyczne władze próbują kryć się mówiąc, ze 20,000 czy coś około tego dzieci w USA łapie żółtaczkę B każdego roku z powodu nieznanych przyczyn i dlatego każde dziecko musi dostać szczepionkę. Kwestionuję tę liczbę 20,000 i tzw. „studia”, z których wynika.
Pytanie: Andrew Wakefield, Brytyjski Med. Dokt., który odkrył związek m. szczepionką MMR i autyzmem, właśnie wyleciał ze swej pracy w Londyńskim szpitalu.
Odpowiedź: Tak, Wakefield dokonał wielkiego dzieła. Odkryte przezeń korelacje pomiędzy szczepionką i autyzmem są kapitalne. Może wie pan, ze żona Tony Blaira zaangażowana jest w alternatywną medycynę.  Jest możliwość, ze ich dziecko nie dostało szczepionki MMR. Blair ostatnio ominął tę kwestię w wywiadach prasowych i sprzeciwił się wobec nich po prostu uznając to za wtrącanie się w „życie osobiste rodziny”. W każdym przypadku wierzę, że jego żona była uciszona. Jeśliby miała szansę wierzę, że przynajmniej współczułaby z tymi rodzinami, które wystąpiły i których dzieci były poważnie uszkodzone przez szczepionkę MMR.
Pytanie: Brytyjscy reporterzy powinni przedostać się do niej.
Odpowiedź: Próbowali. jednak myślę, że zawarła z mężem umowę milczeć, nieważne jaką. Mogłaby zrobić wiele, jeśliby złamała umowę. Powiedziałem, że jest pod presją, ale nie ze strony męża. na poziomie, jaki  zajmuje MI6 i Brytyjskie władze zdrowia wchodzą w grę. To materia uważana za domenę bezpieczeństwa narodowego.
Pytanie: Tak, to bezp. narodowe, a wcześniej mówił pan o medycznym kartelu.
Odpowiedź: To bezp. globalne. Kartel operuje w każdym narodzie. Zazdrośnie strzeże świętości szczepionek. Ich kwestionowanie jest na tym samym poziomie jakby watykański biskup kwestionował świętość sakramentu Eucharystii w kościele katolickim (Zatem bałwochwalstwo!!! – przyp. tłum.).
Pytanie: Wiem, ze w Hollywood gwiazda twierdząca publicznie, że nie weźmie szczepionki, popełnia samobójstwo w karierze.
Odpowiedź: Hollywood jest silnie związany z medycznym kartelem. Są różne tego przyczyny, ale jedna to po prostu taka, ze sławny aktor przyciąga uwagę wielkiej publiczności jeśli mówi COKOLWIEK. W 1992, byłem obecny na waszej demonstracji przeciw FDA w Los Angeles. Jeden czy dwóch aktorów mówiło przeciw FDA. Od tego czasu byłbyś mocno ściśnięty, jeślibyś miał znaleźć aktora mówiącego cokolwiek przeciw medycznemu kartelowi.
Pytanie: A co w Narodowym Instytucie Zdrowia, jaki jest nastrój i stan umysłów?
Odpowiedź: Ludzie konkurują ze sobą o pieniądze na badania. Ostatnią rzeczą, o jakiej myślą jest rzucić wyzwanie panującemu status quo. Są w stanie wojny międzyzakładowej o te pieniądze. Nie potrzebują dodatkowych kłopotów. To jest bardzo izolowany system. Zależy od idei, która mówi o tym, że nowoczesna medycyna jest bardzo skuteczna na każdym polu. Dopuścić systemowe problemy w jakiejś dziedzinie to rzucić wątpliwości na całe przedsięwzięcie. Można by zatem pomyśleć, że NIH jest ostatnim miejscem do organizowania demonstracji. Ale odwrotność tego jest prawdą. Jeśliby 5 000 ludzi pokazało się tam żądając pokazania aktualnych korzyści z takiego systemu badań, żądając wiedzy na temat realnych korzyści zdrowotnych, jakie odniosła publika z miliardów USD zmarnowanych na ten instytut, to może by coś się zaczęło. Może jakaś iskra by poszła. W wyniku dalszych demonstracji można by dostać różnego rodzaju „spady informacyjne”, ktoś mógłby zapoczątkować jakieś przecieki.
Pytanie: Dobra myśl.
Odpowiedź: Ludzie w garniturach stojący tak blisko tych budynków, na ile policja pozwoli. W garniturach biznesowych, dresach, matki i dzieci. Z dobrobytu i z biedy. Wszystkie rodzaje ludzi.
Pytanie: A co z połączoną destrukcyjną mocą licznych szczepionek dawanych dzieciom w dzisiejszych czasach?
Odpowiedź: To parodia i przestępstwo. Nie ma żadnych realnych studiów żadnego stopnia głębokości, które by były nad tym prowadzone. Zakłada się, że szczepionki są bezpieczne, a zatem dowolna ich ilość dawana dzieciom razem również jest bezpieczna. Ale prawda jest taka, że szczepionki nie są bezpieczne. Zatem potencjalne zniszczenie zwiększa się, kiedy daje się ich wiele w krótkim okresie czasu.
Pytanie: Właśnie mamy jesienny sezon szczepienny.
Odpowiedź: Tak, jakby tylko te zarazki na jesieni leciały do USA z Azji. Publika łyka tę przesłankę. Gdyby to zdarzyło się w kwietniu, to jest to przeziębienie. Jak w październiku – to grypa.
Pytanie: Czy żałuje pan wielu lat pracy na tym polu?
Odpowiedź: Tak, ale po tym wywiadzie trochę mniej. I pracuję na inne sposoby. Daję informacje pewnym ludziom kiedy uważam, że użyją ich dobrze.
Pytanie: Jaka jest jedna rzecz, którą chciałby pan, by była rozumiana przez publikę?
Odpowiedź: Że ciężar dowodu ustalającego bezpieczeństwo i skuteczność szczepionek spoczywa na ludziach, którzy je produkują i licencjonują dla publicznego użytku. Tylko tyle. Ciężar dowodu nie tkwi na mnie czy tobie. A dla dowodu potrzeba dobrze zaprojektowanych długoterminowych studiów. Potrzeba szerokiego śledzenia. Trzeba przeprowadzać wywiady z matkami i uważać na to, co mówią o dzieciach i co zdarzyło się po szczepieniach. Trzeba tych rzeczy – ale ich nie ma.
Pytanie: Nie ma tych rzeczy?.
Odpowiedź: Nie ma.
Pytanie: Aby uniknąć pomieszania, proszę o powtórzenie w krótkim przeglądzie jeszcze raz problemów chorobowych, jakie mogą spowodować szczepionki. Jakie choroby, jak to się dzieje.
Odpowiedź: Mówimy tu o dwóch potencjalnie szkodliwych sprawach. Pierwsza, że można dostać chorobę ze szczepionki, która jest uważana za coś, co go przed nią ochroni. Ponieważ jakaś wersja choroby jest w szczepionce – by od tego zacząć. Po drugie nie zachoruje na TĄ chorobę, ale w jakimś czasie później, być może zaraz, a może i nie zaraz, zachoruje na coś innego wywołanego przez szczepionkę. Może to być autyzm, coś, co będzie zwane autyzmem, a może jakaś inna choroba jak zapalenie opon mózgowych. Może zostać mentalnie ograniczony.
Pytanie: Czy jest jakiś sposób porównania względnej częstotliwości tych dwóch spraw?
Odpowiedź: Nie. Ponieważ ich śledzenie jest prawie żadne. Możemy tylko zgadywać. Jeśli się zapytać o to, czy z populacji 100 tys. dzieci zaszczepionych na odrę, jak wiele z nich zapadnie na nią, a u jak wielu rozwiną się inne problemy od szczepionki, nie ma wiarygodnej odpowiedzi. To jest to, co ja mówię.
Szczepionki to zabobony. A z zabobonami jest tak, że nie można z nich otrzymać użytecznych faktów. Można tylko dostać bajki, z których większość zaprojektowano po to, by podsycić zabobon. Ale po tak wielu kampaniach szczepiennych możemy połączyć w całość jakąś historię, która objawia bardzo niepokojące rzeczy. Ludzie zostali poszkodowani, a szkoda jest realna i może być głęboka i oznaczać śmierć. Szkoda NIE jest ograniczona do kilku przypadków, jak nas się chce przywieść do wiary. W USA istnieją grupy matek, które świadczą (zeznają) o autyzmie i dziecięcych szczepionkach. Przychodzą i występują na spotkaniach. Istotnie próbują wypełnić lukę stworzoną przez badaczy i lekarzy, którzy wypinają tyłki na całą sprawę.
Pytanie: Proszę mi pozwolić zapytać o to. Jeśli wziąć dziecko, powiedzmy z Bostonu i wychować je za pomocą dobrego jedzenia, ćwiczeń każdego dnia i byłoby kochane przez rodziców i nie dać mu szczepionki na odrę, jaki byłby jego zdrowotny status w porównaniu do przeciętnego dziecka z Bostonu jedzącego słabo i siedzącego 5 godzin przed TV dziennie, które dostanie szczepionkę na odrę?
Odpowiedź: Oczywiście grają tu rolę różne czynniki, ale założyłbym się o lepszy status zdrowotny pierwszego dziecka. Jeśli złapie odrę, jeśli będzie w wieku 9 lat, są szanse, że będzie o wiele lżejsza, niż w przypadku 2-go dziecka. Założyłbym się o pierwsze dziecko za każdym razem.
Pytanie: Jak długo pan pracował ze szczepionkami?
Odpowiedź: Więcej niż 10 lat.
Pytanie: Spoglądając teraz wstecz, czy może pan przypomnieć sobie jakąś dobrą przyczynę by powiedzieć, że szczepionki są skuteczne?
Odpowiedź: Nie, nie mogę. Jeślibym miał teraz dziecko, to ostatnią rzeczą którą bym dozwolił, jest szczepienie. Przeniósłbym się do innego stanu, jeślibym musiał. Zmieniłbym nazwisko. Zniknąłbym. Razem z rodziną. Nie mówię, że musiałoby do tego dojść. Są sposoby, aby łagodnie obejść ten system, jeśli się wie, jak działać. Są wyjątki (zwolnienia), które można zdeklarować, w każdym stanie, oparte na religijnych przekonaniach czy filozoficznych poglądach. Jeśliby trzeba zadać cios, działałbym.
Pytanie: Ale teraz istnieją wszędzie dzieci, które dostały szczepionki i wydają się być zdrowe.
Odpowiedź: Kluczowym słowem jest tu „wydawać się”. A co z tymi dziećmi, które nie mogą skoncentrować się na nauce? Które mają napady wściekłości od czasu do czasu? Które nie całkiem posiadają swe mentalne zdolności? Wiem, że jest wiele takich przypadków dla wszystkich tych upośledzeń, ale szczepionki są jedną przyczyną. Nie ryzykowałbym. Nie widzę racji, dla której można ryzykować. Mówiąc szczerze, nie widzę racji, aby pozwalać rządowi mieć tu ostatnie słowo. Rządowa medycyna z mego doświadczenia jest często sprzecznością w terminach. Można mówić o jednym czy drugim, ale nie o dwóch („You get one or the other, but not both”).
Pytanie: Tak dochodzimy do poziomu graczy na scenie.
Odpowiedź: Tak. Pozostawmy tych, którzy chcą brać szczepionki i skłaniających się do tego, by je brać. Ale jak powiedziałem wcześniej, nie ma poziomu graczy na scenie, jeśli scena jest usiana kłamstwami. I kiedy chodzi o dzieci, to rodzice podejmują decyzje. Ci rodzice potrzebują poważnej dawki prawdy.
A co z dzieckiem, o którym mówiłem, że zmarło od szczepionki DPT? Na podstawie jakiej informacji działają rodzice? Mogę wam powiedzieć, że to strasznie zaważyło. To nie była realna informacja.
Pytanie: Ludzie propagandy medycznej wespół z prasą, straszą rodziców piekłem strasznych scenariuszy o tym, co się zdarzy, jeśli ich dziecko nie dostanie szczepionki.
Odpowiedź: usiłują uczynić z tego przestępstwo, jeśli odmawia się wzięcia szczepionki. Przyrównują to do złego rodzicielstwa. Zwycięża się to lepszą informacją. To zawsze jest wyzwaniem, żeby buntować się przeciw władzom. I tylko ty decydujesz się, czy to zrobić. To jest zawsze odpowiedzialność każdej osoby, aby kształtować swą duszę. Medyczny kartel lubi ten zakład. On zakłada się, że strach zwycięży.
==================================
Dr. Mark Randall jest pseudonimem badacza, który pracował wiele lat w laboratoriach głównych farmaceutycznych firm i amerykańskiego rządowego Narodowego Instytutu Zdrowia. Mark odszedł na emeryturę w ostatniej dekadzie. Powiada, ze był zdegustowany tym, „co wykrył o szczepionkach”.
Jak wiecie, od startu serwisu „nomorefakenews” (nigdy więcej kanciarskich wiadomości), zapoczątkowałem atak przeciw nienaukowym i niebezpiecznym stwierdzeniom o bezpieczeństwie i skuteczności szczepionek. Mark był jednym z mych źródeł. Nie jest zbyt chętny do rozmów, nawet pod osłoną anonimowości, ale przy obecnym kroku, by uczynić szczepionki obowiązkowymi, z czyhającymi karami jak kwarantanna -zdecydował się przerwać milczenie. żyje komfortowo na emeryturze, ale jak wiele z mych długoterminowych źródeł, zyskał świadomość o swej poprzedniej robocie. Jest świadomy o zasięgu medycznego kartelu i jego celach depopulacyjnych, kontroli umysłów i ogólnego osłabienia populacji.
ŻADNA INFORMACJA TUTAJ UZYSKANA NIE JEST POMYŚLANA JAKO MEDYCZNA CZY PRAWNA PORADA. DECYZJA CZY SZCZEPIĆ JEST TWOJA I TYLKO TWOJA.

Źródło: www.monitor-polski.pl

czwartek, 13 grudnia 2012

Piramidy w Bośni całkowicie zmienią historię gatunku ludzkiego


Temat zapewne znany jest wielu z was, jednak ciągle jest niezbyt popularny w mediach tzw. mainstreamowych. Owszem, zaczyna się już o nich mówić, ale tylko dlatego, że dostępne już są liczne publikacje w internecie.
Piramidy w Bośni naruszają status quo nie tylko współczesnej historii, ale i antropologii, paleontologii oraz, fizyki.
David Icke w niedawnej 48-godzinnej audycji Alexa Jonesa „The money bomb”, świetnie określił naszą całą wiedzę jako projekcję, którą się nam przedstawia i którą uznajemy za prawdziwą. Jednak cała współczesna nauka jest wielką manipulacją, mającą na celu kontrolowanie społeczeństwa. Wg. Icke, kontrolowani jesteśmy przez agentów istot funkcjonujacych w innych częstotliwościach elektromagnetycznych, a więc dla nas niezauważalnych. Można się z tym zgodzić lub nie, ale jedno jest pewne – wiele spraw jest przed nami ukrywanych, a jak coś już wyjdzie na światło dzienne to działają potężne siły, które nie dopuszczają do tego by to dotarło do powszechnej świadomości.  Tak było np. z technologiami Tesli, tak jest też z prawdziwą historią piramid egipskich. To samo, a może szczególnie dotyczy to też piramid w Bośni.

Odkrycie w 2005 roku priramid w Bośni przez emigranta bośniackiego Semira Osmanagicha miało szybko stać się sensacją światową, jednak po 7 latach nadal niewiele się o tym mówi i pisze.  W badaniach archeologicznych uczestniczą niemal wyłącznie wolontariusze i ludność miejscowa, której Osmanagich płaci w własnej kieszeni i datków na fundację. Mimo że jest człowiekiem majętnym, jego firma w Teksasie zatrudnia pnad 50 osób, mimo, że miał poparcie rządu Bośni, niewiele może zrobić by piramidy w Bośni znalazły się na pierwszych stronach gazet. Przewodząca badaniom archeologicznym Włoszka dr Sara Acconci twierdzi wprost, że poświęciła swoją karierę, gdyż oświadczono jej wprost, że jeśli się tym zajmie, to już nigdy nie będzie mogła znaleźć pracy jako archeolog. Mimo to dołączają do niej kolejni śmiałkowie z tej profesji, także z Egiptu i inych państw. Notki w Wikipedii potwierdzają tylko, że znani i cenieni profesorowie powinni zostać zaliczeni już do skamieniałości, a nie do świata naukowego.

wyniki badań C14 potwierdzają szokujący wiek piramidy
Ponieważ archeologowie na zachodzie sprawę ignorowali, Osmanagich zdecydował się na zaangażowanie rosyjskiej Akademii Nauk Naturalnych, do której wstąpił jako zagraniczny członek. Wynik niedawnej rosyjskiej ekspertyzy z użyciem węgla radioaktywngo C14 przeszedł wszelkie oczekiwania. Materiał organiczny znaleziony w głębszych wartwach pokrywających piramidę ma ok. 25,000 lat. Odkrycie to całkowicie zaprzecza sumeryjskiemu i babilońskiemu pochodzeniu naszej cywilizacji, stawia też w innym świetle kulturę Egiptu i pochodzenia jego piramid.Po tym odkryciu możemy więc śmiało przypuszczać, że Słowianie mogą być najstarszym cywilizowanym narodem na Ziemi, choć jeszcze nie ma dowodów na to, że to my budowaliśmy piramidy w Bośni. Osmanagich przypuszcza, że piramidy budowali Illyrianie, tajemniczy lud zamieszkujący Bałkany na długo przed osiedleniem się tu Słowian. Badania węglem C14 stawiają jednak i tę hipotezę pod znakiem zapytania.
Co takiego odkryli badacze w bośniackich piramidach, że można mówić o odkryciu stulecia, a może i tysiąclecia? Otóż:
  • Piramidy Słońca i Księżyca (tak zostały nazwane przez  Osmanagich) są większe od piramidy Cheopsa. Piramida Słońca ma ponad 220 metrów, a jeszcze nie dokopano się do jej podstawy.
  • Budowle wykonała wysoko rozwinięta cywilizacja, która posiadła być może umiejętność posługiwania się siłą antygrawitacji. Trudno sobie wyobrazić by tysiące wielotonowych bloków można było przetransportować prymitywnymi narzędziami.
  • Pod piramidami wydrążone są dziesiątki mil podziemnych tuneli, prace badawcze są dopiero na etapie wstępnym, ale już odkryto np. wielkie ceramiczne bloki o masie prawie 9,000 ton. Współczesna technika nie zna sposobu by przemieszczać takie ciężary.
  • Archeologowie przyznają, że są tam struktury nigdy wcześnej przez nich nie widziane i że na pewno jest to twór człowieka.
  • Piramidy są pokryte warstwami wielkich bloków z polerowanego kamienia i ze specjalnej mieszanki na przemian z warstwą gliny. Mieszanka cementowa ma twardość przewyższają 5-krotnie współczesne materiały budowlane.
  • Że piramida Słońca jest dziełem człowieka świadczy także jej kształt i ułożenie. Jej forma jest symetryczna, a ustawienie względem kardynalnych punktów kompasu niemal dokładne - nawet dokładniejsze niż w przypadku piramidy Cheopsa. Inne wzgórze ma z kolei kształt trójkąta. Nie może być też przypadkiem, że położenie trzech głównych piramid wobec siebie tworzy trójkąt równoboczny.
  • Piramida Słońca emituje sygnał elektromagnetyczny 28 KHz w słupie o średnicy ok. 4 metrów. Co najdziwniejsze, siła sygnału się zwiększa wraz ze wzrostem odległości od piramidy. Być może jest to elektrownia wykorzystująca technologię podobną do odkrytej przez Nicola Teslę.
  • Odkrywane są kamienie z dziwnymi wyrytymi napisami, które czekają na rozszyfrowanie.
Jest to więc największy geo-technologiczny projekt świata, który powinien zaangażować specjalistów z każedej dziedziny nauki. I chyba tak się jednak stanie, gdyż informacji o piramidach nie da się już ukryć. Do miejscowości Vysoko już teraz przyjeżdżają setki tysięcy turystów rocznie, a przecież jest to dopiero początek.
Nie można mieć wątpliwości, że w przeszłości były wielkie cywilizacje, nawet poteżniejsze od obecnej. I coś powodowało, że upadały, a ludzkość musiała się odradzać niemal od początku. Zapisy na ten temat można znaleźć w księgach starożytnych z Biblią włącznie, jednak człowiek nie potrafi się uczyć na błędach i znów doprowadza do krytycznej sytuacji, gdy nasz los wisi na włosku.
O piramidach w Bośni i tej starożytnej cywilizacji wszyscy powinni wiedzieć. Powinniśmy też znać przyczynę zagłady tych ludzi – czy była to katastrofa naturalna, czy też wielka wojna? A może opuścili nasz glob z jakichś powodów?  Zdjęcia innych obiektów w naszym Układzie Słonecznym - Księżyca i Marsa, wskazują na to, że i tam mogą być piramidy. A niby dlaczego nie?
Materiały:

Źródło: http://www.monitor-polski.pl

Ciasteczkowy ma spore wątpliwości do tego typu rewelacji. Ale uważa, że wiedzy nigdy za wiele...